Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez coffetime (2020-05-18 18:48:46)

Temat: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Mam problem. Nie wiem czy to właściwe miejsce natomiast potrzebuję porady. Mieszkalam z przyjaciółką jej synem, oraz z moim partnerem przez krótki okres w jednym mieszkaniu. Mieszkanie duże, więc nie wchodziliśmy sobie w drogę. Przyjaciółka i mój partner bardzo sie nie lubili, wciąż się sprzeczali. W koncu po dużej kłótni, przyjaciółka wyprowadziła sie od nas.
Niesety te wszystkie klotnie odbiły się na moim zwiazku i rozstalam sie z partnerem. Szukalam mieszkania. Przyjaciółka poznała kogos wprowadziła się do niego, więc jej wynajęty dom był do wzięcia.

Wynajełam mieszkanie po mojej przyjaciółce. Właściciel mieszkania początkowo był bardzo niechętny by mi to mieszkanie wynająć...jednak w koncu sie zgodził.
Zdziwiła mnie ta jego niechęć, natomiast nie dociekalam. Gdy sie wprawdzilam, dostalam od niego butelke wina na jak to okreslil dobry poczatek, rzucil komentarzem : tylko nie popłyń z tym alkoholem. Odebrałam to jako zart. Zdarzylo sie to pozniej klikakrotnie.

Po czasie dowiedziałam się jaki byl powod tej niechęci. W trakcie rozmow z nim, wychwycilam ze wie on duzo o moim poprzednim zwiazku. Domyslilam sie szybko, że to moja przyjaciółka, opowiadala wlascicielowi o mnie mnóstwo kłamstw, rozmawiała z nim o moim związku, o przyczynie dlaczego się rozpadł. Dodatkowo domyslam się, ze zrobila ze mnie alkoholiczke i kobietę która nie stroni od imprez, właściciel mieszkania czesto rzucał do mnie takimi słowami.
Jestem pewna, że to moja "przyjaciolka" naopowiadala mu bzdur. Myślę tak dlatego, że zaraz po wyprwadzce od nas, powiedziała podobne słowa o mnie do naszej kolezanki. Kolezanka stwierdzila, że powinnam bardziej pomagać przyjaciółce, że widać że jestem jedna z tych co lubi poimprezowac. Zdziwilam się tym co mówi, ale nie odpowiedziałam jej nic.

Co więcej, nie wiedząc o tym co przyjaciółka o mnie naopowiadala, opowiedzialam mu ze to wino bylo tak pyszne ze na 2razy je wypilam. Był to żart.

Teraz naprawdę, poczułam się jak jakaś alkoholiczka.

Jak sie zachować w tej sytuacji? Zapytac wprost właściciela? Jakoś skomentować samemu ta sytuację?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

ale po co chcesz się tłumaczyć?

3

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Bo zwyczajnie czuję się źle, mieszkam u niego już jakis czas. I dopiero do mnie dotarlo co sie dzieje.
Wlasciciel często rzucał do mnie slowa : odnosnie picia, albo tego ze jestem bardzo klotliwa, ja odbieralam to jako zarty, a to były zwykłe uszczypliwosci. Kiedyś przyszedł naprawić kran, ja w tym czasie gotowałam i na stoliku stał kieliszek z winem. Spojrzał na mnie na kieliszek i sie usmiechnal pod nosem. Juz rozumiem dlaczego tak czesto zaglądal do mieszkania.

Właściciel mieszkania zna dużo ludzi, ogolnie slynie z plotek. I jestem pewna, ze to co uslyszal od niej powtarza dalej.
Bardzo pomoglam przyjaciółce, mieszkala z nami za pół darmo.
Ja jestem z natury towarzyską osoba, ona jest w towarzystwie raczej cicha. Zawsze bylo mi jej zal, dlatego jej pomagałam. Nie sądziłam, że rozpowiadala obcym mi osobom o moim życiu prywatnym.

4

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
sosenek napisał/a:

ale po co chcesz się tłumaczyć?

