netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zachowanie mężczyzny zranionego

55 odpowiedzi13 582 wyświetleniazałożony przez domki13, 03.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zachowanie mężczyzny zranionego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: zachowanie mężczyzny zranionego

poznałam mężczyznę, jemu chodzi tylko i wyłacznie o seks, bo na związek nie jest gotowy. (wcześniej go rzuciła kobieta, którą kochał i po jej stracie długo nie mogł dojść do siebie, chyba go zdradziła)
jak myślicie czy on kiedyś zmieni podejście do życia? a jego zycie i poznawanie nowych kobiet nie będzie polegała tylko na ich zaliczeniu?
to jego terazniejsze zachowanie jest spowodowane właśnie tą jedną kobietą.
a może wy mieliście/miałyście z podobną sytuacją do czynienia?  zmienić się zmieni, ale ile to może potrwać. wiecznie czekać nie będę sad

2

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Jest zawiedziony , odchorowal te zdrade napewno ciezko.Widzisz sa kobiety ktore utkna w sercu faceta na bardzo dlugo.Bedzie porownywal kazda inna z nia.Dopuki nie trafi na te druga ale oby juz nigdy nie spotkal tej pierwszej.

3

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

jak myślicie czy on kiedyś zmieni podejście do życia?

Tak, zmieni. Nie napisałaś jak długo to trwa. Chociaż ważniejsze są konkretne doświadczenia, a nie czas, bo mógł się zapętlić na etapie odreagowywania tamtego związku.

domki13 napisał/a:

a jego zycie i poznawanie nowych kobiet nie będzie polegała tylko na ich zaliczeniu?

Jak:
- zakocha się ze wzajemnością,
- zakocha się bez wzajemności,
- zakochają się w nim bez wzajemności,
- zaliczy wpadkę albo złapie syfa,
- postanowi się ogarnąć,
to się zmieni smile

domki13 napisał/a:

to jego terazniejsze zachowanie jest spowodowane właśnie tą jedną kobietą.

Bardzo możliwe, że tak.

domki13 napisał/a:

a może wy mieliście/miałyście z podobną sytuacją do czynienia?  zmienić się zmieni, ale ile to może potrwać. wiecznie czekać nie będę sad

Rzecz w tym, że tego się nie da jednoznacznie określić. Od kiedy on tak robi? Samo zaliczanie przeważnie się nudzi szczególnie, że nie jest w stałym związku i nie musi się z tym ograniczać.

4

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
pawelo671 napisał/a:

Jest zawiedziony , odchorowal te zdrade napewno ciezko.Widzisz sa kobiety ktore utkna w sercu faceta na bardzo dlugo.Bedzie porownywal kazda inna z nia.Dopuki nie trafi na te druga ale oby juz nigdy nie spotkal tej pierwszej.

no tak tylko, że ja dla niego wszystko!
niestety nie mogę mu o tym wprost powiedzieć, bo wtedy by mnie wykorzystał a on dobrym manipulantem był, pokazywałam że mi zależy, ale on to raczej wykorzystywał do namawiania mnie na seks. nie traktował mnie poważnie niestety od samego początku, ale mi pomimo wszystko na nim zależy smile dziwneeeeeeeeee
chociaż jak się zmieni to co mi po tym? jak i tak nie dla mnie się zmieni? przy mnie się nie zmienił, ja na jego zmianę nie wpłynęłam choć bardzo chciałabym i pomogłabym mu, ale on i tak woli inne kobiety.

5

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

jak myślicie czy on kiedyś zmieni podejście do życia?

Tak, zmieni. Nie napisałaś jak długo to trwa. Chociaż ważniejsze są konkretne doświadczenia, a nie czas, bo mógł się zapętlić na etapie odreagowywania tamtego związku.

domki13 napisał/a:

a jego zycie i poznawanie nowych kobiet nie będzie polegała tylko na ich zaliczeniu?

Jak:
- zakocha się ze wzajemnością,
- zakocha się bez wzajemności,
- zakochają się w nim bez wzajemności,
- zaliczy wpadkę albo złapie syfa,
- postanowi się ogarnąć,
to się zmieni smile

domki13 napisał/a:

to jego terazniejsze zachowanie jest spowodowane właśnie tą jedną kobietą.

