Nie wiem co robić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Nie wiem co robić.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Nie wiem co robić.

Witam. Jestem tu pierwszy raz. Zastanawiałam się dosyć długo czy się zarejestrować lecz doszłam do wniosku,że mi to potrzebne. Znalazlam się w ciężkim położeniu i nie wiem cóż uczynić. Otóz mam 22lata i właśnie dowiedzialam się,że jestem w ciąży. Jestem już dłuższy czas ze swoim chłopakiem w nomalnym,szczęśliwym związku. Niestety nie potrafię się cieszyc tą wieścią, ponieważ jest wiele rzeczy,ktore nie pozwalają mi na to abym je urodziła. W tym momencie nie byłabym w stanie nic oferować oprócz miłości temu dziecku. Nie mam stabilnej sytuacji mieszkaniowej,finansowej. Uczę się jak i moj chlopak. Mam ciężką sytuację rodzinną, nie mogę liczyć na pomoc od rodziny bo sami ledwo wiążą koniec z końcem. Lecz jak myślę o ewentualnościach innych niż urodzenie męczą mnie wyrzuty sumienia i straszne emocje towarzyszą mi w każdej chwili codziennego życia. Mój chłopak bardzo mnie wspiera jest przy mnie ,ale jest tego zdania ze na dziecko jest za wcześnie i to "zrujnuje" nam zycie. Nie wiem co robić, jestem w totalnej kropce.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wiem co robić.

Nie będę prawiła morałów o tym, że trzeba było stosować antykoncepcję (chociaż mam ochotę za każdym razem gdy widzę taki wątek), bo sama o tym doskonale wiesz.

Przeciwniczką aborcji nie jestem, jednakże jeśli myślisz o takim rozwiązaniu, to musisz się bardzo mocno zastanowić. Pomijając nielegalność i koszt takiego "przedsięwzięcia", skup się na swojej psychice. Taka decyzja wszystko zmienia. Czy byłabyś w stanie później normalnie żyć? Czy codziennie nie wyobrażałabyś sobie, co by było, gdybyś jednak urodziła? Czy nie miałabyś wyrzutów sumienia? Nie każdy jest w stanie udźwignąć taką odpowiedzialność. Ponadto dochodzą kwestie zdrowotne, możliwość późniejszych problemów z zajściem w ciążę itd.

Ile lat ma twój chłopak? Oboje powinniście zacząć pracować, choćby na pół etatu, żeby odłożyć przynajmniej trochę pieniędzy. Może jednak mielibyście wsparcie rodziny? Jeśli nie finansowe, to może rodzina pomogłaby wam wychować dziecko? Zawsze możecie też się starać o zasiłek.

Mam wrażenie, że twój chłopak odsuwa się od odpowiedzialności i zwala na ciebie decyzję. A jakby nie było jest współwinny całej sytuacji. Ciąża we wczesnym wieku nie zawsze oznacza koniec życia i młodości. Bardzo wiele osób jest w podobnej sytuacji, jakoś dają radę. Ważne jest, żeby znaleźć wsparcie w najbliższych, nie tylko finansowe. A wydaje mi się, że twojego chłopaka odpowiedzialność przerosła i tego wsparcia nie masz.

"Gdy cię mają wie­szać, pop­roś o szklankę wo­dy. Nig­dy nie wiado­mo, co się wy­darzy, za­nim przyniosą."
-A. Sapkowski

3

Odp: Nie wiem co robić.

Witaj. Ja swoje pierwszedziecko urodziłam w wieku 21 lat,  było ciężko i to bardzo. Aborcję bym ci odradzala ale jesli nie.masz rzeczywiście możliwości wychowania tego.dziecka oddaj je do adopcji. Jest wiele bezdzietnych par ktore obdarza je miłością.  Trudna decyzja przed wami, starajcie się rozwarzyc wszystkie za i przeciw.

Odp: Nie wiem co robić.

