Witam...mam 25 lat i w dalszym ciągu jestem sama. Czuję się z tym źle bo nigdy nie całowałam się, nie przytulałam itp. rzeczy. O seksie nawet nie wspominam bo dla mnie to tylko marzenie. ![]()
Większość mi mówi, że jestem ładna, mądra nie prosząc ich o zdanie na mój temat. Tak, oczywiście..sądzę, że gdyby tak było nie byłabym sama i nie zostałabym odrzucona. Chyba każdy mężczyzna chciałby mieć ładną i do tego wykształconą dziewczynę prawda? Mam odstające uszka, ale noszę rozpuszczone włosy i tego nie widać. Aparat słuchowy ukrywam pod włosami i tego się pilnuję. Bardzo tego pilnuję bo nie chcę, żeby mnie oceniano przez pryzmat wady słuchu co miało już miejsce w moim życiu. Obecnie jestem na praktykach i mam szansę na zatrudnienie. Na szczęście jest to taka praca, gdzie w każdej chwili mogę iść do toalety i zmienić zużytą baterię do aparatu na nową. Paczkę baterii noszę przy sobie w kieszeni i nikt nie zauważył chyba jeszcze, że noszę aparat wewnątrzuszny. Nie chcę już tego nosić, ponieważ jest za dużo stresu m.in. można łatwo go zgubić. Jeśli zapomniałam o tym gdzie go położyłam to przed porannym wyjściem robi mi się gorąco bo bez tego nie będę słyszała dobrze.
Byłam zainteresowana mężczyznami, ale żaden nie chce mnie nawet poznać.
/ Teraz pracuję nad wyglądem zewnętrznym. Wiem, że jest to puste myślenie, ale każdy patrzy na wygląd i nikt nie powie mi tego wprost. Choruję na hashi już bardzo bardzo długo. Nie miałam atrakcyjnej figury, pyzata twarz. Najlepszy efekt osiągnęłam nie jedząc wielu produktów albo w jak najmniej możliwych ilościach + ćwiczenia. Lubię makaron a to jedna z rzeczy, których nie powinnam jeść bo zawierają gluten. To samo z brokułami i ze szpinakiem - powinnam z nich zrezygnować, ale nie robię tego. Przyjmuję lewotyroksynę w wysokich dawkach i będę go przyjmować do końca życia. Samo odrzucenie przez mężczyznę dało mi znać, że powinnam pracować nad swoim wyglądem. Zrobiłam to..udało mi się, ale na związek już jest pewnie za późno. Pewnie zdążył znaleźć inną w tym czasie. Dużo lepszą kobietą ode mnie. Ja dopiero się rozkręcam, jeśli chodzi o atrakcyjny wygląd. Kupno ładnych ciuchów zajmuje mi trochę czasu bo kosztują sporo. Kosmetyki do makijażu też już zebrałam, ale ze średniej półki korzystając z pomysłów na makijaż z gazety czy z internetu. Nie mam pędzli bo to spory wydatek. Nie chcę na to wydać 400 zł od razu, więc podzieliłam to na 2 etapy po 200 zł (mowa o pędzlach Hakuro i Maestro). Wybrałam taki pułap bo nie mam czasu łazić po drogeriach ani też nie chcę płacić za przesyłkę.
Gdy dostanę pracę to od razu lecę do ortodonty w sprawie aparatu i zacznę odkładać na operację odstających uszu. Mam do wyboru protezy otostick, które można przykleić i uszka nie będą odstawały, ale jak to się ma do mycia włosów? Odkleją mi się wtedy.
Psycholog moim zdaniem nic nie da bo on nie zmieni myślenia innych ludzi i będzie tak samo. Tak samo będą mnie nie akceptować i w dalszym ciągu mężczyźni będą mnie odrzucać i dawać kosza. Jaki tu sens? Nie wiem co mogłabym tu o sobie jeszcze napisać. Wcześniej nie mając pieniędzy na nic byłam nudną dziewczyną bez żadnych pasji i zainteresowań. Teraz gdy to się zmienia pracuję w towarzystwie samych kobiet. Nie za bardzo wiem, gdzie mam iść by poznać kogoś na poziomie. Podróżować samemu po świecie? Lubię to i będę spełniać to marzenie i być może spotkam kogoś o tych samych zainteresowaniach co moje:D Obawiam się tylko jednej rzeczy..czy to nie jest tak, że na wycieczki jadą tylko zakochane w sobie pary? Czytając opinie o wycieczce 99% osób zaznaczyło, że było z partnerem lub partnerką
Przykre.