Bardzo możliwe, że tak.

domki13 napisał/a:

a może wy mieliście/miałyście z podobną sytuacją do czynienia?  zmienić się zmieni, ale ile to może potrwać. wiecznie czekać nie będę sad

Rzecz w tym, że tego się nie da jednoznacznie określić. Od kiedy on tak robi? Samo zaliczanie przeważnie się nudzi szczególnie, że nie jest w stałym związku i nie musi się z tym ograniczać.

kurde, ale on na zimnego drania się zmienił przez jedną laskę, która go zdradziła, a przecież niekażda jest taka.
ja jeszcze mu pokazywałam, że nie jestem z tych co z pierwszym lepszym, ale jego to nic nie rusza, nic nie docenia, tylko ważna jest kazda następna.
a mogłby przecież pomysleć: skoro nie ze mną tak szybko, to z innym też nie....... ehhhh sad
Jeżeli ja powiedziałabym mu to co wypisuje to uwierzcie, że podbudowałabym mu samoocene w kosmos smile

6

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

ja już pokazałam, że mi zalezy i to niejednokrotnie, tylko że nie od razu seks...
myślicie, że podziała coś na niego jak założę spódniczkę czy coś i mnie zobaczy? tongue trochę bardziej wyzwoloną w ciuchach, makijażu? bo jak sam mówil jest wzrokowcem, jak to facet, tylko czy na niego to podziała.
z nim to muszę liczyć na cud, jeżeli się odezwie

7

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

o jeny, miałam podobną historię
róznie to bywa, moja przyjaciółka  w ten sposób zyskała męża - oswajała go chyba 8 miesięcy, on szalał, imprezował, romansował, ale wypłakać przychodził się do niej. aż w końcu przejrzał na oczy, mają synka i są małzeństwem już ładnych parę lat.
w moim przypadku aż takiego happy endu nie było - też szalałam, mogłam wszystko dla niego, mini nosiłam, żeby go omotać, jeny co ja wyrabiałam. doprowadziłam do związku po 4 miesiącach wspólnego bujania się, jego prób zaciągnięcia mnie do łóżka itp., niestety z jego strony nie było uczucia, którego chciałam. dbał o mnie, ogarnął się, nie zdradzał, wiem, ze byłam jedyna. ale nie pokochał mnie. rozstaliśmy się po 4 miesiącach.
jak więc widać - loteria.

8

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

w sensie pisze o facetach zniszczonych przez poprzedni związek - faceci ogarniają sie wcześniej czy później, czasami dla siebie, czasami dla tej drugiej strony.

9

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marusia17 napisał/a:

o jeny, miałam podobną historię
róznie to bywa, moja przyjaciółka  w ten sposób zyskała męża - oswajała go chyba 8 miesięcy, on szalał, imprezował, romansował, ale wypłakać przychodził się do niej. aż w końcu przejrzał na oczy, mają synka i są małzeństwem już ładnych parę lat.
w moim przypadku aż takiego happy endu nie było - też szalałam, mogłam wszystko dla niego, mini nosiłam, żeby go omotać, jeny co ja wyrabiałam. doprowadziłam do związku po 4 miesiącach wspólnego bujania się, jego prób zaciągnięcia mnie do łóżka itp., niestety z jego strony nie było uczucia, którego chciałam. dbał o mnie, ogarnął się, nie zdradzał, wiem, ze byłam jedyna. ale nie pokochał mnie. rozstaliśmy się po 4 miesiącach.
jak więc widać - loteria.

aha a ile wy lat mieliście?
ja też za nim latam, robię wszystko żeby... no żeby co? żeby się zmienił dla mnie? żeby chciał mnie pokochać? nie wiem po co, po prostu chciałabym z nim spróbować smile
tylko, że on do ciebie pewnie się od czasu do czasu pierwszy odezwał, a u mnie to nie mam co na to za bardzo liczyć!
nie chce mowic mu że tak nie powinien robić, on przecież o tym wie, ale gdyby nie było chętnych kobietek to by też tak nie robił bo nie miałby z kim! smile

10

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

co powinnam zrobić?
napisac od czasu do czasu co tam?
ile lasek już zaliczyłeś? he he he smile
nie wiem jak się starać, żeby na mnie inaczej spojrzał.

11

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Ja miałam podobną sytuację. Tylko dokładnie odwrotną. To ja byłam tą stroną, która na słowo "związek" czy "uczucia" reagowała alergicznie. I bardzo dobrze się bawiłam. Ja dawałam tylko seks (umownie, tak naprawdę to sobie brałam jak mi się podobało) i zwiewałam błyskawicznie jak któryś delikwent chciał czegoś więcej (o dziwo, większość chciała...).
Aż trafił się taki jeden dziwny. Pozbawił mnie poczucia kontroli nad sytuacją. On miał oczekiwania! I po jakimś czasie "łóżkowego koleżeństwa" stwierdził, że taki układ mu nie odpowiada i się wycofuje. No i wtedy ja się musiałam zastanowić. A że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy to nie umiałam reagować automatycznie. I wpakowałam się w związek.

