Witam dziewczyny, mam od kilku ladnych miesiecy pewien problem. Mianowicie bardzo obrzydza mnie moze nie tak konsystencja jak zapach spermy.. gdy go czuje automatycznie zatykam twarz zeby nie zwymiotowac.. strasznie mnie on drazni.. Kiedys mojemu partnerowi robilam dobrze bardzo czesto, nie bylo problemu z polykaniem, cieszylam sie ze sprawiam mu ogromna przyjemnosc i nawet bardzo lubilam to robic. Dzisiaj nie robie tego wcale, albo baardzo rzadko, ostatnio chyba 2-3 miesiace temu, i to tez po dlugim zastanowieniu sie..wkurza mnie juz to ze on ciagle mi dogadza, a ja jemu nie i jest poszkodowany...Jak juz dojdzie co do czego to tuz przed wytryskiem wyjmuje go z buzi i moj facet tryska na brzuch, raz zdarzylo mi sie ze nie uprzedzil mnie o wytrysku i wszystko wyladowalo mi w buzi, zamiast szybko to polknac zatrzymalam wszystko w ustach, poczulam smak i myslalam ze zwymiotuje.. raz tylko udalo mi sie tak ustawic twarz i gardlo ze podczas wytrysku wszystko polecialo dalej i nie poczulam nic, tylko za zadne skarby nie umiem tego powtorzyc... zniechecilam sie do seksu oralnego i nie potrafie przemoc sie do tego z powrotem, bardzo kocham mojego mezczyzne i chcialabym na nowo dawac mu przyjemnosc, wiec stad moje pytanie, jak sobie radzicie z problemem zapachu, konsystencji i w ostatecznosci polykania? Nie chce juz za kazdym razem wypluwac albo nie dawac mu konczyc w ustach ..
wiem ze zwlaszcza smak spermy jest w wiekszosci zalezny od tego co sie spozywa, ale nie wydaje mi sie zeby jego dieta jakos drastycznie sie zmienila.. raczej nie eksperymentuje.