Wyobraźcie sobie wyjechałam na urlop ze znajomymi i przyjacielem mojej przyjaciółki
i powiedzmy że miedzy nami zaiskrzyło ale tylko powiedzmy bo dziwna była ta sytuacja. Na początku ustalilismy że sa to tylko wakacje i nic wiecej. Wypad sie kończy i romans tez. Po 3 pobedzie to tylko seks ale po powrociebycie doszło do zbliżenia ale za nim doszło przypomniał mi że to tylko seks że mam sie nie wkrecać bo on zauważył że tak jest. Wytłumaczyłam mu że tak to traktuje i nic wiecej poprostu jestem miła. Przez całe dnie potrafił sie nie odzywać bo myslał że sie wkrecam i omijał mnie szerokim łukiem ale jak wypił to nie było żadnego dobierania ale wtedy rozmawialiśmy i jak szlismy spać to wtedy sie zbliżalismy bo mieliśmy razem kajute i tak przez cały tydzień. Jak oni tak moga sie bawic??? ja też myąlałam że tak bedzie że to tylko seks ale po powrocie do domu coś we mnie pękło i sie zuroczyłam
pech ale wiem ze nie mam na co liczyc , go zostawiła laska po 3 latach i zaszła w ciąże z innym a on nadal ja kocha...... nie wiem co mam zrobic jak sobie odpuścić. Dlaczego my kobiety podchodzimy do tego tak emocjonalnie jak wyłączyc uczucia aby był to tylko seks????
Podobne tematy
Chyba jesteśmy już tak skonstruowane,że nie potrafimy zrobić nic bez późniejszego zaangażowania:(
Wiem z własnego doświadczenia,jestem bardzo sentymentalna i ogólnie łatwo przywiązuję się do ludzi,a do faceta szczególnie.
Skoro laska zaszła z nim w ciążę ,a on nadal ją ocha to...To powinnaś jakoś przęłknąć tą rozpacz,zacisnąć zęby i przeboleć tego faceta.Zawsze będzie następny":)
musze tu poprawic jego laska zaszła w ciąże z innym gdyz go zostawiła i chłopak teraz nie chce sie angażowac a ja nic nie moge zrobic aby to zmienic ![]()
w innym poście pisałaś o obawach ciąży (przeniosłam Twój wątek do wątku "czy mogę być w ciąży").. czy to właśnie z nim mogłaś zajść? pytam bo chyba w związku z tym sprawa komplikuje się jeszcze bardziej..
Hmm...Trochę się zraził po takich doświadczeniach...
Odwieczny "problem" w relacjach damsko-meskich.
Dla Was (kobiet) gratyfikacja emocjonalna jest osiagana przez bliskosc, zwiazek etc.. a dla nas (facetow) przez (choc oczywiscie nie wylacznie) seks. Wydaje mi sie ze nie istnieja kobiety ktore potrafia zapomniec/wylaczyc te emocje i ograniczyc sie do kontaktu intymnego dla samej zabawy. Na pocieszenie dodam ze wielu facetow tez tak ma, choc w pewnym stopniu jest to wyindukowane przez "wkrecanie" sie kobiety, na ktorej emocjonalna nature, zachowania sugerujace przywiazanie i uczucie nie jestesmy do konca odporni. Z drugiej strony, jasne ze my czesciej poszukujemy "fuck buddies" , zwlaszcza gdy jestesmy na etapie zycia wykluczajacym powazny zwiazek i wieksze zaangazowanie,bo dla nas kontakt z kobiecym seksappeal'em i cialem jest jedna z podstawowych i najwspanialszych przyjemnosci w zyciu. Kobiety (najczesciej) sankcjonuja dostep to tych "delicji"
poprzez zbudowanie zwiazku (ktory Wam daje gratyfikacje wieksza niz seks) wiec w sytuacji gdy mozemy dostac cukierka bez wysilku to chetnie po niego siegamy. Swoja droga, gdyby Wasze postrzeganie problemu bylo podobne do naszego (dziwi nas
ze nie jest , w koncu seks to przyjemnosc) to kwestia nie miala by racji bytu, ale ze matka natura stworzyla nas i Was tak jak stworzyla to (niestety?) damsko-meskie interakcje sa o wiele bardziej skomplikowane. Zreszta z punktu widzenia ewolucji i przetrwania gatunku cale szczescie ze kobiety wykazuja wieksze inklinacje do tworzenia zwiazku, zabawny mechanizm swoja droga, zwlaszcza w spoleczenstwie ktore wyksztalca wlasnie takie zachowania jak "kumple od seksu", co jest naturze zupelnie nie po drodze. ![]()
Kochana... wybacz ale sama się w to wpakowałaś i musisz sama z tego wyjść. Powinnaś byla brać tą opcje pod uwagę, że się zakochasz. Ech... wiem że ciężkie, ale zauroczenie mija. Znajdź inny obiekt zainteresowań i bądź mądrzejsza o to jedno doświadczenie.