Tak więc, na podstawie doświadczenia własnego i mi podobnych (których wtedy sporo poznawałam) stwierdzam, że najgorsza z możliwych dróg na usidlenie takiego osobnika to "czekanie". Bycie zawsze pod ręką, czekanie na sygnał, chowanie własnych oczekiwań. W ten sposób można być jedynie cieniem, który będzie tak czekał, czekał, wszystko przyjmował ze zrozumieniem - aż usłyszy, że "zraniony" obiekt jego westchnień jednak postanowił ponownie spróbować wejść w związek. Tyle, że to na pewno nie będzie związek z owym cieniem...

12

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
vinnga napisał/a:

Ja miałam podobną sytuację. Tylko dokładnie odwrotną. To ja byłam tą stroną, która na słowo "związek" czy "uczucia" reagowała alergicznie. I bardzo dobrze się bawiłam. Ja dawałam tylko seks (umownie, tak naprawdę to sobie brałam jak mi się podobało) i zwiewałam błyskawicznie jak któryś delikwent chciał czegoś więcej (o dziwo, większość chciała...).
Aż trafił się taki jeden dziwny. Pozbawił mnie poczucia kontroli nad sytuacją. On miał oczekiwania! I po jakimś czasie "łóżkowego koleżeństwa" stwierdził, że taki układ mu nie odpowiada i się wycofuje. No i wtedy ja się musiałam zastanowić. A że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy to nie umiałam reagować automatycznie. I wpakowałam się w związek.

Tak więc, na podstawie doświadczenia własnego i mi podobnych (których wtedy sporo poznawałam) stwierdzam, że najgorsza z możliwych dróg na usidlenie takiego osobnika to "czekanie". Bycie zawsze pod ręką, czekanie na sygnał, chowanie własnych oczekiwań. W ten sposób można być jedynie cieniem, który będzie tak czekał, czekał, wszystko przyjmował ze zrozumieniem - aż usłyszy, że "zraniony" obiekt jego westchnień jednak postanowił ponownie spróbować wejść w związek. Tyle, że to na pewno nie będzie związek z owym cieniem...

też tak  właśnie myslę, że nie zmieni się przy mnie tej która na niego czeka, tylko przy innej.
ale czy od razu musi być seks, nie mogłby tego poczuć poprzez poznawanie mnie? od czegoś trzeba zacząć, może niekoniecznie zawsze od seksu, oczywiście nie mam nic do takich osób które tak zaczynają tongue

a dobrą alternatywą byłoby gdybym mu napisała że będę na niego czekała? czy tylko się zbłaźnie a on i tak się do mnie nie odezwie?
to co wg ciebie powinnam robić?

13

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

niby powinnam jakoś "działać", ale to nie wyklucza tego, że on i tak będzie zadawał się z innymi, bo zdradą tego nie nazwę smile

14

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

a mogłby przecież pomysleć: skoro nie ze mną tak szybko, to z innym też nie....... ehhhh sad

My wiemy, że to tak nie działa. wink

domki13 napisał/a:

myślicie, że podziała coś na niego jak założę spódniczkę czy coś i mnie zobaczy? tongue trochę bardziej wyzwoloną w ciuchach, makijażu? bo jak sam mówil jest wzrokowcem, jak to facet, tylko czy na niego to podziała.

Tak, zadziała na niego. Zauważy, że jesteś zdesperowana. Skoro zaproponował Ci seks to nie musisz robić takich numerów.

domki13 napisał/a:

nie wiem jak się starać, żeby na mnie inaczej spojrzał.

Rób rzeczy, których z tamtymi nie może zrobić np.: sensownie porozmawiać. Otwórz go na wyższe uczucia i inne aktywności. Jak chcesz coś osiągnąć to musisz się od nich różnić, a nie na siłę upodabniać.

domki13 napisał/a:

a dobrą alternatywą byłoby gdybym mu napisała że będę na niego czekała? czy tylko się zbłaźnie a on i tak się do mnie nie odezwie?

Nie pisz, że będziesz na niego czekać. Efekt będzie przeciwny do zamierzonego. Najpierw go trochę nakręć - zaciekaw swoją osobą, a później zostaw.

15

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

a mogłby przecież pomysleć: skoro nie ze mną tak szybko, to z innym też nie....... ehhhh sad

My wiemy, że to tak nie działa. wink

domki13 napisał/a:

myślicie, że podziała coś na niego jak założę spódniczkę czy coś i mnie zobaczy? tongue trochę bardziej wyzwoloną w ciuchach, makijażu? bo jak sam mówil jest wzrokowcem, jak to facet, tylko czy na niego to podziała.

Tak, zadziała na niego. Zauważy, że jesteś zdesperowana. Skoro zaproponował Ci seks to nie musisz robić takich numerów.

domki13 napisał/a:

nie wiem jak się starać, żeby na mnie inaczej spojrzał.

Rób rzeczy, których z tamtymi nie może zrobić np.: sensownie porozmawiać. Otwórz go na wyższe uczucia i inne aktywności. Jak chcesz coś osiągnąć to musisz się od nich różnić, a nie na siłę upodabniać.

domki13 napisał/a:

a dobrą alternatywą byłoby gdybym mu napisała że będę na niego czekała? czy tylko się zbłaźnie a on i tak się do mnie nie odezwie?

