Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 73 ]

Temat: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Seks - temat naturalny, temat tabu, niezliczone wątki i zaciekłe batalie. Jakiekolwiek miałabyś/miałbyś zdanie na temat seksu, prędzej czy później pojawi się on w Twoim życiu.
Mam pytanie do osób wierzących:
Czy seks jest dla Was tabu?
Czy jesteś gotowa/y dbać o tę sferę życia?

Zapraszam do dyskusji smile

Zobacz podobne tematy :
Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

Seks - temat naturalny, temat tabu, niezliczone wątki i zaciekłe batalie. Jakiekolwiek miałabyś/miałbyś zdanie na temat seksu, prędzej czy później pojawi się on w Twoim życiu.
Mam pytanie do osób wierzących:
Czy seks jest dla Was tabu?
Czy jesteś gotowa/y dbać o tę sferę życia?

Zapraszam do dyskusji smile

Nie
Tak
big_smile

A na poważnie: co rozumiesz pod pojęciem "dbać"?

3

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
takijedenfacet820 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Seks - temat naturalny, temat tabu, niezliczone wątki i zaciekłe batalie. Jakiekolwiek miałabyś/miałbyś zdanie na temat seksu, prędzej czy później pojawi się on w Twoim życiu.
Mam pytanie do osób wierzących:
Czy seks jest dla Was tabu?
Czy jesteś gotowa/y dbać o tę sferę życia?

Zapraszam do dyskusji smile

Nie
Tak
big_smile

A na poważnie: co rozumiesz pod pojęciem "dbać"?

no właśnie, co to znaczy dbać w tym kontekście?

4

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Myślałam, że to zrozumiałe, co znaczy "dbać" big_smile
No sytuacja, gdy człowiekowi zależy na seksie, gdy dąży do seksu, gdy jest wyczulony na potrzeby partnera, gdy jest otwarty na nowe pomysły w tej sferze.... np.

5

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Cat, w kontekście tego działu myślałam, że dbanie to wstrzemięźliwość do ślubu,lub naturalne metody antykoncepcji:P
Wprawdzie jestem sama, czyt. nie mam partnera,ale odpowiadając na pytania:
Chyba każdy, bez względu na to czy chrześcijanin czy nie, stara się DBAĆ o życie seksualne. smile
Nie,seks nie jest tabu. Nie krępuja mnie rozmowa o seksie,potrzebach, nawet zaczęłam czytać na tematy dotyczce seksu/seksulaności- choć to podejście zmieniło się stosunkowo niedawno.

6

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

O wstrzemięźliwości czy antykoncepcji już się napisaliśmy aż zanadto smile

Ja znam przeróżne podejścia chrześcijan do swojego życia seksualnego (które najczęściej ma miejsce w małżeństwie) -raczej od strony protestantów aniżeli katolików, bo z takowymi mam kontakt smile
Z naszych rozmów wynika, że życie seksualne jest ważne dla większości z nich; tak samo dla mężczyzn jak i dla kobiet i nie stronią od seksperymentów smile

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

Myślałam, że to zrozumiałe, co znaczy "dbać" big_smile
No sytuacja, gdy człowiekowi zależy na seksie, gdy dąży do seksu, gdy jest wyczulony na potrzeby partnera, gdy jest otwarty na nowe pomysły w tej sferze.... np.

"zależy na seksie, gdy dąży do seksu" w sensie jako formie okazywania miłości?
"nowe pomysły"? Jakie seksperymenty masz na myśli?

Czy życie seksualne chrześcijanina w małżeństwie, jak rozumiem, tylko taka opcja istnieje w tym kontekście, to nie powinna być formą wzajemnej służby? Z takiego podejścia do zagadnienia wynika co należy i czego nie należy robić także jeżeli chodzi o "dbanie". 
1 Kor 7
3 Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. 5 Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan.

8

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

W każdym sensie smile Wychodzę z założenia, że miłość jest podstawą małżeństwa, zatem nie trzeba tak bardzo skupiać się w seksie na jej ciągłym okazywaniu wink
Dla przyjemności chociażby smile

Seksperymenty-przeróżne! Nowe pozycje, gadżety, formy seksu.

