netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

14 odpowiedzi8 785 wyświetleńzałożony przez gargamel, 03.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Witam,
kilka tygodni temu poznałem wspaniałą dziewczynę, od tego czasu utrzymywaliśmy kontakt codziennie (sms i fb), w międzyczasie spotkaliśmy się kilka razy. Na drugie spotkanie (pierwszą randkę) podarowałem Jej różę - od razu chciałem dać Jej do zrozumienia, że myślę o Niej w kategoriach przyszłej partnerki. Ogólnie wszystko pięknie się układało w mojej ocenie, pierwsza wysyłała mi sms-y, przyjechała do mnie autobusem mimo sporej odległości, opowiedziała o mnie swoim koleżankom, zaprosiła mnie na Sylwestra. Na naszym wczorajszym spotkaniu coś poszło nie tak, spróbowałem złapać Ją za rękę, byłem już przekonany, że się zgodzi.
I wtedy się zaczęło, najpierw powiedziała z uśmiechem na twarzy, że musi się zastanowić, spacerowaliśmy dalej, powtarzała, że cały czas myśli. W końcu dotarliśmy na ostatni autobus, przytuliłem Ją na ławce, siedzieliśmy tak 20 minut. Przyjechał autobus, wtedy odpowiedziała mi, że nie wie, a potem z poważną już miną, że chciałaby zostać na stopie koleżeńskiej.
Potem przeprosiłem ją via sms, że przepraszam, że tak nalegałem dzisiaj. Odpisała, że nie mam za co przepraszać i dopisała, że lubi ze mną prowadzić rozmowy i dobrze czuje się w moim towarzystwie, ale na razie nie może mi niczego obiecać, tylko znajomość. Napisała też, że między nami przez to nic się nie zmieni, będzie tak jak było wcześniej.
Jednak dzisiaj nie odpisała mi już na sms.. Obawiam się, że wszystko zepsułem za wcześnie próbując się z Nią związać.

Co powinienem teraz zrobić?
Bardzo proszę o pomoc.

2 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2014-01-03 19:50:49)

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Nic nie zepsułeś.Nie obwiniaj się,z tego co napisałeś nie zrobiłeś żadnego "skoku na jej dziewictwo".Każdej kobiecie/dziewczynie,której zależy na facecie jego zainteresowanie sprawia radość.Widocznie woli pozostać na stopie przyjacielskiej.Zaakceptuj jej decyzję,nie ponaglaj,nie narzucać.Ona już podjęła decyzję.Może też być tak,że jeśli bawi się uczuciami,sprawdza na ile Ciebie stać aby o nią powalczyć to odpuść,Szanuj się:)

Po drugie jak możesz zakładać po drugiej randce,że kobieta będzie Twoją partnerką?Ludzie niekiedy spotykają się miesiącami i nic z tego nie wychodzi.Róża nie jest oznaką,że ktoś o kimś myśli w kategorii związku,to taki miły akcent randki,szacunku dla kobiety,ale nie czymś na kształt pierścionki zaręczynowego.

Gdzie tkwi błąd?Może desperacko szukasz partnerki?to odstrasza.Autorze ile masz lat?

3

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
gargamel napisał/a:

Witam,
kilka tygodni temu poznałem wspaniałą dziewczynę, od tego czasu utrzymywaliśmy kontakt codziennie (sms i fb), w międzyczasie spotkaliśmy się kilka razy. Na drugie spotkanie (pierwszą randkę) podarowałem Jej różę - od razu chciałem dać Jej do zrozumienia, że myślę o Niej w kategoriach przyszłej partnerki. Ogólnie wszystko pięknie się układało w mojej ocenie, pierwsza wysyłała mi sms-y, przyjechała do mnie autobusem mimo sporej odległości, opowiedziała o mnie swoim koleżankom, zaprosiła mnie na Sylwestra. Na naszym wczorajszym spotkaniu coś poszło nie tak, spróbowałem złapać Ją za rękę, byłem już przekonany, że się zgodzi.
I wtedy się zaczęło, najpierw powiedziała z uśmiechem na twarzy, że musi się zastanowić, spacerowaliśmy dalej, powtarzała, że cały czas myśli. W końcu dotarliśmy na ostatni autobus, przytuliłem Ją na ławce, siedzieliśmy tak 20 minut. Przyjechał autobus, wtedy odpowiedziała mi, że nie wie, a potem z poważną już miną, że chciałaby zostać na stopie koleżeńskiej.
Potem przeprosiłem ją via sms, że przepraszam, że tak nalegałem dzisiaj. Odpisała, że nie mam za co przepraszać i dopisała, że lubi ze mną prowadzić rozmowy i dobrze czuje się w moim towarzystwie, ale na razie nie może mi niczego obiecać, tylko znajomość. Napisała też, że między nami przez to nic się nie zmieni, będzie tak jak było wcześniej.
Jednak dzisiaj nie odpisała mi już na sms.. Obawiam się, że wszystko zepsułem za wcześnie próbując się z Nią związać.