Pamiętaj dziecko nie zrujnuje Ci Zycia ono Ci USZCZĘŚLIWI życie ...

Ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic prócz jej braku.

5

Odp: Nie wiem co robić.

Zagubiona878
napisała:

" Mój chłopak bardzo mnie wspiera jest przy mnie ,ale jest tego zdania ze na dziecko jest za wcześnie i to "zrujnuje" nam życie".

Chciałoby się powiedzieć: - Jak nie uważałeś co robisz, to teraz rób jak uważasz lecz sprawa jest znacznie poważniejsza na taką odpowiedź. Po pierwsze ten mały, zupełnie bezbronny człowiek, któremu OBOJE daliście życie JUŻ JEST, ŻYJE, ISTNIEJE. Bije jego lub jej małe serduszko. Oczywiście to Wy jesteście w pełni odpowiedzialni za życie lub śmierć tej istoty i to Wy podejmiecie decyzję... Nikt za Was tego nie zrobi.
Jednak zastanówcie się OBOJE nad konsekwencjami. A co jeśli... nigdy już nie będziesz mogła zajść w ciążę?. ( Moja znajoma kiedyś gorzko płakała na moim ramieniu bo mąż ją namówił i usunęła pierwsze dziecko. Potem nigdy już nie mogła być w ciąży choć stać ich było i bardzo tego pragnęła, później się rozstali).  Wiem, że mnóstwo ludzi usuwa ciążę i potem ma dzieci lecz nie masz na to gwarancji. Żadnej.
Po drugie... nie chcecie SOBIE zrujnować życia lecz zrujnować życie WASZEMU DZIECKU to możecie, tak???
Dobrze wiem, że czasy są trudne i że może nie być łatwo ale z całą pewnością dacie radę - tylko trzeba CHCIEĆ!
A co jeśli... przez resztę swojego życia nie będziesz w stanie zapomnieć, będziesz ŻAŁOWAĆ a czasu niestety nie cofniecie?.
A co jeśli... jednak urodzisz to dziecko i okaże się ono Waszą wielką wspólną miłością i radością?  To Wasza decyzja ale pamiętajcie, że czasu się nie cofnie - a przecież nie możecie wykluczyć takiej ewentualności, że pomimo trudności poradzicie sobie i będziecie  mogli spojrzeć sobie prosto w twarz z uśmiechem i dumą a nie z wyrzutami sumienia. Pozdrawiam.

6

Odp: Nie wiem co robić.

@zagubiona878, 22 lata to wiek gdzie zazwyczaj kończy się licencjata, więc można zrobić sobie przerwę albo zakończyć edukację całkowicie bezboleśnie. W tym czasie możecie pracować. Inna opcja to urlop na uczelni, którym możecie się wymieniać jeżeli to studia jednolite tj. Ty bierzesz rok wolnego, a później chłopak. Jeżeli naprawdę mu zależy do może jechać za granicę, żeby zarabiać kasę. A może rodzina pomoże przynajmniej w kwestii opieki? Wtedy byłoby więcej czasu na pracę i studia.

Nobody Is Born Gay - GOD

7

Odp: Nie wiem co robić.

Ja na twoim miejscu oddałabym dizecko do adopcji

8 Ostatnio edytowany przez zagubiona878 (2014-01-22 22:28:11)

Odp: Nie wiem co robić.

