Moja wielka grecka przygoda - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja wielka grecka przygoda

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Moja wielka grecka przygoda

Cześć,
piszę, bo potrzebuję porady, bo sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć.
Wróciłam niedawno z wakacji w Grecji. Oczywiście poznałam świetnego Greka, już w pierwszy dzień urlopu. Jest barmano-managerem baru przy plaży, na którą wybrałam się w pierwszy dzień. Od razu mi się spodobał... Ja jemu chyba też, bo od razu przyleciał, żeby zebrać zamówienie. Zamówiłam piwo, później moja przyjaciółka poszła do niego, bo nie wiedziała na co się zdecydować i od razu zaczął ją o mnie wypytywać. Gdy zostałam sama na leżaku przyniósł mi kolejne piwo, mówiąc, że to na koszt firmy smile Po południu stwierdziłam, że w sumie czemu by nie mieć do niego kontaktu, więc poszłyśmy do tego samego baru z przyjaciółką pod pretekstem wyjścia na drinka smile Pan Grek złapał przynętę i wziął ode mnie kontakt. No i się zaczęło... Widziałam się z nim każdego dnia: a to zabrał mnie wieczorem na plażę, a to rozmawialiśmy podczas imprezy w jego klubie... Później zaczęło się robić już między nami coraz goręcej - skończyło się na małych igraszkach w samochodzie na wzgórzu w bardzo magicznym i ustronnym miejscu. Do seksu nie doszło. Na następny dzień wracałam do Polski. Do tego czasu padło mnóstwo słów z jego strony o tym jak bardzo mnie chce, że do mnie przyjedzie kiedy tylko będzie mógł, że jestem Tą kobietą. Wszystko robił z takim wyczuciem, klasą... To było coś pięknego... Jednak ja ciągle myślałam, że gada tak pewnie tylko po to, żeby mnie przelecieć, w końcu jest przystojnym barmanem w kurorcie i może mieć każdą. Wiedziałam, że gdy wrócę do Polski to on już się nie odezwie. Pan Grek mnie finalnie nie przeleciał i pisze nadal... Mówi, że przyjedzie, że mnie pragnie, że chce mnie mieć w swoim życiu. I teoretycznie jesteśmy umówieni na listopad tu w Polsce. Wspominał też o wspólnych świętach Bożego Narodzenia w Atenach, gdy jeszcze byłam w Grecji. Wszystko puszczałam mimo uszu... Ale teraz zaczęłam się zastanawiać, czy on przypadkiem nie mówi tego na serio. Wiem, że tu w Polsce już mu się na pewno nie oprę. Myślicie, że pan Grek gdyby zależało mu tylko na seksie, wysilałby się aż tak, żeby tu przylecieć i po prostu mnie zaliczyć? Rozmawiałam z nim na ten temat to oburza się, ze tak myślę i jakby chciał tylko mieć seks, to by sobie już zaczął szukać tam na miejscu. Ah no i mówi, że nie będziemy make "fuck" albo "sex" tylko "love"...
Doradźcie coś... Może któraś z was miała podobne przygody? Czy można takiej osobie zaufać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Słuchaj się serca. Jeśli czujesz, że Cię kręci i Ci się podoba, to pozwól sobie na romans. Ale miej na uwadze, że go nie znasz, więc nie zachodź z nim w ciążę, nie bierz wspólnego kredytu, nie mów mu za dużo o sobie. Miej z tyłu głowy, że on może być złym człowiekiem i uważaj dopóki nie upewnisz się, że jest bezpiecznie.

3

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Z Twego posta wydedukowałem że to Ty poderwałaś jego a nie on Ciebie. Pewnie biedny Grek siedzi teraz i myśli: Czy można jej zaufać? W każdym razie uważaj aby grekowi nie chodziło o make love i make money.

4

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Nie znasz go, więc ja bym mu nie ufała na Twoim miejscu.
Ale poflirtować możesz.

