moje kompleksy,nerwica i chore zachowania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 110 ]

Temat: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Witam. jestem tu nowa.mam nadzieje ze tu dostane jakies konkretne rady. jestem z chlopakiem od jakiś dwoch lat. mam dziecko z poprzedniego zwiazku(zaszlam w ciaze bardzo mlodo-majac nie cale 16 lat) teraz mam 18. syn mowi do mojego obecnego partnera tato ale to akurat jest plus. na poczatku naszego zwiazku bylo wspaniale jednak od jakiegos czasu zaczelam wszystko psuc swoja chora zazdroscia. ktoregos dnia gdy moj facet poszedl do mojego brata i zobaczylam ze ogladali jakis teledysk z golymi tylkami nie wytrzymalam, poczulam sie gorsza od tych wszystkich panienek, wiem ze nie jestem idealna ale moje kompleksy jeszcze bardziej sie zaglebily.. no i wybuchlam i siegnelam po noz.. moj facet zadzwonil po karetke itd.. to bylo z 2 na 3 listopada. umowilismy sie ze on nie oglada takich teledyskow a ja nie siegam wiecej po noz. jesli chodzi o niego to mu ufam we wszystkich sprawach ale jesli chodzi o te filmiki nie. mam dostep do jego konta i regularnie sprawdzam co ogladal sad mam swidomosc tego ze jest cos ze mna nie tak. do psychologa juz chodzilam..prawie nic nie pomoglo tylko tyle co sie wyciszylam..teraz czekam na wizyte do psychiatry.. chce sie jakos zmienic..wierze w to ze to nastapi ale za kazdym razem kiedy podejrzewam go o cos to mam takie stany ze placze krzycze,mysle o tym ze jestem brzydka i chce sie zabic ze nie nadaje sie do zycia i w ogole. kazdy mi mowi ze jestem ladna ale ja w to nie wierze. moim zdaniem jestem za chuda..plaska jak deska, moj facet mowi ze mnie kocha taka jaka jestem(tez nie wierze). po ciazy bardzo zmarnialam, potem doszla nerwica i na obecna chwile waze jakies 43-44 kg na wzrost 161. probowalam wtykac w siebie tony jedzenia(biore neospazmine zeby nerwy mnie nie wyzarly) cwicze regularnie zeby chociaz poprawic ksztalt swojego ciala.. ja juz nie moge.. za kazdym razem kiedy on np mowi ze jakas dziewczyna ladnie tanczy albo w ogole ze jest ladna to ja od razu mysle ze jemu sie bardziej podoba ona a ja jestem gorsza od nich wszystkich bo one np umieja tanczyc np dancehall, ja nie, probowalam sie nauczyc sama w domu ale jakos nie moge.. chcialam isc na nauke tanca to potem on jest zazdrosny ze instruktorem bd facet.. mam takie kompleksy ze mam ochote zamknac sie w domu i plakac.. ja juz nie moge.. co ja mam z tym wszystkim zrobic ? proszę pomóżcie mi sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

"Chodzenie do psychologa" nie jest lekarstwem na jakiekolwiek problemy. Sposobem jest terapia, a co za tym idzie własna praca nad sobą pod bacznym okiem specjalisty.

3

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

robię wszystko co mogę ze sobą, chamuję sie jak mogę żeby tylko nie ranić mojego faceta i siebie. chcę chodzic do specjalisty, nie bronie się przed tym ale do pierwszej wizyty (to bedzie dopiero w nowym roku) nie wiem jak mam sie chamowac(jezeli zdarzy sie jeszcze taka sytuacja) i co zrobic z tymi kompleksami ? ja nie umiem patrzec w lusto bo zaraz placze..

4

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Skoro podjęłaś decyzję o terapii, skoro jesteś świadoma swych zachowań, to nie obarczaj innych osób konsekwencjami swego myślenia o sobie. Jak się hamować? Skutecznie. Opanować szalejącą wyobraźnię, zaprzestać pisania czarnych scenariuszy, zobaczyć rzeczywistość. Posiadanie kompleksów nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla zachowań agresywnych.

5

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Wiesz co jest przerażające? To, że sięgnęłaś po nóż nie myśląc o dziecku i o tym co się z NIM stanie.
W ogóle nie napisałaś nic o dziecku...Tylko, że je masz.
A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Niego? Masz kompleksy. Ok, ale dlaczego ich skutki ma odczuwać Twój maluch? Zastanów się i jeśli nie chcesz dla siebie pohamować swoich zachować, to staraj się pohamować je dla dziecka, które Cię potrzebuje i dla którego jesteś idealna. smile

6

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Wielokropek napisał/a:

Skoro podjęłaś decyzję o terapii, skoro jesteś świadoma swych zachowań, to nie obarczaj innych osób konsekwencjami swego myślenia o sobie. Jak się hamować? Skutecznie. Opanować szalejącą wyobraźnię, zaprzestać pisania czarnych scenariuszy, zobaczyć rzeczywistość. Posiadanie kompleksów nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla zachowań agresywnych.

nie usprawiedliwiam sie tym. mysle ze nie obarczam innych konsekwencjami swojego myslenia. w zasadzie to nie tylko moja wina ale tez jego bo przed tym zanim to wszystko zrobilam to prosilam blagalam,plakalam krzyczalam zeby tego nie ogladal bo mam kompleksy i zle sie z tym czuje..ze jestem gorsza w jego oczach.. zbagatelizowal to i stalo to co sie stalo.. czasu nie cofne.. pomaga mi w jakis tam sposob sie uspokoic itd ale to za malo

7

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Nie obarczasz? Przeczytaj bardzo uważnie swój ostatni post.
Proponuję po raz wtóry, zobacz rzeczywistość.

8 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-06 12:34:26)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarcia, to że Ty masz kompleksy, nie znaczy że Twój chłopak musi stać się "głuchy i ślepy" na otaczający go świat. To, że jakaś dziewczyna "ładnie tańczy", to zwykłe stwierdzenie faktu, a nie obrażanie Ciebie. Ja tez jestem świadoma, że praktycznie większość dziewczyn ładniej ode mnie tańczy, ja najzwyczajniej tańczyć nie umiem. Nie umiem pływać, ważę 65kg, ale co to ma za znaczenie? Mam zakazać mojemu facetowi oglądania MTV, bo tam są teledyski z "gołymi babami"? No prooooszę Cię. Gdzie tu odrobina zaufania. No i kto widział, przeglądać facetowi wszystkie możliwe konta, śledzić, szpiegować... To ma być związek dwojga dorosłych już osób?
Aaaaa i jeszcze jedno...
"umowilismy sie ze on nie oglada takich teledyskow a ja nie siegam wiecej po noz."
Na prawdę sądzisz, że to była zwykła "umowa". Ja czuje tu bardziej szantaż emocjonalny.

Sarciu, zacznij pracować nad sobą. Powstrzymuj emocje i staraj sie patrzeć bardziej "trzeźwo" na otaczający Cie świat. Nie możesz na wszystko patrzeć, przez pryzmat swoich kompleksów. Koniecznie weź się od nowego roku za terapię, solidnie.
Masz dla kogo się starać. Masz dziecko i kochającego chłopaka.

9

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Nataluszek napisał/a:

Wiesz co jest przerażające? To, że sięgnęłaś po nóż nie myśląc o dziecku i o tym co się z NIM stanie.
W ogóle nie napisałaś nic o dziecku...Tylko, że je masz.
A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Niego? Masz kompleksy. Ok, ale dlaczego ich skutki ma odczuwać Twój maluch? Zastanów się i jeśli nie chcesz dla siebie pohamować swoich zachować, to staraj się pohamować je dla dziecka, które Cię potrzebuje i dla którego jesteś idealna. smile

w emocjach nie myslalam o niczym, to byl ulamek sekundy, synka przy tym nie bylo to stalo sie u mojego brata, mieszka obok w tym samym bloku,przez sciane ze mna ale osobne mieszkanie.staram sie hamowac nie tylko dla synka ale tez dla innych domownikow(mieszkam z mama i ojczymem) czasem widza jak siedze w kacie i placze albo sie denerwuje. koszmar

10

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Sarcia, to że Ty masz kompleksy, nie znaczy że Twój chłopak musi stać się "głuchy i ślepy" na otaczający go świat. To, że jakaś dziewczyna "ładnie tańczy", to zwykłe stwierdzenie faktu, a nie obrażanie Ciebie. Ja tez jestem świadoma, że praktycznie większość dziewczyn ładniej ode mnie tańczy, ja najzwyczajniej tańczyć nie umiem. Nie umiem pływać, ważę 65kg, ale co to ma za znaczenie? Mam zakazać mojemu facetowi oglądania MTV, bo tam są teledyski z "gołymi babami"? No prooooszę Cię. Gdzie tu odrobina zaufania. No i kto widział, przeglądać facetowi wszystkie możliwe konta, śledzić, szpiegować... To ma być związek dwojga dorosłych już osób?
Aaaaa i jeszcze jedno...
"umowilismy sie ze on nie oglada takich teledyskow a ja nie siegam wiecej po noz."
Na prawdę sądzisz, że to była zwykła "umowa". Ja czuje tu bardziej szantaż emocjonalny.

ta umowe zaproponowal on. tak przegladam bo on tamtego dnia nie ufam mu pod wzgledem tych glupich teledyskow..nie mowie tu o obrazie jak on to oglada tylko odbieram to tak ze jestem gorsza od nich. po co ze mna jest skoro bardziej mu sie inne podobaja? po co jeszcze bardziej mnie tym wpedza w kompleksy ? dobrze wie jak to na mnie dziala. nie zabraniam mu ogladac. nie moge mu zabronic

11

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

nie umiem zaakceptowac siebie a co dopiero zaakceptowac to ze on oglada inne.. to mnie boli.. w jego oczach wtedy czuje sie gorsza.. mam wrazenie ze jak to oglada to mnie do nich w myslach porownuje i sie slini na ich widok..a na mnie to tak nie bardzo..

