Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie.*

W teorii, owszem, brzmi świetnie, ale co jeśli to właśnie samo życie zmusza nas do tego, by pracować więcej i więcej, bo rodzina, bo dzieci, bo kredyt, bo... Wtedy raczej nie ma się wielkiego wyboru, a pracę zwykle traktuje jak zło konieczne.
Niektórzy uczynili z pracy pasję - tych nazywamy szczęściarzami, bo nawet jeśli pracują dużo, to lubią to co robią, angażują się i nie cierpią, kiedy muszą rano wstać, by pracować.
Są i tacy, którzy z pracy uczynili cel - byle osiągnąć więcej, więcej zarabiać, wspiąć się na wyższy szczebel. To nie zawsze jest już pracoholizmem, ale takie nadmierne ambicje zwykle wcześniej czy później prowadzą do wypalenia. Trudno też pogodzić je z życiem osobistym.

To tyle przykładów, które mogą stanowić podpowiedź do dalszej dyskusji, choć na pewno tych 'kategorii' jest znacznie więcej.

A Wy? Udaje się Wam zachować równowagę pomiędzy pracą i tym, co nazywamy życiem? Uważacie, że pracujecie za dużo - jeśli tak, to jaka jest tego przyczyna?






* autor myśli nieznany

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Wychodzę z założenia, że życie mnie do niczego nie zmusza smile jeżeli czuję, że przydałoby się więcej kasy, szukam możliwości awansu, zmiany pracy, żeby kasy było więcej.
Nie wyobrażam sobie pracować po 10-12 h codziennie tylko dla pieniędzy.
Jak już kilkukrotnie mówiłam, pracuję w korpo i nie robię nadgodzin. Chyba, że potrzebuje odebrać sobie wolne godziny innego dnia, ale to rzadkość. Praca ma moją pełną uwagę przez 8h, ale potem wychodzę i czyszczę mózg. Nie pozwalam na to, żeby wszystko w pracy było na mojej głowie i zależne ode mnie. Biorę tyle obowiązków, żeby mieć zapiernicz przez 8h, nic nie zawalić, w miarę nie zostawiać nic na kolejny dzień.

Widzę ludzi dookoła, którzy cisną nadgodziny codziennie. Ale nie widzę w tym żadnego celu poza brakiem życia prywatnego. Ja wolę iść na rower albo poczytać książkę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-06-18 13:15:48)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Owa myśl, ogromna ciężarówkę demagogii z sobą wiezie. Dla samej treści tylko.
"Mieć, czy być?", było już kiedyś, dawno zapytane.. Krótko i zwięźle.
By być, trzeba jednak mieć. smile
Ocena, kiedy to "mieć" znacząco odbiega od pożądanego "być", to indywidualną rzeczą jest.
Ja, po latach dopiero stwierdziłem, że mój pracoholizm, wcale nie związany z ewentualnymi dochodami z tego tytułu, osłabił więź między mną, a moimi dziećmi.
Dotąd to naprawiam.
Ja, Polak chyba, jak zwykle, mądry po szkodzie. sad

facet po przejściach

4

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Praca to praca,czyli sposób na zarabianie pieniędzy na życie, które zaczyna się po pracy.
To jest jedna z różnic międzypokoleniowych, która dostrzegam między sobą i moimi rówieśnikami a pokoleniem moich rodziców, którzy otaczają pracę etosem, czyniąc z niej dobro, któremu należy oddać część siebie.
Nie widzę powodu, dla którego miałabym pracować więcej niż muszę do tego, żeby spokojnie sobie żyć. Do pracy też podchodzę na zasadzie „jak nie ta, to inna”. Poza tym jest tyle innych możliwości spędzania czasu poza pracą, że nic, co można kupić, nie jest warte tego, żeby z nich rezygnować.

5

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Lady Loka napisał/a:

Widzę ludzi dookoła, którzy cisną nadgodziny codziennie. Ale nie widzę w tym żadnego celu poza brakiem życia prywatnego.

A cisną te nadgodziny, bo? Znajdujesz w tym jakieś wyjaśnienie poza "bo jest możliwość, by więcej zarobić, to trzeba to wykorzystać"?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

6

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

"Ubóstwiam" słowo <powinno się> z wszelkimi jego odmianami. Dzięki niemu człowiek jest pozbawiany możliwości dokonywania wyboru, skutecznie też wbija ono w poczucie winy. Gdyby wszyscy postępowali zgodnie z owym <powinno się> mielibyśmy społeczeństwo, którego podstawową cechą byłaby zzewnątrzsterowność. Całe szczęście, że możemy dokonywać wyborów.

Tort, zwany życiem, to 100%. Gdybyśmy nawet stanęli na głowach, nie spowodujemy rozciągnięcia czasu, doba ma i będzie miała 24 godziny.

Czy utrzymałam równowagę między pracą a "życiem"? A kto miałby zdefiniować na czym ona polega? [Pytanie retoryczne.]
Przez wiele lat na pracę przeznaczałam znacznie więcej czasu niż na cokolwiek innego. Nigdy jednak nie twierdziłam, że pracuję za dużo. Pracowałam tyle, ile uważałam za słuszne/potrzebne/istotne (nie wiązało się to ze znacznie zwiększonymi finansami, bo praca nie była często powiązana z płacą), mimo że były osoby (nie z najbliższej rodziny), które patrzyły na mnie albo z podziwem ("jak Ty tak możesz pracować?"), albo krytycznie ("jak Ty tak możesz zaniedbywać rodzinę?"). I... .