5 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-10-22 18:25:03)

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Zgadzam się z przedmówcami. Dlaczego masz się nie zgodzić na spotkanie jak tu przyjedzie? Tylko ostrożnie i się nie nakręcaj, że on tak "na życie". Moja koleżanka na takich babskich wakacjach w Hiszpanii poznała fajnego akurat Włocha, ale.. wiadomo ten temperament wink I on w niej serio zadurzył, jak to Włoch smile. Spotkali się kilka razy potem, w tym wspólny Sylwester też gdzieś za granicą, ale znajomość nie przetrwała głównie przez odległość. Nadal jednak czasem sobie wyślą jakieś życzenia, czy jak ktoś jest w danym kraju to spotkają na kawie. Nie każdy facet to podrywacz i naciągacz, nawet jak związek nie wyjdzie to można mieć takiego fajnego znajomego.
Tylko tak. Bądź czujna i ostrożna. Żadnych miłości i deklaracji ze Ty ja i na koniec świata wink

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-22 18:36:58)

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Tak mi się przypomniało ....śpiewaliśmy w czasach studenckich......ale nadal (prawie) aktualne.
Piosenka Jacka Zwoźniaka.

[tekst piosenki obraźliwy dla Autorki wątku - usunięte przez moderację]

Odp: Moja wielka grecka przygoda

I jeszcze jedno w temacie smile
Marino Marini
https://m.youtube.com/watch?v=7ycx1JTaUBQ

Lata lecą, czasy się zmieniają.....a problem jakby ten sam.....śniada cera, podobny bajer .....i te upalne noce ech smile


Pomiędzy mych nut stronicami
Warszawskich dni wspomnienie
Róża, którą z uśmiechem,
dostałem miła, od ciebie.
Nie płacz, kiedy odjadę
Sercem będę przy tobie
Nie płacz, kiedy odjadę
Zostawię ci tę melodię

Piosenkę, która przypomni
Niepowtarzalne te chwile
I słowa cicho szeptane
Tylko tobie jedynej
Amo - to znaczy kocham
Tu baccio - całuję ciebie
Gdy jestem z tobą dziewczyno
Tak dobrze mi jest jak w niebie
Chociaż będę daleko
Wrócę miłości śladem
Więc zanuć naszą melodię
I nie płacz, kiedy odjadę!

Piosenkę, która przypomni
Niepowtarzalne te chwile
I słowa cicho szeptane
Tylko tobie jedynej
Amo - to znaczy kocham
Tu baccio - całuję ciebie
Gdy jesteś ze mną dziewczyno
Tak dobrze mi jest jak w niebie
Chociaż będę daleko
Wrócę miłości śladem
Więc zanuć naszą melodię
I nie płacz, nie płacz, i nie płacz
Kiedy odjadę!

8

Odp: Moja wielka grecka przygoda
zwyczajny gość napisał/a:

Tak mi się przypomniało ....śpiewaliśmy w czasach studenckich......ale nadal (prawie) aktualne.
Piosenka Jacka Zwoźniaka.

big_smile
Ale bez przesady.. no chyba autorka jest pełnoletnia i nie szuka sponsora (sama wyjechała na wakacje).
No wiadomo barmano-manager w kurorcie nie rokuje na poważną relację. Ale może też tam zatrudnił na wakacje i szuka miłości, przyjaźni?
To już nie te czasy, że ktoś z za granicy robi wrażenie tylko tym że jest zza granicy. Ludzie podróżują, zmieniają miejsca zamieszkania, znają języki..
Nawet ci południowcy jak się okazuje szukają miłości i trwałych związków. Może nawet są lepsi w podrywaniu niż ci nasi tongue Na pewno ci z Am Płd. Strasznie w nich mi się podoba to, że mimo wszystko to jak zabiegają o kobietę świadczy o ich męskości. W Europie już tego nie ma. Południowcy są pomiędzy. Ot taka moja luźna refleksja smile

Odp: Moja wielka grecka przygoda
zwyczajny gość napisał/a:

Tak mi się przypomniało ....śpiewaliśmy w czasach studenckich......ale nadal (prawie) aktualne.
Piosenka Jacka Zwoźniaka.

