Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » Debiuty literackie - artykuły, opowiadania Netkobietek » Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez lusia1995 (2013-12-31 01:05:17)

Temat: Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.

Zdjęła stringi. Kucnęła. Zaczęła sikać. Ciszę ciemnej piwnicy wypełnił odgłos strumienia rozlewającego się na ziemię. Policzki miała rumiane, powieki pokryte ciemnym makijażem, włosy sponiewierane. On stał. Uważnie przyglądał się jak jej ręce kolejno rozpinają guziki, jednocześnie udostępniając mu widok jej zgrabnych pośladków. Mężczyzna spogląda na gładką skórę i figlarną, dziewczęcą figurę pożądliwym wzrokiem. Jest pijana dziewczyna. Są jej kuszące ubrania. Jest jej wyzywający makijaż. Jest bez majtek. Jest sama. I jest 23 letni mężczyzna, który z odległości pół metra patrzy jak 14-latka sika. Ładnie wyglądasz, mówi. Słowa docierają do zamroczonej przez alkohol świadomości dziewczyny, wysyłając sygnał do jej umysłu o uzyskanej nagrodzie. Komplement. Cieszy ją fakt, że dorosły facet zainteresował się nią. Domyśla się jego zamiarów. Czuje satysfakcję. Stała się obiektem seksualnym. Stała się zgrabna, ładna, budzi pożądanie. Już nie musi wysłuchiwać dennych wyznań oddanych przyjaciółek. Jesteś fajna. Jesteś zabawna. Lubię cię. Zdania te budziły w niej poczucie klęski. Czuła się gorsza. Musiała się uśmiechnąć, zaangażować i zaoferować pomoc by ktoś okazał jej zainteresowania. Dokładnie tak jak potulna kura domowa,  zapatrzona w swojego męża i bez własnej tożsamości. Nie musi. Już nie musi nic robić. Może być pustą lalką, a i tak piękne opakowanie, image małoletniej prostytutki da jej gwarancję na pożądliwe spojrzenia innych. Sam zysk, bez strat, bez wysiłku, bez warunków. Mrok piwnicy wypełnia rażące światło jarzeniówki. Zimna betonowa podłoga i szare ściany zbudowane z pustaków zarysowały swoje kształty i swój nędzny wygląd, jeszcze bardziej podkreślając nieprzyjemny charakter tego miejsca. Mała przestrzeń sprawia, że cztery pary oczu, cztery sztuki ciał bez problemu dostrzegają najmniejsze posunięcie palców dziewczyny. Palców mężczyzny. Pełne zaufanie. Gorycz wódki napełnia jej usta, zatapia język, zostawia swój cierpki posmak, płynie do żołądka. Ciało dziewczyny staje się coraz bardziej bezwolne. Podporządkowuje się ruchom niezależnym od jej woli. Jest testerem, odbiornikiem, do którego można wepchnąć każdy rodzaj uczucia, a i tak otrzymując najbardziej upokarzające z nich nie wyrazi swojego sprzeciwu. Dziewczyna porzuciła racjonalizm. W empiryczny sposób poznaje ostry zapach alkoholu i przytłaczającą woń papierosów, które wymieszały się ze sobą i wypełniły tę ciasną piwnicę. Przyprawiły o zawrót głowy. Twarz ciemnowłosej koleżanki zaczęła wirować, na przemian oddalać się i przybliżać. Postacie dwóch mężczyzn jeszcze bardziej wydają się być nierealnymi wytworami z jakiegoś klaustrofobicznego dramatu. Nawet fakt, że jeden z nich właśnie poznaje kształt najczulszego miejsca w jej ciele, wydaje się być nierzeczywistym majaczeniem zwichrowanego umysłu. Palec jest w środku. Dwójka znajomych jest naprzeciwko. Dwójka znajomych widzi, że palec jest w środku. Informacje te, docierają do niej automatycznie, jedna po drugiej, niepowiązane ze sobą ciągłością czasu i wyszarpane z jakiegoś kontekstu. Nie czuje wstydu, Nawet nie zauważa upokarzającego charakteru swojej roli. Brud, chłód,bałagan, pustka. Przywileje meliny. Domu bezdomnych, pijaków, ćpunów kojarzą jej się tylko z przeszywającą grą gitary i