Witam, dziękuję za odpowiedzi. Jest to dla MNie bardzo ważne, ponieważ każdy ma swoje doświadczenia i zdanie,które mogą mi szerzej otworzyć oczy. Gdyby nie było mi tak ciężko nie pisalabym. Podchodziłam odpowiedzialnie ze swoim partnerem do stosunku,aby taka sytuacja nie miała miejsca. Brałam regularnie tabletki antykoncepcyjne lecz w między czasie zaczął się problem z moimi hormonami i gdy chciałam zadzialać w tej kwestii było już za "późno". Rozumiem słowa krytyki lecz naprawdę nie jestem jedną z tych bezmyślnych osób,które po fakcie robią tak aby im było dobrze nie zwarzając na drugiego człowieka. Jest to dla mnie ogromnym obciażeniem emocjonalnym -nie mogę sobie wyobrazić,że zrobię krzywdę niewinnej osóbce. Boję się też tego,że dziecko może urodzić się chore, ponieważ paliłam papierosy,piłam alkohol, brałam tabletki anty i doraźnie tabletki na nerwice. Chcialabym aby dziecko mialo normalny dom,aby bylo mnie stać na wszystkie potrzebne rzeczy. Jestem strzępkiem nerwów, nocami i dniami zastanawiam sie jak to wszystko poskładać do kupy. Mój chłopak pracuje i skonczył wlaśnie pierwszy etap szkoły (inżynier) ma ogromne ambicje co do swych planów co bardzo mnie cieszy, jest zaradny i mimo wszystko uważam że bardzo mnie wspiera. Lecz ta sytuacja nie co nas przerosła jak wiele osob zapewne. Dużo o tym rozmawiamy, analizujemy. Boję się,że jak podejmę calkowicie odmienne zdanie, będzie miał do Mnie żal i wyrzuty sumienia nie dadzą mi zyć w radości wychowywania dziecka...i normalnego codziennego życia...

9

Odp: Nie wiem co robić.
zagubiona878 napisał/a:

Mój chłopak pracuje i skonczył wlaśnie pierwszy etap szkoły (inżynier) ma ogromne ambicje co do swych planów co bardzo mnie cieszy, jest zaradny i mimo wszystko uważam że bardzo mnie wspiera. Lecz ta sytuacja nie co nas przerosła jak wiele osob zapewne. Dużo o tym rozmawiamy, analizujemy. Boję się,że jak podejmę calkowicie odmienne zdanie, będzie miał do Mnie żal i wyrzuty sumienia nie dadzą mi zyć w radości wychowywania dziecka...i normalnego codziennego życia...

Jakby chłopak miał odmienne zdanie to wyraziłby je dowiadując się o ciąży. Teraz, kiedy pierwszy szok minął będzie tylko lepiej. Moim zdaniem to on będzie Cię wspierał po urodzeniu dziecka. Zresztą w niego i w jego plany to zbyt mocno nie uderzy. Ze studiów magisterskich, o ile na takich jest, może spokojnie zrezygnować albo je zawiesić bez straty. Więcej popracuje co mu nie zaszkodzi. Skoro on jest na tym etapie to sytuacja nie jest tak trudna jak to się wydaje.

Nobody Is Born Gay - GOD

10

Odp: Nie wiem co robić.
zagubiona878 napisał/a:

Witam, dziękuję za odpowiedzi. Jest to dla MNie bardzo ważne, ponieważ każdy ma swoje doświadczenia i zdanie,które mogą mi szerzej otworzyć oczy. Gdyby nie było mi tak ciężko nie pisalabym. Podchodziłam odpowiedzialnie ze swoim partnerem do stosunku,aby taka sytuacja nie miała miejsca. Brałam regularnie tabletki antykoncepcyjne lecz w między czasie zaczął się problem z moimi hormonami i gdy chciałam zadzialać w tej kwestii było już za "późno". Rozumiem słowa krytyki lecz naprawdę nie jestem jedną z tych bezmyślnych osób,które po fakcie robią tak aby im było dobrze nie zwarzając na drugiego człowieka. Jest to dla mnie ogromnym obciażeniem emocjonalnym -nie mogę sobie wyobrazić,że zrobię krzywdę niewinnej osóbce. Boję się też tego,że dziecko może urodzić się chore, ponieważ paliłam papierosy,piłam alkohol, brałam tabletki anty i doraźnie tabletki na nerwice. Chcialabym aby dziecko mialo normalny dom,aby bylo mnie stać na wszystkie potrzebne rzeczy. Jestem strzępkiem nerwów, nocami i dniami zastanawiam sie jak to wszystko poskładać do kupy. Mój chłopak pracuje i skonczył wlaśnie pierwszy etap szkoły (inżynier) ma ogromne ambicje co do swych planów co bardzo mnie cieszy, jest zaradny i mimo wszystko uważam że bardzo mnie wspiera. Lecz ta sytuacja nie co nas przerosła jak wiele osob zapewne. Dużo o tym rozmawiamy, analizujemy. Boję się,że jak podejmę calkowicie odmienne zdanie, będzie miał do Mnie żal i wyrzuty sumienia nie dadzą mi zyć w radości wychowywania dziecka...i normalnego codziennego życia...

