netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie z "popaprańcem" !

9 odpowiedzi2 328 wyświetleńzałożony przez anna.smolik, 13.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z "popaprańcem" !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez anna.smolik (2014-01-13 19:22:37)

Temat: Rozstanie z "popaprańcem" !

Witam serdecznie!
Dwa miesiące temu ostatecznie rozstałam się z moim chłopakiem. Piszę, że ostatecznie, bo zrywaliśmy tak naprawdę już od września, ale na dobre rozeszliśmy się 11 listopada ubiegłego roku. Od tamtej pory nie widzieliśmy się ani razu. Bardzo przeżywałam tę sytuację i nadal jest mi ciężko na sercu, choć minęło już kilka miesięcy. Mój M. pisał do mnie czasem na FB, bo zmieniłam numer telefonu, żeby się od niego odciąć i zacząć żyć na nowo, bez niego. Dość długo "dręczył" mnie różnymi wiadomościami i nie rozumiał, czemu nie chcę się z nim spotykać. Nie będę się rozpisywać na temat przyczyny naszego rozstania, powiem tylko, że on nie był uczciwy wobec mnie. Bawił się na portalach randkowych i erotycznych, próbował "dogadać się" z matką swojego dziecka (bo on ma dziecko z inną, ale nie są już razem), tzn.przez chwilę chciał do niej wrócić. Robił to wszystko za moimi plecami, sądząc chyba, że jestem na tyle głupia, że się o tym nie dowiem. Niestety kilka razy złapałam go na kłamstwie i domyśliłam się wielu rzeczy. Były kłótnie, ale on ciągle zapewniał mnie, że z nikim innym się nie spotyka, że na tych portalach tylko sobie rozmawia, a byłą (czyli matkę ich dziecka) chciał trochę ugłaskać, bo zażądała wyższych alimentów, że liczę się tylko ja, bo jestem jego aniołem, bo jestem dobra, bo nigdy nie spotkał takiej dziewczyny jak ja. Proponował wspólne zamieszkanie , ale nie potrafiłam się na to zdecydować, bo On strasznie mnie swoim zachowaniem zawiódł, z każdym dniem traciłam do niego zaufanie. Cały czas namawiał mnie na dziecko i ślub. Ostatecznie jednak urwałam ten kontakt. Miałam za dużo wątpliwości. I co najważniejsze już mu nie ufałam.

A on jak gdyby nigdy nic odezwał się w zeszłym tygodniu. Zaproponował spotkanie. Nie zgodziłam się, ponieważ miesiąc wcześniej też do mnie wypisywał i prosił, żebym się z nim spotkała. Na moją odmowę, odpowiedział tak, że chociaż mu na mnie zależało i chciał mnie za żonę, to nie kochał mnie, i w trakcie naszego związku spotykał się z innymi panienkami. Przyznał, że jest babiarzem. Bardzo mnie to zabolało, więc nie kontynuowałam tej rozmowy. Po następnych dwóch tygodniach napisał znowu, że tęskni za mną, że ciągle o mnie myśli, że chce, żebym do niego wróciła. Obiecywał, że przemyślał swoje postępowanie i chce się dla mnie zmienić. Bla, bla, bla... Ostatecznie tylko na wymianie wiadomości się skończyło, do spotkania nie doszło. Przez Święta się nie odzywał. Minęły kolejne 3 tygodnie.
No i znowu napisał i zapytał czy się z nim spotkam. Ja na to, że po tym wszystkim co mi ostatnio wyznał, nie chcę go widzieć i że nie mamy już o czym rozmawiać. Ale, że nie potrafię być wredna, popisaliśmy trochę tak ogólnie co słychać. I wtedy On zapytał czy miałam kogoś po nim. Odpisałam, że to nie jego sprawa. On napisał, że spotykał się z kilkoma dziewczynami. W złości napisałam mu, że miałam jednego. No to on zaczął wypytywać o szczegóły, gdzie, co, jak? Nie miałam zamiaru na te niegrzeczne pytania odpowiadać, więc zwyzywał mnie od najgorszych, napisał, że się puściłam, że nie mam godności, że miał mnie za porządną kobietę itp. itd. Popłakałam się przez niego, bo nigdy nie usłyszałam tylu przykrych słów od osoby, którą (niestety wciąż) kocham. Zapytałam go tylko, kim jest, że mnie ocenia, skoro sam przyznał, że spał z kilkoma laskami. Przecież nie byliśmy już razem, więc każde z nas miało do tego prawo. Ja go za to nie potępiłam , a on zmieszał mnie z błotem.
Czy on  jest o mnie nadal zazdrosny??? Skąd taka reakcja u niego?
Po dwóch dniach znowu do mnie napisał. Przeprosił za to, że mnie obraził, ale ciągle miał mi za złe, że miałam po nim innego mężczyznę. Oczywiście znowu prosił o szansę, mówił, że odbuduje zaufanie i że chce mnie pokochać. Odmówiłam. Powiedziałam mu, że zniszczył wszystko co między nami było i że nic nie jest w stanie juz tego odbudować.
Nie sądziłam, że po tylu miesiącach od rozstania, tak bardzo mnie to zaboli. Wszystko odżyło na nowo. Znowu będę się zbierać przez kilka miesięcy....