Żyję. Moi bliscy także. Nikt z nas nie uważa czasu, gdy pracowałam baaaaaaaaaardzo dużo za zły, niekorzystny. Niczego też nie musiałam i nie muszę naprawiać.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Widzę ludzi dookoła, którzy cisną nadgodziny codziennie. Ale nie widzę w tym żadnego celu poza brakiem życia prywatnego.

A cisną te nadgodziny, bo? Znajdujesz w tym jakieś wyjaśnienie poza "bo jest możliwość, by więcej zarobić, to trzeba to wykorzystać"?

Że swojego podwórka mogę podać następujące powody:
- przekonanie, że bez ich udziału robota nie będzie zrobiona jak trzeba :-D
- motywacją jest więcej kasy, a kasa jest wyznacznikiem statusu, więc jej posiadanie wzmacnia pozycję społeczną i samoocenę. Niektórym naprawdę na tym tak bardzo zależy, że potrafią zasuwać jak pszczółki całymi dniami :-D

8

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
MagdaLena1111 napisał/a:
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Widzę ludzi dookoła, którzy cisną nadgodziny codziennie. Ale nie widzę w tym żadnego celu poza brakiem życia prywatnego.

A cisną te nadgodziny, bo? Znajdujesz w tym jakieś wyjaśnienie poza "bo jest możliwość, by więcej zarobić, to trzeba to wykorzystać"?

Że swojego podwórka mogę podać następujące powody:
- przekonanie, że bez ich udziału robota nie będzie zrobiona jak trzeba :-D
- motywacją jest więcej kasy, a kasa jest wyznacznikiem statusu, więc jej posiadanie wzmacnia pozycję społeczną i samoocenę. Niektórym naprawdę na tym tak bardzo zależy, że potrafią zasuwać jak pszczółki całymi dniami :-D

Kasa właśnie nie, bo nadgodziny odbieramy, ale czasowo. Na płatne muszą być specjalne zgody i prośba od przełożonego i jest to wykorzystywane faktycznie w wyjątkowych momentach. Przez rok poproszono mnie o to tylko raz.

Natomiast ludzie chcą do tego stopnia czuć się potrzebni, że dają się wykorzystywać. Robią tyle, co powinny robić trzy osoby, bo są przekonani, że jak nie oni to nikt inny tego nie zrobi. Na rękę to pracodawcy bo ma zrobione, a płaci za jeden etat. Ja w takich momentach mówię team leaderowi, że nie wyrabiamy i potrzeba dodatkowej osoby, a nie harujemy w 2 osoby odwalając robotę za 5 osób.

Ale to jest kwestia właśnie jakiegoś przekonania, że beze mnie wszystko runie, jestem niezastąpiona, najlepsze itd.
Co ciekawe, wcale to nie prowadzi do szybszych awansów i podwyżek, bo nikt tego nie docenia.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Mam to szczęście, że praca jest moją pasją. Uwielbiam nowe projekty, uwielbiam rozwiązywać problemy przy projektowaniu.  Pracuję na etacie po 8h od poniedziałku do piątku. Ostatnio zmieniłam firmę. Ale klienci z poprzedniej wciąż do mnie dzwonią i proszą o kolejne projekty, a mi żal ich zostawić na lodzie, bo fajnie się z nimi współpracuje, bo widzę, że mają ciekawy projekt. I druga sprawa to - przyzwyczaiłam się też troszkę do tych pieniędzy, które dodatkowo zarabiam. Więc po pracy spędzam jeszcze przed komputerem kolejne 2, czasem 3h dziennie i większość soboty, bądź niedzieli. Nie mam założonej rodziny, więc mogę jeszcze tak funkcjonować. Partner pracuje na etacie i ma własną działalność,i też po pracy projektuje. Nie ma między nami zgrzytów, gdy przez to się krócej widzimy. Niejednokrotnie obiecałam sobie, że już nie zgodzę się na dodatkowe zlecenia, bo chciałabym nadrobić zaległości w muzyce, filmie.  Jednak mój zapał do pracy wygrywa i już myślę o tym, że przy następnym projekcie wykorzystam jakąś nowość, której sama jestem ciekawa i kupię sobie kolejną "zbędną" rzecz. Bo z tych pięniedzy mi nie żal na bzdury wydawać.
Mam i miałam zawsze skłonności do pracoholizmu niestety.

10

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Od kilku lat pracuję absolutne minimum, nie biorę nigdy nadgodzin, czy pracy do domu, we wakacje odpoczywam minimum miesiąc, a wolne weekendy to dla mnie rzecz święta. Mogę sobie jednak na to pozwolić, bo niczego już nie potrzebuję.

11

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

"Prawdziwe bogactwo to nie to, ile twoja praca pozwoli ci zarobić, ale to, kim cię uczyni. "
"Praca czyni wolnym"

A Wy? Udaje się Wam zachować równowagę pomiędzy pracą i tym, co nazywamy życiem? Uważacie, że pracujecie za dużo - jeśli tak, to jaka jest tego przyczyna?

