netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak tak można?

26 odpowiedzi5 044 wyświetleniazałożony przez smutna123456789, 08.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Jak tak można?

Dlaczego bliskie nam osoby nas ranią? Jakiś czas temu myślałam, że jestem w ciąży i rozmawiałam o tym z moim facetem, On przestraszony nie wie co robić i nagle padło pytanie z jego strony "da się to jakoś usunąć?" no normalnie niedowierzałam. Facet którego bardzo kocham, jest świetnym człowiekiem, odpowiedzialnym i co najważniejsze inny niż wszyscy pod względem pozytywnym, jak mógł coś takiego powiedzieć? Przecież wie z czego sie dzieci biorą i trzeba ponosić konsekwencje za swoje czyny, seks to nie tylko przyjemność. Ja wtedy pomimo młodego wieku (18 lat) byłam gotowa zaopiekować się dzieckiem i na myśl mi nie przyszło żeby swoje dziecko zabić! Teraz jestem troszke starsza (bo dosyc dawno to było) ale nadal tego nie rozumiem.. On wtedy miał 23 lat i takie podejście. Jest w stanie to ktoś zrozumieć? A i dodam, że jednak nie byłam w ciąży. Później niby przepraszał, mówił, że jest głupi itp..

2

Odp: Jak tak można?

To, że Ty byłaś gotowa na macierzyństwo, wcale nie oznaczało, że Twój chłopak był gotowy na nową rolę tatusia. Rzeczywiście nie popisał się taktem i wyczuciem, ale skoro taka wiadomość spadła na niego jak grom z jasnego nieba, ciężko było od niego wymagać, że będzie wielce zastanawiał się nad tym co sobie pomyślisz, czy przypadkiem Cię nie urazi, więc o ile jestem w stanie zrozumieć reakcję Twojego chłopaka, tak nie potrafię zrozumieć, dlaczego wciąż to analizujesz, i poddajesz ocenie, jeśli rzeczywiście jest dla Ciebie dobry, i dobrze wam się układa ?

3

Odp: Jak tak można?

Rzeczywiscie zachowal sie nie w porządku. Ale z tego mozna wywnioskowac jedno: nie byl jeszcze gotowy zeby zostac tata i moze po prostu nie zastnawiajac sie palnął o usunieciu ciazy...Jesli jest dla Ciebie dobry i szanuje Cie to docen to..Naprawde ciezko w dzisiejszych czasach spotkac kogos kto szanuje swoja kobiete..jest wierny i mysli o niej powaznie. Wiem z wlasnego doswiadczenia wink
Pozdrawiam!

4

Odp: Jak tak można?

Wiadomo, że nie każdy jest gotowy na bycie rodzicem ale skoro chciał się kochać to chyba wiedział czym się może skończyć to.. Ja jestem osobą bardzo wrażliwą i bolą mnie takie rzeczy i nie potrafie zrozumieć jak można chcieć zabić swoje dziecko. Sam doszedł do takiego wniosku, że mogę być w ciąży więc nic na niego nie spadło.
Może dlatego, że jestem pamiętliwa i jeśli coś mnie zaboli to poprostu to pamiętam i szukam jakiegoś usprawiedliwienia aby mnie to nie gryzło.
Czyżbyś była za aborcją?

5

Odp: Jak tak można?
maiija napisał/a:

Rzeczywiscie zachowal sie nie w porządku. Ale z tego mozna wywnioskowac jedno: nie byl jeszcze gotowy zeby zostac tata i moze po prostu nie zastnawiajac sie palnął o usunieciu ciazy...Jesli jest dla Ciebie dobry i szanuje Cie to docen to..Naprawde ciezko w dzisiejszych czasach spotkac kogos kto szanuje swoja kobiete..jest wierny i mysli o niej powaznie. Wiem z wlasnego doswiadczenia wink
Pozdrawiam!

No tak masz racje, może jestem poprostu przewrażliwiona smile nie wiem sama

6

Odp: Jak tak można?
smutna123456789 napisał/a:

Wiadomo, że nie każdy jest gotowy na bycie rodzicem ale skoro chciał się kochać to chyba wiedział czym się może skończyć to..

Zabezpieczaliście się ?

smutna123456789 napisał/a:

Może dlatego, że jestem pamiętliwa i jeśli coś mnie zaboli to poprostu to pamiętam i szukam jakiegoś usprawiedliwienia aby mnie to nie gryzło.