[tekst piosenki obraźliwy dla Autorki wątku - usunięte przez moderację]

Ło Matko Boska, przecież to nie o autorce smile
I co tam obraźliwego?

10

Odp: Moja wielka grecka przygoda
zwyczajny gość napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Tak mi się przypomniało ....śpiewaliśmy w czasach studenckich......ale nadal (prawie) aktualne.
Piosenka Jacka Zwoźniaka.

[tekst piosenki obraźliwy dla Autorki wątku - usunięte przez moderację]

Ło Matko Boska, przecież to nie o autorce smile
I co tam obraźliwego?

Radzę przeczytać ze zrozumieniem tekst piosenki, może wtedy powód edycji posta będzie jasny. I bardzo bym prosiła o publikowanie merytorycznych postów, jak się nie ma nic mądrego do doradzenia, to może warto się wstrzymać, zamiast naśmiewać się z Autorki wątku.

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Roxann napisał/a:

Nawet ci południowcy jak się okazuje szukają miłości i trwałych związków. Może nawet są lepsi w podrywaniu niż ci nasi tongue Na pewno ci z Am Płd. Strasznie w nich mi się podoba to, że mimo wszystko to jak zabiegają o kobietę świadczy o ich męskości. W Europie już tego nie ma. Południowcy są pomiędzy. Ot taka moja luźna refleksja smile

Też myślę, że są lepsi w podrywaniu.....co przy pewnym uroku odmienności i......dziwnej uległości naszych pań wobec ciemnej karnacji budzi zawiść naszej męskiej części społeczeństwa. O czym było w ww piosence co ją moderator ciach, ciach.
P.S.
W Ameryce Pd. zaloty są zbyt nachalne i obcesowe (gwizdanie, szczypanie i poklepywanie po tyłku) smile

12

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Roxann napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Tak mi się przypomniało ....śpiewaliśmy w czasach studenckich......ale nadal (prawie) aktualne.
Piosenka Jacka Zwoźniaka.

:D
Ale bez przesady.. no chyba autorka jest pełnoletnia i nie szuka sponsora (sama wyjechała na wakacje).
No wiadomo barmano-manager w kurorcie nie rokuje na poważną relację. Ale może też tam zatrudnił na wakacje i szuka miłości, przyjaźni?
To już nie te czasy, że ktoś z za granicy robi wrażenie tylko tym że jest zza granicy. Ludzie podróżują, zmieniają miejsca zamieszkania, znają języki..
Nawet ci południowcy jak się okazuje szukają miłości i trwałych związków. Może nawet są lepsi w podrywaniu niż ci nasi :P Na pewno ci z Am Płd. Strasznie w nich mi się podoba to, że mimo wszystko to jak zabiegają o kobietę świadczy o ich męskości. W Europie już tego nie ma. Południowcy są pomiędzy. Ot taka moja luźna refleksja :)

To jak zabiegają o kobietę żeby ją przelecieć świadczy o ich męskości? Podlizywanie się kobiecie to męskość? Chyba masz ze 20 lat skoro pleciesz takie głupoty? Przyznaj się?

13

Odp: Moja wielka grecka przygoda
SM napisał/a:

To jak zabiegają o kobietę żeby ją przelecieć świadczy o ich męskości? Podlizywanie się kobiecie to męskość? Chyba masz ze 20 lat skoro pleciesz takie głupoty? Przyznaj się?

W każdych zalotach w efekcie końcowym chodzi o to samo. Tyle że dorosły człowiek nie robi z tego afery. Ile ty masz lat że uważasz że ktoś stara się o kobietę aby z nią pospacerować?

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Lagrange napisał/a:
SM napisał/a:

To jak zabiegają o kobietę żeby ją przelecieć świadczy o ich męskości? Podlizywanie się kobiecie to męskość? Chyba masz ze 20 lat skoro pleciesz takie głupoty? Przyznaj się?

W każdych zalotach w efekcie końcowym chodzi o to samo. Tyle że dorosły człowiek nie robi z tego afery. Ile ty masz lat że uważasz że ktoś stara się o kobietę aby z nią pospacerować?

