Witam.Postanowiłam tutaj napisać o tym co mnie zastanawia i być może naprowadzi mnie na jakąś odpowiedź.Otóż kochając się z partnerem,po jakimś czasie w czasie stosunku zauważyliśmy krew.Poleciało jej ze mnie trochę,nie była to jakaś mętna krew,tylko mocny czerwony kolor.Sęk w tym że mnie nic nie bolało,do okresu też jeszcze mam troszkę czasu.Gdyby partner nie zauważył w pewnym momencie tej krwi to ja nawet bym nic nie poczuła.Przerwaliśmy stosunek z obawy że to coś nie tak.Czy któraś z forumowiczek miała kiedyś podobny problem? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Podobne tematy
Witaj. To może być otarcie ale ja na twoim miejscu na wszelki wypadek bym poszła do ginekologa...
No właśnie też brałam pod uwagę otarcie.Przy kolejnym stosunku już nie było krwi,ale nie wiem czy to moja podświadomość czy co,ale czułam jakby tam we mnie w środku coś było że tak powiem
nie bolało ani nic,ale jakiś dziwny dyskomfort czułam...