Najprostsze rozwiązania są najlepsze - porozmawiaj z nim. Opowiedz o tym co Cię gryzie, poproś by Ci wyjaśnił, co nim wtedy kierowało.

smutna123456789 napisał/a:

Czyżbyś była za aborcją?

Moje stanowisko w kwestii aborcji nie ma tu nic do rzeczy.

7

Odp: Jak tak można?

Na początku tak, później nie. Więc dziecko w każdej chwili mogło być i nie czaje tego.
Kiedyś to poruszyłam to powiedział, że nie chce o tym rozmawiać i żebym nie poruszała tego tematu.
To było tylko pytanie

8

Odp: Jak tak można?
smutna123456789 napisał/a:

Na początku tak, później nie. Więc dziecko w każdej chwili mogło być i nie czaje tego.

Czyli Twój chłopak nie jest taki odpowiedzialny, jak go opisałaś w pierwszym poście...
Żadna metoda antykoncepcji nie daje 100% pewności, ale jeżeli nie był gotowy na dziecko, powinien zminimalizować ryzyko.

smutna123456789 napisał/a:

Kiedyś to poruszyłam to powiedział, że nie chce o tym rozmawiać i żebym nie poruszała tego tematu.

Powinien to z Tobą wyjaśnić, nawet jeżeli jest mu głupio za swoje zachowanie.

9

Odp: Jak tak można?

Co do zabezpieczania się to masz racje dlatego nie rozumiem jego reakcji na usunięcie skoro dobrze wie, że dziecko się może szybko pojawić ale skoro nie chce się zabezpieczać to ok.

Ale co tu tłumaczyć, słów się nie cofnie..

10

Odp: Jak tak można?
smutna123456789 napisał/a:

słów się nie cofnie..

Wałkowanie jednego tematu w kółko też ich nie cofnie.
Teraz któreś z was się zabezpiecza ?

11

Odp: Jak tak można?

Ja tego nie wałkuje tylko mi to przyszło na myśl i chciałam was spytać jakie macie zdanie na ten temat.
Nadal się nie zabezpieczamy. Ja tabletek nie będę brać zresztą chciałabym dziecko

12

Odp: Jak tak można?

Jezeli ty chcesz dziecko a fact nie to nic sie nie da zrpbic trzeba znalezc takiego co bedzie chciak i tyle. Dziwne ze nie uzywa on gumek jak nie chce dziecka wie chyba ze to ryzykowne ?.

13

Odp: Jak tak można?

Chłopak nie jest po prostu dojrzały , nieodpowiedzialny do dziecka i tyle... Co zrobisz to Twój wybór , gdy się wygadał zauważyłaś pewnie to i nie czujesz już pewności że będziesz przy nim "bezpieczna" , zadba o wszystko jak należy , wcale się nie dziwię... póki nie ma dziecka masz wybór potem będzie już za późno..

14

Odp: Jak tak można?
smutna123456789 napisał/a:

l mi nie przyszło żeby swoje dziecko zabić!

Dla jednych usunięcie ciąży to ''zabicie'' dziecka, dla innych mały drobny zabieg.Musisz to przyjąć do wiadomości i nie narzucać innym swojej moralności.

15

Odp: Jak tak można?
pitagoras napisał/a:

Dla jednych usunięcie ciąży to ''zabicie'' dziecka, dla innych mały drobny zabieg.Musisz to przyjąć do wiadomości i nie narzucać innym swojej moralności.

No tak, każdy jest inny i ma inne myślenie. Ale jeśli kogoś dobrze znasz i wiesz, że ten ktoś taki nie jest i nagle Ci wyjedzie z takim czymś  to jest poprostu mega ździwienie.

16

Odp: Jak tak można?
smutna123456789 napisał/a:

chciałam was spytać jakie macie zdanie na ten temat.

Uważam, że powinniście porozmawiać o antykoncepcji, i wybrać najlepszą dla was metodę. Antykoncepcja to nie tylko gumki i tabletki, więc na pewno wybierzecie coś dla siebie. Natomiast jeśli antykoncepcja w Twoim rozumowaniu nie wchodzi w grę, bo czekasz na moment, w którym los przestanie wam sprzyjać, i zaliczycie wpadkę, to nie pozostaje Ci nic innego jak zebrać manatki, i rozejrzeć się za kimś, kto chce tego samego co Ty. Po co niepotrzebnie rodzić frustracje ?

17

Odp: Jak tak można?

Rozmawiałam z nim o tym wczoraj to mi powiedział że nawet chciałby mieć dziecko, więc już sama za nim nie nadążam..