wiec ja starm sie brac to na luz, sama wiedziałam na co sie godze i że nic z tego nie bedzie wiec moge miec pretensje tylko i wyłącznie do siebie...... Tylko jak sie na to godziłam i było tak jak było , traktowałam to jak przelotny romans. Ale powrót do domu wszytsko zmienił, może że sie zakonczyło, nie wiem sama na co liczyłam. A co do ciąży to modle sie sie żeby nic nie było. sama sie sobie dziwie w końcu zawsze byłam odpowiedzialna osoba, nie wiem może alkohol tak zadziałał, masakra. dziekuje za wypowiedzi chciałam sie tylko dowiedziec czy tylko u mnie emocje biora góre nad racjonalnym myśleniem. W końcu jestem sama wiec powinnam sie bawić
Pozdrawiam
W końcu jestem sama wiec powinnam sie bawić
Pozdrawiam
Uważaj z tą "zabawą". Ja też tak kiedyś myślałam i dłuuugo tego żałowałam. Bo wkońcu skończyło się skakanie z kwiatka na kwiatek i się zakochałam a moja miłość powiedziała : Nie wiem czy chce być z kobietą, która tyle ma za sobą.
Musiałam mu długo udowadniać jak bardzo się zmieniłam.
Jeśli czekasz na miłość swojego życia -nie baw się, a czekaj aż ktoś Cię zauważy. Każdy mężczyzna szuka porządnej kobiety, a nie tylko tej na jeden raz.
Co do tej zabawy to nie chodziło mi że bede sypiać z kim popadnie. Poprostu byłam na wakacjach i tak wyszło ale z reguły jestem osoba która nie daje sie łatwo poderwać a co dopiero iść do łóżka. Jak narazie spedzam czas ze znajomymi i staram sie nie myśleć o zakończonym związku...... pozdrawiam
Nadal nic nie rozumiem , wiec uswiadomcie mnie bo juz sama głupieje. Sytuacja wygląda z tym chłopakiem tak że ja nie wiem o co mu chodzi, po powrocie sie do siebie nie odzywamy bo było ustalone że koniec wakacji koniec romansu bo w końcu powiedział że mam sie nie wkręcać. Moja koleżanka której opwiedziałam co sie działo na wakacjach weszła na Nk na jego profil i zaczęli pisać znaczy on do niej napisał czy sie znaja?? ona mu na to że on był ze mna na wakacjach i zaczęli sovbie tam opowiadać co mnie bardzo zezłościło bo jest moja znajomą z pracy i nie życze sobie tego i tak mu napisałam i on poprostu to olał i mi nic nie odpisał..... Gdzie na drugi dzień dostaje smsa "Cotam słychać:)?" gdzie grzecznie odpowiadam a on cisza. Wiec o co tu chodzi bo sama sie już pogubiłam. Staram sie jakos z nim skontaktowac ale nie odbiera telefonów.
Niestety nie jestem blondynka, ale czasami zastanawiam sie dlaczego jestem taka naiwna ;/ Problem chyba wogóle jest we mnie , psycholog stwierdził że emocje w moim zyciu biora u mnie góre i oczekuje miłości której nigdy nie dostane. Tylko wiesz ja sie tez nastawiałam że to tylko seks i nic wiecej ale sie przeliczyłam.......
przykra sprawa ja naprzykład nastawiałam sie na miłośc a nawet nie wiedziałam że mam sie nastawiac tylko na seks(byłam z tym chłopakiem) i po 3 zbilżeniach powiedział: Mam inną
taaak wcale nie miał innej (znajomi sprzedali) poprostu to był chłopczyk który sięgając po cukierka depcze uczucia innych ludzi...
blubel w poprzednim wątku dot. tego tematu wiele osób dawało ci rady, ale postanowiłaś zrobić po swojemu. Po co ten wątek?
