TAK SOBIE MYSLE ZE TU MUSI WYSTEPOWAC JAKAS KORELACJA,.
oj sorki pokrzyczalo mi sie troszke ,.
Jesli ktos ma pomysl prosze i zapraszam;:)
Podobne tematy
Oczywiście, że świadomie nie. Działają w nas przekonania, czyli decyzje, które często zostały podjęte w głębokim dzieciństwie. Jeżeli ich świadomie nie odwołamy to obowiązują. Dla przykładu - ktoś uzależnia bycie kochanym od bycia potrzebnym. Jakich partnerów przyciąga? Tych, którzy go wykorzystują. Tak to działa.
no tak zgadza sie
,. ale nie wiem juz w ktorym poscie czytalam pania opisujaca
cos a wlasciwie komentujaca zdrade jakiegos meza,.ze sie nie czul potrzebny , kochany,.czy doceniany itp..
a kochanka docenic go umiala,.hmm i co?
Wiec z tego punktu widzenia jakby ta zdrada czy ten pan mialby ten problem , ze czulby sie nie potrzebny i to by go tlumaczylo..
no tak zgadza sie
,. ale nie wiem juz w ktorym poscie czytalam pania opisujaca
cos a wlasciwie komentujaca zdrade jakiegos meza,.ze sie nie czul potrzebny , kochany,.czy doceniany itp..
a kochanka docenic go umiala,.hmm i co?
Wiec z tego punktu widzenia jakby ta zdrada czy ten pan mialby ten problem , ze czulby sie nie potrzebny i to by go tlumaczylo..
Można namiar na wątek? Może rzeczywiście facet był traktowany jak gówno? Niektóre panie to potrafią. Wtedy byłaby to kwestia zachowania a nie wybierania.
Facet mógł wybrać kobietę, której był potrzebny i się z nią ożenić. Później ona z jakiegoś powodu się usamodzielniła, a on przestał się czuć potrzebny, więc znalazł sobie następną. Mechanizm zadziałał perfekcyjnie ![]()
90% naszego mentalnego oprogramowania powstaje do 7 roku życia, a później to już tylko kwestia nawyków, czyli to samo w innym opakowaniu.
witam! chyba podświadomie wybieramy facetów niepodobnych do poprzedniego a potem on staje się podobny..przez nasze zachowanie wynikające z naszego strachu.Trochę zagmatwale to opisałam,ale u mnie tak jest..miałam męża alkocholika i babiarza i teraz mam 2 meza którego czepiam sie o każde 2 piwko i komplementy do innych kobiet..bo boje się porzucenia i on mi robi na złośc..miłość zmienia się w nienawiść..moja wina czy wybrałam niewłaściwego?Albo przez moje bojażliwe zachowania stał się taki?acha mój związek z przerwami na wyprowadzki w gniewie trwa już 10 lat!Wygadałam się ale może któraś kobieta ma podobny problem?czekam na poradęewita
witam! chyba podświadomie wybieramy facetów niepodobnych do poprzedniego a potem on staje się podobny..przez nasze zachowanie wynikające z naszego strachu.Trochę zagmatwale to opisałam,ale u mnie tak jest..miałam męża alkocholika i babiarza i teraz mam 2 meza którego czepiam sie o każde 2 piwko i komplementy do innych kobiet..bo boje się porzucenia i on mi robi na złośc..miłość zmienia się w nienawiść..moja wina czy wybrałam niewłaściwego?Albo przez moje bojażliwe zachowania stał się taki?acha mój związek z przerwami na wyprowadzki w gniewie trwa już 10 lat!Wygadałam się ale może któraś kobieta ma podobny problem?czekam na poradęewita
hmm no w sumie wydaje mi sie jak sie kogos zaczyna o cos oskarzac ,. to mozliwym jest , ze po dluzszym czasie to zacznie robic bo moze pomyslec , ze i tak jest pod podejrzeniem,.choc to chyba zalezy od wieku itp,.charakteru .,hmm moze rozzalenia,.moz\e zlosliwosci..moze przystopuj,, z byciem drapiezna troszke ..i zobacz jak dziala..:)
pozdr
ella milosc zakrecona? napisał/a:no tak zgadza sie
,. ale nie wiem juz w ktorym poscie czytalam pania opisujaca
cos a wlasciwie komentujaca zdrade jakiegos meza,.ze sie nie czul potrzebny , kochany,.czy doceniany itp..
a kochanka docenic go umiala,.hmm i co?
Wiec z tego punktu widzenia jakby ta zdrada czy ten pan mialby ten problem , ze czulby sie nie potrzebny i to by go tlumaczylo..Można namiar na wątek? Może rzeczywiście facet był traktowany jak gówno? Niektóre panie to potrafią. Wtedy byłaby to kwestia zachowania a nie wybierania.
hey no wlasnie musialabym przeszukac ,.dam znac pozniej..
a co masz na mysli mowiac , ze kobiety potrafia traktowac zle np..??
moze to taka troszke chora forma milosci poniekad..juz sama nie wiem..
lecz w koncu czy nie powinno bnyc tak ze jak sie kocha ..to ja juz nie wiem nie chce uzywac tego dosc dosadnego slowa nienawisc..
no bo poniekad to tez zalezy od charakterow., no i oczywiscie sie mowi ze milosc bezwarunkowa powinna byc ale wszedzie te warunki..:(:)...
takijedenfacet820 napisał/a:ella milosc zakrecona? napisał/a:no tak zgadza sie
,. ale nie wiem juz w ktorym poscie czytalam pania opisujaca
cos a wlasciwie komentujaca zdrade jakiegos meza,.ze sie nie czul potrzebny , kochany,.czy doceniany itp..
a kochanka docenic go umiala,.hmm i co?
Wiec z tego punktu widzenia jakby ta zdrada czy ten pan mialby ten problem , ze czulby sie nie potrzebny i to by go tlumaczylo..Można namiar na wątek? Może rzeczywiście facet był traktowany jak gówno? Niektóre panie to potrafią. Wtedy byłaby to kwestia zachowania a nie wybierania.
hey no wlasnie musialabym przeszukac ,.dam znac pozniej..
a co masz na mysli mowiac , ze kobiety potrafia traktowac zle np..??moze to taka troszke chora forma milosci poniekad..juz sama nie wiem..
lecz w koncu czy nie powinno bnyc tak ze jak sie kocha ..to ja juz nie wiem nie chce uzywac tego dosc dosadnego slowa nienawisc..no bo poniekad to tez zalezy od charakterow., no i oczywiscie sie mowi ze milosc bezwarunkowa powinna byc ale wszedzie te warunki..:(:)...
no i tak mysle, ze tylko zraniony gdzies traktuje druga osobe gdzies tam zle....ale wydaje mi sie , ze nawet jesli tak sie dzieje to powinna byc i jest gdzies granica..bo czy nie jest tak, ze krzywdzac innych krzywdzimy sami siebie czy cos...???