Oczywiście chodzi mi o sprawy damsko-męskie... Nigdy żaden mężczyzna się mną nie interesował i mam wrażenie że to już się nie zmieni. W sumie się nie dziwię - zbyt ładna nie jestem, do tego nieśmiała i praktycznie nie mam znajomych. Kolegi też nigdy nie miałam, faceci zwyczajnie mnie unikają. Bycie jakimś dziwadłem jest naprawdę przykre... jak widzę pary to pękam z zazdrości bo wiem, że mnie to nigdy nie spotka.
Tak, wiem że nie przeszczepicie mi twarzy ale nawet nie mam komu się wyżalić. ![]()