Gwoli wyjaśnienia:jestem mężczyzną.
Ex znalazła innego, ale jej z nim nie wyszło. Rozstaliśmy się. Teraz rywalizujemy o córkę.Sądy, sprawy, psychologowie- ogólnie syf.
Powiedzcie mi jako kobiety :dlaczego kobieta, która mnie kochała, a ja ją te, nie chce,żeby dziecko miało ojca.
Podobne tematy
Dlaczego rywalizujecie? Dziecko nie powinno być punktem przetargowym, powinno być bezpieczne, również emocjonalnie. Rywalizacja o dziecko dla mnie jest tożsama z traktowaniem go przedmiotowo. Rozumiem, że ona chce ci odebrać prawo do dziecka? Czy jest inaczej? Mógłbyś rozwinąć, na czym konkretnie polega problem?
wlasnie dzieci zawsze cierpia wiem co mowie poprzez same klutnie w domu cierpia pytaja i jak ja mam sie tu zastanawiac nad rozwodem dla dzieci bylby to szok a one sa dla mnie najwazniejsze
Dlaczego rywalizujecie? Dziecko nie powinno być punktem przetargowym, powinno być bezpieczne, również emocjonalnie. Rywalizacja o dziecko dla mnie jest tożsama z traktowaniem go przedmiotowo. Rozumiem, że ona chce ci odebrać prawo do dziecka? Czy jest inaczej? Mógłbyś rozwinąć, na czym konkretnie polega problem?
Odp
Ponieważ ex nie chce, żebym widywał się z córką. Mam ograniczone prawa z art 107 Krio.
Mam ustalone sądownie kontakty z córką. Sąd karze ją grzywnami za uniemożliwianie kontaktów. Ona płaci.
A dziecko nie widzi ojca.
Może powinieneś postarać się o lepszego prawnika, który wygrywa w takich sprawach i potrafi skutecznie chronić prawa ojca?
Jeśli chodzi o twoje pytanie w tytule - może ona się za coś mści, może zrobiłeś coś, co w jej odczuciu było krzywdą? Myślę, że bez powodu nie chciała by ci odebrać dziecka, tzn. bez ważnego powodu. Napisz coś więcej o waszej relacji, tylko proszę - obiektywnie, tak jak było, bez koloryzowania.
cyt .
Może powinieneś postarać się o lepszego prawnika, który wygrywa w takich sprawach i potrafi skutecznie chronić prawa ojca?
odp. Żadne z nas nie potrzebuje prawników.Wręcz przeciwnie w tym sporze jest ich o dwie sztuki za dużo.
cyt.
Jeśli chodzi o twoje pytanie w tytule - może ona się za coś mści, może zrobiłeś coś, co w jej odczuciu było krzywdą? Myślę, że bez powodu nie chciała by ci odebrać dziecka, tzn. bez ważnego powodu. Napisz coś więcej o waszej relacji, tylko proszę - obiektywnie, tak jak było, bez koloryzowania.
odp.
Do czasu rozstania nie zrobiłem jej nic złego. Żadnej zdrady, przemocy. Miała pretensje, że mało zarabiam, że inne mają lepiej ,że są szczęśliwsze, że jej nie rozumiem, nie słucham.
Po rozstaniu, z jej inicjatywy starałem się o prawa do opieki nad córką i tu zrodził się konflikt.
Później zaczęły się wzajemne oskarżenia. Wzajemne sprawy karne. Wyciąganie wszystkich brudów z naszego życia. Mleko wylane.
"Powiedzcie mi jako kobiety :dlaczego kobieta, która mnie kochała, a ja ją te, nie chce,żeby dziecko miało ojca"
witam serdecznie
Mam pytanie, czy brales udzial... ciagly udzial w wychowaniu sowjej corki? Czy moze byl taki okres, ze zostawiles matke twego dziecak na jakis czas sama z trudami wychowania.. ?
chcialabym sie dowiedziec jakie byly relacje, ale nie miedzy wasza dwojka a raczej wasza trojka .. toba corka i jej matka?
"Powiedzcie mi jako kobiety :dlaczego kobieta, która mnie kochała, a ja ją te, nie chce,żeby dziecko miało ojca"
witam serdecznie
Mam pytanie, czy brales udzial... ciagly udzial w wychowaniu sowjej corki? Czy moze byl taki okres, ze zostawiles matke twego dziecak na jakis czas sama z trudami wychowania.. ?odp.
Tak brałem ciągły udział w wychowaniu dziecka. A nawet więcej . Gdy córka miała 4 lata ex wyjechała na rok do innego miasta do pracy i wracała na weekendy. Uprzedzę odpowiedź :Nie ,pieniędzy nam nie brakowało. Łapała szansę na karierę.chcialabym sie dowiedziec jakie byly relacje, ale nie miedzy wasza dwojka a raczej wasza trojka .. toba corka i jej matka?
odp.