To jest zazdrość, że innym przychodzi to łatwiej.....i mogą więcej smile

15

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Lagrange napisał/a:
SM napisał/a:

To jak zabiegają o kobietę żeby ją przelecieć świadczy o ich męskości? Podlizywanie się kobiecie to męskość? Chyba masz ze 20 lat skoro pleciesz takie głupoty? Przyznaj się?

W każdych zalotach w efekcie końcowym chodzi o to samo. Tyle że dorosły człowiek nie robi z tego afery. Ile ty masz lat że uważasz że ktoś stara się o kobietę aby z nią pospacerować?

Zasadnicze zdanie w mojej wypowiedzi to podlizujacy się facet a nie facet, który chce seksu. Podlizujacy się facet, latający z kwiatami, ciągle prawiący komplementy i mówiący codziennie kocham cię nie jest męski. To tzw biały rycerzyk. Jak ktoś kto się podlizuje ma być szanowany przez kobietę? Facet ma dominować a nie ulegać. Czy  ty to rozumiesz?

16

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Bardzo proszę o powrót do tematu wątku. Dalszy off top będzie usuwany bez ostrzeżenia.

17

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Co jak co, ale co do sposobu podrywania to się zgodzę - jest inny. Południowcy są przede wszystkim bardziej otwarci do ludzi i jak im się kobieta podoba to po prostu do niej zagadują smile No i ta ich wylewność... smile
Romans na pewno wejdzie tutaj w grę, tylko musi iść w parze z rozsądkiem, bo mimo wszystko ciężko dla takiego nie stracić głowy...
Może wypowie się jeszcze ktoś, kto miał podobną sytuację?

18

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Ach Ci południowcy..Oni to mają powodzenie smile Coś jednak jest w tym południowym typie urody czy szarmanckim zachowaniu - skoro tak Panie mówią, trzeba wierzyc na słowo smile Wychodzi na to, żę musimy się trochę od nich nauczyć smile
Autorko, jeśli on uparcie twierdzi, żę się w Polsce zjawi, piszecie ze sobą cały czas, to być może rzeczywiście sie chłop zakochał. Sama musisz stwierdzić, czy warto. Skoro mu ufasz i Cię pociąga, to czemu nei zaryzykować? smile Może nawet, to żę nie zdążyliście się przespać, moze świadczyć o tym, że facetowi zależy. Gdyby sam chciał, to zapewne dążyłby do tego juz tam na wakacjach...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Wiadomo, że okazywał mi, że mu się bardzo podobam... Ale gdy ja powiedziałam stop to dalej nie nalegał. Skończyło się właściwie na tym, że ja zostałam w samych majtkach, a jego pieściłam do końca ręką. Więc jakby seksu w pełnym tego słowa znaczeniu nie było.
Dziś z samego rana mieliśmy videochat i na dzień dobry usłyszałam "I want to be with you my woman!!!", mimo, że nie chciałam z nim rozmawiać zaraz po przebudzeniu (bez makijażu, zaspana, wiadomo o co chodzi tongue) to on stwierdził że nie dba o to tongue
Także czas pokaże co z tego wyjdzie... smile

20 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-10-23 22:35:43)

Odp: Moja wielka grecka przygoda

E tam, najpierw niech sam do ciebie przyjedzie w odwiedziny. Bo na razie tylko sobie urokliwie esemeskuje i wykrzyknikuje.

21

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Doswiadczenie mam i osobami z Ameryki Poludniowej (chociaz moj maz jest z Meksyku wiec z Ameryki Polnocnej geograficznie) i z Grecji.
Jednak grek grekowi nie rowny. Ten Twoj grek pracuje w takim biznesie, ze jest bardziej wygadany i bardziej czarujacy niz moj byly big_smile

Mnie jednak dziwia Twoje watpliwosci. Motyle czujesz , tak? Wspomnienia piekne masz, tak? Jezeli sie to skonczy to co?
Nie wolisz miec na stare lata pieknych wspomnien zakonczonych zlamanym sercem ? Zlamane serce sie pozniej wyleczy, a zycia przezytego bezpiecznie i ostroznie nikt nie naprawi. Wez to ryzyko i tyle. Zycie jest po to by je przezywac.
Tylko w ciaze z nim nie zachodz na ten moment.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

