Witam.Jesteśmy razem od 3 lat.Jak to zawsze bywa na początku znajomości...było cudownie.Potrafił podejść przytulić,pocałować czy cmoknąć w policzek.Często dostawałam kwiaty,prezenty. Nie mieszkamy razem.Spędzamy ze sobą weekendy i czasami spotykamy się w tygodniu.Kiedyś potrafił dołożyć się do obiadu.Od czasu gdy kupiliśmy wspólnie samochód (latem zeszłego roku ,on dołożył więcej),przestał się dokładać,kupować kwiaty,dawać prezenty.
Przestał przytulać całować(no chyba że chce seksu,ale to przytulanie to takie na odczepnego) Jak ma iść ze mną na zakupy woli oglądać tv A jak już gdzieś razem wyjdziemy,zauważyłam że ogląda się za innymi kobietami.Nigdy nie wie jak pracuje,nigdy nie spyta jak się czuje,czy jestem zdrowa.Kiedyś chciałam pożyczyć od niego pieniądze,to najpierw powiedział że się musi zastanowić,a jak już się zgodził to przez cały tydzień słowem o tym nie wspomniał.Czasami mam wrażenie że on nie szanuje kobiet.Pewnego dnia gdy do niego zadzwoniłam usłyszałam jak do kogoś powiedział "babajaga dzwoni" Nie raz słyszałam to z jego ust,tylko że wtedy tyczyło to innej kobiety.Na razie jeszcze mam mieszane uczucia,ale coraz częściej myślę że jemu przestało na mnie zależeć,może jest ze mną z przezwyczajenia...
Podobne tematy
Jeśli mężczyzna kocha kobietę, to ona to po prostu wie i czuje. Ty widocznie przestałaś, a ja bym się kierowała jednak...intuicją.
Gdyby tak po prostu kobiety to wiedziały i czuły to skąd te zaskoczone, że niespodziewanie odszedł?
Pełno tu takich relacji o porzuceniu, przecież powinny wiedzieć i czuć, że przestał kochać.
?może jest ze mną z przyzwyczajenia...? może dla wygody ? Jesteś w związku dużego ryzyka rozczarowania i porzucenia. Robisz to na swoją odpowiedzialność.
4 2014-01-19 21:31:32 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-01-19 21:32:27)
Jestem zdania, że człowiek często- zbyt często oszukuje swoją intuicję ![]()
Autorko, jeśli nadal masz problem co o tym myśleć, zastanów się jakiej rady udzieliłabyś koleżance, który opisała Ci taki problem. A następnie zastosuj to w swoim przypadku.
Gdyby tak po prostu kobiety to wiedziały i czuły to skąd te zaskoczone, że niespodziewanie odszedł?
Pełno tu takich relacji o porzuceniu, przecież powinny wiedzieć i czuć, że przestał kochać.
?może jest ze mną z przyzwyczajenia...? może dla wygody ? Jesteś w związku dużego ryzyka rozczarowania i porzucenia. Robisz to na swoją odpowiedzialność.
Oczywiscie, ze wiedza...
tylko nie chca dopuscic do siebie tej przykrej prawdy i ludza sie, ze intuicja je zawodzi.
W przypadku Kerti sprawa jest jasna, nie potrzebna nawet intuicja, slepy i gluchy by poczul ze facet ma ja gdzies.
Przykra prawda... niestety.
6 2014-01-20 14:31:59 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-20 14:33:18)
Oczywiscie, ze wiedza...
tylko nie chca dopuscic do siebie tej przykrej prawdy i ludza sie, ze intuicja je zawodzi.W przypadku Kerti sprawa jest jasna, nie potrzebna nawet intuicja, slepy i gluchy by poczul ze facet ma ja gdzies.
W przypadku Kerti sprawa jest jasna ? pewnie to oczywiste.
Ja nie wierzę w intuicję. Jest ona najczęściej wywołana nierozumianymi przez nas informacjami, że coś się zdarzy lub analogia do zdarzeń z którymi się w jakiś sposób spotkaliśmy.
Nawet ten mechanizm widać w tych tu świadomych relacjach. ?Mój mąż tak zrobił twój na pewno postąpi tak samo zobaczysz.?
Intuicja na sposób na nie myślenie i nie rozumienie.
Ja nie wierzę w intuicję.
Ja wierzę. Tylko nie każdy intuicję posiada.
Poza tym często bywa tak - jak to napisała Catwoman - że nie słucha się intuicji, nie chce się jej słuchać, nie chce się zauważać oczywistych symptomów.