Co powinienem teraz zrobić?
Bardzo proszę o pomoc.

Według mnie w Twoim zachowaniu nie było nic " złego". Nic jej nie zrobiłeś, a skoro chciała się z Tobą spotykać, to właśnie wydaje mi się, że powinna sie liczyć z tym, że kilka spotkać = temu, ze cos chcesz zacząć budować z tą osobą. Bardzo podoba mi się Twoja wypowiedź na jej temat, pozazdrościć jej tylko można takiego chłopaka który sie tak stara. Zapytaj jej wprost czy jej zależy, inaczej się nie dowiesz. Jeżeli Ona z Ciebie zrezygnuje, nie załamuj się. Na pewno znajdziesz kogoś kto Cię doceni, i sprawi, że oboje będziecie się pielęgnować, a nie tylko w jedną strone, jak to opisujesz. smile

4

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
słonecznik30 napisał/a:

Po drugie jak możesz zakładać po drugiej randce,że kobieta będzie Twoją partnerką?Ludzie niekiedy spotykają się miesiącami i nic z tego nie wychodzi.Róża nie jest oznaką,że ktoś o kimś myśli w kategorii związku,to taki miły akcent randki,szacunku dla kobiety,ale nie czymś na kształt pierścionki zaręczynowego.

Gdzie tkwi błąd?Może desperacko szukasz partnerki?to odstrasza.Autorze ile masz lat?

Mam 22 lata, rozumiem, ale chodziło mi tutaj raczej o pokazanie, że nie spotykam się z Nią koleżeńsko i Ona tak też to odbierała, bo mi to powiedziała. Czyli za szybko próbowałem Ją złapać za rękę? Przecież gdyby się zgodziła, to by była tylko oznaka, że chce spróbować zbudować ze mną coś więcej, a nie od razu zaręczyny. Desperacko? Nie sądzę, chciałbym się wprawdzie związać, ale nie za wszelką cenę.

Mam nadzieję, że się jeszcze odezwie, bo liczę na to, że tak jak wczoraj powiedziała, że nic się między nami nie zmieni.
Może potrzebuje po prostu czasu, żeby przemyśleć sprawę?

5

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Nikt tutaj na forum nie powie Tobie co zrobiłeś źle.Gdyż Nikogo z Nas tam nie było. Za szybko to można złapać za tyłek:) nigdy za rękę-to normalny odruch,w różnych sytuacjach nawet koledze wypada złapać kobietę,dziewczynę za rękę. Być może w Twojej mimice,słowach było coś czym ją do siebie zniechęciłeś.

6

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
słonecznik30 napisał/a:

Nikt tutaj na forum nie powie Tobie co zrobiłeś źle.Gdyż Nikogo z Nas tam nie było. Za szybko to można złapać za tyłek:) nigdy za rękę-to normalny odruch,w różnych sytuacjach nawet koledze wypada złapać kobietę,dziewczynę za rękę. Być może w Twojej mimice,słowach było coś czym ją do siebie zniechęciłeś.

Odezwała się wczoraj, długo to trwało, ale napisała. Ehh.. wkręciłem się w Nią już ciężko dzisiaj się skupić na czymkolwiek po takiej sytuacji.
Drogie Panie, czy jeśli zgodzi się na kolejną randkę to można jeszcze na coś liczyć? (Wiem, że nikt nie może tego przewidzieć, ale na pewno można chociaż trochę przypuszczać czego można wtedy oczekiwać).

7

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

nie zgodzi się na randkę bo wyraznie ci powiedziała autorze, że nie jest tobą zainteresowana jako partnerem. przyjmij to z godnością i odpuść ją sobie.  całkiem możliwe też, że kiedy zobaczy, że ją olałeś to sama się tobą zainteresuje.

8

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
sosenek napisał/a:

nie zgodzi się na randkę bo wyraznie ci powiedziała autorze, że nie jest tobą zainteresowana jako partnerem. przyjmij to z godnością i odpuść ją sobie.  całkiem możliwe też, że kiedy zobaczy, że ją olałeś to sama się tobą zainteresuje.

Hmm.. no właśnie obiecała, że nic się między nami nie zmieni, czyli będziemy się dalej spotykać, tak jak wcześniej.
Czy się zgodzi i dotrzyma tego słowa, dowiem się na dniach. Jeśli jednak tak, to czy mogę uznać, że była wtedy jeszcze niezdecydowania i starać się o Nią dalej?

9

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Może i zgodzi się z Tobą ponownie umówić tylko, że spotkanie, które dla Ciebie będzie randką dla niej może być zwyczajnym miłym spotkaniem koleżeńskim. Wygląda na to, że lubi Ciebie i spędzać z Tobą czas ale może faktycznie traktować Cię jedynie jak kolegę. Może też z tego "koleżeństwa" za  jakiś czas coś jednak się wyklarować... Różnie bywa.

10 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-01-28 12:49:08)

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
sosenek napisał/a:

nie zgodzi się na randkę bo wyraznie ci powiedziała autorze, że nie jest tobą zainteresowana jako partnerem.