Równowagi u mnie nie ma, bo to co inni nazywają pracą, ja nazywam drogą do realizacji marzeń. Na wszystko trzeba sobie zapracować, zaoszczędzić, zainwestować, mieć pewne bogactwo, żeby potem móc jeść jego owoce.
Czasami człowiek wręcz zajeżdża się, ale obowiązki muszą zostać wykonane. Osoba przedsiębiorcza rzadko kiedy patrzy na pracę, tak jak pracownik czyt. 8 godzin i fajrant.
Jednakże nie powinna nigdy też narzekać na taki model, ponieważ nikt do wyboru takowego nie zmuszał i zawsze można z niego zrezygnować.

U mnie często pojęcie "życia" nie występuje, ale to także jest spowodowane moimi wyborami, z których ostatecznie się cieszę, bo czerpię z nich sporo owoców. Jednakże każdy wybór ma swoją ciemną stronę...

We all make choices. But in the end, our choices make us.

12

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

No niestety nic nie jest za darmo. Ja miałam też taki okres, gdy pracowałam do świtu. Ze dwa lata wyjęte z życiorysu, parę lat później powtórka. Na dłuższą metę tak się jednak nie da, to się odbija na zdrowiu.

13

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Pracuję z domu, więc tylko ode mnie zależy ile zleceń biorę. Jak coś mi się wydaje interesujące, to biorę nawet duże projekty, które wymagają mega godzin ślęczenia za biurkiem, ale z drugiej strony, jak chce odpocząć czy też coś mi nie podchodzi, to mam na tyle luzu, że moge odmówić. Pewnie gdybym miała mniej komfortową sytuację finansową, to brałabym wszystko jak leci, ale wątpie czy poświęcałabym swoje życie prywatne. Bardzo silnie wierzę w balans pomiędzy karierą, a swoim zdrowiem i samopoczuciem smile

Mój Misio, niestety, jest ze szkoły tych zaharowujących się na amen hmm Nie tyle pracuje regularnie w nadgodzinach i przynosi dokumenty do do domu, to jak nawet uda mi się go przekonać do wzięcia kilku dni wakacji, to sprawdza telefon co minutę, bo uważa, że jak nie jest w kancelarii, to już na pewno ktoś inny schrzani teczkę jego klienta- pełna paranoja.

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Pracuję dla przyjemności. Z domu. Jak podoba mi się zlecenie biorę. Jak nie, to grzecznie odmawiam. Podoba mi się to, że nie muszę być uwiązana do biurka od 9 do 17. Jak mam ochotę to wychodzę z pasem o 11 i włóczymy się 2 godziny. Albo robię sobie drzemkę w środku dnia. Dbam też żeby maż za bardzo się nie przemęczał. Staram się, żeby po pracy już niczym nie musiał się zajmować. Kranem cieknącym czy rachunkiem za prąd.

15

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Olinka napisał/a:

Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie.*

Ja bym zmodyfikowała tę myśl - raczej chodzi o balans między życiem, a pracą. Są ludzie, dla których praca to pasja i czuliby się nieszczęśliwi, gdyby im zabrano tę część życia, i tacy, co zmuszają się bo rodzina, kredyty, itp
Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek nie może przejść z jednej sfery do drugiej, gdy cały czas problem z pracy są obecne w domu i w drugą stronę, gdy problemy rodzinne sprawiają, że nie można pracować. Znam osoby, które specjalnie tak prowadziły swoje zadania, by na urlopie ciągle pracować, być potrzebnym w firmie, wyjeżdżają na wakację z laptopem, tel. firmowym i ciągle nawijają o pracy. Albo w drugą stronę - gdy w pracy ciągle ktoś przeżywa swoje osobiste problemy, gdy już cała firma wie, że mąż zdradza, dzieciaki nie uczą się, itp, a sama praca jest źle wykonana lub spada na innych. Oczywiście mówię o skrajnościach, o pewnej postawie, a nie sytuacjach życiowych. 
Człowiek powinien czasem odpoczywać, powinien umieć skupić się na bieżącej chwili, a nie na ciągłych problemach, tych które już wydarzyły się, zaraz zdarzą się, itp.
Tak postawa ma jeszcze jedną zaletę, bo czasem zamiast zasuwać jak w kieracie, można się zastanowić nad czas, czy te nadgodziny są warte nowego gadżetu.

Kiedyś słyszałam takie zdanie, że jedną naprawdę cenną rzeczą jest - czas, bo nikt go nie zwróci, stracisz kasę, odrobisz się, a czasu nie cofniesz!

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

16 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2019-06-18 18:47:11)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Olinka napisał/a:

Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie.*

A Wy? Udaje się Wam zachować równowagę pomiędzy pracą i tym, co nazywamy życiem? Uważacie, że pracujecie za dużo - jeśli tak, to jaka jest tego przyczyna?