Nie spełniałem jej oczekiwań pod względem finansowym. Nie potrafiłem być takim wspaniałym mężczyzną jak jej ojciec - wielokrotnie od niej to słyszałem. Córka była szczęśliwa. Ja nie do końca-widząc ,że ona nie jest ze mną spełniona. Trudno być szczęśliwym, skoro nie potrafisz uszczęśliwić osoby którą kochasz.
odp.
hmm. dziekuje za odpowiedz
zastanawialm sie czy moze miales podobna sytuacje jak ja ( tylko odwrocona). u mnie ojciec mojej corki zjawila sie po paru latach ... jako kochany wybawicile ktory na wszystko pozwalal I wszystko kupowal...dupek!!!
ogaranial mnie szal jak on chcial widziec moja corke!!! na poczatku nie pozwalalam..ale z czasem nauczylam sie ( choc bylo to cholernien trudne) ze nie wazne co ja o nim mysle ..wzne jest to zeby moja Kornelia sama poznala swojego ojca... to o jej relacje z nim chodzilo...moje uczucia nie mialy w tej sytuacji prawa istnienia!!!
mysle ze nie wazne teraz jest co mysli lub czuje twoja byla kobieta... wazne jest to co czyje twoja corka..dziewczynak ktora bez ciebie nie dojrzeje jak oddzielna samodzielna zdrowa jednostka:)
walcz o ta mala jak lew, nie wazne co inni mowia ...to jest przeciesz jedyna osoba na swiecie ktora Kocha cie za to ze poprostu jestes
))))
a co do tego ze slyszales od niej ze nie jestes jak jej ojciec:))) sama tak mowilam do swojego bylego partnera.. a to ja mialam problem ze soba ...paradoksalnie porownywalam go do osoby ktora mnie opuscial emocjonalniej jak bylam dzieciakiem...paradox ..store of my life:))
trzymaj sie tam ..bo warto ![]()
do kornelity2007
cyt
(...) na poczatku nie pozwalalam..ale z czasem nauczylam sie(...)
"z czasem - jaki to był okres, kiedy nauczyłaś się.
Nie wiem, jak długo mam czekać?
Mężczyźni nie są tacy cierpliwi jak kobiety. Jesteśmy od czynów, a nie biernego czekania.
do twardyka
hmm ile to trwalo??? jak dlugo masz czekac ?
ciezko powiedziec.. widzisz moj byly maz nie widzial mojej corki od pierwszego roku zycia do trzeciego. po wielu negocjacjach w koncu ja zobaczyl..potem jeszcze pare razy.. I nagle zacza sie wykrecac I klamac. umaiwla sie a potem zmienial.. I tak w kolko..wiec zawiodl ..I takie byly dwa etapy w zyciu mojej corki..teraz ona nie chce go widziec...jej decyzja
jest strasznie ciezko pogodzic sie z zakonczeniem czegosc a jednoczesnie wykazac chec wspolpracy ...ciezko
jak jest z toba?? ciekawe ... mieszkasz kolo swojej corki? widujesz ja ? kiedy ostatni raz ja widziales? a jak ja widujesz... to czy dotrzymujesz slowa jesli chodzi o spotkanie...?
cos jest nie tak... widzisz jestem kobieta I matka ..wiec sobie mysle moze jest jakis powod braku porozumienia miedzy toba a matka twojego dziecka ??
jak jest?
cyt.kornelita2007
jak jest z toba?? ciekawe ... mieszkasz kolo swojej corki? widujesz ja ? kiedy ostatni raz ja widziales?
odp. Tak mieszkam blisko. Ex pozwala mi raz w tygodniu odebrać córkę z zajęć karate i odwieść do domu poniedziałki. Widziałem ją w poniedziałek.
cyt.a jak ja widujesz... to czy dotrzymujesz slowa jesli chodzi o spotkanie...?
odp.
Nie dotrzymuję słowa. Sąd w wyroku napisał ,że mam w II i III weekend zabierać córkę do siebie. Córka mówi, żebym nie przyjeżdżał, a ja przyjeżdżam zgodnie z wyrokiem. Jak nie przyjadę zostanę ukarany przez sąd za nierealizowanie wyroku sądowego o kontaktach.
cyt.
cos jest nie tak... widzisz jestem kobieta I matka ..wiec sobie mysle moze jest jakis powod braku porozumienia miedzy toba a matka twojego dziecka ??
Tak, jest konflikt. Toczy się kolejna sprawa w S. Rodzinnym z wniosku ex o zmniejszenie kontaktów - to jest powód braku porozumienia.
odp.
hmm. widze ze sytuacja jest bardzo trudna ...nie wiem jak to jest w prawie Polski. na mojeje rozprawie rerezentowal mnie prawnik a moj maz przyznal ze ma dziecko z inna kobieta. nigdy nie bylo mowy o klotni w sadzie o moja corke bo ..nie
czemu twoja corka nie chce cie widziec ?? ile ma lat?