9

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Ja mialam raz do czynienia w lozku z "prawdziwym katolikiem" i do dziś mi się chcę smiac jak sobie przypomne tamta sytuacje big_smile

Chlopak lat dwadziescia kilka, student, mój kolega. Ja w tym czasie zwiazana z innym facetem - cos miedzy nami zaiskrzylo. W koncu zaczellismy się spotykac prawie-oficjalnie.

Ktoregos dnia okazalo się, ze mamy wolna chate co w tamtym czasie rownalo się calonocnej seksualnej rozpuscie ;D

No i przychodzi piekny wieczor i co ja widze? Mój Mr. BigSex kleka grzecznie obok lozka bo musi pokute odmowic big_smile

Ja w tym momencie padlam na lozko i umarlam ze smiechu.
Facet zamierza swiadomie uprawiac pozamalzenski seks z osoba, ktora formalnie ma innego faceta ale przed tym wszystkim nie zapomina o POKUCIE!

Jeśli tak wyglada postepowanie zgodnie z zasadami wiary, to ja dziekuje... tongue

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

W każdym sensie smile Wychodzę z założenia, że miłość jest podstawą małżeństwa, zatem nie trzeba tak bardzo skupiać się w seksie na jej ciągłym okazywaniu wink
Dla przyjemności chociażby smile

Seksperymenty-przeróżne! Nowe pozycje, gadżety, formy seksu.

Nie, "w każdym sensie" to nie. W takim sensie jak napisałem, to tak. Zbyt łatwo wyhodować łóżkowego samoluba, najlepiej o tej możliwości zapomnieć. Miłość jest podstawą małżeństwa i seks jest lepszym sposobem jej okazywania niż słowa (także potrzebne, żeby nie było wątpliwości).   
Z tego co się orientuję to ludzka anatomia skutecznie ogranicza liczbę "form seksu" i sposobów dawania przyjemności. Uważam, że gonienie za nowościami na swoje minusy.

@Iceni
NIE tak wygląda postępowanie zgodnie z zasadami wiary big_smile Uśmiałem się big_smile

11

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Iceni, chłopak w ten sposób próbował się od Ciebie uwolnić. Bo domyślam się, że żadego seksu po tym nie było.

12

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Iceni napisał/a:

No i przychodzi piekny wieczor i co ja widze? Mój Mr. BigSex kleka grzecznie obok lozka bo musi pokute odmowic big_smile

Ja w tym momencie padlam na lozko i umarlam ze smiechu.
Facet zamierza swiadomie uprawiac pozamalzenski seks z osoba, ktora formalnie ma innego faceta ale przed tym wszystkim nie zapomina o POKUCIE!

Jeśli tak wyglada ppostepowanie zggodnie z zasadami wiary, to ja dziekuje... tongue

Dziwaczna sytuacja. lol
Ten Twój (nie)doszły kochanek (w końcu był ten seks czy nie? big_smile), to jakoś niekonsekwentnym katolikiem był. wink Chyba, że wymyślił jakiś nowy odłam... ludzie przeróżne pomysły mają. wink

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

13

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Był, był big_smile
Nie samą modlitwą żył big_smile

14 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-19 19:12:25)

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Iceni napisał/a:

Był, był big_smile
Nie samą modlitwą żył big_smile

Nawet fajnie się rymuje,
chociaż to, co zrobiliście, mi się nie podobuje. tongue
Ale to nie moja sprawa,
co kto z własnym życiem rozprawia. big_smile
Jednak komentarz nie przeszkadza,
gdy się kogoś nie obraża. tongue

Ech, jakoś nie za bardzo mam talent do tych rymów, ale coś mi tam wyszło. lol Może gdybym miała więcej czasu, to by mi wierszyk wyszedł lepiej, ale niech będzie i tak. smile

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

15

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Liczę się z tym, że za chwilę posypią się na mnie gromy za tą wypowiedź. Natura wyposażyła nas w narządy seksualne i sprawiła, że uprawianie seksu sprawia nam przyjemność. A wszystko to po to żeby nas zachęcić do rozmnażania się (reprodukcji). więc należało by się zastanowić czy seks sam w sobie jest złem.