12 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-06 13:14:15)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Moim zdaniem baaaaaaardzo przesadzasz. Oglądanie teledysków, to żadna zbrodnia. Nawet jeśli wszystkie kobiety na nim ganiają w bikini.
Na wakacje nad morzem, tez nigdy nie pojedziecie? Nie pójdziesz z nim na plaże? A może zawiążesz mu szalikiem oczy?
W jednym masz rację. NIE MOŻESZ mu zabronić oglądać telewizji, ani na co dzień "używać oczu", bo to byłoby chore. Zrozum, to że Ty masz kompleksy, to znaczy, że to TY masz nad nimi pracować, TY masz się ich pozbywać, pracować nad nimi. Nie możesz zrzucać winy na chłopaka, bo on nic złego nie robi. Te kompleksy nie są poparte zachowaniem Twojego chłopaka. On siedzi i ogląda z Twoim bratem tv. To nie są żadne filmy porno (a i oglądanie porno nie jest żadną tragedią), to zwykle teledyski (jak zrozumiałam), nie podrywa dziewczyn na ulicy, nie łazi za innymi.
Ładnych kobiet wszędzie jest pełno, ale gdyby on wolał "wszystkie inne", to nie byłby z Tobą. Jednak to z Tobą jest, to Ciebie kocha. Nie zniszcz tego chora zazdrością. Widoku "ładnych dziewczyn" nie unikniesz nigdy, w tv, na ulicy, w szkole, pracy, gdziekolwiek się znajdziecie. To Ty musisz popracować, nad pewnością siebie i zaufaniem do chłopaka. Inaczej nic z tego nie będzie, bo w końcu "zadusisz" go niczym bluszcz. "Tu nie patrz, tam nie idź, tego nie ruszaj... bo mnie to boli". Tak nie można.
Ja sama jestem świadoma tego, że jest mnóstwo ładniejszych ode mnie dziewczyn, szczuplejszych, o lepszej cerze, włosach. Ale co z tego? Mój mężczyzna kocha mnie i jest ze mną. To się liczy. Nie szpieguje jego komputera, nie znam nawet haseł do jego kont, bo niby po co mi one. Ufam mu. Wiem, że nie jestem idealna, ale nie zamierzam nawet dążyć do "ideału". Jest mi dobrze tak jak jest. Ty tez do tego dojdziesz, ale musisz chcieć, a przede wszystkim musisz zrozumieć, że to nie inni mają się najpierw starać ale Ty sama.
Zrób to i dla siebie i dla swojego dziecka. Chyba nie chcesz aby całe życie, patrzyło na sfrustrowana i znerwicowaną mamę. Od najmłodszych jego lat. Chciałabyś być na miejscu swojego dziecka? Wątpię. Dlatego weź się w garść. Od nowego roku idz na terapię i solidnie się do niej przyłóż.
Życzę powodzenia.
p.s.
Nie pisz posta pod postem. Używaj opcji edytowania.

13

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

I w emocjach, Twoje dziecko mogłoby spędzić resztę życia w rodzinie zastępczej, albo do 18-21-ego roku życia w domu dziecka.
I dlaczego niby to ono miałoby ponosić konsekwencje Twojego zachowania? Twojej chorej (bo to jest chore) zazdrości?

Następnym razem pomyśl. Wątpię, aby Twoje dziecko 'lubiło' mamę, która ciągle płacze i wmawia sobie, że jest beznadziejna.
Weź się w garść nim zmarnujesz życie sobie i Twojemu maluchowi.

14

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Moim zdaniem baaaaaaardzo przesadzasz. Oglądanie teledysków, to żadna zbrodnia. Nawet jeśli wszystkie kobiety na nim ganiają w bikini.
Na wakacje nad morzem, tez nigdy nie pojedziecie? Nie pójdziesz z nim na plaże? A może zawiążesz mu szalikiem oczy?
W jednym masz rację. NIE MOŻESZ mu zabronić oglądać telewizji, ani na co dzień "używać oczu", bo to byłoby chore. Zrozum, to że Ty masz kompleksy, to znaczy, że to TY masz nad nimi pracować, TY masz się ich pozbywać, pracować nad nimi. Nie możesz zrzucać winy na chłopaka, bo on nic złego nie robi. Te kompleksy nie są poparte zachowaniem Twojego chłopaka. On siedzi i ogląda z Twoim bratem tv. To nie są żadne filmy porno (a i oglądanie porno nie jest żadną tragedią), to zwykle teledyski (jak zrozumiałam), nie podrywa dziewczyn na ulicy, nie łazi za innymi.
Ładnych kobiet wszędzie jest pełno, ale gdyby on wolał "wszystkie inne", to nie byłby z Tobą. Jednak to z Tobą jest, to Ciebie kocha. Nie zniszcz tego chora zazdrością. Widoku "ładnych dziewczyn" nie unikniesz nigdy, w tv, na ulicy, w szkole, pracy, gdziekolwiek się znajdziecie. To Ty musisz popracować, nad pewnością siebie i zaufaniem do chłopaka. Inaczej nic z tego nie będzie, bo w końcu "zadusisz" go niczym bluszcz. "Tu nie patrz, tam nie idź, tego nie ruszaj... bo mnie to boli". Tak nie można.
Ja sama jestem świadoma tego, że jest mnóstwo ładniejszych ode mnie dziewczyn, szczuplejszych, o lepszej cerze, włosach. Ale co z tego? Mój mężczyzna kocha mnie i jest ze mną. To się liczy. Nie szpieguje jego komputera, nie znam nawet haseł do jego kont, bo niby po co mi one. Ufam mu. Wiem, że nie jestem idealna, ale nie zamierzam nawet dążyć do "ideału". Jest mi dobrze tak jak jest. Ty tez do tego dojdziesz, ale musisz chcieć, a przede wszystkim musisz zrozumieć, że to nie inni mają się najpierw starać ale Ty sama.
Zrób to i dla siebie i dla swojego dziecka. Chyba nie chcesz aby całe życie, patrzyło na sfrustrowana i znerwicowaną mamę. Od najmłodszych jego lat. Chciałabyś być na miejscu swojego dziecka? Wątpię. Dlatego weź się w garść. Od nowego roku idz na terapię i solidnie się do niej przyłóż.
Życzę powodzenia.
p.s.
Nie pisz posta pod postem. Używaj opcji edytowania.

teraz zwalasz wine na mnie a i ja jestem tego swiadoma i moj partner tez tak mowi ze jakby nie obejrzal tego zasranego teledysku to nic by sie nie stalo.i to ma zwiazek z nim z tym co robi. od tak sobie tego nie wymyslam. widze ze tu na tym forum tak jak na innym nie znajde zadnej rady ptrzac na to normalnie..kazdy mowi ze to moja wina.. ze to ja wymyslam a wcale nie.. !!!! i to on mnie wpedzil w te kompleksy..kiedys mialam inne zdanie na swoj temat wiec to tez jego wina..

15

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarciu, to nie jest Twoja wina i nikt niczego na Ciebie nie zwala. Póki co, to Ty zwalasz wina, na chłopaka.
Chcę Ci tylko uświadomić, że problem leży "w Twojej głowie" a nie w zachowaniu chłopaka. Każdy facet ogląda telewizję, a są tam i kobiety, tak jak i każda kobieta oglądając telewizję, widzi od czasu do czasu facetów w slipkach, z umięśnionymi klatami. To nie jest nic złego, a już na pewno, nie jest to powód do wpędzania w kompleksy swojej połówki. To Ty musisz pracować nad sobą, a nie Twój chłopak nad oglądaniem tego, co Tobie pasuje. Nie można pod byle pretekstem "formować sobie" według naszego widzimisię swojego partnera.
Ani na tym, ani na żadnym innym forum, nikt nie da Ci odpowiedzi jakiej oczekujesz.
Po prostu każdy pisze co o tym myśli.
Nie oczekuj, że myśli innych, będą takie jak Ty byś chciała.

Jeśli możesz, to odpowiedz mi na pytanie. Co zrobisz, gdy Twój partner pójdzie do pracy i okaże się, że w jednym na przykład biurze, będzie pracował z kobietami? Każesz mu się zwolnić?
A co jeśli Ty będziesz miała pracować z mężczyznami? Też się zwolnisz, żeby nie wpędzać w kompleksy swojego chłopaka?
Nie pójdziecie nigdy na basen, plażę, przestaniecie spacerować latem ulicami?

16 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2013-12-07 00:00:19)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Sarciu, to nie jest Twoja wina i nikt niczego na Ciebie nie zwala. Póki co, to Ty zwalasz wina, na chłopaka.
Chcę Ci tylko uświadomić, że problem leży "w Twojej głowie" a nie w zachowaniu chłopaka. Każdy facet ogląda telewizję, a są tam i kobiety, tak jak i każda kobieta oglądając telewizję, widzi od czasu do czasu facetów w slipkach, z umięśnionymi klatami. To nie jest nic złego, a już na pewno, nie jest to powód do wpędzania w kompleksy swojej połówki. To Ty musisz pracować nad sobą, a nie Twój chłopak nad oglądaniem tego, co Tobie pasuje. Nie można pod byle pretekstem "formować sobie" według naszego widzimisię swojego partnera.
Ani na tym, ani na żadnym innym forum, nikt nie da Ci odpowiedzi jakiej oczekujesz.
Po prostu każdy pisze co o tym myśli.
Nie oczekuj, że myśli innych, będą takie jak Ty byś chciała.