18

Odp: Jak tak można?

Pomiędzy chcieć a móc, jest zazwyczaj spora luka.

19 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 15:55:53)

Odp: Jak tak można?

Jestem zwolennikiem aborcji dla mnie to zwykły zabieg ale nie będę o tym rozmawiał ale dla mnie nie do pomyślenia jest unikanie takich tematów a potem wyskakiwanie z takimi propozycjami.
Dlatego że jest to zupełny brak zrozumiał oraz szacunku dla partnerki co nieodłącznie budzi we mnie automatycznie odruch wymiotny mad
@migda nie jesteś przypadkiem mężem tej kobiety?

20

Odp: Jak tak można?
MarekP napisał/a:

@migda nie jesteś przypadkiem mężem tej kobiety?

Ja ? big_smile Skąd takie przypuszczenie ? big_smile

21

Odp: Jak tak można?

To jest kompletnie niezrozumiały brak wyobraźni... "Nawet" chce mieć dziecko? "Nawet" można chcieć mieć konsolę albo samochód. Jak się znudzi to się z niego rezygnuje. Z dziecka zrezygnować nie można, a z podejściem takim jakie reprezentuje Twój chłopak prawdopodobnie szybko zaczęłyby mu działać na nerwy takie uroki jak płacz w nocy bo co dwie godziny głodne, albo z powodu kolki i ząbkowania.
Jednostronnie tego nie udźwigniesz, może się okazać że jak "wpadniecie" i chłopakowi po jakimś czasie się odwidzi zostaniesz sama, a samotne macierzyństwo różowe nie jest.
Powinnaś z nim poważnie porozmawiać. Albo chcecie dziecka z pełną świadomością konsekwencji, albo się zabezpieczajcie.

22

Odp: Jak tak można?
Migma napisał/a:
MarekP napisał/a:

@migda nie jesteś przypadkiem mężem tej kobiety?

Ja ? big_smile Skąd takie przypuszczenie ? big_smile

Usprawiedliwiasz tak potworną rzecz jak wymuszanie na kimś aborcji a jednocześnie nie chcesz powiedzieć czy jesteś przeciwniczką czy zwolenniczką aborcji.
Znam takich ludzi co są przeciwnikami aborcji gdy ich partnerka tego chce ale np gdy oni by chcieli syna a rodzi się córka nie widzą, bądź to jest dziecko z gwałtu nei widza nic złego w usunięciu ciąży bo w końcu to nie ich dziecko i go nigdy nie zaakceptują, gdy kobieta na to się nie zgodzi to wolą wmówić sobie że ich zdradziła.
Mój znajomy ma własnie podejście do życia.

23

Odp: Jak tak można?

Wydaje mi się iz autorka postu jest znacznie bardziej niedojrzała emocjonalnie niż opisywany przez nią partner. A więc ma obecnie 23-24 lata? to ok. 4-5 lat temu myślała że jest w ciąży, chłopak zapytał "czy nie dało by sie usunac" a ona dalej z tym facetem jest i przez te lata rozmyśla nad ta sytuacją.
Nie dziwie się dla jej partnera, 18 lat to wiek w którym nie jest sie gotowym na dziecko, to może być przerażające, ale tylko zapytał, nie kazał jej do kliniki w niemczech jechać. Obecnie jest starszym facetem, na pewno jego postrzeganie świata się zmieniło, nie chce rozmawiac o tym co było, i ok, bo ile mozna o tym jednym i samym rozmawiac w kolko?
Autorko, chcesz miec rodzine, meza i dzieci to znajdz takiego partnera, ktory podziela te plany na przyszlosc, poniewaz obecny raczej nie chce zmieniac swojego stanu cywilnego, ani zyciowego.


Pozdrawiam

24

Odp: Jak tak można?
MarekP napisał/a:
Migma napisał/a:
MarekP napisał/a:

@migda nie jesteś przypadkiem mężem tej kobiety?

Ja ? big_smile Skąd takie przypuszczenie ? big_smile

Usprawiedliwiasz tak potworną rzecz jak wymuszanie na kimś aborcji a jednocześnie nie chcesz powiedzieć czy jesteś przeciwniczką czy zwolenniczką aborcji.

Po pierwsze, wątek nie dotyczy moich poglądów w temacie aborcji, więc nie widzę sensu uzewnętrzniania się.
Po drugie, nigdzie nie usprawiedliwiłam wymuszania na kimś aborcji, bo żadne wymuszanie w historii autorki i jej partnera nie miało miejsca.