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Liczę się z tym, że za chwilę posypią się na mnie gromy za tą wypowiedź. Natura wyposażyła nas w narządy seksualne i sprawiła, że uprawianie seksu sprawia nam przyjemność. A wszystko to po to żeby nas zachęcić do rozmnażania się (reprodukcji). więc należało by się zastanowić czy seks sam w sobie jest złem.

Skąd pomysł, że złem?
Są różne seksy i niektóre mają swoje niefajne konsekwencje, tyle.

17

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Cyba ten pomysł się wziął z tego, że często słyszę o wstrzemięźliwości seksualnej a ja raczej zaliczył bym się do tych owieczek
błądzących i ciągle mam z tym problem.

18

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

pik i ja nigdzie nie stwierdziłam, że seks jest złem smile Może został wypaczony przez niektórych wierzących, ale ..... źle się stało, że się tak stało wink

19 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2014-02-19 19:54:28)

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Cyba ten pomysł się wziął z tego, że często słyszę o wstrzemięźliwości seksualnej a ja raczej zaliczył bym się do tych owieczek
błądzących i ciągle mam z tym problem.

Bo to trudne jest ... Jak masz żonę to nie ma problemu smile

20

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Liczę się z tym, że za chwilę posypią się na mnie gromy za tą wypowiedź. Natura wyposażyła nas w narządy seksualne i sprawiła, że uprawianie seksu sprawia nam przyjemność. A wszystko to po to żeby nas zachęcić do rozmnażania się (reprodukcji). więc należało by się zastanowić czy seks sam w sobie jest złem.

Seks sam w sobie nie jest zły, ale może być "narzędziem" do czynienia komuś cierpienia - żadne inne wyrażenie nie przychodzi mi w tej chwili do głowy. Mam na myśli gwałt lub zdradę. To są dwie najgorsze rzeczy związane w jakiś sposób z seksem.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

21

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

No tak, ale zajmijmy się tym seksem "niekrzywdzącym" big_smile
Czy jesteście jako chrześcijanie otwarci na w/w przeze mnie rzeczy związane z seksem?

22

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Catwoman No tak przeczytałem jeszcze raz wszystkie Twoje wątki rzeczywiście nie stwierdziłaś, że sex jest złem widocznie ja coś źle zrozumiałem.
Ale jeśli o mnie chodzi sex dla mnie tabu nie jest i nie sądzę żeby były jakieś nie fajne formy seksu. To tylko kwestia znalezienia partnera, któremu dana forma seksu odpowiada.
Jeśli jednej i drugiej stronie jakaś forma seksu sprawia przyjemność jest Ok

23

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Ok, Catwoman.

Catwoman napisał/a:

Seksperymenty-przeróżne! Nowe pozycje, gadżety, formy seksu.

Pozycje? Większość. big_smile

Gadżety? Niezbyt wymyślne. tongue

Formy seksu? Tylko we dwoje. Żadnych trójkątów, czworokątów itd. Związek zamknięty, a nie otwarty. Nie wiem co myśleć o seksie analnym, ale kompletnie mi się on nie podoba. Nie to miejsce, co trzeba. Miejsce niezbyt anatomicznie "przystosowane" wiadomo do czego. wink

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

24

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Czy jesteście w stanie rozmawiać OTWARCIE z partnerem o wszystkich sprawach dot.seksu?

25

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21 Nie możemy tu mówić o gwałcie bo gwałt to przestępstwo a my nie mówimy przekraczaniu prawa tylko o seksie, który się mieści w ramach prawa.

26

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

Czy jesteście w stanie rozmawiać OTWARCIE z partnerem o wszystkich sprawach dot.seksu?

Ja niestety nie z każda partnerką otwarcie mam odwagę rozmawiać o tych sprawach

27 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-19 20:16:06)

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Dominisia21 Nie możemy tu mówić o gwałcie bo gwałt to przestępstwo a my nie mówimy przekraczaniu prawa tylko o seksie, który się mieści w ramach prawa.