Jeśli możesz, to odpowiedz mi na pytanie. Co zrobisz, gdy Twój partner pójdzie do pracy i okaże się, że w jednym na przykład biurze, będzie pracował z kobietami? Każesz mu się zwolnić?
A co jeśli Ty będziesz miała pracować z mężczyznami? Też się zwolnisz, żeby nie wpędzać w kompleksy swojego chłopaka?
Nie pójdziecie nigdy na basen, plażę, przestaniecie spacerować latem ulicami?

krotkie wyjasnienie, ja nie mam kolegow w szkole on w pracy, z reszta nie pracuje z kobietami,ew ze swoja mama i z jedn taka ktora w ogole o siebie nie dba. to wyniklo samo z siebie, on zazdrosny o mnie,ja o niego.. zadne z nas nie zabranialo miec kolezanke czy kolegow. w szkole z nikim nie rozmawiam oprocz dziewczyn i nauczycieli.(jak raz sie dowiedzial ze gadalam z kolega a potem kolega pomogl mi zaniesc ciezka torbe do pociagu to byla awantura)  a on w pracy musi, akurat nie mam sie o co martwic. chociaz tam mieszka jego byla gdzie on pracuje.. z ktora byl 7 lat ale zdradzila wiec nie mam sie o co martwic bo ma ja gdzies. swego czasu tez bylam zazdrosna o jego przeszlosc(on o moja tez ale zaakceptowalismy to i zostawilismy za soba) wracajac do teledyskow itd.. ja mu mowilam ze mnie to rani i wpedza w komplesky bo wiem ze jemu sie takie podobaja.. a ja taka nie jestem. prosilam,probowalam rozmawiac, olal to twierdzac ze marudze ze jestem nie normalna, zebym sie ogarnela i ze to ja mam to wszystko naprawic, dlaczego ja? on tez jest w tym zwiazku, ok,pomogl mi tym ze nie oglada takich teledysko, unika tego ale milego slowa tez nie powie. probowalam poprawic w swoim wygladzie to i owo ale jak narazie,zadne kremy,cwiczenia i inne wynalazki nie pomagaja a on sztucznosci nie lubie wiec operacja odpada sad  a to ze mnie to rani zrozumial to dopiero po fakcie jak sobie krzywde zrobilam, stwierdzil ze byl glupi,ze mnie nie posluchal nie przemyslal,ze mnie kocha itd wiec cos w tym jest ze to rowniez z jego winy mam kompleksy a nie tylko w mojej glowie. poza tym slowa faceta i czyny tez potrafia wpedzic w kompleksy, powiedzial mi cos kiedys w zlosci i mam uraz do dzis. a jak jeszcze wyobrazam sobie ze oglada te wytapetowane dziunie(twierdzac ze uwielbia naturalnosc) to mi sie robi nie dobrze.. a widac ze mu sie to podoba.. juz wiesz dobra kobieto o co mi chodzi ??? i jestem swiadoma ze moja wina tez w tym jest ze z glowka nie tak ale ogolnie wina jest po obu stronach. prosze badz sprawiedliwa

17

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Napisze Ci jedno Sarciu. Koniecznie idź na terapię, bo długo w takim związku nie pociągniecie, a najlepiej idźcie razem. Skoro i on jest chorobliwie zazdrosny i zabrania Ci rozmawiać z chłopakami. To nie jest zdrowe podejście.

18 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2013-12-07 12:13:29)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

on sie na to nie zgodzi. twierdzi ze to tylko ja powinnam sie leczyc. o tym nie mam nawet co rozmawiac bo od razu mnie wysmieje. zawsze jest tak ze np jak sie klocimy albo nawet gadamy to wychodzi zawsze jego na wierzch i on twierdzi ze on zawsze ma racje. i ja i on mamy bardzo ciezkie chcaraktery. mnie akurat nie przeszkadza to ze nie mam kolegow- nie potrzebuje tego. a w ogole kiedys mi powiedzial w złości ze jego byle dziewczyny sa ladniejsze i lepsze ode mnie. bardzo mnie to urazilo i siedzi w glowie do dzis. niby o powiedzial w zlosci ale na pewno troche prawdy w tym jest tak jak np w klamstwie. myślisz ze to tez przez to mam kompleksy ?

19

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Sarcia_M napisał/a:

Witam. jestem tu nowa.mam nadzieje ze tu dostane jakies konkretne rady. jestem z chlopakiem od jakiś dwoch lat. mam dziecko z poprzedniego zwiazku(zaszlam w ciaze bardzo mlodo-majac nie cale 16 lat) teraz mam 18. syn mowi do mojego obecnego partnera tato ale to akurat jest plus. na poczatku naszego zwiazku bylo wspaniale jednak od jakiegos czasu zaczelam wszystko psuc swoja chora zazdroscia. ktoregos dnia gdy moj facet poszedl do mojego brata i zobaczylam ze ogladali jakis teledysk z golymi tylkami nie wytrzymalam, poczulam sie gorsza od tych wszystkich panienek, wiem ze nie jestem idealna ale moje kompleksy jeszcze bardziej sie zaglebily.. no i wybuchlam i siegnelam po noz.. moj facet zadzwonil po karetke itd.. to bylo z 2 na 3 listopada. umowilismy sie ze on nie oglada takich teledyskow a ja nie siegam wiecej po noz. jesli chodzi o niego to mu ufam we wszystkich sprawach ale jesli chodzi o te filmiki nie. mam dostep do jego konta i regularnie sprawdzam co ogladal sad mam swidomosc tego ze jest cos ze mna nie tak. do psychologa juz chodzilam..prawie nic nie pomoglo tylko tyle co sie wyciszylam..teraz czekam na wizyte do psychiatry.. chce sie jakos zmienic..wierze w to ze to nastapi ale za kazdym razem kiedy podejrzewam go o cos to mam takie stany ze placze krzycze,mysle o tym ze jestem brzydka i chce sie zabic ze nie nadaje sie do zycia i w ogole. kazdy mi mowi ze jestem ladna ale ja w to nie wierze. moim zdaniem jestem za chuda..plaska jak deska, moj facet mowi ze mnie kocha taka jaka jestem(tez nie wierze). po ciazy bardzo zmarnialam, potem doszla nerwica i na obecna chwile waze jakies 43-44 kg na wzrost 161. probowalam wtykac w siebie tony jedzenia(biore neospazmine zeby nerwy mnie nie wyzarly) cwicze regularnie zeby chociaz poprawic ksztalt swojego ciala.. ja juz nie moge.. za kazdym razem kiedy on np mowi ze jakas dziewczyna ladnie tanczy albo w ogole ze jest ladna to ja od razu mysle ze jemu sie bardziej podoba ona a ja jestem gorsza od nich wszystkich bo one np umieja tanczyc np dancehall, ja nie, probowalam sie nauczyc sama w domu ale jakos nie moge.. chcialam isc na nauke tanca to potem on jest zazdrosny ze instruktorem bd facet.. mam takie kompleksy ze mam ochote zamknac sie w domu i plakac.. ja juz nie moge.. co ja mam z tym wszystkim zrobic ? proszę pomóżcie mi sad

hej wiesz co ja też mam nerwice.Po paru niemilych sytuacjach rodzinnych i nie tylko nie mogę sobie poradzić z nerwami...Wiem co czujesz i jak to ogólnie jest.Tylko że ja nie reaguje w ten sposób że chce kogoś atakować a wręcz jestem prawie na zemdleniu i wogóle.     Chodzę na terapię w grupie ludzi z prof.bardzo znanym i zaczynam brać leki dzięki którym będę mogła normalnie żyć. Na miesiącu się nie oprze ale warto-może i Ty na takie terapię na fundusz się zapisz jak masz gdzie.   Chce zostać matka w końcu ale przez nerwice boję się że gorzej będzie ze mną bo jest tak że przez nia się boję ciąży:(    Z zazdrości się wyleczyłam a to uczucie należy do nienormalnych uwież .Dobrze by było gdyby Twój chłopak pomógł Ci w tym opanowaniu zazdrości ale musi chcieć i przestać oglądać.

20

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
25.anowi napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:

Witam. jestem tu nowa.mam nadzieje ze tu dostane jakies konkretne rady. jestem z chlopakiem od jakiś dwoch lat. mam dziecko z poprzedniego zwiazku(zaszlam w ciaze bardzo mlodo-majac nie cale 16 lat) teraz mam 18. syn mowi do mojego obecnego partnera tato ale to akurat jest plus. na poczatku naszego zwiazku bylo wspaniale jednak od jakiegos czasu zaczelam wszystko psuc swoja chora zazdroscia. ktoregos dnia gdy moj facet poszedl do mojego brata i zobaczylam ze ogladali jakis teledysk z golymi tylkami nie wytrzymalam, poczulam sie gorsza od tych wszystkich panienek, wiem ze nie jestem idealna ale moje kompleksy jeszcze bardziej sie zaglebily.. no i wybuchlam i siegnelam po noz.. moj facet zadzwonil po karetke itd.. to bylo z 2 na 3 listopada. umowilismy sie ze on nie oglada takich teledyskow a ja nie siegam wiecej po noz. jesli chodzi o niego to mu ufam we wszystkich sprawach ale jesli chodzi o te filmiki nie. mam dostep do jego konta i regularnie sprawdzam co ogladal sad mam swidomosc tego ze jest cos ze mna nie tak. do psychologa juz chodzilam..prawie nic nie pomoglo tylko tyle co sie wyciszylam..teraz czekam na wizyte do psychiatry.. chce sie jakos zmienic..wierze w to ze to nastapi ale za kazdym razem kiedy podejrzewam go o cos to mam takie stany ze placze krzycze,mysle o tym ze jestem brzydka i chce sie zabic ze nie nadaje sie do zycia i w ogole. kazdy mi mowi ze jestem ladna ale ja w to nie wierze. moim zdaniem jestem za chuda..plaska jak deska, moj facet mowi ze mnie kocha taka jaka jestem(tez nie wierze). po ciazy bardzo zmarnialam, potem doszla nerwica i na obecna chwile waze jakies 43-44 kg na wzrost 161. probowalam wtykac w siebie tony jedzenia(biore neospazmine zeby nerwy mnie nie wyzarly) cwicze regularnie zeby chociaz poprawic ksztalt swojego ciala.. ja juz nie moge.. za kazdym razem kiedy on np mowi ze jakas dziewczyna ladnie tanczy albo w ogole ze jest ladna to ja od razu mysle ze jemu sie bardziej podoba ona a ja jestem gorsza od nich wszystkich bo one np umieja tanczyc np dancehall, ja nie, probowalam sie nauczyc sama w domu ale jakos nie moge.. chcialam isc na nauke tanca to potem on jest zazdrosny ze instruktorem bd facet.. mam takie kompleksy ze mam ochote zamknac sie w domu i plakac.. ja juz nie moge.. co ja mam z tym wszystkim zrobic ? proszę pomóżcie mi sad

hej wiesz co ja też mam nerwice.Po paru niemilych sytuacjach rodzinnych i nie tylko nie mogę sobie poradzić z nerwami...Wiem co czujesz i jak to ogólnie jest.Tylko że ja nie reaguje w ten sposób że chce kogoś atakować a wręcz jestem prawie na zemdleniu i wogóle.     Chodzę na terapię w grupie ludzi z prof.bardzo znanym i zaczynam brać leki dzięki którym będę mogła normalnie żyć. Na miesiącu się nie oprze ale warto-może i Ty na takie terapię na fundusz się zapisz jak masz gdzie.   Chce zostać matka w końcu ale przez nerwice boję się że gorzej będzie ze mną bo jest tak że przez nia się boję ciąży:(    Z zazdrości się wyleczyłam a to uczucie należy do nienormalnych uwież .Dobrze by było gdyby Twój chłopak pomógł Ci w tym opanowaniu zazdrości ale musi chcieć i przestać oglądać.

przestal ogladac  smile oczywiscie dopoki sie nie wylecze..bardzo mi to pomaga. tez czasem mam tak ze chetniej wole zaatakowac kogos jak siebie..ale nie umiem wiec  robie krzywde sobie.ja czekam na wizyte w nowym roku.. a jak do ej wizyty sobie z nerwica poradze to nie wiem..wzielam sie troche za siebie zaczelam cwiczyc sama w domu.. staram sie nie myslec,troche pomaga ale to i tak nie wystarcza. a jak Ty sobie poradzilas z zazdroscia ?

