netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

oszukal mnie :(:(

20 odpowiedzi3 915 wyświetleńzałożony przez zagubioona, 06.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: oszukal mnie :(:(

Proszę o obiektywne opinie co mam zrobić.. Mianowicie mój chłopak oszukał mnie-miał leżeć chory w łóżku i nigdzie nie wychodzić, a okazało się że wybrał się z kolegami do klubu (dał się im namówić bo go ponoć strasznie namawiali) i przyznał mi się do tego bo stwierdził że ma straszne wyrzuty sumienia, bardzo przepraszał i żałuje. Powiedziałam mu co o tym myślę, że straciłam zaufanie (ufałam mu w 100 niemalże procentach). Nigdy mu się wcześniej to nie zdarzyło. Co zrobiłybyście na moim miejscu?:( Ponoć nic tam się nie działo co mogłoby mi się nie spodobać, ale nie wiem co o tym myśleć sad

2

Odp: oszukal mnie :(:(

przeciez sam się od razu przyznał, więc nie przesadzaj hmm inny problem że nie potrafi odmówić kolegom...
nie rób mu przypadkiem afery, bo nastepnym razem się nie przyzna, i to juz będzie kłamstwo

3

Odp: oszukal mnie :(:(

nie robilam afery. on dobrze wie co ja mysle na temat klubow a jeszcze jak mnie oszukal.. na temat klamstwa mysle jeszcze gorsze rzeczy. powiedzialam tylko ze jestem zawiedziona i naiwna skoro go zalowalam a on w klubie bawil sie z kolegami.. nie wiem co robic szczerze powiedziawszy..;/ ciezko teraz z tym zaufaniem.. jak znowu mi takie cos odwali?;//

4 Ostatnio edytowany przez Aurora_ (2014-01-07 01:04:53)

Odp: oszukal mnie :(:(

no dobra, ale jak sie przyznal? Przed wyjsciem? Zaraz po? Dnia nastepnego? Po tygodniu i dowiedziałaś się tego od kolegów? Opisz jak to wyglądało, nikt nie wie co mu w głowie siedzi :p niby wynika, że po jakimś czasie i sam z siebie, no ale szczegółów to nikt nie zna ;P
wyjście do klubu to nic złego, sam się przyznał, spoko, jak był chory to miał prawo mieć dość siedzenia w domu. Skoro "Ponoć nic tam się nie działo co mogłoby mi się nie spodobać", to nie rób z tego afery, zgadzam się z PodPseudonimem - tak to zacznie kręcić i tyle z tego wyjdzie. Jeśli ma wyrzuty sumienia to najprawdopodobniej nie powtórzy 'wybryku' :p

5

Odp: oszukal mnie :(:(

mam takie doświadczenia, że jak go złajasz za bardzo to możesz liczyć, że następnym razem przemilczy wyjście żeby uniknąć awantury .... i wtedy dopiero będziesz czuła się oszukana .... sugeruję tradycyjnie - pogadać o sytuacji itd., ale też podziękować, że był szczery i nie kłamał

6

Odp: oszukal mnie :(:(

Był w sobotę, przyznał się sam w poniedziałek, przeprosił. Sam powiedział że ma wyrzuty, koledzy by go nie wydali na pewno. Przepraszał i w ogóle. A ja nie robiłam żadnej afery tylko powiedzialam ze mi przykro i smutno, a to jeszcze gorzej niż gdybym zrobila afere smile

7

Odp: oszukal mnie :(:(

Moglybyqscie mi poradzic jeszcze jak teraz mam sie zachowac? Nie ma mnie w naszym rodzinnym miescie, wyjechalam i wracam w weekend.. mam się sama odezwac? Czy czekac na jego krok? Wczoraj od kiedy się nie widzieliśmy wieczorem wyslal mi esa ze jeszcze raz przeprasza i idzie spac. I nie wiem w sumie co dalej?

8

Odp: oszukal mnie :(:(

Ale czy Ty potrzebujesz żeby się on teraz przed Tobą płaszczył, chcesz go ukarać oziębłością? Przeprosił. Sam się przyznał. Ponownie przeprosił. Co według Ciebie powinien jeszcze zrobić żebyś zachowywała się normalnie?

9

Odp: oszukal mnie :(:(

Po prostu  chce uniknac sytuacji takiej, ze on zrobi to ponownie skoro ja przejde z tym do porządku dziennego tak bez niczego.. nie chodzi tu o plaszczenie sie, po co mi to? Chce tylko wiedzieć ze mimo wszystko mogę mu ufac.. ale z ta rozmowa poczekam chyba dopiero jak bede w miescie.. nie chce po prostu zeby czul ze moze odwalic nawet Najgorszy numer i wystarczy ze szczerze przeprosi a ja juz bede przeszczesliwa,  bo to nie tedy droga..

10

Odp: oszukal mnie :(:(
zagubioona napisał/a:

Po prostu  chce uniknac sytuacji takiej, ze on zrobi to ponownie skoro ja przejde z tym do porządku dziennego tak bez niczego.. nie chodzi tu o plaszczenie sie, po co mi to? Chce tylko wiedzieć ze mimo wszystko mogę mu ufac.. ale z ta rozmowa poczekam chyba dopiero jak bede w miescie.. nie chce po prostu zeby czul ze moze odwalic nawet Najgorszy numer i wystarczy ze szczerze przeprosi a ja juz bede przeszczesliwa,  bo to nie tedy droga..