22

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Ranita92, bądź ostrożna. Południowcy to czarujący, przystojni, urokliwi i ładnie umiejący "bajerować" polskie dziewczyny. Jeżeli do tego dołożysz ogromne doświadczenie związane z pracą w businesie związanym z branżą turystyczną, to powinnaś zachować naprawdę szczególną ostrożność. Zauważ, ze on spotyka na co dzień piękne kobiety i być może nie jednej złamał serce. Teraz może kolej na ciebie. Nie  myśl, ze ógólniam te sprawy i wszystkich południowców mierzę jedną miarą. Daleka jestem takich ocen ale niestety w wielu przypadkach tak jest. Pewnie wiele czytałaś na tematy ile problemów pojawia się w związkach z Włochami, Grekami czy Hiszpanami a nie wspomnę już o Mauzumanach. Wystarczy ogladać program TVP1 w czawartki a dużo w nim takich spraw. Skoro twoje serduszko mocniej zabiło do niego, to kontuj tę znajomość ale z pewnym dystansem i ostrożnością. Czesto spotykaj się w Polsce, bo to też ważne. Nie zachodź z nim w ciążę zaraz na początku waszej znajomości jak też radzi Winter.Kween bo może skończyć się bardzo żle. Wiem ze mjąc 25 lat (tak sądzę po nicku), chciałoby się już założyć rodzinę ale lepiej dokładniej poznać się niż później płakać i mieć złamane serce. Na koniec dodam , ze w moim otoczeniu znam taki przypadek "oczarowania" Polki z Włochem, który miał być sielanką a jest walką przed międynarodowymi sądami. Chyba nie o to tobie chodzi i nie chciałabyś mieć takiego życia.

Odp: Moja wielka grecka przygoda
bagienni_k napisał/a:

Ach Ci południowcy..Oni to mają powodzenie smile Coś jednak jest w tym południowym typie urody czy szarmanckim zachowaniu - skoro tak Panie mówią, trzeba wierzyc na słowo smile Wychodzi na to, żę musimy się trochę od nich nauczyć smile  ...

Niestety, tego nie da się nauczyć smile
W rzeczy samej ich zaloty są trywialne, oklepane a podobne nadskakiwanie u nas było by uznane za stalking.
Tajemnica sukcesu tkwi w tej ich "inności", sposobie zachowania, ruchach, kolorze skóry......i ciepłym klimacie.
smile

24 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-24 10:46:53)

Odp: Moja wielka grecka przygoda
zwyczajny gość napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Ach Ci południowcy..Oni to mają powodzenie smile Coś jednak jest w tym południowym typie urody czy szarmanckim zachowaniu - skoro tak Panie mówią, trzeba wierzyc na słowo smile Wychodzi na to, żę musimy się trochę od nich nauczyć smile  ...

Niestety, tego nie da się nauczyć smile
W rzeczy samej ich zaloty są trywialne, oklepane a podobne nadskakiwanie u nas było by uznane za stalking.
Tajemnica sukcesu tkwi w tej ich "inności", sposobie zachowania, ruchach, kolorze skóry......i ciepłym klimacie.
smile

Ciekawe. Idąc w drugą stronę: w moim odczuciu kobiety z rejonów południowych mają zbyt jednolitą urodę, za to właśnie słowiański typ mnie urzeka z uwagi na swoją różnorodność smile

Wracając do tematu wątku: podejścei Winter można uznać za nieco odważne, nawet brawurowe. O ile w wypadku innych aspektów naszego życia warto ryzykować, o tyle wszyscy wiemy, jak się kończą miłosne zawody. Jakby większość ludzi tak łatwo zapominała przykre przygody, to problem by nie istniał. Nie byłoby tyle/u załamanych i zrozpaczonych ludzi, zawiedzionych niespełnionym uczuciem. Bezpieczeństwo i ostrożnośc są czasami zalecane. Doradziłbym podobnie jak koleżanka beapl.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