21

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sama nie wiem kiedy mi to przeszło:)tzn jestem zazdrosna ale nie mam powodów żeby pokazywać...Napewno mój narzeczony w tym mi pomagał bo jeśli go prosiłam żeby nie oglądał jakiś porno czy coś w tym stylu to obiecał że nie zrobi tego bo mnie kocha i nie chce mnie krzywdzić...ja mu zaczęłam wierzyć.  Kiedyś mu sprawdzałam tel.tzn sms ale powiedział że nie pisze do żadnej i faktycznie tak było.  Rozmawiałam z nim o tym że kiedyś byłam oklamywana i nie chce tego znowu doświadczać i rozumiał to.    Ale zależy od charakteru partnera.Obserwowałam go i przekonałam się,że naprawdę jest w stosunku do mnie szczery i jest ok.

22

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarcia    a powiedz mi czy ta neospazmina jest na uspokojenie czy na co?pomaga Ci i dobrze się czujesz czy coś nie tak jeśli o skutki uboczne chodzi?

23

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
25.anowi napisał/a:

Sarcia    a powiedz mi czy ta neospazmina jest na uspokojenie czy na co?pomaga Ci i dobrze się czujesz czy coś nie tak jeśli o skutki uboczne chodzi?

pomaga mi, zadnych skutkow ubocznych. wspomagajace na sen ale nie nasenne. wczoraj znowu byla awantura, znowu ogladal jakies laski z clubu wyginajace sie na rurze.. znowu chcialam sobie krzywde zrobic, to dla mnie nie do zniesienia, dlaczego on nie umie sie powstrzymac zeby ich nie ogladac. mam ochote umrzec. wszystko mi sie sypie. zaraz na prawde cos sobie zrobie..

24

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Blagam pomozcie sad zazdrosc mnie wykonczy, moj facet czesto ze mna zrywa z powodu mojej cholernej zazdrosci placze nocami nie moge spac, jestem zazdrosna o wszystko. Nie wchodzi w gre zeby powiedzial o jakuejkolwiek dziewczynie ze jest ladnabo ja doslownie dostaje szalu... ciagle czytam jakies fora na ktorych pisza ze kazdy facet oglada sie za innymi kobietami dzis zapytalam go o to i powiedzial ze moze inni tak robia bo nie maja tak pieknych dziewczyn jaka ma on i on ze przysiega na wszystko ze tak nie robi sad a ja i tak mu nie wierze sad jego obecny przyjaciel opowiadal mi ze od zawsze mu sie podobalam ze ja nie wiedzialam o jgo istbieniu a on zawsze mowil ze jestem najpiekniejsza... a ja dalej nie moge w to uwierzyc o wszystko podejrzewam oskarzam!!!! To mnie wykonczy ;( probowalam mu dac do zrozumienia ze potrzebuje pomocy i to nie tylko z jego strony bo to nie wystarcza tylko jeszvze od psychiatry to chyba nie do konca zdal sobie sprawe ze az tak kiepsko ze mna sad powiedzial dzis ze ma dosc mnie takiej zakompleksionej placzku no nie mam do tego powodow...boje ze ten zwiazek rozwali sie przez ta cholerna zazdrosc ;( a nigdy w zyciu bym sobie tego nie wybaczyla

25

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Adula, Ty nie mów swojemu chłopakowi, że potrzebujesz pomocy od psychiatry, tylko sama zacznij szukać terapeuty.
To nie sa żarty, żaden związek nie przetrzyma wiecznych oskarżeń i awantur o wszystko.
Jesli nie panujesz nad sobą, to koniecznie pójdź po pomoc do specjalisty. Tak nie da się żyć,a  już na pewno w szczęśliwym związku.
Musisz wbić sobie do głowy jedno, że gdybyś nie była dla swojego chłopaka ta NAJPIĘKNIEJSZĄ, to nie byłby z Tobą. Jak ktos na forum kiedyś napisał, "faceci nie udzielają się w związkach charytatywnie". Gdyby Cię nie kochał i nie widziałby w Tobie pięknej kobiety, nie byłby z Tobą. Musisz też przyjąć do wiadomości, że na świecie jest mnóstwo ładnych dziewczyn. Jednak nie znaczy to, że Twój chłopak zaraz za jakąś pobiegnie. Dlaczego? Bo ma CIEBIE.

26

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Tez jestem zazdrosna o inne dziewczyny.... To jest straszne uczucie

27

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

ja tez juz nie daje rady nie martw sie. moj zwiazek tez jest na wykonczeniu, zastanawiam sie czy sama tego nie zakonczyc bo juz nie wytrzymuje ciaglego stresu i sprawdzania i awantur i chorych i czarnych mysli.. psychiatra wskazany i dla mnie i dla cb chyba tez.. NIGDY nie pogodze sie z tym ze moj facet oglada teledyski z golymi dupami alebo jakies panienki prawie gole tanczace na rurze.. "SKORO MA MNIE" TO PO JAKA CHOLERE POTRZEBNE MU SA TE ZDZIRY ?

28

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarciu, koniecznie zacznij terapię. Nawet jak zakończysz ten związek, to w każdym innym będzie to samo. Żadnemu facetowi, nie przyjdzie do głowy, że na przykład "wakacyjny" teledysk z dziewczynami w bikini, może być "gwoździem do trumny" dla jego związku. musisz uwierzyć w siebie, odbudować poczucie własnej wartości, bo inaczej nie będziesz szczęśliwa w żadnym związku. No i tak jak napisałam wcześniej, tutaj nie chodzi o to, żeby zmusić obecnego, czy każdego kolejnego chłopaka do podporządkowania sie "twoim wytycznym", ale o "uzdrowienie Twojej duszy". To Ty musisz się zmienić wewnątrz i nie reagować tak emocjonalnie na byle pierdołę. To zapewne nie będzie proste i nie nastąpi z dnia na dzień, ale nie jest to niemożliwe.
Trzymam kciuki.

29

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Sarciu, koniecznie zacznij terapię. Nawet jak zakończysz ten związek, to w każdym innym będzie to samo. Żadnemu facetowi, nie przyjdzie do głowy, że na przykład "wakacyjny" teledysk z dziewczynami w bikini, może być "gwoździem do trumny" dla jego związku. musisz uwierzyć w siebie, odbudować poczucie własnej wartości, bo inaczej nie będziesz szczęśliwa w żadnym związku. No i tak jak napisałam wcześniej, tutaj nie chodzi o to, żeby zmusić obecnego, czy każdego kolejnego chłopaka do podporządkowania sie "twoim wytycznym", ale o "uzdrowienie Twojej duszy". To Ty musisz się zmienić wewnątrz i nie reagować tak emocjonalnie na byle pierdołę. To zapewne nie będzie proste i nie nastąpi z dnia na dzień, ale nie jest to niemożliwe.
Trzymam kciuki.

a jesli moj facet mnie nie dowartosciowuje i w ogole nikt? nie umiem sama sobie powiedziec milego slowa z reszta i tak w to nie wierze. moj facet pomaga mi tylko w sposob ten ze unika takich teledyskow i filmikow.. to pomaga ale nie powie mi ze jestem taka albo taka.. nie przypomina mi o tym ze tylko ja mu sie podobam.. chyba ze jestem smutna to wtedy mowi ale wydaje mi sie ze to z litosci

30 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-10 23:05:22)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Więc może pora zmienić faceta? Jeśli nie okazuje ci czułości, nie daje odczuć że jesteś dla niego piękna, ważna...
Póki co, porozmawiaj z nim o tym. Tylko bez krzyków, awantur, tak na spokojnie. Powiedz mu, że potrzebujesz wsparcia, że chcesz zmienić wasz związek na lepszy, szczęśliwszy, tylko potrzebujesz do tego i jego pomocy.
A co do "powiedzenia sobie samemu dobrego słowa", to już temat na terapię z psychologiem. Dojdziesz do tego. Bo właśnie dla siebie samej, powinnaś być najważniejsza. Powinnaś najpierw sama o sobie myśleć dobrze. Wtedy i ludzie więcej dobrego w Tobie zobaczą. Pozytywna osoba, przyciąga do siebie pozytywnych ludzi. Osoba negująca w sobie wszystko, nienawidząca innych za to co sama czuje, ma trudno w życiu. Musisz postarać się to zmienić. Na pewno dasz radę, tylko uwierz w to!

31

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Sarcia_M napisał/a:

nie przypomina mi o tym ze tylko ja mu sie podobam.. chyba ze jestem smutna to wtedy mowi ale wydaje mi sie ze to z litosci

Nie tylko Ty mu się podobasz. Choćby facet był nie wiem jak zakochany to podobają mu się inne kobiety. Monogamia nie jest naturalna konsekwencja miłości, ale poświeceniem na jej rzecz.

