Witam! 3 Stycznia zerwała ze mną dziewczyna podobno zerwała z powodu że nic do mnie nie czuje ale tydzień wcześniej powiedziała mi ze jej bardzo na nas zależy i nie chce ze bym myślał ze tak nie jest i teraz chciała być teraz koło mnie tak mi powiedziała 25 grudnia ale później coś się spieprzyło raczej to nie moja wina bo jej nie olewałem zawsze byłem jak mnie potrzebowała.Po zerwaniu tylko raz do niej zadzwoniłem i potem już nic nie pisałem ani nie dzwoniłem.Prawdopodobnie wróciła do byłego ale w piątek sama do mnie zadzwoniła i rozmawialiśmy przez chwile w sobotę tez dzwoniła i zapraszała mnie do siebie na kawę ale nie przyjąłem zaproszenia w niedziele z 7 razy do mnie dzwoniła wiec w poniedziałek pojechałem do niej posiedzieliśmy ok 4 godziny pod koniec spotkania zadzwonił do niej prawdopodobnie obecny jej i powiedziała mu że siedzi i ze film skłamała go.Jak wróciłem do domu to po jakieś godzinie sama do mnie zadzwoniła i się pytała czy dojechałem już do domu bo nie pisze ani nie dzwonie.Dziś chciała że bym odwiózł ją do jej nowej pracy i tak zrobiłem Oczywiście MPK i że bym po nią przyjechał jak skończy pracę.Jest jakaś szansa że wróci do mnie?
Podobne tematy
Znasz termin "friendzone"? Bo wydaje mi się, że w Twoim przypadku zostałeś umieszczony na poczytnym stanowisku opcji vel. koła ratunkowego, a chyba nie o to Tobie chodzi?
jeśli juz zaczeła tak grać nie licz na coś lepszego. jeśli kłamie będzie robic to częściej.więc uciekaj od niej
nie warto totalna strata czasu...pozdro
Niby każdy mi tak mówi że bym sobie już odpuścił...ale zawsze jest to ale prawie już sie podniosłem po rozstaniu ale tylko do piątku zadzwoniła raz,trzeci,dziesiąty spotkałem się z nią no i z tego co zauważyłem to myślałem że jest jakaś szansa że wróci.Chyba jeszcze raz muszę to na spokojnie wszystko przemyśleć. Dzięki za porady ![]()
a czemu tak chcesz by wrocila?
a czemu tak chcesz by wrocila?
Czemu chce że by wróciła? Brakuje mi jej bardzo zależy mi na niej i tęsknie ![]()
Jesteś na etapie silnego przywiązania emocjonalnego. To naturalne, że chcesz, żeby wróciła. Ale przeczytaj to, co napisałeś w temacie wątku i zastanów się, z kim chcesz budować wspólne życie? Z kimś, kto lawiruje między Tobą, a swoim byłym? Z kimś, kto nie ma hamulców, by okłamywać partnera/partnerów? Jaka przyszłość by Ciebie z nią czekała? Odstaw na bok emocje, wspomnienia, bo żyjesz martwą przeszłością, która będzie Cię wykańczać. Będziesz ciągle o niej myślał, zamkniesz się tym samym na życie i innych ludzi, a finał może być taki, że Ty stracisz dużo czasu na życie nadzieją, a ona w tym czasie ułoży sobie z kimś życie na swoją miarę. Pamiętaj, czas jest bezcenny, bo nikt go Tobie nie zwróci. Nie mówię, żebyś ją olał. Sugeruję, żebyś z "oczekiwania" na powrót zrobił tło, które jest, ale nie dominuje Twojej codzienności. Niech wszystko leci swoim torem, a w końcu albo będziecie razem ponownie ( co moim zdaniem będzie dla Ciebie niekorzystne ) albo przekroczysz punkt, co sprawi, że odżyjesz na nowo i zapragniesz kroczyć u boku innej kobiety, a dla tej będziesz miał jedynie współczucie.
Jesteś na etapie silnego przywiązania emocjonalnego. To naturalne, że chcesz, żeby wróciła. Ale przeczytaj to, co napisałeś w temacie wątku i zastanów się, z kim chcesz budować wspólne życie? Z kimś, kto lawiruje między Tobą, a swoim byłym? Z kimś, kto nie ma hamulców, by okłamywać partnera/partnerów? Jaka przyszłość by Ciebie z nią czekała? Odstaw na bok emocje, wspomnienia, bo żyjesz martwą przeszłością, która będzie Cię wykańczać. Będziesz ciągle o niej myślał, zamkniesz się tym samym na życie i innych ludzi, a finał może być taki, że Ty stracisz dużo czasu na życie nadzieją, a ona w tym czasie ułoży sobie z kimś życie na swoją miarę. Pamiętaj, czas jest bezcenny, bo nikt go Tobie nie zwróci. Nie mówię, żebyś ją olał. Sugeruję, żebyś z "oczekiwania" na powrót zrobił tło, które jest, ale nie dominuje Twojej codzienności. Niech wszystko leci swoim torem, a w końcu albo będziecie razem ponownie ( co moim zdaniem będzie dla Ciebie niekorzystne ) albo przekroczysz punkt, co sprawi, że odżyjesz na nowo i zapragniesz kroczyć u boku innej kobiety, a dla tej będziesz miał jedynie współczucie.
madrze napisane i zgadzam sie w 100%
Czy Ty nie widzisz ze ona sie Toba bawi?Manipuluje Toba,ona robi co jej sie podoba a Ty jestes na kazde jej zawołanie,Ty grasz jak ona tego chce.
Ja na Twoim miejscu zerwałbym z nia całkowity kontakt i zajał bym sie soba.
Teraz chcesz aby wrociła ale pomyslales o tym co by bylo gdyby tak sie stało?Czy całujac ja nie myslalbys o tym ze niedawno ona calowala sie z innym nie wspomne juz o zblizeniu.
Chlopie wez sie w garsc bo jesli tego nie zrobisz to niedlugo bedzie tak ze ona bedzie sie bzykac z innym a Ty bedziesz po nich sprzatac.