Moje dziecko do 3-miesiąca życia było aniołkiem. I do dzisiaj nim jest, ale nie w nocy.
W nocy budzi się wielokrotnie, to na jedzenie, to na smoczek, to na przytulenie.
Próbowaliśmy już wielu metod, nawet wymieniliśmy łóżeczko, materac. Synek usypia sam bez problemów. Problemy zaczynają się między 23 a 2 rano. Robiliśmy badania, to nie kolki, żadna bakteria, ani ząbki. Eksperymentowałam z temperaturą, ze wszystkim.
Lekarze mówią, że to taki typ i trzeba czekać aż przejdzie. Więc absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniem Teo - że, poczekajcie, zacytuję - ''Jeśli dziecko jest zdrowe, czuje się bezpiecznie i ma dobry pokarm jest grzeczne, spokojne, a pierwsze miesiące życia przesypia w KAŻDYM przypadku.'' oraz ''To nie zależy od dziecka tylko od matki. Jeśli matka jest spokojna, dziecko jest spokojne. Jeśli matka śpi razem z dzieckiem, to budzi się w nocy jedynie na karmienie i rano oboje są radośni i wyspani.''.