32 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-12-11 14:03:19)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
pitagoras napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:

nie przypomina mi o tym ze tylko ja mu sie podobam.. chyba ze jestem smutna to wtedy mowi ale wydaje mi sie ze to z litosci

Nie tylko Ty mu się podobasz. Choćby facet był nie wiem jak zakochany to podobają mu się inne kobiety. Monogamia nie jest naturalna konsekwencja miłości, ale poświeceniem na jej rzecz.

to znaczy ze bedzie mnie kochal ale i tak bd mnie ranil w ten sposob tak  ? bedzie mnie kochal ale mnie np zdradzi bo monogamia tak ? ja jestem zakochana ale na faceta innego spojrzec nie moge i powiedziec..ze jest przystojny. kiedys tak powiedzialam na plazy to mi powiedzial : to idz sobie do niego.. od tamtej pory nie patrze na innych.. odwracam sie w kazda mozliwa strone zeby nie patrzec..nie ogladam sie.. a przy moim facecie to w ogole oczy albo caly czas mam skierowane na niego albo glowa w dol bo az strach sie spojrzec... on przy mnie tez. CHOROBLIWA ZAZRDOSC ale najlepsze w tym wszystkim jest to ze tak sie kochamy ze nie umiemy sie ze soba rozstac..poza tym myslalam ze w zwiazku jest tak ze inne kobiety moga mu sie podobac, owszem nie przezce tego ale partnerka powinna byc dla niego najpiekniejsza i wgl. a poza tym skoro ja nie ogladam pol golych facetow i nie chce poza tym nawet bym chyba nie mogla to dlaczego on ma ogladac prawie nagie szmaciska ktore sie rozbieraja w clubach i machaja cyckami ??? po (wulgaryzm) mu to potrzebne.. skoro je tak wielbi i koniecznie musi je ogladac to niech (wulgaryzm) do nich.. bez obrazy ale przez ten jeden zwiazek zaczynam nienawidziec facetow i z kazdym dniem uwazam ze wszyscy sa tacy sami...bez wyjatkow..zaden facet nie umie sie powstrzymac przed ogladaniem innych panienek machajacymi cyckami i gola dupa. to chore. zastanawiam sie nad byciem sama juz do konca zycia..i nie wane ze samotnosc boli.. wole byc sama niz krzywdzona przez kazdego jednego poza tym dopiero w tym zwiazku mi sie takie akcje zaczely.. nigdy wczesniej tak nie mialam..

Nie używaj wulgaryzmów, jest to sprzeczne z regulaminem forum, z którym proszę, byś się zapoznała.
Moderatorka Anemonne

33 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-11 21:53:35)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Sarcia_M napisał/a:

to znaczy ze bedzie mnie kochal ale i tak bd mnie ranil w ten sposob tak  ?

Nie. Będzie Cię kochał, ale Ty po tym jak zaakceptujesz siebie (wskutek terapii) taką jaka jesteś, zaakceptujesz swoje wady i zalety, swoje ciało, nie będziesz czuła się "zraniona", gdy Twój chłopak jedynie spojrzy na inną dziewczynę. Bo samo patrzenie, nie jest niczym złym. Po to mamy oczy aby patrzeć.

Sarcia_M napisał/a:

bedzie mnie kochal ale mnie np zdradzi bo monogamia tak ?

Nie. Będzie Cię kochał i nie zdradzi, dlatego że nie będzie chciał, nie będzie miał powodów do tego. Jeśli będziecie szczęśliwi, nie będziecie wzajemnie się ograniczać, wypominać sobie byle pierdoły, będziecie czuć się dobrze w związku, wtedy żadne z was, nie będzie miało powodu szukać kogoś innego. Monogamia, to powinien być nasz dobrowolny wybór, a nie przymus w związku.

Sarcia_M napisał/a:

ja jestem zakochana ale na faceta innego spojrzec nie moge i powiedziec..ze jest przystojny. kiedys tak powiedzialam na plazy to mi powiedzial : to idz sobie do niego.. od tamtej pory nie patrze na innych.. odwracam sie w kazda mozliwa strone zeby nie patrzec..nie ogladam sie.. a przy moim facecie to w ogole oczy albo caly czas mam skierowane na niego albo glowa w dol bo az strach sie spojrzec... on przy mnie tez.

Chora zazdrość nie jest niczym dobrym w związku, a już na pewno nie jest dowodem wielkiej miłości. To jedynie skutek problemów z akceptacją siebie samego, z poczuciem własnej wartości. A co za tym idzie, braku pewności i zaufania wobec partnera.
Nie wyobrażam sobie, bać się podnieść wzrok idąc ulicą z moim mężem. To na prawdę jest chore, patrzeć jedynie na partnera, a za jedyną możliwą, drugą opcję uznawać wlepianie wzroku w ziemię. O czym to niby świadczy? O miłości, czy o strachu? Czy strach, to część szczęśliwego związku? Wątpię.
Po tym co teraz napisałaś, uważam że oboje z chłopakiem powinniście udać się na terapię. On również ma problemy.

Dopisze jeszcze jedno.
Tak jak jest teraz, to nie dacie rady żyć ze sobą tak na stałe, "na zawsze". Pociągniecie tak jeszcze jakiś czas, nie wiem ile rok, dwa, pięć... ale prędzej czy później któreś z was "pęknie", nie wytrzyma. W takim związku można się "udusić".
To jest oczywiście moje prywatne zdanie.

34 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2013-12-12 14:55:36)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:

to znaczy ze bedzie mnie kochal ale i tak bd mnie ranil w ten sposob tak  ?

Nie. Będzie Cię kochał, ale Ty po tym jak zaakceptujesz siebie (wskutek terapii) taką jaka jesteś, zaakceptujesz swoje wady i zalety, swoje ciało, nie będziesz czuła się "zraniona", gdy Twój chłopak jedynie spojrzy na inną dziewczynę. Bo samo patrzenie, nie jest niczym złym. Po to mamy oczy aby patrzeć.

Sarcia_M napisał/a:

bedzie mnie kochal ale mnie np zdradzi bo monogamia tak ?

Nie. Będzie Cię kochał i nie zdradzi, dlatego że nie będzie chciał, nie będzie miał powodów do tego. Jeśli będziecie szczęśliwi, nie będziecie wzajemnie się ograniczać, wypominać sobie byle pierdoły, będziecie czuć się dobrze w związku, wtedy żadne z was, nie będzie miało powodu szukać kogoś innego. Monogamia, to powinien być nasz dobrowolny wybór, a nie przymus w związku.

Sarcia_M napisał/a:

ja jestem zakochana ale na faceta innego spojrzec nie moge i powiedziec..ze jest przystojny. kiedys tak powiedzialam na plazy to mi powiedzial : to idz sobie do niego.. od tamtej pory nie patrze na innych.. odwracam sie w kazda mozliwa strone zeby nie patrzec..nie ogladam sie.. a przy moim facecie to w ogole oczy albo caly czas mam skierowane na niego albo glowa w dol bo az strach sie spojrzec... on przy mnie tez.

Chora zazdrość nie jest niczym dobrym w związku, a już na pewno nie jest dowodem wielkiej miłości. To jedynie skutek problemów z akceptacją siebie samego, z poczuciem własnej wartości. A co za tym idzie, braku pewności i zaufania wobec partnera.
Nie wyobrażam sobie, bać się podnieść wzrok idąc ulicą z moim mężem. To na prawdę jest chore, patrzeć jedynie na partnera, a za jedyną możliwą, drugą opcję uznawać wlepianie wzroku w ziemię. O czym to niby świadczy? O miłości, czy o strachu? Czy strach, to część szczęśliwego związku? Wątpię.
Po tym co teraz napisałaś, uważam że oboje z chłopakiem powinniście udać się na terapię. On również ma problemy.

Dopisze jeszcze jedno.
Tak jak jest teraz, to nie dacie rady żyć ze sobą tak na stałe, "na zawsze". Pociągniecie tak jeszcze jakiś czas, nie wiem ile rok, dwa, pięć... ale prędzej czy później któreś z was "pęknie", nie wytrzyma. W takim związku można się "udusić".
To jest oczywiście moje prywatne zdanie.

nie wiem ile to jeszcze potrwa. wiem natomiast jedno. nie chce mi sie zyc, mam ochote sie zabic widze tylko takie rozwiazanie dla siebie i zaczynam nawet wierzyc w to ze mi psychiatra nie pomoze..zaczynam sie zamykac w sobie

35

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarciu, to marne wyjście. Pomoc specjalisty na pewno przyniesie skutki. Nie będzie od razu gigantycznego postępu, ale krok po kroku zyskasz kontrole nad sobą i swoim życiem. Masz 18 lat, jesteś jeszcze bardzo młoda, nie odbieraj sobie możliwości przeżycia szczęśliwych chwil. To jest możliwe, nawet jeśli w tej chwili w to nie wierzysz. Właśnie po to aby uwierzyć, musisz zgłosić się o pomoc do odpowiedniej osoby. Co byś sobie nie myślała, to zasługujesz na szanse i na to co najlepsze w życiu. Każdy z nas zasługuje na to tak samo. Nie ma ludzi lepszych i gorszych.

36 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2013-12-12 16:05:14)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Sarciu, to marne wyjście. Pomoc specjalisty na pewno przyniesie skutki. Nie będzie od razu gigantycznego postępu, ale krok po kroku zyskasz kontrole nad sobą i swoim życiem. Masz 18 lat, jesteś jeszcze bardzo młoda, nie odbieraj sobie możliwości przeżycia szczęśliwych chwil. To jest możliwe, nawet jeśli w tej chwili w to nie wierzysz. Właśnie po to aby uwierzyć, musisz zgłosić się o pomoc do odpowiedniej osoby. Co byś sobie nie myślała, to zasługujesz na szanse i na to co najlepsze w życiu. Każdy z nas zasługuje na to tak samo. Nie ma ludzi lepszych i gorszych.

sa ludzie lepsi i gorsi, ja jestem ta gorsza. dostalam szanse od zycia, los mi dal pieknego syna, cudownego faceta.. a ja to wszystko niszcze. przez glupia zazdrosc i moje kompleksy z ktorymi jest co raz gorzej..miedzy mna a moim facetem jest tez gorzej.. co z tego ze wczoraj byl mily tlumaczac mi ze on w koncu tego nie wytrzyma jak dzis znowu na mnie naskoczyl.. nie zasluguje juz na nic, szczegolnie na to co mam. mial racje, jego byle byly lepsze.. ostatnio jak ogladal ten filmik z dziewczyna na rurze to mi powiedzial ze ale fajna dupa(zranilo mnie to bo ja tak nie umiem i taka nie jestem jak ona), znowu sie unioslam emocjami i pobieglam do lazienki chcac zrobic sobie krzywde,jego mama mnie uspokoila. potem krzyczal zebym wypie*rdalala.. byl pod wplywem alkoholu.. ja dluzej tego nie zniose, czuje sie dla niego ciezarem i czuje sie nie potrzebna, niekochana, niedowartosciowana.. CHCE UMRZEC, pisze to znowu pod wplywem emocji i oczywiscie placze..nie moge juz. to nie na moje nerwy:(

37

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Nie musisz uważać się za gorszego, mniej wartościowego człowieka. Nie musisz czuć się czyimkolwiek ciężarem, nie musisz non stop porównywać się z innymi osobami. Nie bądź dla samej siebie największym wrogiem.