Nie pisz, że będziesz na niego czekać. Efekt będzie przeciwny do zamierzonego. Najpierw go trochę nakręć - zaciekaw swoją osobą, a później zostaw.

zostaw - piękne big_smile
też chcę go zdobyć i to będzie dla mnie poniekąd sukces! a co nie mogę? big_smile ha ha ha big_smile
uważam, że się odrózniam od innych, ale tego też nie docenia. woli procentowe imprezowiczki pewnie smile

w sumie racja spojrzał na mnie w dzinsach i zwykłej bluzce smile

tylko dlaczego na was to nie działa? przecież powinno tongue

16

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

ale jak mam go zaciekawić? jak on już od kiedy dałam mu do zrozumienia ze seksu nie będzie to już nie wychodził z inicjatywą spotkania się, a na moją propozycję spotkania już miał jakieś ale żeby nie przychodzić.

jedynie co gdzieś sie spotkamy, ale jak już pisałam to wymiana tylko słow

17

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

a co on pomyśli o mnie jak zobaczy mnie z innym?
bo ja nie jestem jakimś brzydkim kaczątkiem i nie on to inny, ale się uparłam na niego i chcę go zdobyć! tongue

18 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2013-12-04 00:46:00)

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

zostaw - piękne big_smile

Niech się postara i powalczy - nie zaszkodzi mu wink

domki13 napisał/a:

w sumie racja spojrzał na mnie w dzinsach i zwykłej bluzce smile

tylko dlaczego na was to nie działa? przecież powinno tongue

Przede wszystkim powinnaś się w tym dobrze czuć. Strój musi pasować do osobowości. Jak założysz wyzywające ciuchy, a taka nie jesteś to zaczniesz się spinać co spowoduje, że stracisz swoją naturalność, a ten kontrast między strojem, a osobowością wywoła dysonans i będziesz wyglądać jak pani z agencji towarzyskiej, którą ktoś wysadził nie tu gdzie trzeba wink

domki13 napisał/a:

ale jak mam go zaciekawić? jak on już od kiedy dałam mu do zrozumienia ze seksu nie będzie to już nie wychodził z inicjatywą spotkania się, a na moją propozycję spotkania już miał jakieś ale żeby nie przychodzić.

Jak masz jakieś nietypowe zainteresowania to możesz mu opowiedzieć o tym itp. Moim zdaniem dopóki nie odpuścisz to nic z tego nie będzie. Sprawa została źle rozegrana przy okazji tej propozycji i to po obu stronach o ile on też jest Tobą zainteresowany.

domki13 napisał/a:

a co on pomyśli o mnie jak zobaczy mnie z innym?

Myślę, że to po nim spłynie. Bez seksu nic z tego nie będzie. Teraz trudno z tego wybrnąć.

19

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

zostaw - piękne big_smile

Niech się postara i powalczy - nie zaszkodzi mu wink

domki13 napisał/a:

w sumie racja spojrzał na mnie w dzinsach i zwykłej bluzce smile

tylko dlaczego na was to nie działa? przecież powinno tongue

Przede wszystkim powinnaś się w tym dobrze czuć. Strój musi pasować do osobowości. Jak założysz wyzywające ciuchy, a taka nie jesteś to zaczniesz się spinać co spowoduje, że stracisz swoją naturalność, a ten kontrast między strojem, a osobowością wywoła dysonans i będziesz wyglądać jak pani z agencji towarzyskiej, którą ktoś wysadził nie tu gdzie trzeba wink

my tu takie plany względem niego, ale on ma na mnie zapewne wy**bane, bo przecież tego kwiatu jest pół swiatu, nie ja to inna, a po co ma się ze mną starać o mnie alczyć? napisał kiedyś, że szkoda mu czasu na takie rzeczy, wiem wiele jest wart big_smile

20

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

on się kiedyś zmieni dla jakiejś na pewno
i wtedy będzie mi łyso, że nie dla mnie tongue a tego nie chciałabym
kobiety też lubią osiagać cele

21

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

on się kiedyś zmieni dla jakiejś na pewno
i wtedy będzie mi łyso, że nie dla mnie tongue a tego nie chciałabym
kobiety też lubią osiagać cele

Jakie cele? Zdobycie kogoś kto wkłada w każdą dziurę jest jakimś osiągnięciem? Czy on SIEBIE szanuje?

