Chcę studiować włoski + inny jezyk obcy. Jako drugi język mogę wziąć hiszpanski, francuski albo angielski.
Angielski jednak juz znam a wybierając hiszpanski boję sie że będzie mi się mieszał z włoskim. Myslalam o francuskim i na drugim albo trzecim roku (kiedy moj włoski bylby na b. dobrym poziomie) zapisałabym sie na kurs hiszpanskiego, bo jest bardzo podobny do włoskiego i dość łatwo bym się go nauczyła.
Jak myślicie łatwo bedzie dostac prace po takim kierunku ?
Jakie są opcje oprócz tłumacza lub nauczyciela języka ?
Słyszałam że ze znajomością 'egzotycznych' języków łatwiej się dostać do korporacji i niektore gwarantują szkolenia z zakresu biznesu, ekonomii itd jeżeli znamy np szwedzki, węgierski itp
Może zapisać się na kurs właśnie takiego języka? Bo włoskiego nie opuszczę
bo to moja pasja...
1 2014-01-03 17:22:20 Ostatnio edytowany przez bialarr (2014-01-03 17:25:54)
Podobne tematy
Wszystkie trzy języki to dobra opcja. Proponuję zrobienie rozeznania po forach dla HRowców i serwisach z ofertami pracy. Z tym, że nie ma pewności co będzie cenione, kiedy już skończysz studia. Znam dziewczynę z wysokimi kwalifikacjami (ciekawe studia, uprawnienia, doświadczenie), która dobrze zarabia, bo zna czeski - pracuje jako handlowiec na południu Polski - mieszkała przez kilka lat w Czechach. Także raczej kieruj się tym co Cię interesuje, a nie prognozami. Trendy się zmieniają. Co do korporacji to prawda. Często cenią znajomość egzotycznych języków obcych. Idąc do włoskiej korporacji w Polsce będziesz mocno do przodu znając włoski + angielski.
Bez żartów. Języki to DODATEK do jakiegoś wykształcenia. Gola filologia to fabryka nauczycieli.
No chyba ze chiński albo coś w ten deseń, to może...
Bez żartów. Języki to DODATEK do jakiegoś wykształcenia.
W korporacjach wygląda to nieco inaczej. Jest wiele stanowisk powiedzmy ogólnych. Osoba, która dobrze zna angielski + język kraju z którego korporacja pochodzi może być np.: asystentką zarządu czy w ogóle szybko wypracować sobie dobrą pozycję, bo z każdym się umie dogadać. Inna opcja to praca w handlu czy obsłudze klienta. Firmy, które mają dużo kontrahentów w danym kraju potrzebują osób ze znajomością języków, a do takiej pracy nie trzeba specjalistycznego wykształcenia.
Z tego co słyszałam i czytałam na tłumaczeniach też się 'nieźle' zarabia.. Moja ciotka pracuje jako tłumacz przysięgły w Holandii, co prawda zna ok. 5 języków ale zarabia bardzo dużo i do tego często wyjeżdża zagranicę w związku ze swoją pracą.
No a do tłumaczeń filologia raczej niezbędna.
Dokładnie, teraz język to podstawa, pracy na danym stanowisku można nauczyć się przez doświadczenie. Sama bardzo inwestowałam w języki i opłaca się ![]()
Dużo można zarobić na tłumaczeniach specjalistycznych np.: technicznych, ale nie wiem co trzeba zrobić, żeby się tym zajmować.
Języki obce są bardzo przydatne nie tylko w pracy, ale w życiu prywatnym też.
W niektórych pracach język to podstawa, a w innych tylko dodatek. Ktoś kto zna język obcy zawsze ma większy wybór na rynku (więcej ofert pracy do rozpatrzenia) i dodatkowy atut u potencjalnego pracodawcy, gdy pracy poszukuje.
A prywatnie? Lubię podróżować i wtedy nie jestem tak zależna od innych, przy okazji czuję się bezpieczniej.