Ponowię swą propozycję. Idź na terapię do dobrego, sprawdzonego psychoterapeuty.

38 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-12 15:57:34)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Po pierwsze, masz dziecko. Choćby dla niego, powinnaś się opanować, wziąć w garść i iść na terapie. Kto będzie je wychowywał, kto będzie je kochał, kto będzie dla niego mamą, gdy Ciebie zabraknie? Nie rób tego dziecku, jeśli ci na nim zależy. 
Tak jak wspomniałam, nie ma ludzi gorszych. Nikt nie zasługuje na życie bardziej, niż inni.
Co do tych filmików i dziewczyn na rurze. CO druga dziewczyna nie potrafi tak się wyginać, jak te które ćwiczą i robią to zawodowo.
Ja też nie potrafię tak, ale co z tego? Czy musisz potrafić wszystko to, co inne dziewczyny? Chyba nie ma takich "fenomenów" na świecie. Nikt nie jest idealny. Musisz to zrozumieć i przyjąć do wiadomości. Nie musisz umieć tańczyć na rurze, ćwiczyć akrobatykę, robić salta, szpagaty i inne cuda. Jesteś sobą i to powinno wystarczyć. Z czasem znajdziesz swoje zainteresowania i w tym będziesz dobra. Nie musisz być "jak inne".
Twój chłopak zachowuje sie bardzo źle, mówiąc takie głupoty do Ciebie. Alkohol go nie tłumaczy. Ja rozumiem nerwy i w ogóle, ale powinien potrafić sie powstrzymać, Jednak oboje tego nie potraficie. Dlatego terapia jest tutaj bardzo dobrym pomysłem.

39

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Wielokropek napisał/a:

Nie musisz uważać się za gorszego, mniej wartościowego człowieka. Nie musisz czuć się czyimkolwiek ciężarem, nie musisz non stop porównywać się z innymi osobami. Nie bądź dla samej siebie największym wrogiem.

Ponowię swą propozycję. Idź na terapię do dobrego, sprawdzonego psychoterapeuty.

za cztery dni bd dzwonic i sie zapisywac na nowy rok bo wtedy sa zapisy..szkoda ze tak dlugo musze czekac boje sie ze niedozyje do tej wizyty, niestety jestem sama dla siebie wrogiem sad i czuje sie wrogiem dla innych..skoro sama sie nie akceptuje to dlaczego inni maja mnie akceptowac.. nie umiem sie nie porownywac kiedy moj facet na nie sie gapi..

40

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Po pierwsze, masz dziecko. Choćby dla niego, powinnaś się opanować, wziąć w garść i iść na terapie. Kto będzie je wychowywał, kto będzie je kochał, kto będzie dla niego mamą, gdy Ciebie zabraknie? Nie rób tego dziecku, jeśli ci na nim zależy. 
Tak jak wspomniałam, nie ma ludzi gorszych. Nikt nie zasługuje na życie bardziej, niż inni.
Co do tych filmików i dziewczyn na rurze. CO druga dziewczyna nie potrafi tak się wyginać, jak te które ćwiczą i robią to zawodowo.
Ja też nie potrafię tak, ale co z tego? Czy musisz potrafić wszystko to, co inne dziewczyny? Chyba nie ma takich "fenomenów" na świecie. Nikt nie jest idealny. Musisz to zrozumieć i przyjąć do wiadomości. Nie musisz umieć tańczyć na rurze, ćwiczyć akrobatykę, robić salta, szpagaty i inne cuda. Jesteś sobą i to powinno wystarczyć. Z czasem znajdziesz swoje zainteresowania i w tym będziesz dobra. Nie musisz być "jak inne".
Twój chłopak zachowuje sie bardzo źle, mówiąc takie głupoty do Ciebie. Alkohol go nie tłumaczy. Ja rozumiem nerwy i w ogóle, ale powinien potrafić sie powstrzymać, Jednak oboje tego nie potraficie. Dlatego terapia jest tutaj bardzo dobrym pomysłem.

poczulam sie w niedziele brdzo urazona jego zachowaniem.. wiesz czasem odnosze wrazenie ze on chce mi pokazac ze jestem od nich wszystkich gorsza..nie rozumiem juz jego zachowania

41

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarciu, mam dla Ciebie radę. Jeśli się "gapi" jak to piszesz, to niech się gapi. Ty zajmij się sobą i dzieckiem. Idź na spacer, zrób z koleżankami babski wieczór, obejrzyjcie jakąś romantyczną komedię, pośmiej się trochę.
Nie ma sensu porównywając się do innych, a tym bardziej do "dziewczyn z teledysków", "seriali", "czasopism", "pokazów mody". One wszystkie są mocno przekoloryzowane. Pamiętaj, telewizja i aparat potrafią zdziałać cuda. Nie ma co gonić za tym "ideałem". Trzeba zaakceptować siebie.
Koniecznie dopilnuj tej terapii.

42

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Sarciu, mam dla Ciebie radę. Jeśli się "gapi" jak to piszesz, to niech się gapi. Ty zajmij się sobą i dzieckiem. Idź na spacer, zrób z koleżankami babski wieczór, obejrzyjcie jakąś romantyczną komedię, pośmiej się trochę.
Nie ma sensu porównywając się do innych, a tym bardziej do "dziewczyn z teledysków", "seriali", "czasopism", "pokazów mody". One wszystkie są mocno przekoloryzowane. Pamiętaj, telewizja i aparat potrafią zdziałać cuda. Nie ma co gonić za tym "ideałem". Trzeba zaakceptować siebie.
Koniecznie dopilnuj tej terapii.

ale ja na prawde nie umiem tego przezyc jak on to oglada,na prawde czuje sie gorsza i nie umiem opanowac impulsywnosci i powstrzymac emocji..nie umiem.. to wygrywa ze mna

43

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Nie umiesz się nie porównywać? Przecież nic w tym kierunku nie musisz robić poza... zaniechaniem porównywania.
Masz władzę nad swoim myśleniem, to nie myśli Tobą rządzą a Ty nimi. Przejrzyj swe posty, rzuca się w oczy jedno. Nie chcesz przyznać się przed samą sobą do odpowiedzialności za swoje zachowanie. Te wszystkie "spróbuję", "nie potrafię", "nie mogę", "to jego wina". Nie umniejszam jego zasług, ale zobacz, że potrafisz stać na własnych nogach, że nie potrzebujesz żadnych podpórek, że jesteś - czy tego chcesz, czy nie - osobą decyzyjną, że masz wpływ na własne zachowanie, że decydujesz o tym, że emocje biorą górę nad rozsądkiem.

44 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2013-12-12 16:17:06)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Wielokropek napisał/a:

Nie umiesz się nie porównywać? Przecież nic w tym kierunku nie musisz robić poza... zaniechaniem porównywania.
Masz władzę nad swoim myśleniem, to nie myśli Tobą rządzą a Ty nimi. Przejrzyj swe posty, rzuca się w oczy jedno. Nie chcesz przyznać się przed samą sobą do odpowiedzialności za swoje zachowanie. Te wszystkie "spróbuję", "nie potrafię", "nie mogę", "to jego wina". Nie umniejszam jego zasług, ale zobacz, że potrafisz stać na własnych nogach, że nie potrzebujesz żadnych podpórek, że jesteś - czy tego chcesz, czy nie - osobą decyzyjną, że masz wpływ na własne zachowanie, że decydujesz o tym, że emocje biorą górę nad rozsądkiem.

jestem swiadoma swojego zachowania ale on mi w tym ogole nie pomaga, widzi ze sie denerwuje i zamiast mi pomoc sie uspokoic to jeszcze bardziej pogarsza moje samopoczucie tym mowiac :ale fajna dupa. robiac mi tym przykrosc i wie jak to na mnie dziala. dobrze wiedzial ze zaraz doprowadzi do takiego stanu ze bd chciala zrobic sobie krzywde. trudno mam cos z glowa ale w tej sytuacji wydaje mi sie ze bliska ci osoba powinna pomoc a nie pogarszac.. chyba ze on chce mnie wykonczyc i tyle

45 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-12 16:24:58)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarciu, to ja powiem ci coś co Cie zszokuje pewnie. Jestem mężatka od 8 lat, a lubię od czasu do czasu pooglądać filmy z jakimiś przystojniakami smile Co więcej, mój mąż o tym wie, a czasami sam się śmieje. "Oooo ten to faktycznie ma klatę zbudowaną, w sumie nie dziwie się że małolaty za nim szaleją." wink
Mój mąż też czasami powie np. "ale ładna jest ta Shakira" smile
Ale co z tego? Mam się załamać, że ważne pewnie ze 20kg więcej niż ona, że nie mam takiego ciała, włosów, nie potrafię śpiewać i tańczyć?
Przecież tak można by się wykończyć, porównując sie do każdej znanej z tv osoby.
To kompletnie bez sensu, porównywać się z innymi.
Jak następnym razem, twój chłopak powie "ale dupa", to powiedz "faktycznie, całkiem do rzeczy, jednak ja widziałam ostatnio w filmie lepsze ciacho, jakieś tam laski z clipów mogą się schować" wink I po tym wyjdź z pokoju. Zobaczysz, jak zdziwisz chłopaka.

46

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

On Cię doprowadza do takiego stanu? Znowu on? Ty, jak napisałaś, nie masz wpływu na siebie samą. Nie możesz wyjść z pokoju? Musisz śledzić to, co on ogląda?

To, że Ty czujesz się gorsza nie oznacza, że inne osoby myślą o Tobie tak samo. Nie przypisuj innym swego systemu myślenia.

Edit:
Są ośrodki interwencji kryzysowej, gdzie pomoc dostaje się "od ręki", są telefony zaufania, gdzie po drugiej stronie słuchawki siedzą specjaliści.

