Proszę o poradę.Ja mam 21 lat on 19,noo już prawie 20.Spodobał mi się,ja jemu też nie wiedzieć czemu,no stało się.Ale mam straszne wątpliwości co do naszego związku w tym momencie.Nie wiem czy brnąć w to dalej bo raz ze jest młodszy a w naszym społeczeństwie utarło się że to mężczyzna powinien być starszy od kobiety bo faceci trochę wolniej dojrzewają emocjonalnie.Pozatym jak sobie pomyślę jak ja w jego wieku myślałam i o czym.Przecież ja wtedy zdawałam maturę!!!No i najważniejsza kwestia seksu bo prędzej czy później i do tego by musiało dojść.Przecież każde zbliżenie zawsze niesie ryzyko ciąży nawet z zabezpieczeniem minimalne ale jednak trzeba się z tym liczyć.W razie czego ja jestem gotowa ponieść konsekwencje,wiele moich rówiesniczek jest już matkami ale kto w wieku 19 lat miałby ochotę na ojcowstwo.Boję się że w razie czego on nie udźwignie takiej odpowiedzialności i poprostu ucieknie a ja zostanę sama.Potrzebuję poczucia bezpieczeństwa że w razie czego mogę na niego liczyć i to myślę że prędzej byłby mi w stanie zaoferować ktoś starszy.Poprostu mam takie poczucie że pomimo w sumie niedużej zdawało by się róznicy to z mojego punktu widzenia jesteśmy jescze w na dwóch różnych etapach życia.Nie wiem co mam robić i o tym wszystkim myśleć.Chciaż jednego jestem pewna nie jest mi obojętny i zależy mi na nim.Co robić??? Wiem że to wszystko wydaje się być bzdurne i że życia nie da się zaplanować ot tak z góry na dół ale trzeba mieć jakiś plan i w miarę myśleć nad tym co człowiek robi,bo po co sobie niepotrzebnie komplikować życie przez głupie decyzje jakby ono samo w sobie nie było już dosyć skomplikowane i mieć potem pretensje do całego świata.
Podobne tematy
2 2014-02-12 00:35:51 Ostatnio edytowany przez Rayla (2014-02-12 00:36:08)
Jeśli ci na nim zależy i widzisz, że JEMU też, to spróbujcie, poznajcie się. Skup się na tym co TY czujesz, a nie o tym, jakie schematy są najbardziej powszechne w społeczeństwie. Dwa lata to nie tragedia, a w mając 19/20 lat ludzie idą na studia, więc w tym wieku już można mieć jakoś poukładane w głowie. A i niektórzy trochę wcześniej dojrzewają pomimo wszystko
Wszystko zależy od tego, jaki on faktycznie jest. Z seksem zawsze można poczekać, nie pali się.
Miej oczy szeroko otwarte, ale ciesz się początkami znajomości (miłości?) bo po kilku latach ewentualnego związku może być już mniej różowo ![]()
3 2014-02-12 00:57:14 Ostatnio edytowany przez 67Eve (2014-02-12 00:58:09)
To żadna różnica. Ja z 19-latkiem byłam mając 42 lata, to była duża różnica. Nie jesteśmy już razem, ale nie żałuję.
Ty masz 21 lat, więc 19-latek jest z tego samego pokolenia co Ty. Zadna różnica.
4 2014-02-12 09:54:59 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-12 13:13:05)
!No i najważniejsza kwestia seksu bo prędzej czy później i do tego by musiało dojść.Przecież każde zbliżenie zawsze niesie ryzyko ciąży nawet z zabezpieczeniem minimalne ale jednak trzeba się z tym liczyć
No nie przesadzaj, jakbym po każdym stosunku miał myśleć czy partnerka jest w ciąży czy nie to po 2 latach u psychiatry bym wylądował. Zresztą na początku sex można uprawiać na różne sposoby nawet bez penetracji i jest on wspaniały. Na marginesie moja żona jest starsza ode mnie 0 1,5 roku i jest OK. Tu chodzi nie o wiek, raczej o dopasowanie.
Proszę o poradę.Ja mam 21 lat on 19,noo już prawie 20.Spodobał mi się,ja jemu też nie wiedzieć czemu,no stało się.Ale mam straszne wątpliwości co do naszego związku w tym momencie.Nie wiem czy brnąć w to dalej bo raz ze jest młodszy a w naszym społeczeństwie utarło się że to mężczyzna powinien być starszy od kobiety bo faceci trochę wolniej dojrzewają emocjonalnie.Pozatym jak sobie pomyślę jak ja w jego wieku myślałam i o czym.Przecież ja wtedy zdawałam maturę!!!No i najważniejsza kwestia seksu bo prędzej czy później i do tego by musiało dojść.Przecież każde zbliżenie zawsze niesie ryzyko ciąży nawet z zabezpieczeniem minimalne ale jednak trzeba się z tym liczyć.W razie czego ja jestem gotowa ponieść konsekwencje,wiele moich rówiesniczek jest już matkami ale kto w wieku 19 lat miałby ochotę na ojcowstwo.Boję się że w razie czego on nie udźwignie takiej odpowiedzialności i poprostu ucieknie a ja zostanę sama.Potrzebuję poczucia bezpieczeństwa że w razie czego mogę na niego liczyć i to myślę że prędzej byłby mi w stanie zaoferować ktoś starszy.Poprostu mam takie poczucie że pomimo w sumie niedużej zdawało by się róznicy to z mojego punktu widzenia jesteśmy jescze w na dwóch różnych etapach życia.Nie wiem co mam robić i o tym wszystkim myśleć.Chciaż jednego jestem pewna nie jest mi obojętny i zależy mi na nim.Co robić??? Wiem że to wszystko wydaje się być bzdurne i że życia nie da się zaplanować ot tak z góry na dół ale trzeba mieć jakiś plan i w miarę myśleć nad tym co człowiek robi,bo po co sobie niepotrzebnie komplikować życie przez głupie decyzje jakby ono samo w sobie nie było już dosyć skomplikowane i mieć potem pretensje do całego świata.
Dwa lata różnicy , to żadna różnica, ale jeśli już teraz masz takie dylematy - zrezygnuj z tej znajomości,chyba, że chłopak myśli bardzo poważnie o życiu,jest dojrzały, jeśli nie - odpuść sobie.
Raczej stwierdziłbym, że to Ty jesteś niedojrzała mając takie dylematy i nie widząc co zrobić. Co jest dla Ciebie ważniejsze uczucie i bliska osoba czy co ktoś sobie inny pomyśli? Weź się ogarnij.
Jak dorosniesz, to zrozumiesz,ze metryka nie musi isc w parze z dojrzaloscia.
Jak dorosniesz, to zrozumiesz,ze metryka nie musi isc w parze z dojrzaloscia.
100 procent racji.
19 lat to bardzo młody chłopak, w tym wieku mało który myśli poważnie o związku, ja osobiście wole zdecydowanie starszych,wg mnie chłopak w moim wieku to "dziecko" tym bardziej młodszy no ale każdy ma inny gust ![]()