zachrypniętym głosem Ridla. Słowa Modlitwy. Panie mój i prośba skierowana do Boga. Błagalne skowyczenie o zabicie demonów przeszłości. Pijana, słyszy ich  nawoływanie. Słyszy różne słowa. Ubezwłasnowolnienie, wariatka, psychiczna. Dziewczyna zaczyna wymiotować. Rzyga i rzyga a i tak alkohol płynący w krwi rządzi jej brudnym już ciałem. Brud z piwnicy lub z jakiejś ziemi. Nie wie. Uświadamia sobie, że trunek nie wyparuje z niej przez następne kilkanaście godzin. Dziewczyna będzie wymiotować, wszystko wokół będzie się kręcić, a ludzie będą patrzeć z bliska na jej bezwładność. Cierpi. Chciałaby się wtulić w ciepłą i czystą kołdrę, a leży sponiewierana w piwnicy na zimnej  i jakiejś burej podłodze. Nieświadoma. Nieumyta. Rozmazany makijaż. Pozbawiona intymności. Idziemy z Jankiem po wodę i po chusteczki. Słowa wypowiedziane przez koleżankę trafiają na  mur w postaci pijanej lalki. Nie trafiają. Nie docierają. Brak zrozumienia. Dziewczyna zostaje sama z mężczyzną. Kradzież. Jakaś kradzież samochodu. I pobicie. Rzeczowniki ściśle z nim powiązane nie zapaliły w niej lampki ostrzegawczej. Zbliżenie sam na sam nie budzi strachu, a jedynie przywołuje na myśl ulubioną mantrę dziewczyny. Bądź dobra w łóżku. Siada na niego okrakiem, patrzy się, całuje.  Jakaś dziura w pamięci. Nie jest pewna czy zdjęła już majtki. W środku jest penis albo palec, a może nie ma nic? Zaczęła rytmicznie poruszać biodrami, pocierając jego krocze. Jego ucho wychwytuje sapanie i jęki. Bo to podnieca facetów.
       Ciemność. Piwnica zatraciła swoje wymiary. Rożne pomieszczenia, ściany, sufit stały się bezkształtnym tworem. Dziewczyna nie wie, gdzie jest. Nie wie też, która jest godzina. Brak umiejscowienia w czasie i w przestrzeni powoduje atak paniki. Łzy ściekają po policzkach. Sapania i jęki, ale te niewymuszone. Trzęsąc się, maniakalnie myśli o znalezieniu wyjścia. Opadła z sił, pełza na kolanach po omacku szukając drogi. Twarde podłoże obciera jej kolana. Zamglony obraz miliona korytarzy. Jest w pułapce. Wybuch płaczu na myśl o czekających ją najbliższych minutach. Ból. Uderzenie. Protest. Nie chce. Chce uciec przed złym przestępcą. Przed nieczystością tego świata. Przecież jest tylko małą dziewczynką, która pragnęła poczuć się wyjątkowa. Delikatną jak motylek wirujący w przestrzeni. Słyszy grube głosy tych strasznych bandytów. Tak, to oni. Przyszli ją zgwałcić. Przyszli wykorzystać, upokorzyć, zrobić krzywdę. Strach, który wcześniej eliminowała dociera do do niej z podwojoną siłą. Przerażona, chowa się do jakiegoś wypełnionego mrokiem pomieszczenia. Widzi postacie dwóch mężczyzn. Duże cienie na tle oświetlonego korytarza. Jeden pali papierosa. Dziewczyna kuli się, trzęsie, ale nie pozwala sobie na spazmatyczny oddech. Patrzą w ciemność, wydzierają się, gdzie jest. Cisza. Nie widzą jej. Dziewczyna może odetchnąć. Wszystkie emocje uwalniają się z jej poplątanej duszyczki. Zaczyna ryczeć. Krzyczy, że chce do Anki, jedynej osoby, którą zna. Wybiega w popłochu nie zwracając na nikogo uwagi. Byle szybciej. Rozbiegane oczy patrzą nieuważnie w ciemną ulicę. Ktoś trąbi i obdarza ją lubieżnym spojrzeniem. Biegnie. Dziewczynka myli się w krokach i upada co drugi. Znowu brzmienie jej imienia. Ignoruje ten fakt. Słyszy tylko dźwięki niezgrabnego klepania swoich wysokich bucików. Głośny stukot obcasów tworzy muzykę tego miejsca. Rytmiczne dźwięki wibrują w przestrzeni. Rytmiczne dźwięki pulsują w takt serca. Rytmiczne dźwięki budzą przerażenie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.