47

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Wielokropek napisał/a:

On Cię doprowadza do takiego stanu? Znowu on? Ty, jak napisałaś, nie masz wpływu na siebie samą. Nie możesz wyjść z pokoju? Musisz śledzić to, co on ogląda?

To, że Ty czujesz się gorsza nie oznacza, że inne osoby myślą o Tobie tak samo. Nie przypisuj innym swego systemu myślenia.

Edit:
Są ośrodki interwencji kryzysowej, gdzie pomoc dostaje się "od ręki", są telefony zaufania, gdzie po drugiej stronie słuchawki siedzą specjaliści.

wyszlam wtedy z pokoju ale to jeszcze pogorszylo sytuacje. jego zachowanie mnie doprowadza do takiego stanu. samo z siebie sie to nie bierze. musze sledzic bo mu pod tym wzgledem nie ufam..poza tym wlaczyl to przy mnie, siedzac obok mnie i wiedzac jak bardzo mnie to rani..

48

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Sarciu, to ja powiem ci coś co Cie zszokuje pewnie. Jestem mężatka od 8 lat, a lubię od czasu do czasu pooglądać filmy z jakimiś przystojniakami smile Co więcej, mój mąż o tym wie, a czasami sam się śmieje. "Oooo ten to faktycznie ma klatę zbudowaną, w sumie nie dziwie się że małolaty za nim szaleją." wink
Mój mąż też czasami powie np. "ale ładna jest ta Shakira" smile
Ale co z tego? Mam się załamać, że ważne pewnie ze 20kg więcej niż ona, że nie mam takiego ciała, włosów, nie potrafię śpiewać i tańczyć?
Przecież tak można by się wykończyć, porównując sie do każdej znanej z tv osoby.
To kompletnie bez sensu, porównywać się z innymi.
Jak następnym razem, twój chłopak powie "ale dupa", to powiedz "faktycznie, całkiem do rzeczy, jednak ja widziałam ostatnio w filmie lepsze ciacho, jakieś tam laski z clipów mogą się schować" wink I po tym wyjdź z pokoju. Zobaczysz, jak zdziwisz chłopaka.

co wiecej raz sprobowalam i powiedzialam ze jestem ladniejsza od nich wszystkich z telewizji i mam w dupie to co on o mnie mysli.. wysmial mnie...to bylo chwilowe lepsze samopoczucie.. potem znowu sie pogorszylo bo powiedzial kilka nie milych i nie potrzebnych slow

49 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-12 16:34:00)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Sarcia_M napisał/a:

co wiecej raz sprobowalam i powiedzialam ze jestem ladniejsza od nich wszystkich z telewizji i mam w dupie to co on o mnie mysli.. wysmial mnie...to bylo chwilowe lepsze samopoczucie.. potem znowu sie pogorszylo bo powiedzial kilka nie milych i nie potrzebnych slow

Sarciu, ale Ty po raz kolejny porównywałaś siebie do "innych". Nie porównuj, powiedz po prostu "no nie najgorsze" i wyjdź. Nie porównuj nikogo, z nikim.
Co do śledzenia, to ono nic nie da. To niczego nie polepszy, jedynie będzie nakręcało sytuację. Odpuść mu. A przede wszystkim odpuść sobie, bo to Ty sama doprowadzasz się do takiego stanu. Jak poczujesz zdenerwowanie, to po prostu wychodź z pokoju. Nie patrz, nie śledź co n ogląda, wyjdź i zajmij się czymś innym. Zacznij robić coś dla siebie, zamiast wciąż skupiać się na chłopaku, na tym co myśli, co mówi, co robi, co ogląda... To nie wokół niego świat się kręci. Poświęć trochę własnych myśli, samej sobie.

50

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Nie musisz go śledzić. Nie musisz być jego strażnikiem. Nie musisz siedzieć przy nim, gdy ogląda coś, co Tobie przeszkadza. Nie jesteś bezwolną osobą.

Póki nie zobaczysz siebie i swej odpowiedzialności, póki przerzucać ją będziesz na kogokolwiek, póki będziesz tłumaczyła swe zachowanie, póki nie dasz ujścia swej złości, ale w sposób bezpieczny i dla siebie i dla innych, póty zachowywać się będziesz agresywnie.

Możesz sobie pomóc. Decydujesz się na to?

51

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

ja chyba zakoncze ten zwiazek i wole zostac sama niz ciagle sie meczyc i myslec ze on woli je, ze jestem dla niego taka i owaka.. ja chyba nigdy tego nie zrozumiem.. od razu mysle takie rzeczy jak on na nie patrze. nie wytrzymam kiedys i na prawde sie zabije nie myslac o niczym. a wiem ze moj syn nie zostanie sam. bylby w bardzo dobrych rekach jezeli by zostal sam..zalezy mi na nim ale ja sama ze soba nie wytrzymuje.

52

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Więc przestań mówić takie rzeczy i zadbaj o te CHWILE.
Zadbaj o to, aby nie były nerwowe i depresyjne.
Idz na terapię, postaw sobie konkretny cel i dąż do niego.
Użalanie sie nad sobą nic nie da, a co do dziecka, na prawdę myślisz, że będzie ono w przyszłości uważało, że było mu lepiej bez mamy? Wątpię. Ja osobiście miałabym żal, za to że nie zawalczyła o życie i o mnie, a tak łatwo się poddała.
Co do sensu Twojego związku, to musisz sama podjąć decyzję. Może i lepiej dla was byłoby, gdybyście od siebie odpoczęli.

53

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Wielokropek napisał/a:

Nie musisz go śledzić. Nie musisz być jego strażnikiem. Nie musisz siedzieć przy nim, gdy ogląda coś, co Tobie przeszkadza. Nie jesteś bezwolną osobą.

Póki nie zobaczysz siebie i swej odpowiedzialności, póki przerzucać ją będziesz na kogokolwiek, póki będziesz tłumaczyła swe zachowanie, póki nie dasz ujścia swej złości, ale w sposób bezpieczny i dla siebie i dla innych, póty zachowywać się będziesz agresywnie.

Możesz sobie pomóc. Decydujesz się na to?

chcialabym sie na to zdecydowac. nie umiem na siebie patrzec. nie przerzucam tego calkowicie na niego wiem ze to tez moja wina..juz sobie nie radze..z niczym i nie dadaje sie do niczego..wiesz wole umrzezc jak siedziec w psychiatryku i dalej miec to wszystko w glowie i przed oczami

54

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

Więc przestań mówić takie rzeczy i zadbaj o te CHWILE.
Zadbaj o to, aby nie były nerwowe i depresyjne.
Idz na terapię, postaw sobie konkretny cel i dąż do niego.
Użalanie sie nad sobą nic nie da, a co do dziecka, na prawdę myślisz, że będzie ono w przyszłości uważało, że było mu lepiej bez mamy? Wątpię. Ja osobiście miałabym żal, za to że nie zawalczyła o życie i o mnie, a tak łatwo się poddała.
Co do sensu Twojego związku, to musisz sama podjąć decyzję. Może i lepiej dla was byłoby, gdybyście od siebie odpoczęli.

odpoczywalismy od siebie juz nie raz.. troche to pomoglo ale nie na dlugo..przepraszam ale znikam bo juz wyje przed ekranem kompa i znowu o tym wszystkim mysle.. nie moge..nie wytrzymuje.. nie wobrazam sobie tego wszystkiego i nie wierze zeby w moim zyciu zawitalo jeszcze szcescie milosc wsparcie itd..dzieki ze ze mna gadaliscie.. i probujecie pomoc.. w jakikolwiek sposob ale probujecie..

55

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Telefon zaufania - raz.

Ośrodek Interwencji Kryzysowej - dwa.

Wizyta u psychiatry nie jest równoznaczna z hospitalizacją - trzy.

W szpitalach psychiatrycznych leczą się ludzie potrzebujący specjalistycznej, ale nie ambulatoryjnej, pomocy - cztery.

To Ty podejmujesz decyzję o tym, czy korzystasz z terapii, czy udajesz, że chcesz - pięć.

Przeczytaj, ze zrozumieniem, zdania z mej sygnatury - sześć.

Dasz radę "stanąć na nogi", jeśli taką podejmiesz decyzję - siedem.


Edit:
A może najwyższa pora, byś wypłakała się i odsmutkowała? Może najwyższy czas na wyrzucenie z siebie tych nieprzyjemnych uczuć?

Edit2:
My pomagamy, nie "próbujemy", Ty skorzystasz z tej pomocy? Do tanga trzeba dwojga.

56

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Witaj autorko ponownie:)   Tak jak pisałam chodzę na terapię psychologiczną grupową i indywidualną.Uwież mi,że moje nastawienie do pewnych spraw i myślenie zmienia się.Już same osoby a jest ich dużo-potrafią w pewien sposób dowartościować i uświadomić że nie jest się samemu z choroba... smile
Leki oczywiście też są ale jak narazie dostałam jeden-Naprawdę warto o tym pomyśleć i dać sobie pomoc.    To że chodzę na takie rozmowy nie oznacza że jestem głupia i mam coś z głowa. Oczywiście,że jestem normalna tylko chce czuć się lepiej i uspokoić swoje ciało. smile

57

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

25.anowi i chwała Ci za to. smile Trzeba walczyć o swój wewnętrzny spokój, bo kto ma o niego zawalczyć, jak nie my sami, prawda? smile
Wizyta u psychologa, to taka sama wizyta, jak chociażby u dentysty, czy internisty. Idziemy tam, bo "coś nas boli" i chcemy temu zaradzić. Czy gdy idę do dentysty, jest to oznaką tego, że jestem głupia, czy mam coś z głową? Raczej nie, no chyba że to migrena smile

58

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Co to znaczy "krzyczałam, błagałam, płakałam żeby się nie oglądał za innymi"?
Czy Ty choć czasem nie jesteś w stanie zawiesić wzroku na jakimś bardzo przystojnym (Twoim zdaniem) facecie? 
Zawsze jesteś tak całkiem w pełni oddana swojemu facetowi i z ręką na sercu możesz powiedzieć, że skoro Ty NIGDY nie pomyślałaś "oo a ten facet jest przystojny", to on też nie ma prawa oglądać, ot co, teledysków z kobietami?
Rozumie że jesteś zazdrosna, mnie się to też zdarza, ale nie można popadać w paranoję. Musisz trochę wyluzować.
Dużo osób pisało, dlaczego nie myślisz i nie mówisz nic o swoim dziecku.. bardzo jest to dziwne moim zdaniem.
Czy Ty kochasz swoje dziecko? Bo to że zostałaś w młodym wieku mamą wcale nie dyskryminuje Cię byś nie była taką super extra mamą która stanie się dla swojej pociechy nie tylko (za kilka lat) super matką, ale przede wszystkim świetną przyjaciółką.
Dobrze Ci radzę - weź życie we własne ręce i pomyśl o Twoim dzieciątku!

