Hej. Pisalam juz tutaj i mozna pomyslec, ze jestem uzalezniona od forum, ale to inny problem, niedotyczacy mnie tym razem...Pisze awaryjnie i w emocjach nie wiem co robic, meczy mnie pewna sprawa. Wynajmuje male mieszkanko z jedna, troszke mlodsza dziewczyna (22), mamy tam jakichs wspolnych znajomych min znam jej siostre i tyle, nie przyjaznimy sie, plan dnia mamy rozny i zapelniony, szczegolnie ja, mijamy sie czesto, na weekendy wracamy do rodzicow. Slyszalam, ze jej siostra martwi sie o nia czy dobrze ulukowala uczucia, bo czesto pije z tym chlopakiem, tyle slyszalam i nic wiecej i coz...Faktycznie, ona wciaz wraca do pokoju pijana, czesto nad ranem, chyba nocuje u niego i zawsze jest pijana lub podejrzewam ze i 'nafikana' jakimis gorszymi srodkami, jakby nie mogla wyjsc z tym swoim chlopcem do kawiarni...Rozmawialam z nia troszke, podpytalam, urobilam taka rozmowe ''o facetach'' niby na luzie...nie wywnioskowalam, zeby on zabieral ja gdzies indziej niz na picie, dziwny koles, 3 lata starszy od niej. I mialabym to gdzies, ale pare razy on nocowal u niej, oczywiscie ona byla podchmielona, wiaodmo co zawsze robia, a ze sciany sa cienkie...ostatnio uslyszalam jej przerazliwy krzyk, darcie mor. dy wrecz, ze tak brzydko i malo fantazyjnie to ujme zeby to lepiej ujac, to brzmialo tak (wszelkie imiona zamenione): ''Marek nieeeeeeeeee, nieeeeeeeeee!!!!''
Moja natura pokierowala zebym skierowala sie blizej jej pokoju, niby po szklanke wody, slyszalam placz i jego przepraszanie, chyba. Wrocilam do lozka i nie moglam zasnac. Mozecie sie dziwic, ze jestem glupia, znudzona baba i sie wtracam, ale kiedys bylam ofiara przemocy i dlatego nie czuje sie obojetnie...Czy ja sobie za duzo dopowiadam, czy moze on slusznie mi podpada i co powinnam lub byc moze czego nie powinnam robic w zwiazku z tym co widzialam i slyszlam? Ponosi mnie wyobraznia czy przeciwnie?
Podobne tematy
NO to jak ona pije to się stacza na dno. NIc tu nie pomożesz, chyba że jej przemówisz do rozumu aby nie piła. A zarazem wynajmujesz mieszkanie z nią, to może się źle skończyć, gdyż właściciel może wymówić wam umowy. Musisz znią porozmawiać.
Kiedy mi chodzi bardziej o to, ze sie o nia troche martwie, na przyklad prez ten krzyk sprzeciwu w nocy ;/
Kiedy mi chodzi bardziej o to, ze sie o nia troche martwie, na przyklad prez ten krzyk sprzeciwu w nocy ;/
OK, ale skoro ona go wpuszcza do mieszkania i sama do niego chodzi to już jej wolny wybór.
Daj sobie spokój. Po pijaku takie zwierzęce wrzaski i ryki mogą być z byle powodu.
A jeśli już bardzo chcesz - zapytaj delikatnie, czy wszystko u niej w porządku, bo słyszałaś jakieś krzyki. Zobaczysz, jak zareaguje.
No wtedy akurat nie byla pijana, specjalnie uzylam slowa podchmielona, normalnie sie zachowywala i rozmawiala, byli chyba na piwie
A ja nie wiem w czym problem.Taki krzyk mógł być spowodowany czymkolwiek.Zamiast snuć domysły można delikatnie powiedzieć że słyszałaś w nocy krzyki i jesteś zaniepokojona.Podpytać koleżanki a nie się na zapas przejmować.