Pytam tak z ciekawości, czy mieliście tak lub w gronie najbliższych, że miłość przychodziła dopiero po kilku latach? Ewentualnie jak się ktoś rozstawał na kilka miesięcy / lat i przy kolejnej próbie coś się pojawiło?
Podobne tematy
Eee... nie.
Ale o co chodzi?
Jasne znasz faceta dogadujesz sie jestescie zwylkymi znajomyi potem przyjaciele az wkoncu dochodzicie do wniosku ze chcecie byc razem ......a co do milosci po latach czy rozstaniu. po rozstaniu jak faceta NIE WIDZISZ iles czasu to uczucie rosnie np maz czy chlopak. uczucie jakby mlodziencza milosc. z jednej strony dobre bo pozadanie i tesknota na najwyzszym poziomie ale z drugiej swoje po rozlace trzeba wycierpiec...
A u Ciebie tak było, że wróciliście po jakimś czasie? Jak długo to trwało? Nie mieliście ze sobą kontaktu?
Jasne znasz faceta dogadujesz sie jestescie zwylkymi znajomyi potem przyjaciele az wkoncu dochodzicie do wniosku ze chcecie byc razem ......a co do milosci po latach czy rozstaniu. po rozstaniu jak faceta NIE WIDZISZ iles czasu to uczucie rosnie np maz czy chlopak. uczucie jakby mlodziencza milosc. z jednej strony dobre bo pozadanie i tesknota na najwyzszym poziomie ale z drugiej swoje po rozlace trzeba wycierpiec...