25

Odp: Jak tak można?
silent_gnostic napisał/a:

Wydaje mi się iz autorka postu jest znacznie bardziej niedojrzała emocjonalnie niż opisywany przez nią partner. A więc ma obecnie 23-24 lata? to ok. 4-5 lat temu myślała że jest w ciąży, chłopak zapytał "czy nie dało by sie usunac" a ona dalej z tym facetem jest i przez te lata rozmyśla nad ta sytuacją.
Nie dziwie się dla jej partnera, 18 lat to wiek w którym nie jest sie gotowym na dziecko, to może być przerażające, ale tylko zapytał, nie kazał jej do kliniki w niemczech jechać. Obecnie jest starszym facetem, na pewno jego postrzeganie świata się zmieniło, nie chce rozmawiac o tym co było, i ok, bo ile mozna o tym jednym i samym rozmawiac w kolko?
Autorko, chcesz miec rodzine, meza i dzieci to znajdz takiego partnera, ktory podziela te plany na przyszlosc, poniewaz obecny raczej nie chce zmieniac swojego stanu cywilnego, ani zyciowego.


Pozdrawiam

Czytaj ze zrozumieniem. Ale skoro nie doczytałaś to ja Ci powiem, było to rok temu i wtedy miałam 18 lat a mój chłopak 23 lat..
A czemu mam z nim nie być skoro go kocham?
Nie kazał ale chodzi tu tylko o to jak można chcieć zabić swoje dziecko, o sam tok myślenia.
Nikt o tym w kółko nie rozmawia, poruszyłam ten temat może z 2-3 razy a to chyba nie jest taką przesadą.
A co do mojego faceta to On nie jest z tych co się chcą bawić.
Twoim zdaniem ja jestem niedojrzała? bo każdy wokół mi mówi, że jestem bardziej dojrzała niż moi rówieśnicy, więc sorry ale jeśli nie znasz to nie oceniaj. Bo jeśli bym taka była to na ciąże bym zareagowała tak jak mój chłopak.

26

Odp: Jak tak można?
smutna123456789 napisał/a:
silent_gnostic napisał/a:

Wydaje mi się iz autorka postu jest znacznie bardziej niedojrzała emocjonalnie niż opisywany przez nią partner. A więc ma obecnie 23-24 lata? to ok. 4-5 lat temu myślała że jest w ciąży, chłopak zapytał "czy nie dało by sie usunac" a ona dalej z tym facetem jest i przez te lata rozmyśla nad ta sytuacją.
Nie dziwie się dla jej partnera, 18 lat to wiek w którym nie jest sie gotowym na dziecko, to może być przerażające, ale tylko zapytał, nie kazał jej do kliniki w niemczech jechać. Obecnie jest starszym facetem, na pewno jego postrzeganie świata się zmieniło, nie chce rozmawiac o tym co było, i ok, bo ile mozna o tym jednym i samym rozmawiac w kolko?
Autorko, chcesz miec rodzine, meza i dzieci to znajdz takiego partnera, ktory podziela te plany na przyszlosc, poniewaz obecny raczej nie chce zmieniac swojego stanu cywilnego, ani zyciowego.


Pozdrawiam

Czytaj ze zrozumieniem. Ale skoro nie doczytałaś to ja Ci powiem, było to rok temu i wtedy miałam 18 lat a mój chłopak 23 lat..
A czemu mam z nim nie być skoro go kocham?
Nie kazał ale chodzi tu tylko o to jak można chcieć zabić swoje dziecko, o sam tok myślenia.
Nikt o tym w kółko nie rozmawia, poruszyłam ten temat może z 2-3 razy a to chyba nie jest taką przesadą.
A co do mojego faceta to On nie jest z tych co się chcą bawić.
Twoim zdaniem ja jestem niedojrzała? bo każdy wokół mi mówi, że jestem bardziej dojrzała niż moi rówieśnicy, więc sorry ale jeśli nie znasz to nie oceniaj. Bo jeśli bym taka była to na ciąże bym zareagowała tak jak mój chłopak.

ok mój błąd. Teraz masz 19 lat i jesteś bardzo dojrzała? Nie jesteś dojrzała, bo gdybyś była, to wiedziałabyś iż posiadanie dzieci wiąże się z wielką odpowiedzialnością, musisz dziecku zapewnić byt finansowy, stabilizację, ty i ojciec dziecka zawsze będziecie mieli ze sobą związek, nawet jeśli coś między wami się nie ułoży, nie odetniesz się ot tak.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026