22

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

on się kiedyś zmieni dla jakiejś na pewno
i wtedy będzie mi łyso, że nie dla mnie tongue a tego nie chciałabym
kobiety też lubią osiagać cele

Jakie cele? Zdobycie kogoś kto wkłada w każdą dziurę jest jakimś osiągnięciem? Czy on SIEBIE szanuje?

yyyyyyyyyyy, dobre pytanie smile
on chyba tak o sobie nie myśli, on uważa, że to on jest bossem tych wszystkich dziewczyn, a zwłaszcza tych zaliczonych, bo to od niego zalezy czy będzie kolejny seksik smile

23 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2013-12-04 02:49:20)

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Co Cię interesuje co on o sobie myśli? Odpowiedz po swojemu. Czy to jest jakieś osiągnięcie, żeby go zdobyć?

EDIT
@domki13, kończę swoją aktywność w Twoich tematach. Jak chcesz pogadać to zapraszam na priv. Z tym, że analizą zachowań "Twojego" chłopaka się więcej nie będę zajmował. Chcesz za nim latać - Twoja sprawa. Ciekawe, który dostaniesz numer? wink

24

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:

Co Cię interesuje co on o sobie myśli? Odpowiedz po swojemu. Czy to jest jakieś osiągnięcie, żeby go zdobyć?

godzinę temu to byłoby osiągnięcie big_smile ale teraz już coraz bardziej wiem, że nie jest wart! tylko, że jeszcze trochę komentarzy potrzebuję, żeby się w tym utwierdzić smile

naprawdę taka wymiana zdań pomaga, inaczej to wiedzieć, a inaczej "usłyszeć" od obiektywnej osoby.

doobrze, że nie spotkałam osób, które by mnie zjechały od góry do dołu, że w ogóle takim czymś się przejmuję, ze chciałam mu się oddać itp.
bo raczej nie o to chodzi, gdyybym chciała takie coś usłyszeć, to bym poszła do księdza, chociaż i w dzisiejszych czasach nie wiadomo czy nie zareagowałby inaczej niż ja myślę big_smile

25

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:

Co Cię interesuje co on o sobie myśli? Odpowiedz po swojemu. Czy to jest jakieś osiągnięcie, żeby go zdobyć?

EDIT
@domki13, kończę swoją aktywność w Twoich tematach. Jak chcesz pogadać to zapraszam na priv. Z tym, że analizą zachowań "Twojego" chłopaka się więcej nie będę zajmował. Chcesz za nim latać - Twoja sprawa. Ciekawe, który dostaniesz numer? wink

ej to było chamskie big_smile
ja chcę go tylko zrozumieć smile
nie chcę za nim latać i nie będę

26

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Ale chyba wszystko zostało wyjaśnione - rzuciła go laska, która bardzo kochał, a teraz puszcza się na lewo i prawo w celu zapomnienia i udowodnienia sobie niewiadomoczego. To nie jest tak, że jakaś dziewczyna go zmieni, tylko on sam będzie chciał się dla niej zmienić! I to raczej dla takiej która będzie go olewać, którą trudno będzie zdobyć, bo łatwe to on już miał (w łóżku)

27

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
anjaa napisał/a:

Ale chyba wszystko zostało wyjaśnione - rzuciła go laska, która bardzo kochał, a teraz puszcza się na lewo i prawo w celu zapomnienia i udowodnienia sobie niewiadomoczego. To nie jest tak, że jakaś dziewczyna go zmieni, tylko on sam będzie chciał się dla niej zmienić! I to raczej dla takiej która będzie go olewać, którą trudno będzie zdobyć, bo łatwe to on już miał (w łóżku)

I dokładnie tak uważam.
Może nie tyle "olewać", co będzie po prostu świadoma własnych oczekiwań. Tak, że to on będzie musiał ją zdobywać. Zadziwiająco mało kobiet ma wymagania i jest gotowych oczekiwać ich spełnienia. Większość, jak autorka tego wątku, wymyśla sobie jakiś system "zdobywania faceta". Są gotowe kombinować, grać, dopasować się do niego - byleby tylko on się nimi zainteresował. A to tak nie działa.

Znacznie lepiej działa, kiedy kobieta nie skupia się na facecie tylko na sobie. Domki, czego Ty chcesz? Odpowiedz na to pytanie tak, jakby jego nie było na tym świecie. Chcesz prawdziwego, zdrowego związku? Więc określ jakie są Twoje wytyczne tego związku i patrz na facetów przez pryzmat tego, czy owe wytyczne spełniają. Jeśli dla Ciebie ważne jest romantyczne poznawanie to nie zgadzaj się na seks z głupia nadzieją, że w ten sposób go zdobędziesz. Nie wolno Ci rezygnować z siebie i własnych oczekiwań. Tylko wtedy będziesz atrakcyjna dla sensownych osobników. I nie upieraj się głupio, że musisz zdobyć jego. Po pierwsze - w ten sposób go nie zdobędziesz, po drugie - wcale nie wiesz czy będzie Ci z nim dobrze. Moim zdaniem to "ja chcę" przysłoniło Ci racjonalne myślenie i nie jesteś w stanie dostrzec czy on w ogóle do Ciebie pasuje czy nie.

