Ja nie rozumiem czemu kobiety zabijają swoje dzieci? Czemu Bóg wiedząć jakie są pozwala na to?? czemu kobiety które pragną mieć dzieci mają problemy z zajsciem w ciąże a procedury związane z adopcja sa skomplikowane ja sie pytam czemu??!!
Podobne tematy
Tutaj Bóg nie ma nic wspólnego. Tak jak byś oskarżała Boga iż jest jakimś złem. Bóg jest miłością.
To człowiek schodzi na złą drogę. Z punktu psychologicznego to takie osoby mają depresję, nigdy nie chciały mieć dzieci lub sytuacja powoduje do takich czynów.
Tak naprawdę ciężko zrozumieć taką kobietę, ciężko zrozumieć wogóle kogoś kto odbiera komuś życie. Nie ważne czy to dziecko czy dorosły człowiek.
ale czemu jedna kobieta ma dziecko i zabija a druga czeka leczenie i nadzieja że może kiedyś sie uda to jest niesprawiedliwe. powinno byc odwrotnie
A czemu cIę to nurtuje?
nie wiem tak jakoś od kilku dni o tym rozmyślam czemu tak jest... a moze dla tego ze jestem w tej drugiej grupie
6 2014-01-19 12:40:51 Ostatnio edytowany przez krynolina (2014-01-19 12:41:24)
A dlaczego jedni ludzie jeżdżą na wózku a inni ryzykują życie i np. skaczą na główkę do jeziora? A dlaczego jedni są dość głupi i choćby chcieli nie pójdą na studia, a inni idą na nie i marnują swoje zdolności, nie ucząc się? Itd. Bo życie takie jest. Bo nie można mieć wszystkiego. Nie znam się na Bogu, ale zdaje mi się, że gdybyśmy wszyscy byli identyczni, życie byłoby dość nudne.
A te kobiety z problemami z zajściem w ciążę, które zadają takie pytania (a nie jesteś jedyna) to dla mnie przykład osób, które nie mają w życiu nic do roboty. Naprawdę uważasz, że jest jakaś zależność pomiędzy osobą sytą a głodną? Sądzisz, że syty odbiera głodnemu?
A te kobiety z problemami z zajściem w ciążę, które zadają takie pytania (a nie jesteś jedyna) to dla mnie przykład osób, które nie mają w życiu nic do roboty.
A te kobiety które piszą takie teksty jak Ty to dla mnie osoby które za przeproszeniem gów.. wiedzą o staraniach, o tym że ktoś chce mieć pełną rodzinę. Nie wiem skąd się biorą tacy ludzie jak Ty.
Autorko tematu...tego nie zrozumie chyba nikt...(oczywiście poza taką grupą osób jak krynolina). Jeśli się starasz o dziecko to życzę Ci aby szybko udało Ci się i żebyś miała szczęśliwe zdrowe dziecko
pozdrawiam
Nie dziękuje żeby nie zapeszyć... I dziękuje również za wyrażanie swoich pogladów.
9 2014-01-19 16:57:30 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-01-19 16:59:40)
A dlaczego matki, ktore oddaja swoje dzieci do adopcji tak się pietnuje?
Dlaczego kobiete, ktora woi oddac swoje dziecko nazywa się potworem?
Moze wlasnie dlatego wybieraja aborcje niż opluwanie przez innych?
Dlaczego kobiety, ktore nie moga miec dzieci chca miec prawo, do decydowania o macicach innych kobiet?
Dlaczego kobiety, ktore decyduja się zostac surogatkami traktowane sa jak dziwolagi pozbawione uczuc, bo oddaja "swoje" dziecko?
Dlaczego w naszym chorym kraju kobiecie, ktora nie chcę miec dzieci nie wolno się ubezplodnic, a mezczyznie wolno?
krynolina napisał/a:A te kobiety z problemami z zajściem w ciążę, które zadają takie pytania (a nie jesteś jedyna) to dla mnie przykład osób, które nie mają w życiu nic do roboty.
A te kobiety które piszą takie teksty jak Ty to dla mnie osoby które za przeproszeniem gów.. wiedzą o staraniach, o tym że ktoś chce mieć pełną rodzinę. Nie wiem skąd się biorą tacy ludzie jak Ty.
Autorko tematu...tego nie zrozumie chyba nikt...(oczywiście poza taką grupą osób jak krynolina). Jeśli się starasz o dziecko to życzę Ci aby szybko udało Ci się i żebyś miała szczęśliwe zdrowe dziecko
pozdrawiam
To jakby pisać, że osoby chore na raka zrozumieją tylko osoby chore na raka, reszta nie powinna ię wypowiadać. Osoby niebieskookie, tylko osoby niebieskookie itd. Ale gwoli informacji, nie zaszłam w ciążę z łatwością, ponieważ było to jakiś czas temu to po kilku latach po protu doszłam do wniosku, że nie mogę ich mieć (ostatecznie okazało się to nieprawdą). Jednak przez ten czas nieudanych starań nie przyszło mi do głowy mieć pretensje do świata o to np. że są kobiety, które dokonują aborcji, a ja tak chcę mieć dzieci. Więc proponuję nie oceniać zbyt szybko. To też charakterystyczne, że kobiety, które sfiksowały na punkcie starań o dziecko nie dopuszczają myśli, że są tez kobiety chcące i niemogące mieć dzieci, dla których to nie jest koniec świata, bo mają inne życie oprócz perspektywy posiadania dziecka. Najsmutniejsze, że żyjemy coraz bardziej w kulturze, w której nie można takich rzeczy mówić na głos. Nie można powiedzieć na głos, że nie jest tragedią, że się stara jakiś czas o dziecko, podobnie jak nie są tragedią "poronienia" czyli tzw. ciąże biochemiczne, czyli to, że ktoś dostaje okres 4 dni po terminie, ale w międzyczasie robi test i odkrywa, że był w ciąży. A jak śmieszne są to problemy, wystarczy porównać z tragediami kobiet tracących dzieci np. w połowie ciąży. No ale jak się nie ma w życiu kłopotów, to się nie docenia tego stanu i drobne rzeczy urastają do ich rangi. I piszę to mimo wieloletnich starań o dziecko i wszystkich późniejszych życiowych doświadczeń, w kontraście do których takie problemy to po prostu fanaberie.
ja nie oceniam nikogo i nikogo nie szuladkuje po prostu od kilku dni mysle o tym i chciałam poznać opinie innych dziewczyn
Cóż, może dlatego, że każdy człowiek jest inny, jedni chcą mieć dzieci, inni nie. Jedni mają psy, inni koty. Aborcji bym zabijaniem nie nazwała, bo to kwestia światopoglądowa. Bóg nie ma nic do tego, antropomorfizujesz go, nadajesz ludzkie cechy takim myśleniem. Myślisz, że co, że wygląda jak stary dziadek, ma siwą brodę i jak coś, to wyskoczy i... właśnie, co zrobi? Pobije, za rękę złapie, zabije kogoś? Myślisz jak dziecko. Słyszałaś o wolnej woli? Właśnie dlatego, że ją mamy świat jest tak bardzo różnorodny, każdy człowiek jest inny i podejmuje inne decyzje, również takie, które mogą wydać się innym kontrowersyjne. Możesz się nie zgadzać z czyimiś wyborami, ale nie ma to nic do rozumienia albo nie rozumienia.