25

Odp: Moja wielka grecka przygoda
bagienni_k napisał/a:

Ach Ci południowcy..Oni to mają powodzenie smile Coś jednak jest w tym południowym typie urody czy szarmanckim zachowaniu - skoro tak Panie mówią, trzeba wierzyc na słowo smile Wychodzi na to, żę musimy się trochę od nich nauczyć smile
Autorko, jeśli on uparcie twierdzi, żę się w Polsce zjawi, piszecie ze sobą cały czas, to być może rzeczywiście sie chłop zakochał. Sama musisz stwierdzić, czy warto. Skoro mu ufasz i Cię pociąga, to czemu nei zaryzykować? smile Może nawet, to żę nie zdążyliście się przespać, moze świadczyć o tym, że facetowi zależy. Gdyby sam chciał, to zapewne dążyłby do tego juz tam na wakacjach...

Seksualne, na jedną chwilę? Pewnie owszem...
Córka znajomych znalazła se męża, tyle tylko, że wykładowcę na uniwerku, gdy była na wymianie.
Znam pary np. syryjsko-polskie, ale Syryjczyk w PL studiował.

Ogólnie (choć pewnie niektórych obrażę) - gdy ludzie są wykształceni i na poziomie - to nie ma znaczenia: karnacja, rasa, klimat, religia, wzrost, wiek, waga... itp...
Ale barman to tyle co aktor z TV. Im więcej dziewczyn przyciągnie - tym większy zysk "dla stacji". No i nie musi sam ze sobą nic reprezentować intelektualnie...

26 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-24 17:15:38)

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Z pewnością jeśli dwójka ludzi z dość odmiennych kultur przypadnie sobie do gustu i zdecydują sie być razem, to moze się to udać. Tutaj na razie chyba wszystko idzie ku dobremu smile Chyba, że gość jest tak dobrym aktorem. Tylko jeśli gotowy jest przylecieć do Polski, to już coś znaczy. Gdyby chciał pzeżyć krótką przygodę, to najpewniej by odpuścił dość szybko.
Z drugiej strony, jeśli ktoś pracuje w takim miejscu jak bar, gdzieś w znanym kurorcie nad Morzem Śródziemnym, stykając się z tyloma kobietami, to trzeba podchodzić do sprawy ostrożnie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

27 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-10-25 10:40:48)

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Nie mozna porownywac Greka do Syryjczyka. Bo syryjska kultura jest ze wzgledu na religie inna, oni kobiety traktuja inaczej. Grecy to normalni faceci, a znajac ten kraj moge powiedziec smialo, ze tam w rodzinie wioda prym kobiety. Kto twierdzi, ze Grecy reprezentuja jakas bardzo odmienna kulture, niz kultura polska, nie zna po prostu ani kraju, ani Grekow. Pisac "sobie a muzom" nie ma sensu.
Ja powiem tak:

moja siostra ma meza Greka, ktorego poznala w Grecji. Sa od wielu lat zgodnym, swietnym malzenstwem. Pomieszkuja troche tu, troche tam, bo sa juz oboje na rencie. To swetny, dowcipny, szarmancki szwagier, ktorego uwielbiam. Jezdze do Grecji przynajmniej 2 razy w roku- Grecy to kulturalny, oswiecony narod. Kultura Grekow nie jest jakas wielce inna, to nie trzeci swiat.

Badz czujna, ale nie panikuj. Grek to nie muzulmanin, ktory wlozy ci chustke na glowe i zabroni chodzic do kosciola, czy smazyc schabowego. sprobuj szczescia- moze te ten?

powodzenia.

Zyj Tu i Teraz.