28

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

nie zmienie sie dla niego, stwierdziłam to  nocy, pozostaje mi liczyć na cud, że może gdy będzie mijał taką normalną dziewczynę jak ja, ruszy go coś, i nie będzie to chęć odwetu za odmówienie, czyli uderzenie w jego ego smile
będę zyła swoim zyciem, uśmiechała się, no bo po co mam sobie kimś, nie wiadomo własnie czy stworzonym dla mnie. smile

29

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

kocHANI!
JESTEM Z SIEBIE TAKA DUMNA, widziałam go!
ja radosnie go minelam, a u niego widać ewidentnie speszenie? dlaczego? co się stało, przecież on zawsze taki mocny w "gembie" big_smile

30

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

ja radosnie go minelam, a u niego widać ewidentnie speszenie? dlaczego? co się stało, przecież on zawsze taki mocny w "gembie" big_smile

Jak odnajdziesz wartość w sobie, nie będziesz jej szukała na zewnątrz i uzależniała od innych to jemu podobni będą się Ciebie bać. Przy Tobie stracą całą swoją pewność. Dlatego warto pracować nad sobą.

31

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

ja radosnie go minelam, a u niego widać ewidentnie speszenie? dlaczego? co się stało, przecież on zawsze taki mocny w "gembie" big_smile

Jak odnajdziesz wartość w sobie, nie będziesz jej szukała na zewnątrz i uzależniała od innych to jemu podobni będą się Ciebie bać. Przy Tobie stracą całą swoją pewność. Dlatego warto pracować nad sobą.

ale mi nie chodzi o to żeby się mnie bali/bał smile
może go to ujmie, że z usmiechem potrafię go minąć, że mnie to nie rusza jakie wcześniej ja miałam wyobrażenia względem "nas", a o co jemu chodziło od praktycznie poczatku (tylko ja o tym nie wiedziałam, umiał mnie po prostu dobrze podejść w tej kwestii). ale akurat szedłpo spotkaniu z jakąś inną, także na pewno bardzo się przejał moją odmową big_smile hmm

pracować nad sobą czyli co? ja jestem pewna siebie, tylko za bardzo mi zależało co on pomyśli, jak to odbierze itp.

32

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

ale mi nie chodzi o to żeby się mnie bali/bał smile

Tracą grunt pod nogami, więc się boją. Nie pasujesz do modelu, który stworzyli sobie w głowach i to wystarczy. Czują się dziwnie...

domki13 napisał/a:

pracować nad sobą czyli co? ja jestem pewna siebie, tylko za bardzo mi zależało co on pomyśli, jak to odbierze itp.

Poczytaj książki, które otwierają oczy np.: Magnetyzm serca. Tam znajdziesz sposób na odcięcie się od toksycznej relacji. Praca nad sobą polega na zrzucaniu kolejnych iluzji.

33

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

ale mi nie chodzi o to żeby się mnie bali/bał smile

Tracą grunt pod nogami, więc się boją. Nie pasujesz do modelu, który stworzyli sobie w głowach i to wystarczy. Czują się dziwnie...

domki13 napisał/a:

pracować nad sobą czyli co? ja jestem pewna siebie, tylko za bardzo mi zależało co on pomyśli, jak to odbierze itp.

Poczytaj książki, które otwierają oczy np.: Magnetyzm serca. Tam znajdziesz sposób na odcięcie się od toksycznej relacji. Praca nad sobą polega na zrzucaniu kolejnych iluzji.

szczerze to żadnej relacji już wg mnie nie ma, tylko chcę pokazać , że ja się przed nim zawstydzac nie będę itp. Bo z innymi właśnie tak pewnie miał, że to one się czuły onieśmielone przy każdym spotkaniu, minięciu jego, a on dumnie, z głową podniesioną wysoko szedł. i pewnie nadzwyczajnie w świecie powiedział im"cześć". Bo dla niego to nic nadzwyczajnego, a wg mnie  kobiety to inaczej odczuwają i jest im co najmniej przykro, ale wiedziały co brały smile

napisałam, że relacji żadnej nie ma.
owszem, ale jednak gdyby coś z jego strony wyszło i niekoniecznie seks, to prawdą jest, że chyba na nowo myślałabym o nim na poważnie smile nie będe oszukiwała siebie, ani was.