Myślę, że zachowuję równowagę. Na szczęście mój mąż też. Owszem, aby żyć trzeba mieć, ale... właśnie ALE. Trzeba mieć dokładnie to wszystko co mamy?
Duży dom, luksusowo urządzony, dobre auto, firmowe drogie ciuchy, wczasy zagraniczne 2 razy do roku itp itd ? Przyznaję, ze mogliśmy mieć więcej, tym samym mogliśmy się zaharowywać. Mąż mógł brać fuchy po pracy, a ja szukać dodatkowej pracy.
Tylko czy wtenczas moja rodzina byłaby taka zgrana jak jest? Czy miałabym tak dobry kontakt z nastoletnią córką? Nie jestem przekonana. Z tego powodu, ze miałabym mniej czasu na relaks, na budowanie więzi i umacnianie wzajemnej relacji.
Wychodzę z założenia, że wszystko ma swoją cenę, ale tylko relacje międzyludzkie są bezcenne.

Lucyfer666 napisał/a:

"Prawdziwe bogactwo to nie to, ile twoja praca pozwoli ci zarobić, ale to, kim cię uczyni. "
"Praca czyni wolnym"

Kolejne dwa mądre cytaty. Utożsamiam się z nimi.
Moja praca pozwala mi zarobić tyle, by przeżyć. Jednocześnie czyniąc mnie szczęśliwym człowiekiem, bo mam czas dla siebie, rodziny i przyjaciół.
Czyni mnie wolnym, bo nie mam zobowiązań kredytowych, nie czuję się zniewolona niczym. Mam co jeść, w co się ubrać i raz do roku za co wyjechać w Tatry. Najważniejsze chyba, że mam z kim wyjechać big_smile .

Averyl napisał/a:

Kiedyś słyszałam takie zdanie, że jedną naprawdę cenną rzeczą jest - czas, bo nikt go nie zwróci, stracisz kasę, odrobisz się, a czasu nie cofniesz!

O! To też racja.
Słyszałam o osobie, która harowała jak dzika, by każdemu dziecku wybudować dom, by niczego nikomu nie brakowało. Ta osoba nie dożyła emerytury a czekała na nią bardzo mocno. Chciała na emeryturze zacząć spędzać czas z rodziną... nie zdążyła. Nie czekajmy na jutro, na przyszły rok, na emeryturę... żyjmy tu i teraz, bo nie znamy dnia ani godziny. A nasze rodziny co będą pamiętać? Ojca, który wychodził o 5-tej rano, a wracał o 22-giej?  Ojca który nie jeździł z dziećmi na urlopy, bo nie miał czasu, a gdy czasem jechał to na weekend z laptopem i telefonem służbowym?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

17

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Ja mam generalnie ostatnio jakoś mało "życia" ale nie narzekam. Moja praca daje mi ogromną satysfakcję. Wykańcza też, jeśli chodzi o kontakt, mam go w nadmiarze, i męczy też fizycznie, bo dużo biegam na świeżym bezsmogowym powietrzu.

Taki trochę dylemat mam, bo z jednej strony łapię się na tym ostatnio, że nie mam do kogo zadzwonić wieczorem i tak pogadać od serca, kiedy jedna i druga przyjaciółka są zajęte czymś, a rodzina nie odbiera. Ale nie wiem, czy to norma, czy nie.

Czy pracuję za dużo? Na razie nie, ale pracując 3 dni w tygodniu z dziećmi + zebrania, mam poczucie, że sięgam swojej granicy.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

18

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Generalnie myślę, że w naszej kulturze pracy to naprawdę nie możemy narzekać. Prawdziwa skrajność to dopiero w Azji się zauważalna - np. w Japonii zjawisko znane jako Karōshi

Podstawą, jak na każdym innym polu życia jest balans. Kiedy człowiek zostaje pochłonięty przez jedną stronę, to prędzej czy później dramatycznie się to odbija.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

19 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2019-06-18 20:21:46)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Lucyfer666 napisał/a:

Generalnie myślę, że w naszej kulturze pracy to naprawdę nie możemy narzekać. Prawdziwa skrajność to dopiero w Azji się zauważalna - np. w Japonii zjawisko znane jako Karōshi

Podstawą, jak na każdym innym polu życia jest balans. Kiedy człowiek zostaje pochłonięty przez jedną stronę, to prędzej czy później dramatycznie się to odbija.

Totalnie.

Mój facet, od kiedy został partnerem, zamienił się w robota pracy. Siłownia, wycieczki rowerowe, sadzenie kwiatów w mieście (Klub Rotariański) i wypady na koncerty w pubach wyleciały za okno. Rezultat: stres, +10 kg, ciągłe marudzenie, seks od święta i góra dokumentów w bibliotece sad Prawda, zarabia 20 tysięcy więcej, ale nie mam męża (przyszlego) sad

Ja rozumiem co to ciężka harówa. Miałam zlecenia na tłumaczenie książki czy pracy doktoranckiej, gdzie oczekiwano, że ogarnę sprawę w dwa tygodnie (nie żartuję), kiedy manuskrypt miał 400-500 stron. To były intensywne czasy, ale nawet wtedy wyłączałam się o szóstej i relaksowałam. Potrafilam wstać o piątej, żeby praca nie przeszkadzała mi w domowym życiu.

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Beyondblackie napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Generalnie myślę, że w naszej kulturze pracy to naprawdę nie możemy narzekać. Prawdziwa skrajność to dopiero w Azji się zauważalna - np. w Japonii zjawisko znane jako Karōshi

Podstawą, jak na każdym innym polu życia jest balans. Kiedy człowiek zostaje pochłonięty przez jedną stronę, to prędzej czy później dramatycznie się to odbija.

Totalnie.