Wiem, że mówimy o seksie, który mieści się w granicach prawa, ale wspomniałam o gwałcie, bo zacząłeś coś mówić o złym seksie. Nic więcej.

pik napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Czy jesteście w stanie rozmawiać OTWARCIE z partnerem o wszystkich sprawach dot.seksu?

Ja niestety nie z każda partnerką otwarcie mam odwagę rozmawiać o tych sprawach

Dlaczego? Masz jakieś nietypowe potrzeby czy coś w tym stylu? A może twoje partnerki są za bardzo konserwatywne?

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

28

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Natomiast co do zdrady.
Jeśli widzę dziewczynę, która ma kształtną pupę długie uda jest pewną siebie drapieżną fetyszystką, ubraną w seksowną sukienkę pod którą skrywa stringi i samonośne pończochy z piękną czarną koronką na górze. To ja nie mogę się powstrzymać i zrobię skok w bok. Nie nazywam tego zdradą bo według mnie to nie ja zdradzam tylko moja partnerka nie spełnia moich oczekiwań.

29

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21
Ja mam przeróżne pomysły czasem przychodzi mi ochota na jakieś pieszczoty i wstydzę się partnerce o tym powiedzieć.

30

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Natomiast co do zdrady.
Jeśli widzę dziewczynę, która ma kształtną pupę długie uda jest pewną siebie drapieżną fetyszystką, ubraną w seksowną sukienkę pod którą skrywa stringi i samonośne pończochy z piękną czarną koronką na górze. To ja nie mogę się powstrzymać i zrobię skok w bok. Nie nazywam tego zdradą bo według mnie to nie ja zdradzam tylko moja partnerka nie spełnia moich oczekiwań.

Nie wiem czy cię dobrze zrozumiałam.
To że twoja partnerka nie chciałaby nosić stringów, upoważnia cię do skoku w bok? Z powodu bielizny? Nie obraź się, ale to jest śmieszne i żałosne. Rozumiem jakby np. przez rok z powodu własnego widzimisię (nie choroby) nie chciała z tobą uprawiać seksu, to wtedy mógłbyś pomyśleć o zdradzie, ale bielizna albo za małe piersi czy coś w tym stylu? Tego już nie. Weź się zastanów dobrze nad tym, co mówisz.

pik napisał/a:

Dominisia21
Ja mam przeróżne pomysły czasem przychodzi mi ochota na jakieś pieszczoty i wstydzę się partnerce o tym powiedzieć.

Powinieneś jej mówić o swoich potrzebach, przecież jesteście razem, może nawet się kochacie. Jak nie jej, to komu? Obcej dziewczynie, którą znasz np. godzinę? Nie.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

31

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

...no i trzeba tu ustalić pewną sprawę ;/  Seks chrześcijański to zwykle seks małżeński. To, co przed ślubem, omawiane było to tysiąckroć i nie wracajmy już do tego. Wyjdźmy ze stanowiska, że wszystkie te sprawy dotyczą seksu w małżeństwie, co jak napisał takijedenfacet820 jest cudownym odciążeniem od ciążącego problemu nadmiaru wyboru big_smile  No ale i związkiem z założenia na całe życie, dzień po dniu, noc po nocy...........

O ile z partnerem, z którym nie mieszkamy nietrudno o stałą namiętność w związku (no chyba, że uważacie, że nie jest ważna?) to już po wspólnym zamieszkaniu najczęściej trzeba się nieco wysilić.