Jestem podobnego zdania. Po pierwsze, nawet jesli facet coś ci powie, to co z tym zrobisz? Będziesz się zaklinać, ze to nieprawda? A kolezance zrobisz awanturę? Przeciez albo się wszystkiego wyprze, albo jeszcze bardziej cię obmówi. Po drugie nie najlepiej bedziesz wyglądała, jeśli zaczniesz wynajem mieszkania od "prania" jakichś brudów.
Lepiej mieszkaj i nie dawaj właścicielowi powodów do narzekania na ciebie, jako na najemczynię, wtedy wystawisz sobie najlepsze świadectwo.

5 Ostatnio edytowany przez coffetime (2020-05-18 19:27:44)

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Tylko ja tu już mieszkam jakiś czas. Chce w jakiś sposób zakończyć te plotki na mój temat. Wiem, że "Przyjaciółka" powiedziała mu, że od młodości mam problemy z alkoholem - wiem to po sposobie w jaki ze mną rozmawiał.
Co więcej powiedziała mu, ze wyprowadzila się ode mnie przez moje picie i robienie glosnych imprez.(wyprowadzila się, bo moj partner jej nakazał, po tym jak wciąż się z nim sprzeczala) Oraz że przez to że jestem sklocona z każdym - co nie jest prawdą, to ona chciała mi pomóc i dlatego prosiła go by mi to mieszkanie wynajął.
On często mi mówił, że taka przyjaciółka jak A. to skarb i powinnam się cieszyć że ją mam.

6

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
coffetime napisał/a:

On często mi mówił, że taka przyjaciółka jak A. to skarb i powinnam się cieszyć że ją mam.

To przytakuj smile Potwierdzaj, że jest dobra, uczciwa serdeczna, prawdomówna i cenisz w niej to, ze nigdy nikogo nie oczernia i nie obgaduje smile Facet jak ma choć dwie kontatybilne, szare komórki w mózgu, to zajarzy o co chodzi. A jesli nie, to chociaż nie wyjdziesz na kłótliwą, zadziorną i pieniacką osobę.

A na przyjaciólkę uważaj na przyszlość i nie dopuszczaj jej tak bardzo blisko do twoich spraw.

7 Ostatnio edytowany przez coffetime (2020-05-18 19:57:31)

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Chciałam jej pomóc, bo znam ją bardzo długo. Nigdy nie tlumaczylam nikomu nic na jej temat.
Ona jest z natury malomowna, poza mną nie miała nigdy bliskich znajomych, poza ojcem dziecka (a to tez była jednorazowa przygoda).

Tylko czy jak zacznę przytakiwac i mówić jemu plotkarzowi, że przyjaciółka jest taka uczciwa i nikogo nie obgaduje to czy on nie odbierze tego jako atak na niego? Nie sądzę, by załapał o co chodzi.

Mi jest zwyczajnie przykro, że osoba której pomagałam, zalatwilam jej prace, przyjelam pod swój dach...opowiadała o mnie takie bzdury, a ja nie bylam tego nieswiadoma. Zrobila ze mnie klotliwa awanturnice, nagadala ze z kazdym sie kloce(tymczasem to ona jest sklocona z każdym kogo zna) alkoholiczke, która w młodości potrafiła pić kilka dni pod rząd (juz rozumiem dlaczego właściciel pytal jak dlugo znam sie z A.) I na koniec stwierdzila, że to ona pomagała mi, nie ja jej i ludzie jej w to uwierzyli.

Moi sąsiedzi czesto robią imprezy, myślałam czy nie napisać mu czegoś w stylu, że takie hałasy za ścianą obok i pijanstwo mi przeszkadza i czy on znając ich moglby coś z tym zrobić.

8

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Ja bym to totalnie olała, niech sobie typ myśli, co chce. Może potrzebuje się przekonać sam, że jesteś normalną osobą, a nie żadną pijaczką.

A z koleżanką pora może kontakt zerwać, zanim naprawdę narobi Ci poważnych problemów swoim gadaniem.

9

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
Cyngli napisał/a:

Ja bym to totalnie olała, niech sobie typ myśli, co chce. Może potrzebuje się przekonać sam, że jesteś normalną osobą, a nie żadną pijaczką.

