Witam , mam na imie Pawel chcialbym napisac o swojej obecnej sytuacji i relacji z partnerkom.Mam 47 lat Ona 41.Ja po rozwodzie Ona takze.Ona ma corke 19 lat ja mam corke 24 lata. Wspolnie mamy synka 2latka 9 miesiecy.Przez okres ciazy bylo ok potem nastepne 2 lata ok.Teraz jest sytuacja dla mnie nie zrozumiala.Ja pracuje za granica ale jestem co miesiac w domu na tydzien.Od paru miesiecy miedzy nami nie dochodzi do zblizen.Zawsze mowi ze jest zmeczona.Przyjezdzam tak i przejmuje obowiazki nad synkiem .Ona w tym czasie zalatwia rozne swoje sprawy.Rozmawialem z Nia i powiedziala mi bym sobie znalazl nowa kobiete bo Ja juz seks nie obchodzi.Tak juz kilka razy mi powiedziala.Relacje miedzy nami sa kulturalne ale bez grama uczuc. Nie sypiamy nie przytulamy sie.Powiedziala bym jej pomagal tylko tyle.Nie jestesmy malzenstwem.Gdy jestem nocuje u niej w domu.Ona pracuje 5 godzin dziennie na ten czas jest opiekunka.Graja we mnie wielkie emocje do glowy przychodza mysli ze ma innego.Juz nie umiem sobie z tym radzic nie dlugo wyjezdzam. Gdy patrze na synka i pomysle ze moglby miec rozbita rodzine to jestem przygnebiony.Co ja mam dalej robic?Wczesniej byla inna osoba jestesmy ze soba 7 lat, nie rozumiem takiej zmiany. Napisze jeszcze ze Ona jest DDA.Po terapi.Ale to przechodzila jeszcze przed urodzeniem .Co o tym myslicie?Czy sa jakies szanse na przyszlosc , czy mam tak postepowac dalej tz. wracac finansowac,byc tydzien , ludzic sie ze moze sie cos zmieni?
Podobne tematy
A może czas wrócić na stałe do domu i ratować związek?
Dzis synek nabil sobie guza i sie zaczelo ze nie umiem pilnowac jestem niepotrzebny mam wypie... do niemiec jest tak samo zmeczona jak byla choc to ja jestem z nim caly dzien. Jestem jej nie potrzebny.
To, że żona jest po terapii nie oznacza, że problem DDA odszedł w niepamięć.
A rozmawiałeś szczerze z żoną na temat zmiany, która zaszła, jej przyczyn, możliwości zmian, które mogłyby poprawić sytuację.
Co ma piernik do wiatraka?
Bo ona jest DDA. Co to jest za tłumaczenie! Jak mi np. tatuś w dzieciństwie dał klapsa /przykład tylko/ to ja mam całe życie traumę?!
I za swoje lenistwo życiowe mam obwiniać tatusia?!Bo ciężkie dzieciństwo-ratunku!
Wielu "nieudaczników" życiowych-z wyboru oczywiscie-zwala winę na innych.
Bo tak wygodnie.
Wracam do meritum-tylko szczera rozmowa wyjaśni "sprawę".
Powodzenia!
Mnie ta sprawa pachnie romansem Twojej kobiety. Jest względem Ciebie zimna, oschła, nie chce zbliżeń i miłości z Twojej strony. Podejrzewam że " blokujesz jej drogę do szczęścia ".
przykro mi ale ona zwyczajnie cie roluje, nie dałabym rady być z kims dla kogo jestem tylko bankomatem, szkoda dziecka tylko, niech 0sie określi 0,0czy dalej jesteście razem, ale chyba nie... trzymaj się powodzenia, jesteś bardzo cierpliwy w stosunku do niej , pewnie musisz bardzo ja kochac i dziecko, ale pamiętaj myśl także o sobie i o synku
Dzeki za zainteresowanie. Mi sie takze cos nie podoba biega po kosmetyczkach , fryzjer a teraz gdy jade w sobote wieczorem wymysla wyjazd do corki na studia gdy ona raptem tydzien temu wyjechala a byla 2 tyg.Powiedziala ze gdyby nie zdazyla wrocic to mam synka do jej mamy zawiezc.A z nia sie nieda na spokojnie bo juz probowalem zawsze jest zmeczona i tylko ja tego nie rozumiem .Dodam ze jest matka w ocenie wielu bardzo nadopiekuncza sterylne wychowanie do przesady.Nie mam juz sil na nia. Ale co mam dalej zrobic gdy przyjezdzam spie u niej w domu , teraz bede musial umawiac sie na godziny czy jak co myslicie o tym.Jak ja odkryc mysle ze gdy niema mnie to opieka nad dzieckiem jest tak absorbujaca ze niema czasu na randki.Nasz synek ma dopiero 2latka 9 miesiecy ale tym co dzis zrobil bylem zaskoczony, lezalem na dywaniku gdzie bawimy sie razem a on podszedl do mamy do kuchni wzia ja za reke przyprowadzil do mnie kazal sie przytulic do mnie i sam nas obejmowal i powiedzia ze tata jest smutny poczy pocalowal ja i mnie .lza mi poleciala a gardlo mi scislo.
