Witam.
Otoz mam taki problema... Jestem w zwiazku z naprawde swietnym facetem. Nasz zwiazek bylby bardzo udany gdyby nie jego ex...
Ciagle czuje, ze jestem w jej cieniu. On utrzymuje z nia kontakt pomimo tego, ze wscieka sie jesli ja pisze do jakiegokolwiek chlopaka.
Rozmawialam z nim o tym. Nawet sie poklucilismy a ja wzielam walizke i zaczelam sie pakowac (mieszkamy razem) no ale udalo mu sie mnie udobruchac. Mam dosc robienia mu ciaglych awantur, krzykow. Nie chce sie klucic ale nie wiem jak mam sobie z tym poradzic poniewaz on mi nie pomaga.
Niby obiecal, ze nie bedzie z nia rozmawiac ale to trwalo 2 dni... Mowi mi, ze nie chce wyjsc na tego zlego.
Co wszym zdaniem powinnam zrobi? Jak sie zachowac? Potrzebuje naprawde dobrej rady...
Podobne tematy
"Rozmawialam z nim o tym. Nawet sie poklucilismy " czyli nie była to rozmowa a kłótnia.
Porozmawiajcie NAPRAWDĘ. Jak dorośli ludzie.
Klutnia byla przy okazji nastepnej rozmowy. Rozmawialam z nim "normalnie" parokrotnie. Slyszalam obietnice, zapewnienia ale na tym sie skonczylo...
Ale czego Ty właściwie chcesz? By w ogóle przestał z nią rozmawiać?
Tu chodzi o to, ze jego ex jest ciagle miezy nami. Ciagle jestem do niej porownywana.
Nie czuje sie konfortowo bedac w jej cieniu.
Nigdy niczego mu nie narzucalam ale tolerowanie jego ex, ktora nawiasem mowiac go zdradzala jest dla mnie conajmnie nie na miejscu.
Czyli nie przetrawił jeszcze rozstania z nią.
Najlepiej byś powiedziała mu, że sprawia ci to (porównywanie) przykrość i jak on by się czuł, gdybyś Ty stale porównywała go do byłego chłopaka.
Ja bym jeszcze dodała, że jeśli nie pogodzi się z utratą ex ukochanej, no to trzeba będzie zakończyć związek.