Mój facet, od kiedy został partnerem, zamienił się w robota pracy. Siłownia, wycieczki rowerowe, sadzenie kwiatów w mieście (Klub Rotariański) i wypady na koncerty w pubach wyleciały za okno. Rezultat: stres, +10 kg, ciągłe marudzenie, seks od święta i góra dokumentów w bibliotece sad Prawda, zarabia 20 tysięcy więcej, ale nie mam męża (przyszlego) sad

Ja rozumiem co to ciężka harówa. Miałam zlecenia na tłumaczenie książki czy pracy doktoranckiej, gdzie oczekiwano, że ogarnę sprawę w dwa tygodnie (nie żartuję), kiedy manuskrypt miał 400-500 stron. To były intensywne czasy, ale nawet wtedy wyłączałam się o szóstej i relaksowałam. Potrafilam wstać o piątej, żeby praca nie przeszkadzała mi w domowym życiu.


Postrasz go że wykituje. Ja swojemu mówię, że nie mam za miaru być wdową przed 40-stką, także ma o siebie dbać...

21 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2019-06-19 00:33:51)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Olinka napisał/a:

Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie.*

W teorii, owszem, brzmi świetnie, ale co jeśli to właśnie samo życie zmusza nas do tego, by pracować więcej i więcej, bo rodzina, bo dzieci, bo kredyt, bo... Wtedy raczej nie ma się wielkiego wyboru, a pracę zwykle traktuje jak zło konieczne.
Niektórzy uczynili z pracy pasję - tych nazywamy szczęściarzami, bo nawet jeśli pracują dużo, to lubią to co robią, angażują się i nie cierpią, kiedy muszą rano wstać, by pracować.
Są i tacy, którzy z pracy uczynili cel - byle osiągnąć więcej, więcej zarabiać, wspiąć się na wyższy szczebel. To nie zawsze jest już pracoholizmem, ale takie nadmierne ambicje zwykle wcześniej czy później prowadzą do wypalenia. Trudno też pogodzić je z życiem osobistym.

To tyle przykładów, które mogą stanowić podpowiedź do dalszej dyskusji, choć na pewno tych 'kategorii' jest znacznie więcej.

A Wy? Udaje się Wam zachować równowagę pomiędzy pracą i tym, co nazywamy życiem? Uważacie, że pracujecie za dużo - jeśli tak, to jaka jest tego przyczyna?


* autor myśli nieznany

Ta myśl raczej zbyt dawno się nie zrodziła. Już pewnie zapomniano, że naturalnym stanem jest bieda, nie bogactwo, a życie jest po prostu trudne.  Natomiast praca jest częścią życia. Jeszcze w sumie nie tak dawno, 85% społeczeństwa żyła w nędzy.

Ale jeśli pracować to tylko po 12 lub 10 godzin. Od razu + 1 dzień więcej w tygodniu.

22

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Jeśli sama mam wypowiedzieć się w temacie, to swoją pierwszą pracę, a byłam tuż po szkole, traktowałam jak hobby - bardzo lubiłam to co robię, spełniałam się w tym jeszcze bardziej, ale jeśli chodzi o zarobki, to niestety nie można powiedzieć, aby były wprost proporcjonalne do zaangażowania. W kolejnej nie musząc się specjalnie wysilać zarabiałam naprawdę dobrze, a przy tym zwyczajnie lubiłam przychodzić do firmy ze względu na ludzi, z którymi pracowałam. Jakieś firmowe spotkania towarzyskie, grille, szkolenia - to nigdy nie było za karę, bo stanowiliśmy naprawdę świetny zespół i lubiliśmy ze sobą przebywać.

Potem zmieniłam zawód, spełniałam się, kręciło mnie co robię, dawałam z siebie dużo, bardzo szybko awansowałam, ale za tym poszła też spora odpowiedzialność oraz konieczność pozostawania dyspozycyjną. Telefony odbierałam także późno i w dni wolne od pracy - to było męczące i w całości ostatecznie okazało się niewarte ani pieniędzy, które zarabiałam, ani stanowiska, bo gdzieś po drodze niestety dotarło do mnie, że cierpi na tym moja rodzina i życie osobiste. Kiedy doszły do tego inne problemy, w tym zdrowotne, co wydaje się niemal nieuniknione, jeśli się nie odpoczywa, musiałam wyznaczyć sobie priorytety i postawiłam na siebie i bliskich. Nigdy tej decyzji nie żałowałam, ciesząc się, że w porę się opamiętałam, bo stawka była zbyt duża.

Sama nie wiem co mną w tamtym czasie kierowało, bo przecież celem nie były pieniądze. Chyba po prostu nabrałam wiatru w żagle i chciałam wykorzystać swoje pięć minut.
Dziś mnie to już nie rusza. Swoje przeżyłam, nabrałam doświadczenia, ale i dystansu. Obecnie jest mi dobrze, jak jest, praca nie przesłania mi innych wartości. Zresztą narzekać nie mogę, mam za to czas na to co jest ważne - dla rodziny, dla siebie, na pasję, na sport.

Niestety mój mąż jest z tych, którzy swojej pracy szczerze nie znoszą, ale zaszedł już tak daleko, że głupotą byłoby z niej rezygnować. Zresztą dla niego praca zawsze była tylko przykrym obowiązkiem, dzięki któremu miało się inne możliwości. Tu zawsze się między sobą różniliśmy.