28

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Pilnować się można, ale nie bałabym się Greka. Znam kilku i są bardzo mili smile

29

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Gosia1962 napisał/a:

Nie mozna porownywac Greka do Syryjczyka. Bo syryjska kultura jest ze wzgledu na religie inna, oni kobiety traktuja inaczej. Grecy to normalni faceci, a znajac ten kraj moge powiedziec smialo, ze tam w rodzinie wioda prym kobiety. Kto twierdzi, ze Grecy reprezentuja jakas bardzo odmienna kulture, niz kultura polska, nie zna po prostu ani kraju, ani Grekow. Pisac "sobie a muzom" nie ma sensu.
Ja powiem tak:

moja siostra ma meza Greka, ktorego poznala w Grecji. Sa od wielu lat zgodnym, swietnym malzenstwem. Pomieszkuja troche tu, troche tam, bo sa juz oboje na rencie. To swetny, dowcipny, szarmancki szwagier, ktorego uwielbiam. Jezdze do Grecji przynajmniej 2 razy w roku- Grecy to kulturalny, oswiecony narod. Kultura Grekow nie jest jakas wielce inna, to nie trzeci swiat.

Badz czujna, ale nie panikuj. Grek to nie muzulmanin, ktory wlozy ci chustke na glowe i zabroni chodzic do kosciola, czy smazyc schabowego. sprobuj szczescia- moze te ten?

powodzenia.

W Syrii, jest też mniejszość chrześcijańska. Znam trzech Syryjczyków z polskim obywatelstwem i nie są takimi szowinistami jak tutejsi Grecy (tata mojej koleżanki nie raz obił jej mamę i brata, tak zupełnie na trzeźwo). Do Włocha, czy Hiszpana nic bym pewnie nie miała, ale greckie towarzystwo znam choćby z mojego biznesu i chyba najmniej w całej Europie szanują kobiety. Ale w każdym narodzie są przypadki "typowe" i wyjątki.

Poza tym - nie mówiłam o narodowości, tylko choćby o zajęciu. Gdyby którąś z Was podrywał barman z klubu w Warszawie, czy w Sopocie, to poleciałybyście na niego i potraktowały poważnie? To jak chłopak na koloniach, który obiecuje, że będzie pisał, a potem jakoś nie stać go na znaczek pocztowy...

30

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Za rok będziesz płakać i to bardzo. To jest zwykły szwindel. Cholera wiem o co im chodzi ale prawdopodobnie o kasę lub wciagniecie cię w nielegalny biznes.

To już któraś historia która słyszę w tym roku.

Moje dwie znajome też przyjechały  na skrzydłach właśnie z wysp greckich. Obie historie z tych wakacji. Jedna lat 19, druga 45. Taka sama historia. Też barman, też nie zależało mu na seksie, też miłość.


Tak więc mają rozmach s.....ny.

Moim zdaniem oni tak wpraszają się bo chcą zobaczyć w jakich warunkach mieszkach i ile można z ciebie wyciągnąć.

No i jeszcze masakra - komentarze innych kobiet na tym forum. Zamiast ostrzec autorkę że zachowuje się jak głupia nastolatka to wy jeszcze o miłości piszecie.

Skończy bez nerki w greckim kanale albo komornik będzie z niej ściągał długi przez 10 kolejnych lat.

Czy wierzysz faktycznie, że facet zakochał się w tobie w kilka dni? Jesteś jego kolejna ofiarą. W listopadzie przyjedzie do ciebie a w grudniu do Niemki, Brytyjki itp.

31

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Hrefi napisał/a:

Za rok będziesz płakać i to bardzo. To jest zwykły szwindel. Cholera wiem o co im chodzi ale prawdopodobnie o kasę lub wciagniecie cię w nielegalny biznes.

To już któraś historia która słyszę w tym roku.

Moje dwie znajome też przyjechały  na skrzydłach właśnie z wysp greckich. Obie historie z tych wakacji. Jedna lat 19, druga 45. Taka sama historia. Też barman, też nie zależało mu na seksie, też miłość.


Tak więc mają rozmach s.....ny.

Moim zdaniem oni tak wpraszają się bo chcą zobaczyć w jakich warunkach mieszkach i ile można z ciebie wyciągnąć.

No i jeszcze masakra - komentarze innych kobiet na tym forum. Zamiast ostrzec autorkę że zachowuje się jak głupia nastolatka to wy jeszcze o miłości piszecie.