34

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

"Nie pasujesz do modelu, który stworzyli sobie w głowach i to wystarczy. "
czyli taki model jak ja nie ma praktycznie u niego żadnej szansy? ha ha ha  smile

35

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

"Nie pasujesz do modelu, który stworzyli sobie w głowach i to wystarczy. "
czyli taki model jak ja nie ma praktycznie u niego żadnej szansy? ha ha ha  smile

Rzecz w tym, że on stworzył sobie świat w którym każda na niego leci i tylko marzy, żeby zrobić dla niego co zechce, więc jak poczuł, że Ty taka nie jesteś to się boi. On czuję lęk przed tym co nieznane. Czasami korzystam z tego zjawiska świadomie np.: wchodząc do urzędu gdzie na każdego patrzą z góry. Ubrany jestem biznesowo, ale mam gumowy, zielony, taki trochę dziecinny zegarek na ręce co wytrąca ich ze służbowego tonu. Podświadomie czują, że coś jest nie tak i tracą kontrolę. Są bardziej skłonni załatwić sprawę po mojej myśli. Nigdy nie wiedzą co to za typ i co mu odwaliło wink A może za chwilę wyciągnę pistolet? wink

36

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

poznałam mężczyznę, jemu chodzi tylko i wyłacznie o seks, bo na związek nie jest gotowy. (wcześniej go rzuciła kobieta, którą kochał i po jej stracie długo nie mogł dojść do siebie, chyba go zdradziła)
jak myślicie czy on kiedyś zmieni podejście do życia? a jego zycie i poznawanie nowych kobiet nie będzie polegała tylko na ich zaliczeniu?
to jego terazniejsze zachowanie jest spowodowane właśnie tą jedną kobietą.
a może wy mieliście/miałyście z podobną sytuacją do czynienia?  zmienić się zmieni, ale ile to może potrwać. wiecznie czekać nie będę sad

On traktuje Cię jak odreagowanie na sytuację , trochę chory układ sobie wymyślił, bzykać może a zakochać się już nie . Musi Ci zaufać bo bez tego to nic nie będzie i marnujesz swój czas !!!! Zastanów się czy jest tego wart

37

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

"Nie pasujesz do modelu, który stworzyli sobie w głowach i to wystarczy. "
czyli taki model jak ja nie ma praktycznie u niego żadnej szansy? ha ha ha  smile

Rzecz w tym, że on stworzył sobie świat w którym każda na niego leci i tylko marzy, żeby zrobić dla niego co zechce, więc jak poczuł, że Ty taka nie jesteś to się boi. On czuję lęk przed tym co nieznane. Czasami korzystam z tego zjawiska świadomie np.: wchodząc do urzędu gdzie na każdego patrzą z góry. Ubrany jestem biznesowo, ale mam gumowy, zielony, taki trochę dziecinny zegarek na ręce co wytrąca ich ze służbowego tonu. Podświadomie czują, że coś jest nie tak i tracą kontrolę. Są bardziej skłonni załatwić sprawę po mojej myśli. Nigdy nie wiedzą co to za typ i co mu odwaliło wink A może za chwilę wyciągnę pistolet? wink

ha ha i tak nie znam nadal odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie big_smile
czuje ten lęk i co? ulegnie mi, bo traci kontrolę nad tym co się dzieje? nie na pewno tak nie będzie.
jestem inna niż większość jego "partnerek" zapewne, ale czy to go przyciągnie bardziej do mojej osoby?

następnym razem gdy się minimy poza uśmiechem, może do niego zagadam? czy to już całkowicie sprawi brak kontroli nade mną? he he he smile

38

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

reasumując:
ja takim zachowaniem go odpycham czy trochę "zbliżam, kuszę"? he he he

39

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

kurczę niby mam go w d**ie ale jak zobaczyłam jego zdjęcia z imprez, to coś jakby ukuło sad
nie były to zdj. z dziewczynami, ale wiadomo po co na te imprezy chodzi.

40

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

czuje ten lęk i co? ulegnie mi, bo traci kontrolę nad tym co się dzieje? nie na pewno tak nie będzie.

Dużo zależy od Twojego zachowania. Może Cię unikać, być agresywny (werbalnie) albo zachowywać się nieracjonalnie. Raczej to nie doprowadzi do zbliżenia.

41

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

podsumowując:
jeżeli nie pójdę z nim do łożka, to nie mam na co liczyć?
ktoś napisał, że to on musi chcieć się zmienić właśnie dla tej osoby, która zdobedzie jego serce, ale ja nie mam na to szansy bez pójścia z nim do łózka?

42

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

jeny jak ja zmieniam szybko zdanie do wszystkiego co jest z nim związane.................................

43

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

jeżeli nie pójdę z nim do łożka, to nie mam na co liczyć?

Mam wrażenie, że jeśli pójdziesz z nim do łóżka to właśnie nie będziesz miała na co liczyć. Znaczy - wtedy już będzie wszystko, na co ta relacja ma szanse smile

44

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

podsumowując:
jeżeli nie pójdę z nim do łożka, to nie mam na co liczyć?
ktoś napisał, że to on musi chcieć się zmienić właśnie dla tej osoby, która zdobedzie jego serce, ale ja nie mam na to szansy bez pójścia z nim do łózka?