Edit:
Owszem, Miłychamie, praca jest częścią życia i żeby mieć za co żyć, trzeba pracować, jeśli jednak człowiek miałby tylko pracować, zawsze klepiąc biedę i bez poczucia satysfakcji, to brzmi to jak wegetacja. Cieszy zatem, że i świadomość, i możliwości się zmieniają.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

23 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2019-06-19 00:51:25)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Lady Loka napisał/a:

Kasa właśnie nie, bo nadgodziny odbieramy, ale czasowo. Na płatne muszą być specjalne zgody i prośba od przełożonego i jest to wykorzystywane faktycznie w wyjątkowych momentach. Przez rok poproszono mnie o to tylko raz.

Warto wiedzieć, że jeśli pracodawca te nadgodziny chce nam zlecić to musi za każdą oddać półtora.
Co do robienia nadgodzin to rekordzistów znam co ponad 400 robili w miesiącu big_smile

Olinka napisał/a:

Edit:
Owszem, Miłychamie, praca jest częścią życia i żeby mieć za co żyć, trzeba pracować, jeśli jednak człowiek miałby tylko pracować, zawsze klepiąc biedę i bez poczucia satysfakcji, to brzmi to jak wegetacja. Cieszy zatem, że i świadomość, i możliwości się zmieniają.

Raczej o co innego mi chodzi. Jeszcze +/- 200 lat temu to pracy po prostu nie było i albo zapieprzało się w nieludzkich warunkach, albo sprzedawało ciało. A i tak ludność światowa żyła w skrajnym ubóstwie. Obecnie to chyba najlepsze czasy jeśli chodzi o czas jaki poświęcamy na pracę i na co za nią możemy sobie pozwolić. Nie licząc przypadków ekstremalnych. Trzeba tylko znaleźć gdzieś konsensus między potrzebami życia, a zarabianiem. Pewnie nie każdy pracodawca potrafi to zrozumieć i czasami jak Ty Olinko wybierzesz coś więcej smile


A jeśli chodzi o motywację to główną są pieniądze jako środek do celu i nie ma co się oszukiwać.
Do tego dochodzi władza i status. Pewnie dlatego na samych szczytach są głównie mężczyźni. Oczywiście chodzi o niewielką grupę osób bogatych.

24

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Olinka napisał/a:

A Wy? Udaje się Wam zachować równowagę pomiędzy pracą i tym, co nazywamy życiem? Uważacie, że pracujecie za dużo - jeśli tak, to jaka jest tego przyczyna?

Mam wysokie ambicje w tym zakresie i bywam niezadowolony gdy nie udaje się osiągnąć wcześniejszych założeń, a założenia były ambitne jeszcze w czasach przed maturą:) to byłaby jedna z przyczyn dużej ilości pracy, ale oprócz tego też zainteresowanie różnymi dziedzinami. Zachowanie równowagi można określić jako trudne jeśli godzina powrotu do domu jest taka, że latem jest prawie ciemno:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

25

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Miłycham napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kasa właśnie nie, bo nadgodziny odbieramy, ale czasowo. Na płatne muszą być specjalne zgody i prośba od przełożonego i jest to wykorzystywane faktycznie w wyjątkowych momentach. Przez rok poproszono mnie o to tylko raz.

Warto wiedzieć, że jeśli pracodawca te nadgodziny chce nam zlecić to musi za każdą oddać półtora.
Co do robienia nadgodzin to rekordzistów znam co ponad 400 robili w miesiącu big_smile

Półtora czego? tongue Bo półtora stawki za godzinę faktycznie dostaję o ile pracodawca mnie poprosi. Ale tak jak mówię, u nas nie wykorzystują tego za dużo, raczej mamy nadgorliwych pracowników, ale wtedy nadgodziny nie są płatne.

400h w miesiącu to już chyba wykracza poza liczbę ustaloną w prawie pracy? tongue

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

26

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
czekoladazfigami napisał/a:

Postrasz go że wykituje. Ja swojemu mówię, że nie mam za miaru być wdową przed 40-stką, także ma o siebie dbać...

Hahaha... big_smile

A myślisz, że nie straszę go taką perspektywą? On mi na to odpowiada, że przynajmniej będę bogatą wdową, a nasz piesek będzie codziennie jeść łososia tongue

A tak na poważnie, kiedyś też tak pracowałam (chociaż w sektorze uniwerysteckim) i po kilku latach nie wiedziałam jak się nazywam. Lubiłam swoją pracę, miałam ambicję, ale stres i brak odpoczynku mnie zżerał, już nie wspominając o polityce wewnętrznej. Wypaliłam się. Negatywne cechy mojego charakteru się potroiły. Byłam sama do siebie nie do zniesienia. Od kiedy poszlam "na swoje", odżyłam smile Ciągle robię to co kocham, ale bez szefa zipiącego mi nad karkiem i bez presji robienia wszystkiego na 150%. Polecam smile

27 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2019-06-19 12:04:10)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Lady Loka napisał/a:
Miłycham napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kasa właśnie nie, bo nadgodziny odbieramy, ale czasowo. Na płatne muszą być specjalne zgody i prośba od przełożonego i jest to wykorzystywane faktycznie w wyjątkowych momentach. Przez rok poproszono mnie o to tylko raz.

