netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

2 lata, a emocje nadal rozchwiane :/

2 odpowiedzi1 822 wyświetleniazałożony przez mourinho, 04.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 2 lata, a emocje nadal rozchwiane :/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: 2 lata, a emocje nadal rozchwiane :/

Witam Was.
Szukam tutaj wsparcia, rady. Może Wy dzieląc się własnym punktem widzenia, waszymi doświadczeniami, pomożecie mi uporać sie z  emocjami jakie mną targają.

Otóż dwa lata temu zakończył się mój półroczny związek z dziewczyną. Odeszła do innego - byłego, którego, mimo że ją kiedyś skrzywdził, uważa za miłość swego życia.Od tego czasu na własną prośbę nie miałem z nią kontaktu. Stwierdziłem że posłucham rady, która często w przypadku rozstań jest jedną z pierwszych jakie zaleca się opuszczonym osobom - zerwanie jakichkolwiek kontaktów. Nie obserwowałem jej życia na portalach społecznościowych, nie dowiadywałem się nic od znajomych na jej temat - odciąłem się i zostałem sam z swoim bólem. Miesiące mijały, niewiele się zmieniało. Chciałem się rozwijać, iść dalej. W międzyczasie dostałem swoją pierwszą pracę, napisałem zaległy licencjat, obroniłem się na studiach - wszystko to kosztowało mnie wiele wysiłku, przełamania się, lecz czułem że nie chcę przez cierpienie zostać w miejscu. Przy okazji z biegu czasu wynikły też pewne wizualne, i mentalne zmiany osobowości. Niestety przez ten cały okres nie byłem na ani jednej randce. Obracam się raczej w wąskim gronie znajomych - gdzie Kobiet jest jak na lekarstwo. Przyjaciele wspierali mnie jak mogli - lecz ja mimo zmian i biegu życia czułem że nie zrobiłem kroku na przód. Dalej budziłem się z myślą:  Ciekawe co u niej? i z wściekłością na jej nowego-starego chłopaka - kroczyłem w miejscu. Po roku ból już nie był odczuwalny, przyzwyczaiłem się do swoich emocji, serce przestało boleć, do wczoraj...
Dowiedziałem się że gdzieś około roku już z nim nie jest, i znów ma kogoś nowego. Zawrzało we mnie, krew się zagotowała - zacząłem się dosłownie trząść.  W głowie pojawiły się pytania. Dlaczego się do mnie nie odezwała? Przecież sama twierdziła: skąd wiesz może kiedyś będziemy znów razem?  Nie rozumiałem tych emocji. Pękła we mnie bańka - bańka zwana nadzieją na powrót.

Jak myślicie, dlaczego targają mną nadal tak mocne odczucia? - osobiście wydaje mi się że to przez to że odcinając się całkowicie od niej i jej życia nie miałem okazji skonfrontować swoich uczuć z rzeczywistością, pogodzić się z nią i tylko je tłumiłem, myślałem w stylu: ona przeciez nie istnieje - a prawdą było że przecież ona żyła nadal swoim życiem i podejmowała decyzje, dokonywała i spotykały ją zmiany - na które ja nie byłem przygotowany.
Najpierw byłem zdziwiony tym że znów ma kogoś innego, ale przecież... ona zawsze uciekała z związku w związek, nigdy nie dawała sobie czasu by zrozumieć swoje emocje. Wiem że jest nieszczęśliwa, bo cały czas kocha tamtego -tylko dlaczego tak postepuje? dlaczego inteligentna osoba, jak ona miesza w życiu kolejnemu facetowi? Co to za postępowanie ?!?!..ahhh..
Tutaj już nie chodzi o mnie. Przeżyłem to rozstanie, i po wczorajszym wybuchu emocji - nie chcę się oglądać się za siebie. Zdaję sobie sprawę że to uczucie dla mnie jest toksyczne, jestem uzależniony od niej.
Tak chciałem by do mnie wróciła. Obwiniałem inne osoby (jej bylego) za jej decyzje, a to przeciez ona powiedziała: Odchodzę. To był jej wybór. Wmawiałem sobie zbyt wiele, idealizowałem ją do granic możliwości.
Zbieram siły w sobie by zerwać pozostałości tej emocjonalnie toksycznej relacji. Ostatnia moja myśl:
Może dlatego do mnie sie nie odezwała bo ja znam całą historię jej Miłości, znam jej uczucia, więc może nie chciała mnie więcej oszukiwać?

2

Odp: 2 lata, a emocje nadal rozchwiane :/

Rozstałam się z chłopakiem kilka miesięcy temu i baardzo staram się odciąc o tej przeszłości i poznać nowych ludzi, po to żeby nie zamykać się w tej przeszłości. Mnie wydaje się że właśnie to zrobiłeś, zamknąłeś się w związku, w którym byłeś i boisz się nowego. Piszesz, że nie masz okazji poznać kogoś nowego ja ze swojej strony powiem ,że zaczęłam dość szybko po rozstaniu korzystać z portalu randkowego. Pomyślałam, że im dłużej będę zwlekać z poznawaniem nowych ludzi (nie mówię od razu o wchodzeniu w nowy związek) to tym trudniej później mi będzie.
Zastanawiasz się dlaczego się do Ciebie nie odezwała, może po prostu nie chciała... Może chodzi o to oszukiwanie, a może szuka czegoś nowego po prostu.
Trzymam kciuki za Twój nowy początek, i odcięcie się od tych emocji, one tylko zaburzają i odciągają o zaczęcia wszystkiego od nowa.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 2 lata, a emocje nadal rozchwiane :/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026