Dlaczego my kobiety podchodzimy do tego tak emocjonalnie jak wyłączyc uczucia aby był to tylko seks????
Istnieją kobiety, które potrafią uprawiać "tylko seks". I ba, mogą z tego nawet czerpać przyjemność, ale warunkiem jest absolutna świadomość swoich motywów (Czego tak naprawdę oczekuję? Bliskości? Podwyższenia poczucia własnej atrakcyjności/wartości?) i szczerość - wobec siebie i partnera.
U Ciebie zabrakło tego pierwszego elementu - świadomości, czego w tym seksie szukałaś.
Najważniejsze, że wyłapałaś swój błąd i teraz już wiesz, dlaczego taki seks nie jest dla Ciebie. Napisałaś coś o psychologu, więc jak rozumiem jesteś w trakcie terapii. To powinno uświadomić Ci, jakie masz oczekiwania i co naprawdę Tobą kieruje. Być może dzięki temu uda Ci się uniknąć podobnych błędów w przyszłości.
A jak Twój okres? Mam nadzieję, że rozwiały się ciążowe obawy?
Teraz juz wiem i takiego błedu nie popełanie, poprostu moje oczekiwania były inne chociaż nastawiłam sie do tego inaczej, ale na szczeście juz do tego doszłam i jest ok
Z biegiem czasu zaczynam sie z tego smiac i wiem że nie popełanie tego drugi raz ![]()
Co do okresu to był na szczeście fałszywy sygnał:D
Hej mam problem :(poznałam chłopka i strasznie sie w nim zadużyłam :(dałam mu swój numer i obiecał ze napisze a nie napisał:(jestem w nim strasznie zakochana i nie wiem co mam robić:(minoł juz tydzień od czasu gdy dałam mu swój numer i nic :(wydawał się na takiego fajnego chłopka a tu nic kolejna przykrość kolejne złamanie serca:(jak tu sobie z tym poradzić
co prawda jest on często na dyskotece na której go poznałam lecz ja nie moge iść na tą dystkotekę:(prosze o szybka opowiedż:(
Hej mam problem :(poznałam chłopka i strasznie sie w nim zadużyłam :(dałam mu swój numer i obiecał ze napisze a nie napisał:(jestem w nim strasznie zakochana i nie wiem co mam robić:(minoł juz tydzień od czasu gdy dałam mu swój numer i nic :(wydawał się na takiego fajnego chłopka a tu nic kolejna przykrość kolejne złamanie serca:(jak tu sobie z tym poradzić
co prawda jest on często na dyskotece na której go poznałam lecz ja nie moge iść na tą dystkotekę:(prosze o szybka opowiedż:(
Ile masz lat?
Patka, no niestety, nie wszyscy mężczyźni, którzy poproszą o Twój numer zadzwonią do Ciebie - a po facetach poznanych w dyskotece można się spodziewać, że nie będą słowni... ![]()
Co robić? Nie panikować. Nie ten to następny, przecież Twoje życie nie zależy od czyjegoś telefonu, a i nie wierzę, że można się w kimś "na śmierć i życie" zadurzyć po jednym wieczorze. Więc nie mów o złamanym sercu, bo złamane serce można mieć po rozstaniu z mężem/wieloletnim partnerem, a nie po rozczarowaniu jakimś nieznajomym z klubu ![]()
Absolutnie nie praktykuj teraz podchodów w jego stronę w stylu chodzenia do tej dyskoteki po to tylko, żeby zainteresować go sobą. Zasada jest prosta (i okrutna niestety): Nie dzwoni = nie jest zainteresowany. A Ty o zainteresowanie się nie proś!
Mówi się, że mężczyźni próbują zebrać jak najwięcej numerów telefonów, pod które nie zadzwonią, a kobiety adorują wielu mężczyzn, choć ich później odrzucą. Chcę Ci tylko uświadomić, że czasami facet prosi o numer, bo w gruncie rzeczy chce sobie udowodnić, że go dostanie i już "jesteś jego". Oczywiście dojrzały, inteligentny i warty zachodu facet nie bawi się w takie gierki, tak więc widzisz od razu, że ten "macho" z klubu to żaden tam TEN JEDYNY... ![]()