Witam,
znamy się od około 2 lat, ze spraw służbowych. Od czasu do czasu widywaliśmy się służbowo i zawsze bardzo fajnie się rozmawiało. Miałam wrażenie, że się mu podobam, on zresztą mi też. Ostatnio w końcu się umówiliśmy. Poszliśmy klubów, coś zjeść, pogadać. Nasze pierwsze spotkanie trwało ok 14h, nie było seksu. Najwyżej buziaki. Potem mi pisał, że super się mu spędziło czas, że następnym razem to mnie gdzieś tam zabierze. Napisałam, że bardzo chętnie itp. W tygodniu nie mieliśmy za dużo kontaktu. W piątek mi napisał, że przez cały tydzień praktycznie nie mógł się skupić bo tylko nasze ostatnie spotkanie mu głowie i życzył mi udanego weekendu. Odpisałam, że trzeba to będzie powtórzyć. Potem mi napisał, że w wakacje to chyba się przeprowadzimy gdzieś tam razem bo o tym rozmawialiśmy o miejscu, w którym oboje się dobrze czujemy. Odpisałam bardzo chętnie
.
Generalnie myślałam, że ten weekend spędzimy razem. a tu żadnej propozycji. Jeszcze dodam, że pierwsze spotkanie to ja zainicjowałam. Nie wiem czy to niesmiałosc czy o co chodzi. Wiem, że i tak najbliższy czas pokaże co i jak. Chciałabym się dowiedzieć jak to wygląda Waszym okiem. Pozdrawiam serdecznie,