Warto wiedzieć, że jeśli pracodawca te nadgodziny chce nam zlecić to musi za każdą oddać półtora.
Co do robienia nadgodzin to rekordzistów znam co ponad 400 robili w miesiącu big_smile

Półtora czego? tongue Bo półtora stawki za godzinę faktycznie dostaję o ile pracodawca mnie poprosi. Ale tak jak mówię, u nas nie wykorzystują tego za dużo, raczej mamy nadgorliwych pracowników, ale wtedy nadgodziny nie są płatne.

400h w miesiącu to już chyba wykracza poza liczbę ustaloną w prawie pracy? tongue


Jeśli pracodawca zleca Tobie 1 godzinę nadgodzin i chce zamiast zapłacić za te godzinę, dać możliwość odrobienia to powinien oddać 1,5 godziny, jeśli dzień to 1,5 dnia. Inna sytuacja ma się w przypadku nadgodziny, która jest inicjowana z Twojej strony. Jest to określone w prawie. Zresztą jeśli chodzi o zapłatę to tutaj raczej nikt problemu nie ma i sytuacja ma się podobnie. Stawka jest określona ustawowo i nikt tutaj nie może sobie stosować dobrowolności.

Co do 400 godzin to nie problem, wystarczy praca na zleceniu. Albo część na etat, a reszta na zleceniu.

28 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-06-19 14:12:30)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Nigdy praca zawodowa nie będzie dla mnie ważniejsza niż życie prywatne. Amen.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

29 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-19 15:00:32)

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

@Beyondblackie Mógłbym mieć do Ciebie parę pytań o przypadek pracy freelancera? Rozsądnie byłoby to rozwiązać drogą mailową.
-----------------------------

Koniec OT

We all make choices. But in the end, our choices make us.
Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Gdy nagle dopadnie cię ochota do pracy......spocznij i zanuć te święte słowa.

https://www.youtube.com/watch?v=X5vWo0gDhiA

Gdy robota cię dopadnie
Twoja wolność gdzieś przepadnie
A o wolność przecież walczył przodek twój
Nigdy tego by nie robił
Gdyby widział w co cię wrobił
Gdyby widział tę harówę i ten znój

O karoshi sam się prosi
Ten co zbytnio kocha grosik
I pod groźnym okiem szefa spędza czas
Życie przecież nie jest po to
By uwijać się z robotą
Ona zawsze znajdzie nas

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Chorowali na robotę
Jeden sierpem drugi młotem
Majstrowali przez pół wieku no i co?!
Wciąż dobrobyt budowali
Ciągle normy przekraczali
Ale łajba szła na dno

Owszem ważna jest sałata
Ale marna to zapłata
Za te wszystkie bóle w krzyżu oraz garb
Szanuj spokój szanuj zdrowie
Jedno z drugim po połowie
To największy życia skarb

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Nie myśl chłopie że z roboty
W banku biorą się banknoty
Bo nie długo zamiast forsy ujrzysz piach
Dziś robota nie jest w cenie
Dzisiaj liczy się myślenie
To najlepszy w życiu fach

Odkryj w sobie nową cnotę
Uczulenie na robotę
Bo nie dobrze gdy nad grzbietem wisi bat
Życie to nie wściekła polka
Ani młócka ani orka
Słuchaj pilnie dobrych rad

Przed oczyma milion razy
Przelatują mi obrazy
Jakby fajnie bez roboty mogło być
Czasem w duchu o tym marzę
Ale póki co na razie
Mogę tylko o tym śnić

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

31

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
zwyczajny gość napisał/a:

Gdy nagle dopadnie cię ochota do pracy......spocznij i zanuć te święte słowa.

https://www.youtube.com/watch?v=X5vWo0gDhiA

Gdy robota cię dopadnie
Twoja wolność gdzieś przepadnie
A o wolność przecież walczył przodek twój
Nigdy tego by nie robił
Gdyby widział w co cię wrobił
Gdyby widział tę harówę i ten znój

O karoshi sam się prosi
Ten co zbytnio kocha grosik
I pod groźnym okiem szefa spędza czas
Życie przecież nie jest po to
By uwijać się z robotą
Ona zawsze znajdzie nas

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Chorowali na robotę
Jeden sierpem drugi młotem
Majstrowali przez pół wieku no i co?!
Wciąż dobrobyt budowali
Ciągle normy przekraczali
Ale łajba szła na dno

Owszem ważna jest sałata
Ale marna to zapłata
Za te wszystkie bóle w krzyżu oraz garb
Szanuj spokój szanuj zdrowie
Jedno z drugim po połowie
To największy życia skarb

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Nie myśl chłopie że z roboty
W banku biorą się banknoty
Bo nie długo zamiast forsy ujrzysz piach
Dziś robota nie jest w cenie
Dzisiaj liczy się myślenie
To najlepszy w życiu fach

Odkryj w sobie nową cnotę
Uczulenie na robotę
Bo nie dobrze gdy nad grzbietem wisi bat
Życie to nie wściekła polka
Ani młócka ani orka
Słuchaj pilnie dobrych rad

Przed oczyma milion razy
Przelatują mi obrazy
Jakby fajnie bez roboty mogło być
Czasem w duchu o tym marzę
Ale póki co na razie
Mogę tylko o tym śnić

Kto się ceni ten się leni
Co dzień byczy się za trzech
To nie prawda że w człowieku
Robotnicza płynie krew

Boskie! big_smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

32

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Beyondblackie napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Generalnie myślę, że w naszej kulturze pracy to naprawdę nie możemy narzekać. Prawdziwa skrajność to dopiero w Azji się zauważalna - np. w Japonii zjawisko znane jako Karōshi

Podstawą, jak na każdym innym polu życia jest balans. Kiedy człowiek zostaje pochłonięty przez jedną stronę, to prędzej czy później dramatycznie się to odbija.