Skończy bez nerki w greckim kanale albo komornik będzie z niej ściągał długi przez 10 kolejnych lat.

Czy wierzysz faktycznie, że facet zakochał się w tobie w kilka dni? Jesteś jego kolejna ofiarą. W listopadzie przyjedzie do ciebie a w grudniu do Niemki, Brytyjki itp.

Popieram w stu, a nawet w dwustu procentach.
Autorko, nie bądź naiwna.

32

Odp: Moja wielka grecka przygoda
zwyczajny gość napisał/a:
Roxann napisał/a:

Nawet ci południowcy jak się okazuje szukają miłości i trwałych związków. Może nawet są lepsi w podrywaniu niż ci nasi tongue Na pewno ci z Am Płd. Strasznie w nich mi się podoba to, że mimo wszystko to jak zabiegają o kobietę świadczy o ich męskości. W Europie już tego nie ma. Południowcy są pomiędzy. Ot taka moja luźna refleksja smile

Też myślę, że są lepsi w podrywaniu.....co przy pewnym uroku odmienności i......dziwnej uległości naszych pań wobec ciemnej karnacji budzi zawiść naszej męskiej części społeczeństwa. O czym było w ww piosence co ją moderator ciach, ciach.
P.S.
W Ameryce Pd. zaloty są zbyt nachalne i obcesowe (gwizdanie, szczypanie i poklepywanie po tyłku) smile

Nie macie większych problemów. Masz zonę to się ciesz i ja szanuj.

sad

33

Odp: Moja wielka grecka przygoda

Z dwiema poprzednimi wypowiedziami nie mogę się zgodzić. Facet ma np. jeden z lepszych telefonów na rynku, ścigacza pół rocznego takiego że mi kopara opadła. Więc nie o kasę tu chodzi. Poza tym jeśli będzie jakieś spotkanie to nawet nie w moim mieście, tylko w mieście z lotniskiem docelowym.
Czy wierzę w zakochanie w kilka dni? Trochę tak, bo tąpnęło mnie w jednym momencie... Ale mimo to staram się uspokoić emocje i włączyć w to jak najwięcej rozsądku.

34

Odp: Moja wielka grecka przygoda

smile Ranita, nie wierz w nic co słyszysz, i wierz tylko w połowę tego, co widzisz.
Nie masz pojęcia, czy ten zajeżysty telefon i ścigacz są jego.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

35

Odp: Moja wielka grecka przygoda
Ranita92 napisał/a:

Z dwiema poprzednimi wypowiedziami nie mogę się zgodzić. Facet ma np. jeden z lepszych telefonów na rynku, ścigacza pół rocznego takiego że mi kopara opadła. Więc nie o kasę tu chodzi. Poza tym jeśli będzie jakieś spotkanie to nawet nie w moim mieście, tylko w mieście z lotniskiem docelowym.
Czy wierzę w zakochanie w kilka dni? Trochę tak, bo tąpnęło mnie w jednym momencie... Ale mimo to staram się uspokoić emocje i włączyć w to jak najwięcej rozsądku.

To podejscie, ze nerke ukradnie, ze zabije, ze sprzeda... typowo Polskie. Typowo zastraszone. Moj maz mial mnie sprzedac,, okrasc, zwiazac sie dla wizy i nawet zabic.
Nie kierowalabym sie tym i tez nie kierowalabym sie tym co ten Grek mowi. Musisz sie wyposrodkowac bo inaczej zycie Twoje bedzie martwe, bedziesz jak zywy trup opatulony poduszkami. Do tego prowadzi chora ostroznosc. Nie dawaj pieniedzy, nie pozyczaj pieniedzy, nie wyjezdzaj z nim w zadne miejsce ustronne, nie jedz do Grecji bez pieniedzy, nie wchodz w zadne uklady, zadne dziwne biznesy, zadne przyslugi. Wtedy wszystko bedzie dobrze.
I zabezpieczaj sie przy seksie prezerwatywa bo choroby tez mozna miec jak jest sie przystojniakiem z baru.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja wielka grecka przygoda

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018