32

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21
To tak jest Złotko Jak stała partnerka się wystroi np: w flanelową nocną koszulę i majtki nie z tej epoki to dla mnie nie jest pociągająca i wcale nie jest śmiesznym, że bardziej mnie pociąga dziewczyna ubrana w ciuchy o których napisałem wyżej i mam ochotę z nią zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne (seksualne)

33

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Dominisia21
To tak jest Złotko Jak stała partnerka się wystroi np: w flanelową nocną koszulę i majtki nie z tej epoki to dla mnie nie jest pociągająca i wcale nie jest śmiesznym, że bardziej mnie pociąga dziewczyna ubrana w ciuchy o których napisałem wyżej i mam ochotę z nią zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne (seksualne)

Dlatego za "wiarygodnego" osobnika w kwestii seksualnej podniety oraz kogoś, kto rozumie czym miłość jest uważam mężczyznę, który jest mężem big_smile Bo choćby się chciało, przez ok. 60 lat nie da się chadzać do łóżka w makijażu i budzić się w nim, oraz spać na okrągło w sexy koszulce wink

34

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Seksualna podnieta a miłość to dwie różne sprawy, choć czasem ze sobą powiązane

35

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Tak, to prawda. Myślę, że nikogo tym stwierdzeniem nie zgorszę: do seksu człowiek miłości nie potrzebuje, aczkolwiek znów kręcimy się w towarzystwie chrześcijańskim wink .... więc jednak potrzebuje wink

36

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Dominisia21
To tak jest Złotko Jak stała partnerka się wystroi np: w flanelową nocną koszulę i majtki nie z tej epoki to dla mnie nie jest pociągająca i wcale nie jest śmiesznym, że bardziej mnie pociąga dziewczyna ubrana w ciuchy o których napisałem wyżej i mam ochotę z nią zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne (seksualne)

Nie przesadziłeś z tą flanelową koszulą? To już nie średniowiecze, jednak bielizna jest już inna i o wiele mniej jest przypadków, że kobieta jest opatulona od stóp do głów. big_smile

To już dla ciebie kobieta nie może mieć na sobie normalnej bielizny, tylko stringi przez cały czas? roll To idzie w złą stronę... sad

No cóż, współczuję ci. Z takim podejściem do seksu, to nie wróżę ci udanego związku z jedną kobietą przez dłuższy czas. Zawsze coś ci nie będzie pasować. A to ma za małe piersi i nie chce sobie zrobić operacji plastycznej, więc skok w bok mogę sobie zrobić (przecież nie spełnia moich oczekiwań, więc mogę robić, co chcę). A to za rzadko nosi seksowną bieliznę, to poszukam sobie jakiejś, co lubi nosić taką cały czas. A to nie lubi seksu analnego, więc sobie takiej poszukam przez Internet. I tak dalej, i tak dalej...

Może zastanów się czy nadajesz się do związków monogamicznych, bo jakiś kapryśny i zmienny się wydajesz. Tak chociaż żadnej kobiety celowo nie skrzywdzisz. I szczery ze sobą będziesz.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

37

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Ciągle piszesz o miłości !
Przysięgam Ci miłość to wierność i przyzwoitość.
Tylko jak można przysięgać coś co nie jest zależne od Ciebie. Miłość miedzy kobietą a mężczyzną (bo zapewne o taką tu chodzi) to uczucie a jak zapewne wiesz uczucie nie jest zależne od człowieka ono przychodzi i odchodzi. Dziś kochasz partnera a za 10 lat możesz go nie kochać.

38

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

pik, ale nie mówimy tu o przysięgach. Założyć chyba możemy, że ludzie pobierają się z miłości?

39

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Ciągle piszesz o miłości !
Przysięgam Ci miłość to wierność i przyzwoitość.
Tylko jak można przysięgać coś co nie jest zależne od Ciebie. Miłość miedzy kobietą a mężczyzną (bo zapewne o taką tu chodzi) to uczucie a jak zapewne wiesz uczucie nie jest zależne od człowieka ono przychodzi i odchodzi. Dziś kochasz partnera a za 10 lat możesz go nie kochać.

A to do kogo było? Do mnie czy Catwoman?

Tak w ogóle, to ja się z tobą nie zgadzam, dla mnie miłość to coś więcej niż uczucie. Bo jak powiedziałeś, uczucie przychodzi i odchodzi. Mamy inne wyobrażenie miłości. Po prostu. Ale nie o tym chcę mówić.