Przepraszam za błedy i długość postu. Chciałam się po prostu komuś wygadać.

2

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

Niepotrzebnie mu odpisywałas na fb, najlepiej potraktować jak powietrze,przeboleć swoje i zapomnieć zamiast ciągnąć w nieskończoność. Z tego co piszesz jest po pierwsze nieszczery,niedojrzały, nie potrafi zachować się jak prawdziwy mężczyzna i odejść z godnością, manipuluje Tobą strasznie, widząc Twoje cierpienie, gra na uczuciach bo widzi że jeszcze to Cie boli. Byc może też taki z niego pies ogrodnika...Odetnij się od niego,nie warto na kogoś takiego tracić czas i zdrowie, zacznij robić coś co da Ci satysfakcje,dowartościuje Cie i zapełni fajnie czas

3

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

nie odzywaj sie do niego wcael, nie kocha Cie na pewnie, babiarze rzadko kochaja kogokolwiek poza sobą.

krótko powiem- odetnij się od niego nic lepszego nie możesz zrobić.

4

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

Już nie popełnię tego błędu. Nie będę mu odpisywać, bo On nie przestanie mnie zadręczać. Znam go już na tyle dobrze, że pewnie jeszcze parę razy spróbuje nawiązać kontakt. Wiem, że jeśli rozpocznę z nim kolejną rozmowę, to jej scenariusz będzie taki sam, jak w poprzednich rozmowach. Będą prośby, groźby, obrażanie. Nie chcę już tego więcej. Mam serdecznie dosyć. Nie zasłużyłam na takie traktowanie.

Dziękuję za Wasze odpowiedzi smile

5

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

Dokładnie, dobra postawa;) Musisz to zrobić dla samej siebie:) Pozdrawiam:)

6

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

Czemu go nie zablokujesz na fb?dziwne .olej goscia i nie tlumacz sie z kim gdzie i kiedy !!!po co to robisz ???

7

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

Blokuję go, ale on tworzy sobie nowe konta i to z nich ciągle do mnie pisze.

8

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !

anna.smolik
miałam dokladnie tak jak Ty, dobrze ze zerwalas, zablokuj go na fb a jesli znow bedzie pisal z innego konta napisz mu ze zalozysz mu sprawe o stalking, moze to go wystraszy. Badz silna i nie odpisuj mu. Z czasem da sobie spokoj.

9

Odp: Rozstanie z "popaprańcem" !
anna.smolik napisał/a:

Blokuję go, ale on tworzy sobie nowe konta i to z nich ciągle do mnie pisze.

Jak ci daje zaproszenie jsko nowy to przeciez nie musisz go zapraszac .po co odpisujesz jemu.sama robisz afere w kolo wlasnej osoby .olej psychola

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z "popaprańcem" !

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026