A z koleżanką pora może kontakt zerwać, zanim naprawdę narobi Ci poważnych problemów swoim gadaniem.

Olewalam przez kilka miesięcy, ale wiem że on jest starszym plotkarzem, dlatego pomyślałam że jeśli w koncu nie zareaguje, to plotka jak to plotka popłynie jeszcze dalej. Az w końcu może narobić mi szkód.

Ja nic zlego o A. nie mówię. A ona jest biedna, niewinna i pokrzywdzona (zawsze taka role odgrywala) i nawet mnie nabrala na to. I koniec końców on uważa, że to ja jestem ta zła, bo biednej dziewczynie nie dałam spokojnie żyć. I powinnam się cieszyć że ją mam.

Co do kontaktu z nia, ograniczam go jak moge, powoli mam w planach calkowicie go zerwać.

Już sama nie wiem co mam robić...

10

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

A ja bym nie umiała olać. O ile mam gdzieś, co myslą o mnie osoby z którymi nie mam kontaktu, to jeśli mam z kimś kontakt - ważne jest dla mnie co o mnie sądzi. Poza tym nie lubię niedomówień, nieszczerości itd.
Zależy jeszcze oczywiście jak blisko jesteś z tym facetem. Bo jak go widzisz raz na miesiąc, to sobie odpuść. A jeśli często i stosunki macie serdeczne, to zagadałabym go z pytaniem skąd takie uwagi (z uśmiechem, bez pretensji).

11 Ostatnio edytowany przez coffetime (2020-05-18 20:42:38)

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Raczej nie mamy serdecznych stosunków, z racji tego co "przyjaciolka" naopowiadala, on od poczatku był do mnie negatywnie nastawiony. Jasno dal mi do zrozumienia, że to przyjaciółka mi to mieszkanie załatwiła, pomimo tego jaka jestem dla niej wredna.
Najbardziej nie mogę pojąć, jak mogła powiedzieć że miałam od nastolatki problemy alkoholowe i ona mi pomagała.

W ogóle nie wiem po co jemu mowila cokolwiek o mnie.

On do mieszkania zaglada dosyc czesto, często też coś się psulo, tym bardziej ze w tej klatce ma sporo znajomych i w klatce obok matke.

Dlatego myślałam by napisać do niego smsa, że sąsiedzi urządzają głośne imprezy, piją i mi to przeszkadza. Sama nie wiem jak zacząć ta rozmowę....

12 Ostatnio edytowany przez esflores (2020-05-18 23:00:27)

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Niestety, okazałaś zbyt wiele serca osobie, która na to kompletnie nie zasługiwała. W moim odczuciu najlepiej zerwać wszelkie możliwe kontakty z tego typu toksycznymi osobami. Samo to, że "przyjaciółka" przyczyniła się do rozpadu twojego związku, oczerniła cię w pracy, w oczach właściciela mieszkania itd. jest potężnym argumentem za tym, by trzymać się od niej z daleka.
Jeśli rzeczywiście przeszkadzają ci hałasy u sąsiadów, to możesz o tym faktycznie powiedzieć właścicielowi. Przy okazji zawsze możesz napomknąć, że ty wolisz spokój i stronisz od imprez dlatego ci to przeszkadza. Możesz również zapytać wprost czy jest do ciebie jakoś uprzedzony/ nastawiony negatywnie. I zaznaczyć jak wygląda sytuacja tj. że "przyjaciółka" często mija się z prawdą i opowiada na twój temat nieprawdziwe historie.
Chyba lepiej wyjaśnić sprawę niż się z tym gryźć. Zobaczysz przynajmniej na czym stoisz. Jeśli właściciel jest do ciebie tak bardzo uprzedzony, to równie dobrze może  chcieć się ciebie pozbyć z mieszkania pod byle jakim pretekstem.  A od plotkarzy też warto stronić, więc jeśli to nie jest jakieś super hiper fajne miejsce (jeśli chodzi o warunki mieszkania i cenę najmu) to w dłuższej perspektywie, jeśli sytuacja się nie zmieni, poszukałabym innego lokum.