Co do tego, że po pewnym czasie czujesz, że twoje uczucie do konkretnej osoby przeminęło, to wtedy się odchodzi, a nie zdradza.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

40

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Catwoman
Tak ludzie pobierają się - ludzie pobierają się i przysięgają sobie miłość, żeby nie żyć w grzechu nie czystości.
A jak miłość odejdzie to żyją w grzechu krywoprzysięstwa.

41

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21
Nie dopisałem  ostatniej części przysięgi I CIĘ NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI
Więc jak odejdziesz to też kicha

42

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Ale możemy zrobić założenie, że nie przysięgaliśmy partnerowi miłości takiej jak mężczyzna do kobiety, tylko inną miłość np: jak miłość do bliźniego. Wtedy jak się odkochamy nie będzie krzywoprzysięstwa.

43

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Dominisia21
Nie dopisałem  ostatniej części przysięgi I CIĘ NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI
Więc jak odejdziesz to też kicha

Ja mówię o mniejszym złu.
Są dwa wyjścia:
1) kochamy się, bierzemy ślub, ale po jakimś czasie pozostaje obojętność czy coś takiego, ze względu na przysięgę męczymy się ze sobą, a po kryjomu zdradzamy
2) kochamy się, bierzemy ślub, ale po jakimś czasie pozostaje obojętność czy coś takiego, rozstajemy się i w ten sposób łamiemy przysięgę, później żyjemy z innymi partnerami

I tak, i tak będzie grzech. Zarówno grzech krzywoprzysięstwa jak i cudzołóstwa. Więc już drugie wyjście jest lepsze.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

44

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Ale możemy zrobić założenie, że nie przysięgaliśmy partnerowi miłości takiej jak mężczyzna do kobiety, tylko inną miłość np: jak miłość do bliźniego. Wtedy jak się odkochamy nie będzie krzywoprzysięstwa.

A co z wiernością? Uczciwością? Byciem na dobre i na złe? W zdrowiu i chorobie? I aż do śmierci? Dużo tych założeń jest.

Takie założenia jak ty powyżej napisałeś, nie mają większego znaczenia, zwłaszcza gdy wypowiadamy je do siebie w myślach...

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

45

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21
Nie jestem ekspertem w tych sprawach ale jestem człowiekiem myślącym i jak zaczynam się nad czymś zastanawiać nasuwa mi się wiele dylematów.
Nie wiem jakie zło jest większe a jakie mniejsze ale wiem, że miłość z czasem morze przejść w przywiązanie.
Więc może lepiej zostać z partnerem. A seksualności to chyba nic nie ma w przysiędze.

46

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21
Wierność pochodzi od słowa wiara, nigdy nie może być 100 procentowa bo wtedy nie będzie wiarą tylko wiedzą.
Chyba brniemy za daleko w las z tą dyskusją

47 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-19 22:13:15)

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Nie jestem ekspertem w tych sprawach ale jestem człowiekiem myślącym i jak zaczynam się nad czymś zastanawiać nasuwa mi się wiele dylematów.
Nie wiem jakie zło jest większe a jakie mniejsze ale wiem, że miłość z czasem morze przejść w przywiązanie.
Więc może lepiej zostać z partnerem. A seksualności to chyba nic nie ma w przysiędze.

Mi się wydaje, że przywiązanie jest częścią miłości, ale nie tylko jej.

A wierność to co? Jest o tym, żeby nie opuścić danej osoby, jest i o wierności (czyli cię nie zdradzę, a to tyczy również seksualności, ale nie tylko - można w różny sposób zdradzić).

pik napisał/a:

Wierność pochodzi od słowa wiara, nigdy nie może być 100 procentowa bo wtedy nie będzie wiarą tylko wiedzą.
Chyba brniemy za daleko w las z tą dyskusją

Może i brniemy za daleko w las, ale to są rzeczy nad którymi powinno się zastanawiać czy rozmawiać. smile I w pewien sposób pasują do tytułu wątku.

A wierność, to nie to samo co wiara. Choć podobieństwa by się jakieś znalazły.