Bardzo ciekawe opowiadanie. Przeczytałam z uwagą. Chciałabym poznać całość. Gdzie można poczytać Twoje teksty?
Mam taką małą uwagę.
Na początku piszesz: [Jest sama.], później okazuje się, że jest więcej osób: [Mała przestrzeń sprawia, że cztery pary oczu, cztery sztuki ciał bez problemu dostrzegają najmniejsze posunięcie palców dziewczyny.], [Dwójka znajomych jest naprzeciwko.], proponuję wyjaśnić pierwsze zdanie, że jest sama bez opieki rodziców, dorosłych, a może na świecie?
Pozdrawiam i pisz dalej. Ciekawie i odważnie to robisz.

3

Odp: Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.

Intrygujący wstęp.

Tylko jak to zrobiła, że najpierw zdjęła stringi, a potem rozpięła guziki.....  A może się czepiam?

Odp: Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.

Po co zdejmować stringi? Chyba z rozpędu.
Niby z tym sikaniem wszystko się zgadza, ale zamień "odgłos" na "zapach". Sikanie słychać gdy strumień jest odpowiedni. Co innego gdyby bohaterka stała. Śmierdzi zawsze.

To co napisałaś ma jakiś cel, coś chcesz przekazać?

5

Odp: Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.
Summerka napisał/a:

Intrygujący wstęp.

Tylko jak to zrobiła, że najpierw zdjęła stringi, a potem rozpięła guziki.....  A może się czepiam?

Summerka, jeżeli dobrze rozumiem, to autor cofa się w czasie. Pisze o motywach zachowania dziewczyny i ponownie kontynuuje akcję. Możliwe, że już po oddawaniu moczu, albo przed. Gdyby opowiadanie zostało napisane w pierwszej osobie, byłoby ciekawsze i zyskało na przekazie. Sama mam problem z pisaniem w pierwszej osobie i dlatego rozumiem autorkę.

takijedenfacet820 napisał/a:

Po co zdejmować stringi? Chyba z rozpędu.
Niby z tym sikaniem wszystko się zgadza, ale zamień "odgłos" na "zapach". Sikanie słychać gdy strumień jest odpowiedni. Co innego gdyby bohaterka stała. Śmierdzi zawsze.

To co napisałaś ma jakiś cel, coś chcesz przekazać?

takijedenfacet820, ponownie zaznaczę, że to moja interpretacja, z której zrozumiałam, że bohaterce jest wszystko jedno - "olewa", sika na to, co się wokół niej dzieje.


Tyle na temat mojej obrony wartości tego tekstu. Poczekajmy na wypowiedź samej autorki.

6

Odp: Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.
ewka3 napisał/a:

Bardzo ciekawe opowiadanie. Przeczytałam z uwagą. Chciałabym poznać całość. Gdzie można poczytać Twoje teksty?... ponownie zaznaczę, że to moja interpretacja, z której zrozumiałam, że bohaterce jest wszystko jedno - "olewa", sika na to, co się wokół niej dzieje.

Nie licząc wypracowań szkolnych, jest to mój pierwszy dłuższy tekst, tak więc na razie nie ma możliwość, abyś przeczytała inne. Co do drugiej wypowiedzi; nakreśliłam sytuację, w której dziewczyna sika w ciemnej piwnicy, po czym słyszy komplement, aby  przedstawić bezsensowność i paradoksalność jej myślenia, bowiem nikt nie grzeszy urodą ani seksapilem w takiej sytuacji. Myślę, że łatwiej będzie zrozumieć motywy jej postępowania, jeżeli uda mi się napisać całe opowiadanie, o takim zarysie, jaki mam teraz w głowie smile Wstawiłam tutaj ten fragment, aby przekonać się, czy styl, w którym piszę jest zrozumiały. Napisałaś, że tekst byłby bardziej zrozumiały, gdyby był napisany w pierwszej osobie, tak więc spróbuję pisać i tak.I dziękuję za uwagi.

takijedenfacet820 napisał/a:

Po co zdejmować stringi? Chyba z rozpędu.
Niby z tym sikaniem wszystko się zgadza, ale zamień "odgłos" na "zapach". Sikanie słychać gdy strumień jest odpowiedni. Co innego gdyby bohaterka stała. Śmierdzi zawsze.

To co napisałaś ma jakiś cel, coś chcesz przekazać?

Tak jak napisałam wyżej. Wiem, że w tym momencie tekst jedynie szokuje czytelnika, ale ogólnie, w dalszych częściach chciałabym przekazać w nim pewne wartości.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » Debiuty literackie - artykuły, opowiadania Netkobietek » Fragment opowiadania. Proszę o krytyczne uwagi.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018