a nie możesz zostać dłużej, ale żeby ona nie wiedziała zatrzymaj się u kogos i po prostu sprawdz czy kogos nie ma... jakiegoś faceta, lepiej wiedzieć bo widze ze ona ci nie powie jeśli kogos ma bo jej tak wygodnie
Dzeki za zainteresowanie. Mi sie takze cos nie podoba biega po kosmetyczkach , fryzjer a teraz gdy jade w sobote wieczorem wymysla wyjazd do corki na studia gdy ona raptem tydzien temu wyjechala a byla 2 tyg.Powiedziala ze gdyby nie zdazyla wrocic to mam synka do jej mamy zawiezc.A z nia sie nieda na spokojnie bo juz probowalem zawsze jest zmeczona i tylko ja tego nie rozumiem .Dodam ze jest matka w ocenie wielu bardzo nadopiekuncza sterylne wychowanie do przesady.Nie mam juz sil na nia. Ale co mam dalej zrobic gdy przyjezdzam spie u niej w domu , teraz bede musial umawiac sie na godziny czy jak co myslicie o tym.Jak ja odkryc mysle ze gdy niema mnie to opieka nad dzieckiem jest tak absorbujaca ze niema czasu na randki.Nasz synek ma dopiero 2latka 9 miesiecy ale tym co dzis zrobil bylem zaskoczony, lezalem na dywaniku gdzie bawimy sie razem a on podszedl do mamy do kuchni wzia ja za reke przyprowadzil do mnie kazal sie przytulic do mnie i sam nas obejmowal i powiedzia ze tata jest smutny poczy pocalowal ja i mnie .lza mi poleciala a gardlo mi scislo.
Po Twoim ostatnim zdaniu mnie również łezka się udzieliła.. Dzieciątko czuje i widzi że w domu chłodem wieje ja na miejscu zony w tym momencie wzięła bym sobie do serca zachowanie synka, on pragnie szczęśliwych rodziców.
Mnie to jednak wygląda na zmęczenie Twojej kobiety Waszym życiem tzn. sytuacją w której przez 3/4 miesiąca wszystko jest na jej głowie, niektóre kobiety nie są na tyle silne aby w takim systemie wytrzymać lata ze sobą,popadają w nihilizm,stany depresyjne bądź zrezygnowanie a w sercu głęboki żal do faceta,że tak musi być.. może ona chce Ci pokazać że nie jest dobrze tym,że się od Ciebie odsunęła..
a nie możesz tu znaleźć pracy? albo wy wszyscy za granica? porozmawiaj z zona szczerze co się dzieje
przepraszam, teraz dotyczalam ze nie jesteście malzenstwem, mysle ze ma prawo być zmeczona, ciagle sama z dzieckiem, ale nie rozumiem rezygnowania z bliskości, za bardzo się oddaliliście od siebie, a co do załatwiania swoich spraw fryzjera itd. to ma prawo twoja partnerka, fajnie ze jej pomagasz i odciazasz, bo jej trudniej na pewno niż tobie tam daleko, co nie znaczy ze tobie jest latwo, a może ona się boi ze masz kogos ty tam na miejscu gdzie pracujesz
przepraszam, teraz dotyczalam ze nie jesteście malzenstwem, mysle ze ma prawo być zmeczona, ciagle sama z dzieckiem, ale nie rozumiem rezygnowania z bliskości, za bardzo się oddaliliście od siebie, a co do załatwiania swoich spraw fryzjera itd. to ma prawo twoja partnerka, fajnie ze jej pomagasz i odciazasz, bo jej trudniej na pewno niż tobie tam daleko, co nie znaczy ze tobie jest latwo, a może ona się boi ze masz kogos ty tam na miejscu gdzie pracujesz
Weź nie kpij.Ona już ma kogoś nowego w odwodzie, tylko próbuje to rozegrać tak, żeby on sam odszedł.