Z Wiem, darmowa encyklopedia:
Wierność, zachowanie zgodności między słowami a czynami, postępowanie zgodne z wyznawanymi zasadami.

Wierność nie jest narzuconym nakazem, ale dobrowolną umową małżonków lub partnerów, świadomych wielu niebezpieczeństw i zagrożeń swej miłości. Oznacza deklarację dobrej woli dla ochrony miłości, małżeństwa i rodziny.

Samo deklarowanie wierności wymaga pewnych warunków: pełnej dojrzałości emocjonalnej, poczucia odpowiedzialności za oddanie drugiego człowieka, za wytworzoną i świeżo rozkwitłą wspólnotę psychofizyczną. Wierność to nie tylko deklaracja werbalna, ale wyraz całej osobowości, hierarchii wartości w samym sobie, posiadanej koncepcji człowieczeństwa, miłości, godności.

Wydaje mi się, że to zdanie: "wyraz całej osobowości, hierarchii wartości w samym sobie" jest najważniejsze w tym wszystkim.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

48

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Dominisia21
W dużej części tej dyskusji o  wierności i nie tylko, przyznaje Ci rację jesteś skrupulatna i miło się z Tobą dyskutuje.
Dziś już muszę znikać ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będziemy mieć okazje porozmawiać na podobne tematy.
Dziękuje za dyskusje, do usłyszenia.

49

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
pik napisał/a:

Dominisia21
W dużej części tej dyskusji o  wierności i nie tylko, przyznaje Ci rację jesteś skrupulatna i miło się z Tobą dyskutuje.
Dziś już muszę znikać ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będziemy mieć okazje porozmawiać na podobne tematy.
Dziękuje za dyskusje, do usłyszenia.

Do usłyszenia. Dobrej nocy. smile

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

50

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Wracając do tematu:
Czy potraficie o seksie rozmawiać również z innymi....chrześcijanami? I czy takie rozmowy podejmujecie?

51 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-20 12:08:08)

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

Wracając do tematu:
Czy potraficie o seksie rozmawiać również z innymi....chrześcijanami? I czy takie rozmowy podejmujecie?

Zależy o kogo chodzi.
Jeśli chodzi o moich rówieśników, to tak, ale z tymi, których bardzo lubię i im ufam, z resztą osób nie miałabym za bardzo odwagi o tym pogadać. Chyba, że sami zaczęliby temat (kulturalnie oczywiście), wtedy to nie miałabym chyba jakiś dużych oporów. A jeśli chodzi o moich rodziców, to z mamą o rozmowie o seksie mogę sobie pomarzyć, bo unika tego tematu, jak diabeł święconej wody. big_smile Tato na pewno by ze mną porozmawiał, ale jakoś niezręcznie byłoby mi zaczynać temat... Internet zaś to co innego, rozmawia się anonimowo. big_smile

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

52

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

Wracając do tematu:
Czy potraficie o seksie rozmawiać również z innymi....chrześcijanami? I czy takie rozmowy podejmujecie?

Potrafię, ale muszą to być mi dość bliscy ludzie.
Co do pierwszych pytań, to co prawda muszę teoretyzować, ale podstawie rozmów z moich chłopakiem mogę spokojnie stwierdzić, że ta sfera będzie dla nas ważna i oboje jesteśmy otwarci.

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

53

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

A w jaki sposób rozsądzacie /zamierzacie rozsądzać, co w seksie jest "niewłaściwe" ?

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

A w jaki sposób rozsądzacie /zamierzacie rozsądzać, co w seksie jest "niewłaściwe" ?

Zachowania pozwalające osiągnąć CEL stosunku mieszczą się w kategorii "właściwe" nawet jeśli nie jest to możliwe ze względu na użycie środków antykoncepcyjnych wszelkiego rodzaju.

55

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Ktoś mi kiedyś powiedział, że w małżeństwie, które rozpadło się dla tej osoby, sex był obowiązkiem małżeńskim. Nie chciało mi się wierzyć, ale być może tak było. Widocznie życie zmusiło tę osobę do wyjścia za mąż.
Wracając do tematu, to życie sexualne wg nie kojarzy mi się z chrześcijaństwem, może właśnie dlatego, że jest to temat tabu, o którym rozmawia się dopiero na naukach przedmałżeńskich.