59

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

25.anowi i chwała Ci za to. smile Trzeba walczyć o swój wewnętrzny spokój, bo kto ma o niego zawalczyć, jak nie my sami, prawda? smile
Wizyta u psychologa, to taka sama wizyta, jak chociażby u dentysty, czy internisty. Idziemy tam, bo "coś nas boli" i chcemy temu zaradzić. Czy gdy idę do dentysty, jest to oznaką tego, że jestem głupia, czy mam coś z głową? Raczej nie, no chyba że to migrena smile

Ja się za głupią nie uważam big_smile po prostu sytuacje w jakich byłam wpłynęły na mnie dość mocno że nie radziłam sobie sama i potrzebowałam wyciszenia, uspokojenia żebym mogła mieć siłę na dalsze życie.To jest taki kop do przodu.Lepiej jest choć początek ale warto wink Lekarz jak każdy inny.      Autorka powinna też skorzystać z takiej terapii żeby mogła normalnie funkcjonować i być w pełni zdrowa matką bo dla dziecka to ważne i potrzebne.   Byłam zazdrosna ale minęło mi tzn nie jest już to chore jak było i dobrze mi z tym teraz  smile

60

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Hej Saro! Ja Cię doskonale rozumiem, wiem co to za uczucie ;((
Jeżeli chcesz pogadać, podzielić się i wesprzec napisz do mnie na priv bo nie chce pisac o tym na forum:)
Pozdrawiam serdecznie! smile:)

61 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2013-12-15 13:11:25)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
lilus.x napisał/a:

Co to znaczy "krzyczałam, błagałam, płakałam żeby się nie oglądał za innymi"?
Czy Ty choć czasem nie jesteś w stanie zawiesić wzroku na jakimś bardzo przystojnym (Twoim zdaniem) facecie? 
Zawsze jesteś tak całkiem w pełni oddana swojemu facetowi i z ręką na sercu możesz powiedzieć, że skoro Ty NIGDY nie pomyślałaś "oo a ten facet jest przystojny", to on też nie ma prawa oglądać, ot co, teledysków z kobietami?
Rozumie że jesteś zazdrosna, mnie się to też zdarza, ale nie można popadać w paranoję. Musisz trochę wyluzować.
Dużo osób pisało, dlaczego nie myślisz i nie mówisz nic o swoim dziecku.. bardzo jest to dziwne moim zdaniem.
Czy Ty kochasz swoje dziecko? Bo to że zostałaś w młodym wieku mamą wcale nie dyskryminuje Cię byś nie była taką super extra mamą która stanie się dla swojej pociechy nie tylko (za kilka lat) super matką, ale przede wszystkim świetną przyjaciółką.
Dobrze Ci radzę - weź życie we własne ręce i pomyśl o Twoim dzieciątku!

kocham swoje dziecko najbardziej na świecie. nie pisze o nim bo to nie ma zwiazku z ta sprawa tak bardzo. nie bylo mojego dziecka przy tym. staramy sie rozwiazywac takie rzeczy bez dziecka.to raz,zawsze jestem w pelni oddana temu facetowi. dlatego ze to moj pierwszy facet ktory pokochal mnie taka jaka jestem i nie patrzy tylko po to aby mnie zaciagnac do lozka,zrobic co swoje i kopnac mnie w tylek. poprzednicy tak robili i sie juz nie raz przejechalam..a poza tym przeczytaj moje wszystkie posty, nie tylko ten o calej historii a potem sie wypowiedz dobrze? nie mowie tego po zlosci lecz po to ze "co to znaczy krzyczlam blagalam itd" to znaczy to ze zanim sobie zrobilam krzywde to probowalam z nim gadac potem prosilam, krzyczalam itd.. az w koncu we mnie wszystko pękło. jesli nie masz nerwicy to nie wiesz chyba co to znaczy wstawac rano i widziec jak trzesa ci sie na start rece albo idziesz wymiotowac bo juz o tym myslisz co sie stalo i masz to w glowie,albo nie mozesz zasnac a jak juz zasniesz to sni ci sie to wszystko po nocach, budzisz sie cala spocona. poza tym tlumilam w sobie te wszystkie emocje itd i wybuchlam to chyba normalne ze jak czlowiek dusi to w koncu wybucha.. ale nie martw sie juz jest ok, zmienilam troche tok myslenia

62

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
butterfly25 napisał/a:

Hej Saro! Ja Cię doskonale rozumiem, wiem co to za uczucie ;((
Jeżeli chcesz pogadać, podzielić się i wesprzec napisz do mnie na priv bo nie chce pisac o tym na forum:)
Pozdrawiam serdecznie! smile:)

napewno napiszę:)

63

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
25.anowi napisał/a:

Witaj autorko ponownie:)   Tak jak pisałam chodzę na terapię psychologiczną grupową i indywidualną.Uwież mi,że moje nastawienie do pewnych spraw i myślenie zmienia się.Już same osoby a jest ich dużo-potrafią w pewien sposób dowartościować i uświadomić że nie jest się samemu z choroba... smile
Leki oczywiście też są ale jak narazie dostałam jeden-Naprawdę warto o tym pomyśleć i dać sobie pomoc.    To że chodzę na takie rozmowy nie oznacza że jestem głupia i mam coś z głowa. Oczywiście,że jestem normalna tylko chce czuć się lepiej i uspokoić swoje ciało. smile

na wizyte bede umawiac sie juz jutro smile chce sie ogarnac. znaczy juz to wlasciwie zrobilam bez pomocy psychiatry, przemyslalam wszystko sama przez te dwa dni gdzie sie tu nie odzywalam smile i powiedzialam sobie ze umiem stanac na nogi. moj facet tez mi to wczoraj i przed wczoraj udowodnil i to tak bardzo ze sama mu powiedzialam; ogladaj te teledyski, wiem ze dla ciebie to nic nie znaczy i to nic zlego a kochasz mnie a nie inne smile poprosilam go tylko zeby nie ogladal tych imprez z clubu gdzie panny sa na rurze (tak jak wtedy napisalam w ktoryms poscie)a reszte niech sobie oglada. musze dorosnac jeszcze do pewnych rzeczy. i na pewno dorosne tez do tego zeby ogladal te na rurze.. chce mu troche odpuscic zeby byl ze mna szczesliwy. dziekuje wam za rady i pomoc, jakby nie wy to nic by do mnie nie dotarlo, wierze ze bedzie dobrze i zaczynam dostrzegac w sobie piekno.. ja tez moge wygladac jak te inne z tych filmikow itd jak sie troche zrobie smile) mam tylo jeszcze jeden problem. waze 44kg na wzrost 161 myslicie ze powinnam zrobic badania na morfologie zeby zobaczyc czy nie mam przypadkiem anemii ? moja mama mowi zebym zrobila a moj facet mowi ze to bez sensu bo to przez nerwice jestem blada,nie wyspana,nie moge przytyc i w glowie mi sie kreci. co o tym myslicie ???

64

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania
Margolinka napisał/a:

25.anowi i chwała Ci za to. smile Trzeba walczyć o swój wewnętrzny spokój, bo kto ma o niego zawalczyć, jak nie my sami, prawda? smile
Wizyta u psychologa, to taka sama wizyta, jak chociażby u dentysty, czy internisty. Idziemy tam, bo "coś nas boli" i chcemy temu zaradzić. Czy gdy idę do dentysty, jest to oznaką tego, że jestem głupia, czy mam coś z głową? Raczej nie, no chyba że to migrena smile

A Tobie Margolinko trzeba przyznac złoty medal i puchar i wszystko co złote za ogromną ciepliwosc do mnie smile mam bardzo ciezki charakter. caly czas bylas tu ze mna na forum smile DZIĘKUJĘ !!!! smile) przeczytaj odpowiedż do 25.anowi i bedziesz wszystko wiedziala smile oczywiscie prosze o twoja opinie w tym temacie co tam napisalam

65 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-15 21:10:53)

Odp: moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Sarciu, nie tylko Ty masz ciężki charakter wink Ja też i za szybko nie odpuszczam big_smile
Bardzo ciesze się, że nie tylko chłopakowi ale zwłaszcza sobie trochę ODPUŚCIŁAŚ smile
Nie można zadręczać się byle czym, bo życia by nam do tego zabrakło. Trzeba skupiać się na tym co dobre i pozytywne. Oczywiście, że nie można na wszystko machać ręką i wszystko, wszystkim odpuszczać. Jednak trzeba znaleźć w tym wszystkim umiar, aby wiedzieć kiedy dość i kiedy już zaczynamy szukać "dziury w całym". Mam nadzieję, że zbierzesz w sobie tyle energii, aby wystarczyło jej i na dziecko i na chłopaka. Z takim podejściem, terapia będzie dla Ciebie na prawdę dobrym pomysłem. Ważne, że CHCESZ coś zmienić, że powoli zaczynasz wierzyć w to, że możecie razem być szczęśliwi. Teraz zostało, wprowadzać powoli plan w życie smile
Co do Twojej wagi. Myślę, że tutaj wszystko po trochu może mieć znaczenie, czyli nerwy, stres, do tego z pewnością i anemia się przyczynia. Na pewno warto zrobić sobie badania kontrolne. Zobaczysz, że gdy się uspokoisz, gdy zadbasz o siebie, swoją dietę, to i lepiej się poczujesz i może przytyć ci się uda.
Powodzenia życzę i czekam na dalsze dobre wieści.

p.s.
Sarciu, nie pisz kilku postów jeden pod drugim. Używaj opcji "edytuj".

Posty [ 1 do 65 z 110 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » moje kompleksy,nerwica i chore zachowania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024