"Życie nigdy nie jest tak dobre ani tak złe jak się wydaje."  Guy de Maupassant

13

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
coffetime napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ja bym to totalnie olała, niech sobie typ myśli, co chce. Może potrzebuje się przekonać sam, że jesteś normalną osobą, a nie żadną pijaczką.

A z koleżanką pora może kontakt zerwać, zanim naprawdę narobi Ci poważnych problemów swoim gadaniem.

Olewalam przez kilka miesięcy, ale wiem że on jest starszym plotkarzem, dlatego pomyślałam że jeśli w koncu nie zareaguje, to plotka jak to plotka popłynie jeszcze dalej. Az w końcu może narobić mi szkód.

Ja nic zlego o A. nie mówię. A ona jest biedna, niewinna i pokrzywdzona (zawsze taka role odgrywala) i nawet mnie nabrala na to. I koniec końców on uważa, że to ja jestem ta zła, bo biednej dziewczynie nie dałam spokojnie żyć. I powinnam się cieszyć że ją mam.

Co do kontaktu z nia, ograniczam go jak moge, powoli mam w planach calkowicie go zerwać.

Już sama nie wiem co mam robić...

Plotka nie zniknie tylko dlatego, że zabronisz komuś mówić na swoj temat. Będzie wprost przeciwnie, zwłaszcza gdy zaczniesz "oczyszczać" atmosferę i wywoływac jakies konfrontacje, czy się tłumaczyć. Mieszkasz już kilka miesięcy i własciciel sie do ciebie nie przekonał? Poza tym, może to pora aby ograniczyć kontakty także  z włascicielem? Nie rozumiem, jak mógłby ci zaszkodzić i przede wszystkim po co miałby to robić?

14

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Przemyśle jeszcze dokładnie co zrobić, może faktycznie najlepszym wyjściem jest zmiana lokum i zostawienie tego tematu. Na odchodne wspomnę, ze lubie spokoj i cisze, a sasiedzi wciaz imprezowali za sciana.

Nie twierdzę, że wlasciciel chciałby mi zaszkodzić. Mówię, jedynie ze mógłby, nawet nieświadomie. Jest plotkarzem, więc powtarzając o mnie plotki, chyba "szkodzenie mi" wyszłoby samoistnie. Po prostu wolałabym tego uniknąć.
Nie staralam się go do siebie przekonywać, czułam niechęć, słyszałam różne sugestie z jego ust, natomiast nie wdawalam się w dyskusję. Nie od razu się połapalam w tym wszystkim i tak do końca nie wiem co dokładnie mu naopowiadala.
Szczerze nie przyszło mi do glowy, że przyjaciółka, której tak ufalam zachowa się wobec mnie w ten sposób.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

