Jezeli macie zakupiona wycieczke, a zdarzy sie tak, ze ktos Was wyroluje, mozecie sie klocic. Jezeli macie dowod, ze wycieczka zostala wykupiona, np. Przelew.. Najlepiej isc do biura podrozy i kupowac wlasnie tam, gdyz biuro nie moze cie wyrolowac. Jezeli to zrobi, moze zaplacic kare, a Tobie bedzie przyslugiwalo odszkodowanie. Nie wiem czy sie uczylam, ile odszkodowanie wynosi, ale zawsze jest.
Jezeli ktos Wam bedzie wmawial, ze firma nie daje odszkodowan, mozecie dalej sie klocic, ze kazda firma musi wyplacic, jezeli cos stalo sie z ich winy. Oni wyrolowali, a masz dowod na zakupiona wycieczke, mozesz starac sie o odszkodowanie.
Nie wiem jak to dziala w biurach podrozy. Sa rozne. Sa tez rozni ludzie. Ja mialam jechac do Wloch, przyszlam i czekalam. W koncu sie zdenerwowalam i zadzwonilam do biura. Okazalo sie, ze w ogole nie mieli mnie zapisanej na liscie i bus nie przyjechal do mojej miejscowosci. W tym samym dniu poszlam do biura. Mialam w nosie, ze mieli zamykac za 10 minut. Zaczelam im mowic, ze wycieczke zakupilam. Oni mowili ze nic nie maja. Weszlam w swoim telefonie na bank i moje przelewy. Widnialo na kolorowo, ze przelalam pieniazki.. Babki lekko sie speszyly. Powiedzialy, ze moge wyjechac jutro. Nie zgodzilam sie, bo na drugi dzien to ja mialam byc juz gdzies.Zwrocily mi cala kwote, bo chyba nie chcialy sie ze mna klocic. Jak sie okazalo, jedna z nich byla szefowa...
Tak ze, nie ma co sie bac i walczyc o swoje 