kochana,wiem ,ze jest teraz ciężko,ale zobaczysz za kilka lat,jak sie bedziecie cieszyc z tej istotki ,która nosisz pod sercem,życze szczęścia i dobrej decyzji,bedzie dobrze zobaczysz,a sa dobrzy ludzie co pomoga w kompletowanie wyprawki,powodzenia życzę z całego serca.

11

Odp: Nie wiem co robić.
barbara1967 napisał/a:
zagubiona878 napisał/a:

Witam, dziękuję za odpowiedzi. Jest to dla MNie bardzo ważne, ponieważ każdy ma swoje doświadczenia i zdanie,które mogą mi szerzej otworzyć oczy. Gdyby nie było mi tak ciężko nie pisalabym. Podchodziłam odpowiedzialnie ze swoim partnerem do stosunku,aby taka sytuacja nie miała miejsca. Brałam regularnie tabletki antykoncepcyjne lecz w między czasie zaczął się problem z moimi hormonami i gdy chciałam zadzialać w tej kwestii było już za "późno". Rozumiem słowa krytyki lecz naprawdę nie jestem jedną z tych bezmyślnych osób,które po fakcie robią tak aby im było dobrze nie zwarzając na drugiego człowieka. Jest to dla mnie ogromnym obciażeniem emocjonalnym -nie mogę sobie wyobrazić,że zrobię krzywdę niewinnej osóbce. Boję się też tego,że dziecko może urodzić się chore, ponieważ paliłam papierosy,piłam alkohol, brałam tabletki anty i doraźnie tabletki na nerwice. Chcialabym aby dziecko mialo normalny dom,aby bylo mnie stać na wszystkie potrzebne rzeczy. Jestem strzępkiem nerwów, nocami i dniami zastanawiam sie jak to wszystko poskładać do kupy. Mój chłopak pracuje i skonczył wlaśnie pierwszy etap szkoły (inżynier) ma ogromne ambicje co do swych planów co bardzo mnie cieszy, jest zaradny i mimo wszystko uważam że bardzo mnie wspiera. Lecz ta sytuacja nie co nas przerosła jak wiele osob zapewne. Dużo o tym rozmawiamy, analizujemy. Boję się,że jak podejmę calkowicie odmienne zdanie, będzie miał do Mnie żal i wyrzuty sumienia nie dadzą mi zyć w radości wychowywania dziecka...i normalnego codziennego życia...

kochana,wiem ,ze jest teraz ciężko,ale zobaczysz za kilka lat,jak sie bedziecie cieszyc z tej istotki ,która nosisz pod sercem,życze szczęścia i dobrej decyzji,bedzie dobrze zobaczysz,a sa dobrzy ludzie co pomoga w kompletowanie wyprawki,powodzenia życzę z całego serca.

kochana,uwierz w cud,bo jak dzieciątko ma być to i na to malenstwo bedzie ,pan bóg bedzie tobie błogosławił,ja sama już jestem babcia,a swoich dzieci mam siedmioro,pozdrawiam cieplutko.Barbara.

12

Odp: Nie wiem co robić.
barbara1967 napisał/a:

jak dzieciątko ma być to i na to malenstwo bedzie ,pan bóg bedzie tobie błogosławił

Na pewno, głodne dzieci są tylko w filmach, pan bóg zrzuci mannę z nieba.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Nie wiem co robić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018