Nawet ten mechanizm widać w tych tu świadomych relacjach. ?Mój mąż tak zrobił twój na pewno postąpi tak samo zobaczysz.?
To nie jest intuicja ![]()
8 2014-01-20 15:06:28 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-01-20 15:16:16)
"Można się okłamywać, zasłaniać mnóstwem mniej lub bardziej racjonalnych argumentów, a nawet przeczyć oczywistym faktom, ale tylko do pewnej granicy - później już nie."
Ten cytat jest odpowiedzią dla kerti44. Granicą pewnie będzie kiedy on pokaże Ci palec do drzwi wyjściowych, albo sama wpadniesz w deprechę
Szanować należy każdego człowieka, a osobę z którą jest się w związku szczególnie.
Intuicja intuicją - wierzę w nią, natomist to nie oznacza, że trzeba być ślepym na oczywiste fakty. Hahaha teraz jestem cioteczka dobra rada, ale sama oszukiwałam siebie przez 4 lata ![]()
...
Catwoman napisał/a:że nie słucha się intuicji, nie chce się jej słuchać, nie chce się zauważać oczywistych symptomów.
Wnioskowanie na podstawie oczywistych lub nawet nieoczywistych symptomów to nie intuicja.
Nawet ten mechanizm widać w tych tu świadomych relacjach. ?Mój mąż tak zrobił twój na pewno postąpi tak samo zobaczysz.?
To nie jest intuicja
Pewnie, że tego nikt nie nazwie intuicją.
Gdyby się to tyczyło nie jej męża ale zasłyszanych opowieści. To by stwierdziła: ja przeczuwam, że to się źle skończy. Takie mam przeczucie podpowiada mi moja intuicja.
wnioskowanie na podstawie oczywistych lub nawet nieoczywistych symptomów to nie intuicja.
Z tym się zgodzę. Dlatego "brak dostrzegania oczywistych symptomów" wymieniłam po przecinku - w odpowiedzi na post Autorki.
Byłoby bardziej czytelne, gdybym zrobiła to w osobnym zdaniu.
Oczywiście gdyby nie było osób wierzących w intuicję, czyli przewidywanie z niczego, to wróżki i ostatnio modne telewizje ezoteryczne nie miałyby z czego żyć. Ale każdemu wolno wierzyć.
kerti44 jak chce to niech wierzy, że to tylko taka specyfika jego zachowania. Choć widać, że jest zupełnie nikim w jego życiu.
Intuicja to nie wróżenie. To widocznie coś, czego Ci brak ![]()
13 2014-01-21 13:11:02 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-21 13:12:25)
Intuicja to nie wróżenie. To widocznie coś, czego Ci brak
Jakoś nie odczuwam braku ani wróżenia ani intuicji. Zastępuję je myśleniem, warto spróbować!
W porządku ![]()
W porządku
ok! ![]()
Wiem, że myślenie nie jest Ci obce!
Intuicja to jedno ale jak czegoś brakuje to poprostu czlowiej zaczyba sie dusic w zwiazku i zaczyna szukac powodów czemu mu z tą osobą nie po drodze...
17 2014-01-21 23:11:24 Ostatnio edytowany przez dobraBaba (2014-01-21 23:13:15)
Od czasu gdy kupiliśmy wspólnie samochód (latem zeszłego roku ,on dołożył więcej) przestał się dokładać,kupować kwiaty,dawać prezenty
No no, aż tak być policzonym? Miłość to nie biznes, tu nie ma chłodnych kalkulacji. Przykro o tym pisać ale wygląda na to, że ów men wkalkulował sobie Ciebie w swoje pożal się Boże plany na życie, a teraz spasował. Gratuluję, ale temu panu chyba powinnaś podziękować za "współpracę".
18 2014-01-24 02:47:07 Ostatnio edytowany przez złosnica (2014-01-24 02:48:11)
rozmawialas z nim ?
zappytaj co sie stalo z tamtym panem ,ze jeszcze do niedawna byl czuly, kochany a teraz sie wszystko zmienilo ... ze przestal cie przytulac,i wyczowasz zmianę od kupna auta ze sie dziwny zrobil ...
a moze kupując to auto stwierdzil ze ma cie juz w agrsci istaarac sie nie musi ,jak by nie bylo, dolozylas brakujaca sumkę ... kto chcial auta, czyj byl pomysl zakupu ? oboje wybraliscie model czy on wybrał swój wymarzony, ulubiony jaki sobie upatrzył ? a ty dolozylas ? umowe macie jakas ze czesc auta twoja ? czy spisalas na niego tylko ?