9 2014-04-06 22:12:21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-04-18 08:23:34)
Też uważam, że języki obce to podstawa obecnie. Osobiscie znam kilka, ale teraz nauka jest dużo przyjemniejsza. Wiele pojawia się metod nauki, która ma sie opierać na rozrywce, przez którą nauka ma być bardziej efektywna. Nie wiem czy słyszeliście o metodzie Olive Green
spam
Coraz więcej jest nauki efektywnej, żeby każdy mógł uczyć się też sam, a nie jedynie w szkołach. Co do wyboru języka wydaje mi się, że angielski + francuski to świetna opcja. Chiński też jest językiem dobrym, ale trudnym i w polsce wydaje mi się, że jeszcze niekoniecznie porządanym.
Ja właśnie szukam teraz jakiegoś kursu, może nawet być online, gdzie uczą w miarę szybko i skutecznie, bo sama niestety nie dam rady nauczyć się niemieckiego ;(
Chcę studiować włoski + inny jezyk obcy. Jako drugi język mogę wziąć hiszpanski, francuski albo angielski.
Angielski jednak juz znam a wybierając hiszpanski boję sie że będzie mi się mieszał z włoskim. Myslalam o francuskim i na drugim albo trzecim roku (kiedy moj włoski bylby na b. dobrym poziomie) zapisałabym sie na kurs hiszpanskiego, bo jest bardzo podobny do włoskiego i dość łatwo bym się go nauczyła.
Jak myślicie łatwo bedzie dostac prace po takim kierunku ?
Jakie są opcje oprócz tłumacza lub nauczyciela języka ?
Słyszałam że ze znajomością 'egzotycznych' języków łatwiej się dostać do korporacji i niektore gwarantują szkolenia z zakresu biznesu, ekonomii itd jeżeli znamy np szwedzki, węgierski itp
Może zapisać się na kurs właśnie takiego języka? Bo włoskiego nie opuszczębo to moja pasja...
Wiem z doświadczenia, że trudno jest się uczyć hiszpańskiego, znając francuski.
W sensie: mnie te dwa języki się mieszały, i zaczynałam zdanie od "Je suis..." na zajęciach z hiszpańskiego...
Pewnie włoski i hiszpański miksują się jeszcze bardziej.
Nie wiem, jak jest obecnie z pracą po filologii. Wiem za to, że jestem inżynierem (konstruktor budowlaniec), znam biegle angielski, dobrze francuski, średnio/podstawowo rosyjski i hiszpański...
...i języki obce, studia na Politechnice - wcale nie zagwarantowały mi znalezienia szybkiej i dobrej pracy.
Ja bym obstawiala angielski lub/i francuski.
Osobiscie znam biegle francuski i do pelni szczescia, chcialabym sie wspiac o dwa poziomy z angielskiego. Wtedy mozna szukac dobrej pracy.
Chociaz nawet z jedym jezykiem jest ok (innym niz angielski, ktorego zazwyczaj uzywalam jedynie w kontaktach z niektorymi kokegami, ktorzy nie znali ani fr ani pl):)
Skoro masz takie szerokie zainteresowania i znasz rózne języki to może zosyan guwernantką? Słyszałam że jest duże zapotrzebowanie na takie osoby i zarobki tez są satysfakcjonujące.. Co o tym myślisz?
Akurat się nie zgadzam - mimo, że oba języki są dość "miękkie" i melodyjnie brzmią to mają ze sobą bardzo mało wspólnego - nie masz co się martwić o to, że będzie Ci się to wszystko mieszać.
a języki - warto znać
jeśli we Włoszech zaczniesz mówić choć łamanym włoskim to będą traktowali Cię strasznie sympatycznie.
Włoski to wcale nie jest taki egzotyczny język. Hiszpański tez nie .Teraz to już niemalże standard...
Zależy jak się załapiesz. W jakiś działach handlowych . Firmach outsoursingowych. Wbrew pozorom to tez może być całkiem niezła praca, ale wymaga także innych umiejętności....moim zdaniem lepiej iść na kierunek np. ekonomiczny a języki nawet hobbystycznie studiować. Sama teraz uczę się nowego języka - francuskiego metodą Emila Krebsa z krebsmethod.com. NA razie to początek, ale potem wiadomo będę uczyła się więcej i więcej .
A co do Włoskiego i hiszpańskiego...może na początku tak będą ci się mieszać, ale w ogólnej perspektywie to znajomość jednego pomoże ci w drugim. W ogóle nie wiem czy wiesz ale francuski oprócz wymowy też jest dość podobny do hiszpańskiego np ![]()