Hm, wracam tutaj z problemem. Zgodziła się jednak wtedy na kolejne spotkanie, wprawdzie początkowo się wykręcała, ale na wiadomość ode mnie, że potem długo to ja nie będę mógł się spotkać, bo wyjeżdżam zmieniła zdanie, co więcej zaprosiła mnie do domu, poznała z bratem, wg mnie bardzo dobrze to wyszło, na duży plus, po tym poprzednim źle zakończonym spotkaniu. Dlatego byłem już przekonany, że jednak Jej zależy, a potrzebuje po prostu tylko więcej czasu, żeby się lepiej poznać...

Jednak od kiedy byłem u Niej w domu minęły już 3 tygodnie, tak jak Jej mówiłem wyjechałem i nie mogliśmy się spotkać, ale kontakt był codziennie. No i właśnie, teraz kiedy mam 3 dni, żeby się z Nią spotkać Ona przeprasza i odmawia, bo mówi, że jest zajęta (rano praca, potem 3h pomaga rodzinie, do tego egzaminy na studiach i praca licencjacka do poprawy).
Tak, wiem, jest naprawdę bardzo zajęta, rozumiem to, ale nie chcę Jej przecież porwać na cały dzień, w takiej sytuacji poprosiłem tylko o małą godzinkę, dosłownie chwilkę, mam wprawdzie do Niej ponad 50 km do przejechania, ale długo się nie widzieliśmy i bardzo chciałbym Ją zobaczyć chociaż, bo następne spotkanie dopiero za 2 tygodnie i nie wiadomo, czy się uda w ogóle... Więc nie będziemy się widzieć co najmniej 5 tygodni, dla mnie to za długo, zdecydowanie sad
Jedna godzinka, to przecież nie tak długo, tym bardziej, że to jedyna okazja.

I tak się właśnie biję z myślami:
Czy może przesadzam i za dużo wymagam i nie powinienem naciskać nawet na tą godzinkę i cierpliwie poczekać następne 2 tygodnie?
Czy może raczej niestety po prostu nie zależy Jej aż tak bardzo na naszej znajomości i zwyczajnie mnie zbywa? sad

Bardzo proszę o pomoc, bo już tak mam z natury, że się wszystkim zamartwiam i piszę czarne scenariusze.

11 Ostatnio edytowany przez martka88 (2014-01-28 14:01:10)

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Proponuję dać jej wybór - powiedzieć, że chciałbyś się spotkać, pogadać,  ale zrób to tak, żeby nie było czuć desperacji wink Nie mów, że możesz jechać taki kawał oby tylko zobaczyć ją przez 5 minut. Jak się nie zgodzi, to nie naciskaj, nie zmuszaj, bo się wystraszy:)

12

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
martka88 napisał/a:

Proponuję dać jej wybór - powiedzieć, że chciałbyś się spotkać, pogadać,  ale zrób to tak, żeby nie było czuć desperacji wink Nie mów, że możesz jechać taki kawał oby tylko zobaczyć ją przez 5 minut. Jak się nie zgodzi, to nie naciskaj, nie zmuszaj, bo się wystraszy:)

Tylko to jest tak, że poprosiłem Ją właśnie o taką godzinkę tylko i się nie zgodziła właśnie. I przykro mi, że po 3 tygodniach nie znajdzie nawet te jednej godzinki, wiem ma masę obowiązków teraz, ale jeśli by Jej trochę zależało, to by znalazła troszkę czasu dla mnie na krótki spacer.
No i właśnie nie wiem, co mam o tym myśleć. Czy to zwykłe zjawisko, że odmawia, czy szukać tutaj podtekstu typu "nie mam ochoty się spotkać"...

13

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?
gargamel napisał/a:
martka88 napisał/a:

Proponuję dać jej wybór - powiedzieć, że chciałbyś się spotkać, pogadać,  ale zrób to tak, żeby nie było czuć desperacji wink Nie mów, że możesz jechać taki kawał oby tylko zobaczyć ją przez 5 minut. Jak się nie zgodzi, to nie naciskaj, nie zmuszaj, bo się wystraszy:)

Tylko to jest tak, że poprosiłem Ją właśnie o taką godzinkę tylko i się nie zgodziła właśnie. I przykro mi, że po 3 tygodniach nie znajdzie nawet te jednej godzinki, wiem ma masę obowiązków teraz, ale jeśli by Jej trochę zależało, to by znalazła troszkę czasu dla mnie na krótki spacer.
No i właśnie nie wiem, co mam o tym myśleć. Czy to zwykłe zjawisko, że odmawia, czy szukać tutaj podtekstu typu "nie mam ochoty się spotkać"...

Odmówiła to odmówiła, trudno, musisz to przeżyć. Może coś z tego będzie jeszcze, może się namyśli, ale jak będziesz tak na nią naciskał i osaczał to bardzo zmniejszają się twoje szanse.

14

Odp: Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Za wczesnie na cokolwiek, ona Cie praktycznie nie zna...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezdecydowana dziewczyna, czy test?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026