Totalnie.

Mój facet, od kiedy został partnerem, zamienił się w robota pracy. Siłownia, wycieczki rowerowe, sadzenie kwiatów w mieście (Klub Rotariański) i wypady na koncerty w pubach wyleciały za okno. Rezultat: stres, +10 kg, ciągłe marudzenie, seks od święta i góra dokumentów w bibliotece sad Prawda, zarabia 20 tysięcy więcej, ale nie mam męża (przyszlego) sad

Ja rozumiem co to ciężka harówa. Miałam zlecenia na tłumaczenie książki czy pracy doktoranckiej, gdzie oczekiwano, że ogarnę sprawę w dwa tygodnie (nie żartuję), kiedy manuskrypt miał 400-500 stron. To były intensywne czasy, ale nawet wtedy wyłączałam się o szóstej i relaksowałam. Potrafilam wstać o piątej, żeby praca nie przeszkadzała mi w domowym życiu.


Musisz nim jakoś wstrząsnąć, dla jego dobra. Niestety nie wiem jak, ale trzeba mu pomóc, bo to się naprawdę może źle skończyć sad

Mam Przyjaciela, który rok temu stracił pracę po prawie 20 latach na wysokim stanowisku. Nie pracuje, bo nie musi, może już żyć z odsetek i korzysta z życia (rower, motor ścigacz, dom, natura, teleskop i oczywiście życie rodzinne). Teraz go trochę zaczyna turbić, bo mu zaczyna brakować tej intensywności wyzwań i wysiłku intelektualnego. Kiedy jednak robi bilans plusów i minusów, odpuszcza oferty pracy. Do grobu tej kasy przecież nie zabierze, więc po co się szarpać??

33

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Wstrząsanie przerabiałam. Jak grochem o ścianę hmm

Jedyne co mi się udaje, to zapewnianie by weekendy były w ruchu i jak najmniej związane z pracą. Pomaga, że mamy wtedy lekcje pianina i widzimy się ze znajomymi na rowery. Jednak wraca codzienność w poniedziałek i jakoś jest czas na ranne notatki i dokumenty, ale już pół godziny na siłownię się nie da.

34

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Właśnie sobie ostatnio o tym rozmyślałam, bo wprawdzie nie pracuję na etacie, ale w wyniku zmian życiowej sytuacji muszę spinać pośladki mocniej by stopa życiowa nie spadła latoroślom i mi osobiście- zauważyłam, że nie mam siły iść na zakupy i pomyślałam, że jest żle..więc trzeba się przeorganizować.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

35

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Ela, gdybym pracowała jak mój Misiek, to też nie miałabym siły na treningi czy... życie.

Stawiam sobie za regułę by balansować własne samopoczucie i pracę. Pracuję tyle ile chcę, uważam za stosowne i ile mam w tym zainteresowania. Nie wierzę w zabijanie się dla kasy.

36

Odp: Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie
Olinka napisał/a:

Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie.*

W teorii, owszem, brzmi świetnie, ale co jeśli to właśnie samo życie zmusza nas do tego, by pracować więcej i więcej, bo rodzina, bo dzieci, bo kredyt, bo... Wtedy raczej nie ma się wielkiego wyboru, a pracę zwykle traktuje jak zło konieczne.
Niektórzy uczynili z pracy pasję - tych nazywamy szczęściarzami, bo nawet jeśli pracują dużo, to lubią to co robią, angażują się i nie cierpią, kiedy muszą rano wstać, by pracować.
Są i tacy, którzy z pracy uczynili cel - byle osiągnąć więcej, więcej zarabiać, wspiąć się na wyższy szczebel. To nie zawsze jest już pracoholizmem, ale takie nadmierne ambicje zwykle wcześniej czy później prowadzą do wypalenia. Trudno też pogodzić je z życiem osobistym.

To tyle przykładów, które mogą stanowić podpowiedź do dalszej dyskusji, choć na pewno tych 'kategorii' jest znacznie więcej.

A Wy? Udaje się Wam zachować równowagę pomiędzy pracą i tym, co nazywamy życiem? Uważacie, że pracujecie za dużo - jeśli tak, to jaka jest tego przyczyna?

* autor myśli nieznany

A ja lubię dużo pracować, nie rozmyślam wtedy o głupotach i swoich problemach.
Jak mam ich nawał to biorę nadgodziny albo zapisuję się na kolejne szkolenia czy kursy.
Moze ktoś powie, że to ucieczka - może, ale lepsze to niż rozmyślania w nieskończoność i wpadanie w czarny nastrój.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Człowiek nigdy nie powinien pracować tyle, aby nie mieć czasu na życie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018