Nie wegetujmy - żyjmy !

56 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-02 15:52:06)

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

A to już zależy wyłącznie od ludzi, czy jest to temat tabu.
Z tym, że po ciemku, po bożemu i wyłącznie dla prokreacji też zwykłe stereotypy.

Oczywiście nie brakuje ludzi, którzy tak właśnie postępują, ale to jest krótko mówiąc lipne i wynika z mylnej interpretacji tej naszej religii miłości;)

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

57

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

Wracając do tematu:
Czy potraficie o seksie rozmawiać również z innymi....chrześcijanami? I czy takie rozmowy podejmujecie?

Dla mnie sexualnosc czlowieka jest czyms naturalnym , jest czescia nas dlatego potrafie rozmawiac na ten temat z roznymi ludzmi ( oczywiscie normalnie, na poziomie) czy sa chrzescijanami czy nie. Czesto zdarzalo sie ze ktos mial zupelnie odmienne zdanie niz ja ale na tym polega wymiana zdan.

Jedno cialo dwa oblicza. Raz aniolek raz diablica.

58

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Catwoman napisał/a:

A w jaki sposób rozsądzacie /zamierzacie rozsądzać, co w seksie jest "niewłaściwe" ?

Dla mnie w sexie malzenskim jest wszytko dozwolone puki jest oparte na wzajemnym szacunku drugiej osoby , jej ciala i potrzeb wyplywajacych z uczucia ktore je laczy.

Jedno cialo dwa oblicza. Raz aniolek raz diablica.

59

Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Tolerancja to podstawa obecnej kultury a religie sa dalekie od tego podobnie jak znane rezimy, jedne i drugie chcialy kontrolowac ludzi wiec uderzaly w ich intymna słabość - zycie seksualne. Jak nie oceniajac ze to grzech, cos odciagajacego od "idei" to jako marnowanie czasu wg komunizmu, wrecz sabotaz jesli ktos przejawial "burzuazyjne zadze" wobec pracowniczego ciala smilewink Seks mial nie sluzyc wiernemu/obywatelowi ale instytucji do tworzenia nowych poddanych, przyjemnosc to luksus wg podejrzliwej organizacji ucisku a w wydumanej rzeczywistosci ciaglej wojny nawet cos niestosownego. Z takich chorych zalozen wynika manipulacja ludzmi ktora jest udana gdy utrudnia czy obrzydza im naturalne instynkty by mysleli o ich zaspokajaniu, czuli ciagle winni niz interesowali za bardzo systemem i jego obaleniem, porzuceniem sad

Każda epoka ma swoje wady, które sumują się z wadami epok wcześniejszych - i to właśnie nazywamy dziedzictwem ludzkości.
Człowiek, który zaczął dostrzegać swe wady, wie już, jaką ma wybrać drogę.
Odp: Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?
Dominisia21 napisał/a:
pik napisał/a:

Dominisia21
Nie dopisałem  ostatniej części przysięgi I CIĘ NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI
Więc jak odejdziesz to też kicha

Ja mówię o mniejszym złu.
Są dwa wyjścia:
1) kochamy się, bierzemy ślub, ale po jakimś czasie pozostaje obojętność czy coś takiego, ze względu na przysięgę męczymy się ze sobą, a po kryjomu zdradzamy
2) kochamy się, bierzemy ślub, ale po jakimś czasie pozostaje obojętność czy coś takiego, rozstajemy się i w ten sposób łamiemy przysięgę, później żyjemy z innymi partnerami

I tak, i tak będzie grzech. Zarówno grzech krzywoprzysięstwa jak i cudzołóstwa. Więc już drugie wyjście jest lepsze.

Ale dlaczego uważasz, że są tylko dwa wyjścia?

Posty [ 1 do 60 z 73 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Życie seksualne chrześcijanina - czy powinno mieć znaczenie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021