Powiem w skrócie- jestem z chlopakiem od liceum, w sumie 5 lat. Jestesmy do siebie bardzo przywiązani i nie wyobrażam sobie życia bez siebie ale.... od jakiegos czasu czuje ze nie wyobrazam sobie tego przez reszte zycia. Czuje ze chce zobaczyc czy czeka na mnie ktos tam jeszcze. Czy uważacie ze to normalne uczucia, kazdy tak czasem ma?
Do tego.. pracuje z super facetem. Jest między nami taka chemia, czuje to dosyc intensywnie. On tez ma dziewczyne.
Widze jak na mnie patrzy i ja tez gdy tylko jest obok czuje ciary.. Czy to swiadczy o tym, ze cos niedobrego dzieje sie w moim zwiazku, czy moze kazdemu o takim "stażu" zdarza sie czasem taki niewinny flirt? Jak to z wami jest/było?