Cześć ![]()
Mam 21 lat ... Jakieś 3 miesiące temu poznałam wspaniałego mężczyznę. Jest wyjątkowy, czuły, kochany. Kiedy doszło między nami do czegoś więcej, na początku było wspaniale. Bardzo mnie podniecał. Na początku masaż pleców, potem mnie rozebrał, patrzył na mnie z pożądaniem, czułam, że ja również go podniecam, całował i pieścił moje piersi, nogi, brzuch, szyję. Też najintymniejsze miejsce u kobiety, choć już nie tak długo. Było mi naprawdę dobrze, czułam się jak w niebie. Po raz pierwszy byłam tak otwarta przed mężczyzną, w sensie, że patrzył na całe moje ciało, a ja no to pozwałam (wcześniej tak nie miałam, zawsze z moim ex byłam w staniku, wstydziłam się, z obecnym jest inaczej). Podczas gry wstępnej prawił mi nieziemskie komplementy. Natomiast jak już doszło do stosunku nie czułam przyjemności. Ale nie tylko z nim, bo ze wcześniejszymi partnerami też tak miałam. Nie wiem dlaczego i co jest tego przyczyną. Gdy mnie dotykał, chciałam, by nie przestawał, gdy już we mnie wszedł, chciałam, by jak najszybciej skończył. To już nie dawało mi takiej radości i przyjemności.
On czuł, że coś jest nie tak, pytał się, co źle zrobił, martwił się, ale ja nie potrafiłam mu tego powiedzieć. Nie umiem rozmawiać na takie tematy, ciężko jest i tu też mam problem ...
Pomóżcie ...
P.S. Dodam tylko, że to nie był pierwszy i ostatni raz, jak się z nim kochałam. Nie prawi mi komplementów tylko i wyłącznie w łóżku. Zawsze coś miłego od niego usłyszę. To tak dla sprostowania, gdyby ktoś pomyślał, że zaliczył, wykorzystał, a ja się dałam nabrać, bo wiem, że tak nie jest. A jeżeli nawet, to i tak problem tkwi ogólnie w moim nie odczuwaniu przyjemności, nie tylko akurat z tym facetem.
Proszę o normalne odpowiedzi ![]()
Pozdrawiam
1 2014-01-09 13:58:14 Ostatnio edytowany przez xMagdaL (2014-01-09 13:58:42)
Podobne tematy
czy wcześniej masturbowałaś się?
Rzadko i prze chwilę ...
Pójdź na konsultacje do seksuologa. Pewnie ci poradzi byś poznala swoją seksualność.
Kiedy doszło między nami do czegoś więcej, na początku było wspaniale. Bardzo mnie podniecał. Na początku masaż pleców, potem mnie rozebrał, patrzył na mnie z pożądaniem, czułam, że ja również go podniecam, całował i pieścił moje piersi, nogi, brzuch, szyję. Też najintymniejsze miejsce u kobiety, choć już nie tak długo. Było mi naprawdę dobrze, czułam się jak w niebie. Po raz pierwszy byłam tak otwarta przed mężczyzną, w sensie, że patrzył na całe moje ciało, a ja no to pozwałam (wcześniej tak nie miałam, zawsze z moim ex byłam w staniku, wstydziłam się, z obecnym jest inaczej). (...) Nie wiem dlaczego i co jest tego przyczyną. Gdy mnie dotykał, chciałam, by nie przestawał, gdy już we mnie wszedł, chciałam, by jak najszybciej skończył. To już nie dawało mi takiej radości i przyjemności.
On czuł, że coś jest nie tak, pytał się, co źle zrobił, martwił się, ale ja nie potrafiłam mu tego powiedzieć. Nie umiem rozmawiać na takie tematy, ciężko jest i tu też mam problem ...
Może powinnaś dłużej poprzestać na samych pieszczotach? Ludzie idą ze sobą do łóżka, żeby było im przyjmnie. Może potrzebujesz więcej czasu? Napisałaś, że nie wstydziłaś, że byłaś otwata - więc było inaczej niż wcześniej. Wizyta u ginekologa lub u seksuologa też byłaby na miejscu. Popróbuj porozmiawiać z partnerem o tym, byłaś gotowa oddać mu ciało, daj mu również trochę swojej osobowości. A to również szczera rozmowa o intymnych sprawach. Bo to nieprawda, że faceci chcą tylko od kobiety ciała (przynajmniej niektórzy). Twój parttner jesty wrażliwy i delikatny, na pewno to zrozumie. Jeśli mu nic nie powiesz będzie szukał winy w sobie, a to do niczego dobrego nie doprowadzi.
Niestety odpowiedzi na to pytanie nie znajdziesz na zadnym forum, tylko gdybanie. Mam ten sam problem i tez szukalam odpowiedzi, 29 lat kilku partnerow, i nigdy nie czulam nic, sama tez nie potrafie sie pobudzic. Bylam u ginekologa i powiedzial ze to psychika/podswiadomosc, wczesniej co prawda balam sie ze zajde w ciaze, ale teraz biore tabletki i jestem rozluzniona, zrelaksowana i nic, czuje tylko jego ruchy mechaniczne, mam stalego partnera ktory jest czuly i delikatny , kochamy sie dlugo, gra wstepna tez, szybko robie sie mokra, uwielbiam jak mnie caluje i glaszcze ale to wszystko, kiedy mnie dotyka/lize etc, nie czuje nic, moglby to robic caly dzien a ja nic. Czesc kobiet po prostu ma za slabe ukrwienie w pochwie, stosowalam zele, viagre dla kobiet i nic, tak juz po prostu jest. Innym łatwo jest powiedzec "inne pozycje" "dluzszy czas" ale prawda jest taka ze nie znacie indywidualnej odpowiedzi. Zastanawiam sie na operacja, za pomoca lasera na ukrwienie okolic intymnych, mysle ze to jest jedyna szansa zeby cos zmienic.
Są osoby seksualnie zimne i niezwykle ciężko bywa wtedy. To coś jak idzie się ulicą i widzi kogoś kto nie pasuje do otoczenia = dziwak, dziwaczka. To po prostu trzeba trafić na kogoś odpowiedniego, kogoś takiego, że wie się od razu, że zrozumie.
może nie w tym rzecz. nie wiem jak u kobiety to jest No bo u mnie podniecenie normalne a będąc w kobiecie nie czuję swego penisa tak jakby znieczulenie. jedno w tym dobre bo może być długi stosunek ale bez odczuwania tej przyjemności którą ma facet
Na pewno wizyta u ginekologa/seksuologa. Na pewno rozmowa z partnerem i to najlepiej od razu, zanim on zacznie dopisywać sobie coś w głowie. Poza tym... Ostateczna rada będzie jedynie od specjalistów, my tutaj możemy jedynie gdybać, że może to, a może tamto...