15

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Witajcie, zupełnie przypadkowo dowiedzialam się od znajomych co ta moja "przyjaciółka" o mnie rozpowiadala. Co lepsze obdzwaniala moja i swoją rodzinę, żaląc się jak źle ja traktuje. Ona musi za mnie wszystko załatwiać, a ja jej w niczym nie pomagam.
Ona przy ludziach jest raczej milczaca, ludzie jej nie lubia, poza mna nie ma zadnych znajomch. I robila wszystko bym i ja byla sama.
Tworzyła tyle chorych sytuacji, ja stawalam w jej obronie, a ona cicho stala obok, albo uciekala.
Wiem, że nawet mojemu byłemu partnerowi, mowila o mnie ze jestem kokietka, w pracy i poza praca jedyne czym sie zajmuje to bieganie za facetami. Że szukam kolegów i później wypisuje do mężczyzn nie dając im spokoju. Powiedziala mu, że od dzieciństwa jestem uzależniona i wpadalam w ciagi alkoholowe, ze moje zycie to imprezowanie.
Wyobraźcie sobie, że któregos dnia kupiła mi w prezencie bardzo mocne wino, a następnie sklocila mnie z nim i stwierdzila ze razem wypijemy. Tylko że gdy on wszedł do mieszkania, usłyszałam jak mu mówi, że ja właśnie winko popijam. A ja gl*ia nie zareagowalam. Dopiero dotarlo do mnie, ze wciaz z nim mnie sklocala. Nie lubila go, ciagle mowila o nim, że to id**ta, de**. A ja jej jeszcze broniłam przed nim. I z nim klocilam sie o nią. Nie dawalam zlego slowa o niej powiedzieć. Nikt nie wie, że dziecko ma z jednorazowego spotkania. Ojca nie pamięta. Nikt nie wie o niej nic.
Do reszty, tzn mojej rodziny i moich znajomych mowila, że jestem matrialistka i szukam bogatego sponsora. I pomimo tego, że go nie lubiła, cieszyla się że w koncu on mnie kopnął w d. Bo tak jak ona zostałam sama - dowiedzialam sie ze nikogo nie poznała, wyprowadzila sie bo czynsz był za duży.
Ona ma naprawdę ciezki charakter, z kazdym jest sklocona, nienawidzi każdego, nigdy nie usłyszałam by o kimś powiedziała choć jedno dobre słowo. Mam wrazenie, ze ona chciala miec mnie tylko dla siebie.
Znam ja od dziecka, jest ode mnie starsza o 7lat, dopiero do mnie dotarlo, jak ona mna manipulowala przez tyle lat. Jak ja moglam, aż tak jej wierzyć. Już poprzednik mojego bylego partnera, mówił mi że ona mnie z każdym skloca. Ja to ignorowalam.
Plotka o mnie już się rozprzestrzenila dzięki niej. Tak jak ktoś pisał wyżej, nie jestem w stanie jej zatrzymać. Ale coś muszę zrobić, co?

16

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
coffetime napisał/a:

Tylko ja tu już mieszkam jakiś czas. Chce w jakiś sposób zakończyć te plotki na mój temat. Wiem, że "Przyjaciółka" powiedziała mu, że od młodości mam problemy z alkoholem - wiem to po sposobie w jaki ze mną rozmawiał.
Co więcej powiedziała mu, ze wyprowadzila się ode mnie przez moje picie i robienie glosnych imprez.(wyprowadzila się, bo moj partner jej nakazał, po tym jak wciąż się z nim sprzeczala) Oraz że przez to że jestem sklocona z każdym - co nie jest prawdą, to ona chciała mi pomóc i dlatego prosiła go by mi to mieszkanie wynajął.
On często mi mówił, że taka przyjaciółka jak A. to skarb i powinnam się cieszyć że ją mam.

Na moje oko masz dwa wyjścia: albo znajdź sobie inne mieszkanie, gdzie nie będziesz się musiała właścicielowi tłumaczyć z życia i wyimaginowanych problemów, albo powiedz obecnemu, że nie życzysz sobie tak częstych wizyt i komentarzy z jego strony. Jesteś lokatorką, masz prawo do spokoju w mieszkaniu, a jego nachodzenie Cię może podpadać pod zakłócanie miru domowego - nie wiem, jak często faktycznie tak wpada.

Co do zakończenia plotek - najbardziej pomogłaby jednak wyprowadzka. Jesli nie możesz sięw tej chwili wyprowadzić, to na pewno nie zaczynaj zaprzeczać ani się tłumaczyć. Wiesz co się dzieje, gdy ludzie zaczynają gorąco zaprzeczać? Są tym mniej wiarygodni. Inni myślą, że mają coś do ukrycia. Wiadomo, przecież pijaczka i imprezowiczka na pewno się do swojego chlania nie przyzna...i tylko winni się tłumaczą. Możesz powiedzieć raz i dobitnie, że nie życzysz sobie jego komentarzy, a potem niech Twoje zachowanie świadczy o Tobie.

Przyjaźnicie się dalej? Mimo tego, co się stało? Czy to raczej już była przyjaciółka?