Problem w tym, że chcesz seksu bardziej od niego, a niepotrzebnie dorabiasz ideologię. Sama napisałaś, że gdyby to zaplanował, ale zrobił spontan to byłoby OK. Udajesz kogoś kim nie jesteś...

45

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
vinnga napisał/a:
domki13 napisał/a:

jeżeli nie pójdę z nim do łożka, to nie mam na co liczyć?

Mam wrażenie, że jeśli pójdziesz z nim do łóżka to właśnie nie będziesz miała na co liczyć. Znaczy - wtedy już będzie wszystko, na co ta relacja ma szanse smile

no ale tak czy siak nie mam z nim na co liczyć, przespie się z nim źle, nie prześpię ciagle będę wam tu d**e truła. i co gorsze big_smile sad

46

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Dlaczego źle? Powinno Ci się po tym poprawić. Będziesz miała czystszą krew. wink

47

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
domki13 napisał/a:

podsumowując:
jeżeli nie pójdę z nim do łożka, to nie mam na co liczyć?
ktoś napisał, że to on musi chcieć się zmienić właśnie dla tej osoby, która zdobedzie jego serce, ale ja nie mam na to szansy bez pójścia z nim do łózka?

Problem w tym, że chcesz seksu bardziej od niego, a niepotrzebnie dorabiasz ideologię. Sama napisałaś, że gdyby to zaplanował, ale zrobił spontan to byłoby OK. Udajesz kogoś kim nie jesteś...

to nie tyczyło się mnie tylko ogólnie, że inaczej to wtedy wygląda, inaczej jest smile
sama nie wiem kim jestem.... udaję porządną a nią nie jestem? yyyyyyyyyyyy. uważam, że trochę szacunku jednak dla siebie mam.
i niech chociaż chcę poczekać jakiś czas, a nie tak od razu, ale on nie chciał czekać, miał głod na seks widocznie smile

48

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:

Dlaczego źle? Powinno Ci się po tym poprawić. Będziesz miała czystszą krew. wink

może poprawi mi się i to na chwilę big_smile będzie euforia, ale czy będzie ona długo trwała... zobaczę go tak jak dzisiaj i co? zapadnę się pod kostkę brukową? ha ha ha

czy nie da się z nim nie od razu seks?

49

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Ale Ty nie chcesz samego seksu. A jak się z nim prześpisz to będzie między wami czysty układ łóżkowy. I będziesz nam truć dalej smile

50

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
domki13 napisał/a:

sama nie wiem kim jestem.... udaję porządną a nią nie jestem? yyyyyyyyyyyy. uważam, że trochę szacunku jednak dla siebie mam.

Zrobisz z nim co zechce pod warunkiem, że będziesz mogła się później wybielić. Gdzie tutaj szacunek? Potrzebujesz tylko zasłony dymnej.

domki13 napisał/a:

może poprawi mi się i to na chwilę big_smile będzie euforia, ale czy będzie ona długo trwała... zobaczę go tak jak dzisiaj i co? zapadnę się pod kostkę brukową? ha ha ha

Czyli chodzi tylko o to, żeby się później nie trzeba było wstydzić. Wielki szacunek? sad Jak euforia zejdzie to zrobisz powtórkę.

domki13 napisał/a:

czy nie da się z nim nie od razu seks?

Możliwe, że się da. Pisałem o tym wcześniej.

51

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
vinnga napisał/a:

Ale Ty nie chcesz samego seksu.

Skąd wiesz, że nie chce? Przez ostatnie kilkadziesiąt postów o niczym innym nie pisze. Jedynym problemem jest wstyd z tym związany.

52

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marioosh666 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Ale Ty nie chcesz samego seksu.

Skąd wiesz, że nie chce? Przez ostatnie kilkadziesiąt postów o niczym innym nie pisze. Jedynym problemem jest wstyd z tym związany.

prawda smile

53

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

W takim razie zostaje wyczyścić głowę z tego co ksiądz tam włożył i szaleć aż pupa będzie bolała.

54

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego

Po co Ci taki facet co? Jak on się zachowuje w ogóle? Moim zdaniem czysta głupota jakbyś się z nim przespała bo osiągnie tylko satysfakcję że zdobył kolejną.. Ile on ma lat w ogóle że się tak zachowuje? I ile już to wszystko trwa?

55

Odp: zachowanie mężczyzny zranionego
marina8848 napisał/a:

Po co Ci taki facet co? Jak on się zachowuje w ogóle? Moim zdaniem czysta głupota jakbyś się z nim przespała bo osiągnie tylko satysfakcję że zdobył kolejną.. Ile on ma lat w ogóle że się tak zachowuje? I ile już to wszystko trwa?

mamy po 22 lata

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zachowanie mężczyzny zranionego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026