Zaufanie to podstawa w związku. To , że zrobił tak a nie inaczej nie powinno rzutować na cały wasz związek. Powinnaś z nim szczerze porozmawiać o zaistniałej sytuacji. Wyrazić swoje obawy , odczucia a przede wszystkim nie skreślać smile. Każdemu może "podwinąć się noga". Trzeba wyciągnąć wnioski , ustalić jakieś zasady smile. Powodzonka i wytrwałości

11

Odp: oszukal mnie :(:(

nic nie robić. Przeprosił i tyle. Jak masz przekonanie że to normalny  i dobry facet to nie przeginaj w wymuszaniu na nim poczucia winy. Podziękuj mu, że był szczery i chociaż cię to dotknęło to ważne dla ciebie, że był uczciwy

12

Odp: oszukal mnie :(:(

Sluchaj wydaje mi sie (moze blednie) ale lekko panikujesz. Ok chlopak zostal wyciagniety przez kumpli-wazne jest ze SAM sie do tego wszystkiego przyznal a nie dowiedzialas sie od innych osob. Wez tez pod uwage, ze podkreslilas to, ze takie jego zachowanie bylo nie na miejscu, wiec skoro jemu na Tobie zalezy (a wydaje mi sie,ze tak jest) to wiecej taki numer sie nie powtorzy.
Jak masz sie zachowac? Normalnie: Ty powiedzialas swoje, on przeprosil, czyli wszystko jasne. Mozna wracac do normalnego zycia dalej wink glowa do gory

13

Odp: oszukal mnie :(:(

A co ty chcesz go zamknąć w kajdankach, na łańcuch.
Może zadajmy sobie pytanie: Co to jest zaufanie?

14

Odp: oszukal mnie :(:(

Według mnie zaufanie to szczerość, to czy zachował się niewłaściwie zależy od sytuacji jeśli np ona martwiła się o niego a on mówił że nie ma co się martwić a  ona się martwiła a on potem po namowie kolegów myknął do klubu to OK.
Jeśli ona się martwiła o niego ale nic nie mówiła a on tez jej nic nie mówił a potem poszedł za namową kolegów do klubu to znaczy że kuleje u was komunikacja.
Ale jeśli on udawał że cierpi zachowywał się tak by ona się o niego martwiła i wyciął taki numer to znaczy że zachował się jak ktoś zupełnie niedojrzały i niedopowiedziany kawał gnojka.

15

Odp: oszukal mnie :(:(
zagubioona napisał/a:

Proszę o obiektywne opinie co mam zrobić.. Mianowicie mój chłopak oszukał mnie-miał leżeć chory w łóżku i nigdzie nie wychodzić, a okazało się że wybrał się z kolegami do klubu (dał się im namówić bo go ponoć strasznie namawiali) i przyznał mi się do tego bo stwierdził że ma straszne wyrzuty sumienia, bardzo przepraszał i żałuje. Powiedziałam mu co o tym myślę, że straciłam zaufanie (ufałam mu w 100 niemalże procentach). Nigdy mu się wcześniej to nie zdarzyło. Co zrobiłybyście na moim miejscu?:( Ponoć nic tam się nie działo co mogłoby mi się nie spodobać, ale nie wiem co o tym myśleć sad

Trochę to dziecinne zagranie hmm Niby chory a nie chory ? Po ile macie lat?

16

Odp: oszukal mnie :(:(
BeastkaG napisał/a:

Według mnie zaufanie to szczerość, to czy zachował się niewłaściwie zależy od sytuacji jeśli np ona martwiła się o niego a on mówił że nie ma co się martwić a  ona się martwiła a on potem po namowie kolegów myknął do klubu to OK.
Jeśli ona się martwiła o niego ale nic nie mówiła a on tez jej nic nie mówił a potem poszedł za namową kolegów do klubu to znaczy że kuleje u was komunikacja.
Ale jeśli on udawał że cierpi zachowywał się tak by ona się o niego martwiła i wyciął taki numer to znaczy że zachował się jak ktoś zupełnie niedojrzały i niedopowiedziany kawał gnojka.

Ta druga opcja, czyli z komunikacją nienajlepiej.. wiem czym jest zaufanie, ufalam mu, jednak jakby nie patrzec-male klamstewko, bo to ze byl na piwie to mi powiedzial od razu ale nie ze w klubie.. sam powiedzial mi kiedys abysmy zawarli umowe-ja mam sama do klubow nie chodzic kiedy nie ma mnie w rodzinnym miescie, on tez nie będzie chodził. Tak to u nas miało działać. Najgorsze ze ja nigdy nic takiego nie zrobilam, zawsze bylam w porzadku. On zawiodl troche. Nie chcialam pisac do niego ani dzwonic zeby mu nie przeszkadzać, a on sie wtedy bawil w najlepsze.. po prostu mnie to boli..

17

Odp: oszukal mnie :(:(

Tyle pisaniny z powodu pierdoły...

18

Odp: oszukal mnie :(:(

Dla mnie to nie byla pierdola.dla niego chyba też nie skoro aż tak przepraszal bo miał wyrzuty sumienia.

19

Odp: oszukal mnie :(:(

Skoro aż tak przepraszał i miał wyrzuty sumienia to chyba znak, że wie, że zrobił coś złego. w związku z czym chyba mu bardziej tego uświadamiać nie musisz.

Zrobisz jak zechcesz. Zawsze możesz się do niego nie odzywać przez tydzień. Wtedy na pewno zapamięta;/

20

Odp: oszukal mnie :(:(
troublemaker napisał/a:

Zawsze możesz się do niego nie odzywać przez tydzień. Wtedy na pewno zapamięta;/

Tak, zeby nastepnym razem sie nie wygadac...
Dziewczyno, jeżeli on Ci sie przyznał z powodu wyrzutów, a nie dlatego ze ktoś mógł go wydać, to powinnaś skakać pod sufit ze masz takiego przewrażliwionego i uczciwego faceta!!!

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026