Witajcie, mam na imię Ewa (20lat), moj chłopak ma 22 lata. Chciałabym zapytać Was o rade i pomoc co robić w tak dziwnej, głupiej i niezręcznej sytuacji. Od momentu kiedy poznałam mojego obecnego chłopaka utraciłam wiele kontaktów/ starych znajomości. Mało mam osób którym mogłabym powiedzieć coś szczerze lub porozmawiać. moja najwiekszą przyjaciólka do tej pory była... mama. z mamą mam dosć dobry kontakt czesto rozmawiam z nią o różnych sprawach. Niestety dopiero teraz zauważyłam że to był troche mój bląd. Moja mama do mojego chłopaka nic nie ma, na początku była nim prawie że zachwycona. Jednak były sytuacje kiedy pokłociłam sie z nim, były miedzy nami jakies kłotnie/nieporozumienia i spiecia. Oczywiscie w trakcie rozmowy z mama zdarzyło sie ze wyżaliłam sie jej z moich problemów, w złosci powiedziałam że moj chlopak jest taki i taki.
Teraz zauważyłam, że moja mama nie darzy sympatią Łukasza,twierdzi że powinnam znalezc sobie kogoś lepszego, ze on mną manipuluje, co wiecej jest niechętna żeby przychodził do nas do domu. Mimo ze z chlopakiem dawno sie pogodziłam, moja mama zapamietała i wie swoje. Słuchajcie czy da sie to jakoś naprawić? żeby było jak dawniej? Ja wiem że jest o moje zycie ale to jest też moja mama. Jak mam być z chłopakiem, spotykać sie z nim i zapraszac go do domu kiedy nie jest tu mile widziany? Spotykamy sie zazwyczaj poza domem. Dopiero teraz zdałam sobie sprawe jak daleko to wszystko zaszło i że troche jest to moja wina...
Łukasz chciał przyjechać do mnie teraz w świeta, jednak jak powiedziałam o tym mamie powiedziała żebym dała sobie spokoj. Ja już nie wytrzymam chyba całej tej sytuacji. Bardzo prosze o jakies rady. Tak, zdaje sobie sprawe że ten temat jest strasznie infantylny i ludzie maja poważne problemy, jednak jestem osoba troche wrażliwą i nie umiem wybrnac z tego problemu.
Podobne tematy
To zależy co powiedziałaś mamie o tym chłopaku
3 2013-12-26 18:41:42 Ostatnio edytowany przez ewaa34510 (2013-12-26 18:42:02)
To zależy co powiedziałaś mamie o tym chłopaku
może odpowiem tak... nie przedstawiłam go w dobrym swietle. Kiedy jestem zła potrafie powiedzieć różne rzeczy, wiem że wkopałam się na dobre ![]()
A powiedziałaś mamie w ogóle o tym, że trochę Cię poniosło, i tak naprawdę sytuacja przedstawia się nieco inaczej?
Czy po prostu uważasz, że Twój rozejm z chłopakiem powinien jej wystarczyć?
5 2013-12-26 18:47:16 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2013-12-26 18:48:42)
No to musisz teraz to odkręcić.
Powiedzieć mamie prawdę, i oczywiście ją przeprosić.
Masz 20 lat, a ja jestem prawdopodobnie w wieku twojej mamy albo ojca.
starałam się powiedzieć żeby nie brała moich słow tak poważnie, bo z chłopakiem pogodziliśmy sie i problem znikł, licze na to ze z czasem zmieni o nim zdanie ale ta sytuacja wprowadza mnie w jakiś obłęd
No to musisz teraz to odkręcić.
Powiedzieć mamie prawdę, i oczywiście ją przeprosić.
Masz 20 lat, a ja jestem prawdopodobnie w wieku twojej mamy albo ojca.
mój tata podchodzi do sprawy z dużym luzem, nic nie ma do Łukasza, natomiast gorzej jest własnie z mamą, powiedziała mi nawet że chodzimy ze soba już długo i za jakakolwiek ciaze nie bierze odpowiedzialnosci, zebym sie zastanowiła bo ten chłopak chyba nie jest dla mnie. Kurcze naprawde będzie ciezko to odkrecic
A ja myślę, że powinnaś pomyśleć czy Łukasz to odpowiedni kandydat. Bo to że Ci się wizualnie podoba to jedno a jego podejście do życia w rodzinie jakie jest. Bo chłopak może latać jak motylek, a odpowiedzialność żadna. Dlatego mama się martwi, a zarazem boi się, abyś nie zaszła w ciąże.
A ja myślę, że powinnaś pomyśleć czy Łukasz to odpowiedni kandydat. Bo to że Ci się wizualnie podoba to jedno a jego podejście do życia w rodzinie jakie jest. Bo chłopak może latać jak motylek, a odpowiedzialność żadna. Dlatego mama się martwi, a zarazem boi się, abyś nie zaszła w ciąże.
tzn o tym związku myślimy dość poważnie, chodzimy ze soba juz prawie rok i jest to dopowiedzialna osoba, tylko kiedy sie pokłocilismy własnie czesto żaliłam sie mamie jaki to on jest i ona teraz zapewne jest zdziwiona że po tym co on mi "zrobił" ja dalej sie z nim spotykam itp widze że jego po prostu nie lubi... Czy powinnam moze o tym wszystkim powiedziec Łukaszowi czy to pogorszy cała sytuacje, jak z tego wybrnąć?
Porozmawiać z mamą przede wszystkim, skoro sie przyjaźnicie, to z pewnością rozmawiacie o uczuciach. Powiedz jej, jak się z tym wszystkim czujesz. Popros o wiecej wyrozumiałości dla chlopaka. O szansę itp.
A co on ci takiego zrobił? Możesz napisać na pocztę jeśli tutaj nie chcesz.
Taki skutek wyżalania się mamie, nigdy to na dobre nie wychodzi jeśli chodzi o związki, bo mamy mają to do siebie, że za bardzo wszystko do siebie biorą i potem wychodzą takie kwiatki.
Ja jednak chciałabym zapytać o inną kwestię pierwszego postu. Napisałaś, że odkąd spotykasz się ze swoim obecnym chłopakiem potraciłaś wiele kontaktów i znajomych, dlaczego?
Taki skutek wyżalania się mamie, nigdy to na dobre nie wychodzi jeśli chodzi o związki, bo mamy mają to do siebie, że za bardzo wszystko do siebie biorą i potem wychodzą takie kwiatki.
Ja jednak chciałabym zapytać o inną kwestię pierwszego postu. Napisałaś, że odkąd spotykasz się ze swoim obecnym chłopakiem potraciłaś wiele kontaktów i znajomych, dlaczego?
Od kad jestem z Łukaszem, mam przyjaciół na studiach i tyle mi wystarczy. Każdy wolny czas spędzam właśnie z chłopakiem, nie potrzebuje setek fałszywych znajomych
A co on ci takiego zrobił? Możesz napisać na pocztę jeśli tutaj nie chcesz.
Spokojnie, nie jest to tajemnica. To prostu jak się kłócilismy czasem powiedział do mnie coś niemiłego a ja to powtórzyłam mamie, ona myśli zapewne że cały czas takie sytuację mają miejsce, po prostu zatraciłam granicę pomiędzy tym co moge powiedzieć mamie a tym co powinno zostać między mną a chłopakiem