Hej.
Nazywam się Jarek i mam pewien problem.
Poznałem pewną dziewczynę, bardzo mi się podoba. Jest młodsza ode mnie o jakieś 5 lat, ma teraz 20 i chciałbym, żebyście w miarę możliwości po tym co zaraz opiszę pomogły mi mniej więcej zrozumieć na czym stoję i doradzić w pewnej kwestii. Nie miałem do tej pory większych problemów ze zrozumieniem dziewczyn, bo jakoś zawsze dokładnie dawały mi do zrozumienia na czym stoję, albo w jedną albo w drugą stronę i wszystko było jasne. Tutaj jest trochę inaczej.
Poznałem ją przez koleżankę i od razu mi się spodobała. Po krótkim czasie właśnie ta koleżanka powiedziała mi, że również spodobałem się Marcie. Zdobyłem do niej nr, ona wiedziała, że go mam, bo sama zgodziła się na to, żeby koleżanka mi go dała i zadzwoniłem. Nie odebrała gdy dzwoniłem pierwszy i drugi raz. No nic nachalny nie jestem i nie dzwoniłem więcej, a po ponad tygodniu sama się do mnie odezwała krótkim smsem więc odpisałem i co do czego ustawiliśmy się na spotkanie. Poszliśmy do kawiarni, bardzo szybko zleciał mi czas dużo rozmawialiśmy, ale ona w ogóle nie pytała mnie o moje życie. Nie wiem co to znaczy,że w ogóle nie była zainteresowana moją osobą. Za to nie wiem czy mi się wydawała i sobie wgrywam, czy faktycznie patrzyła na mnie takimi maślanymi oczami, czasami siadała w identycznej pozycji jak ja, przez całe nasze spotkanie ani razu nie doszło do jakiegoś kontaktu cielesnego xD
Po wszystkim odprowadziłem ją do domu, powiedziała mi coś w stylu "to teraz wiesz gdzie mieszkam", Gdy powiedziałem jej żeby uciekała, bo jest zimno miałem wrażenie, że jakby chciałą do mnie podejść (nie wiem przytulić czy pocałować), ale jakoś szybko jakby speszona odwróciła się w stronę drzwi i poszła do domu.
Po 2 dniach podziękowałem za spotkanie smsem,odpisała tylko, że nie ma sprawy, ja napisałem kolejnego smsa i już nie odpisała. ![]()
Dziś po ponad tygodniu od naszego spotkania, zadzwoniłem do niej, czy jak będę pod jej klatką to wyjdzie na 10 min do mnie i się zgodziła. Chwilę porozmawialiśmy i zgodziła się ze mną spotkać za kilka dni. ![]()
Dała mi do zrozumienia, że z nikim innym się nie spotyka, bo jak to ujęła ma dużo wolnego czasu.
Tak się zastanawiam, co siedzi w jej główce i wszelkie sugestie, rady, pytania są mile widziane w temacie. I najważniejsze pytanie gdzie teraz ją zabrać, żeby byłą zadowolona i żeby zrobić na niej dobre wrażenie? Tym razem mam zamiar spróbować ją pocałować, albo chociaż dotknąć w jakiś sposób, żeby wiedziała, że nie chcę być jej kolegą tylko jej mężczyzną. ![]()