17

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Ja zupelnie nie rozumiem tej sytuacji. Jestem włascicielką mieszkania w Polsce, które wynajmuję już od naprawdę wielu lat. Z ludzmi którzy tam mieszkają spotykam się może raz, maksymalnie dwa razy w roku i zwsze jest miło; Wypijemy kawę, pobędę u nich max 30-40 min. Nie obchodzi mnie co robią, gdy sąsiedzi się nie skarżą i policja nie gości w tym mieszkaniu. W Niemczech wynajmuję mieszkanie od ponad 9 lat i naprawdę nie mam z wynajmującym żadnych problemów. W ogóle mnie nie odwiedza, chyba że zadzwonię, że coś nie działa smile Ostatnio był u mnie chyba dwa, albo nawet trzy  lata temu smile Czasem się spotkamy w osiedlowym sklepie, to pogadamy o pogodzie.
Co tu jest "pod podszewką" tego twojego zamieszkania w tym mieszkaniu? Jesli się w nim źle czujesz a właściciel cię nachodzi, do tego rozsiewa jakieś plotki i kłamstwa na twój temat, to zmień mieszkanie. Co do przyjaciólki, to naprawde jestem pod wrażeniem, że tyle lat robila ci "koło piór" a ty w niczym sie nie pokapowałaś. A to, że załatwiła ci wynajem mieszkania u faceta, któremu cię wczesniej "sprzedała" jako alkoholiczkę i awanturnicę, to już zupełne mistrzostwo. Czas chyba coś pozmieniać w życiu.

18

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Wiem, jak to wyglada sama czuje się jak glupia, naiwna id**, że przez tyle lat niczego nie zauważyłam. Czuje się po prostu źle, jakby ktoś wbił mi nóż w plecy. Dla mnie słowo przyjaźń od zawsze coś znaczyło. Byłam wobec niej lojalna. Zawsze bylo mi jej żal.
Jesteśmy zupełnie inne, ja blondynka, ona ciemne włosy, ja szczupła, ona "tezejszych rozmiarow", zawsze to ja byłam ta bardziej lubianą. Może i w tym tkwi przyczyna tych jej zachowań.
Ale myślę, że swojej rodzinie powinnam przedstawić jak ta cala sytuacja wyglada faktycznie.

Co do właściciela, tak jak pisalam ma niedaleko mnie rodzinę i również nie wpada i nie przesiaduje godzinami. Nie nachodzi mnie codziennie. Zrobię tak jak radzicie, będę ucinać krótko, jeśli znów coś w tym stylu do mnie "palnie".

19 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2020-05-23 18:38:09)

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Całe życie uczymy się prawdy o innych ludziach. Masz nauczkę na przyszłość, by być czujną.
A jeśli chodzi o obgadywanie, to przecież jesteś bez winy, prawda? Nie jesteś taką jak o Tobie mówi? To nie ma czym się przejmować.
Ludzie zawsze gadają o innych.

Miałam raz sytuację, że pewna kobieta za moimi plecami oczerniała mnie. Jak było mi już za wiele i bałam się, że mi zaszkodzi, przy ludziach, głośno wyraziłam się jasno: że jeśli raz dowiem się, że mówi o mnie kłamstwa, spotkamy się w sądzie. Poskutkowało.
Po prostu wiedziałam że perfidnie kłamie.

20

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Masz rację, niepotrzebnie aż tak się przejęłam. Po prostu zabolało okrutnie, gdy zrozumiałam co osoba, której tak pomagam robi za moimi plecami. Zrobila z siebie pokrzywdzona i zraniona. Jak mozna byc az tak perfidnym? Tyle lat sklocanie mnie z każdym, tylko po to bym poza nia nie miala zadnych znajomych. Jej zostala tylko matka, z ktora nie ma dobrych kontaktów.
Robiła to, bo wiedziala o mnie to, że ja w takich sytuacjach nie komentowałam, a zwyczajnie olewałam. Aż doszło do takiej skali absurdu.
Muszę zacząć się bronić, nie pozwolę więcej na taka sytuacje, w której aż do takiego stopnia jestem oczerniana.

21

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
coffetime napisał/a:

Masz rację, niepotrzebnie aż tak się przejęłam.

No nie wiem czy tak niepotrzebnie.
Teoretycznie nie zależy nam na tym co kto sobie o nas myśli ale przecież każdy z nas pracuje na swoją opinię, stara się zachowywać w miarę przyzwoicie. Jeśli ktoś nam psuje tą opinie, podważa nasz autorytet, oczernia i zmyśla na nasz temat, to trudno być obojętnym i nie reagować.
W każdym razie ja bym nie dała rady udawać, że mnie to nie rusza.
Najpierw dowiedziałabym się dlaczego gospodarz ma takie teksty, co koleżanka Ci opowiedziała już wiesz, na koniec porozmawiałabym sobie z tą " przyjaciółką" . Na pewno też pogadałabym ze znajomymi i opowiedziałabym to, co nam tu opowiadasz.
A patent z sądem jest super i może być skuteczny.

22

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?
justa_pl napisał/a:
coffetime napisał/a:

Masz rację, niepotrzebnie aż tak się przejęłam.

No nie wiem czy tak niepotrzebnie.
Teoretycznie nie zależy nam na tym co kto sobie o nas myśli ale przecież każdy z nas pracuje na swoją opinię, stara się zachowywać w miarę przyzwoicie. Jeśli ktoś nam psuje tą opinie, podważa nasz autorytet, oczernia i zmyśla na nasz temat, to trudno być obojętnym i nie reagować.
W każdym razie ja bym nie dała rady udawać, że mnie to nie rusza.
Najpierw dowiedziałabym się dlaczego gospodarz ma takie teksty, co koleżanka Ci opowiedziała już wiesz, na koniec porozmawiałabym sobie z tą " przyjaciółką" . Na pewno też pogadałabym ze znajomymi i opowiedziałabym to, co nam tu opowiadasz.
A patent z sądem jest super i może być skuteczny.

To prawda, pracuje na swoją opinię i robienie ze mnie awanturnicy i alkoholiczki zwyczajnie mi tą opinie popsuło. Głupotą z mojej strony było to, ze nawet gdy koleżanka mi o tym powiedziała ja niczego nie sprostowalam tylko machnelam ręką. Zwyczajnie nie połapalam sie w porę co jest na rzeczy.

Co do "przyjaciółki" rozmowa z nią nie przyniesie żadnych efektów, zwyczajnie wszystkiego się wyprze. Zrobi z siebie ofiarę, poplacze się i ja znowu wyjdę na tą zła. Znam ją z tej strony niestety. Wiem jak potrafi udawac pokrzywdzoną. Nie wiem dlaczego, ale znając się tyle lat nie przyszlo mi nigdy do glowy, że akurat ona jest w stosunku do mnie az tak nielojalna.
Mam robić vet za vet? Mówić ludziom o tym, że nie zna ojca dziecka choć wszystkim mówi, że go rzuciła bo był złym człowiekiem i musiała od niego uciekać.
Mam zwyczajnie po dziurki w uszach tej dziewczyny, nie wiem jak mogłam tyle lat nie widzieć co z niej za człowiek.

23

Odp: Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Spokojnie, Twoja rodzinę Cię zna. Twoi znajomi także. Jeśli wierzą w plotki na Twój temat to znaczy, że są płytcy i nie warci twojego zaufania.
Traktuj ludzi przyjaźnie, bądź sobą. A na głupie komentarze na Twój temat spokojnie odpowiadaj "O, X(imie koleżanki) znowu coś na mnie nagadała?" i tyle.
Utnij z nią całkiem kontakt. Żeby nie miała pożywki do dalszych plotek.
Podobnie z właścicielem mieszkania - jak najmniej kontaktu. Zawsze uśmiechnięta, miła i "wzorowa". Na głupie zaczepki o piciu odpowiadaj z humorem i uśmiechem. Ośmiesz jego zaczepki przed nim. Pokaż siłę i to, że sie nie przejmujesz. Jeśli nie będzie miał podatnego gruntu przestanie się czepiać.
Wszyscy mają zrozumieć, że jesteś spoko, silna, fajną babką.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak zareagowac gdy tak perfidnie oczernia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018