Hej NETKOBIETKI !
dość dawno Mnie tu nie było, lecz dziś z powodu większego luzu, moge zasięgnąć waszych rad ! ![]()
Pisałam tu już różne wątki o nieszcześliwej milosci, jednak teraz po dluzszej przerwie spoglądam na to inaczej. A więc moze zaczne od tego ze jestem z moim chłopakiem 2 lata, bywalo roznie, raz lepiej, raz gorzej ale zdecydowanie wiecej było tych gorszych chwil, no i teraz od roku sa ciagle klotnie nigdy nie jest dobrze, a jesli jest to tylko chwilowo, do tego nie wiem nawet czy go kocham, wiem ze On Mnie bardzo jest cudownym czlowiekiem pokazał mi co to milosc, nauczyl Mnie optymistycznie patrzec na swiat, noo ale uczuc nie da wymysic, i nie podoba mi sie pod wzgledem wygladu, charakter tez czasem Mi przeszkadza ma swoje poczucie humoru, jest bardzo uparty, ale ma w sobie to cos co Mnie jednak przyciaga, i strasznie o Mnie zabiega, teraz wyjechal do pracy dodam ze oboje mamy po 20 lat nie ma go juz 3,5 miesiaca, przez te 3.5 miesiaca oczywiscie klotnie ze wszystko musze robic sama, tylko na sobie polegać, ja rozumiem, ze On tam ciezko pracuje, ale moglismy jechac razem, On jednak wolał sam to była jego decyzja. A mianowicie jesli mam przejsc do tego o co chce zapytac, a mianowicie czy w dluzszych zwiazkach tak jest ze ludzie sie caly czas klócą ? ze nie ma tych dobrych chwil? ja keidys byłam bardzo zakochana wiem jak to jest bardzo chciałabym przezyc to jeszcze raz, czy naprawde mi sie to nie nalezy? chcialabym poznać kogos kto odpowiada mi wygladem i charakterem kogos dla kogo sie zmienie, dla kogo bede opraciem, kogos kogo wspierać wtrudnych chwilach? obecnie nie wiem co czuje do mojego partnera nie wspieram go i nie jestem dla Niego oparciem wrecz przeciwnie, i nie wiem czy keidykolwiem poczuje co to milosc zakochanie, a to takie piekne uczucie ...
Podobne tematy
2 2013-12-03 17:21:41 Ostatnio edytowany przez Otwarta Na Ludzi (2013-12-03 17:25:52)
Uwierz mi ze dĹłuzszym czasie bycia z soba nastepuje spadek eufori co nie znaczy ze ludzie przestają sie kochac"
Ale przychodzi moment w ktorym pojawia pierwszy kryzys" pierwsza kłótnia" pierwsze wylewanie zalów" pierwsze pretensje" ciche dni" pierwswze zwiÄ
tpienie czy ten zwiÄ
zek ma jeszcze sens" ale jezeli osoby potrafia z sobÄ
porozmawiac i wyjasnic sobie pewne kwestie do tego jezeli faktycznie sa zaangazowani w zwiÄ
zek i sie kochajÄ
to nie ma sieły aby tych trudnych dni nie przetrwac " bo po kazdej burzy wschodzi slonce"
Pomysl jednak nad sensem tego zwiÄ
zku skoro sama nie wiesz czy cos jeszcze czujesz do partnera czy nie" a skoro masz wachania i traktujesz go jak go traktujesz to moze badz wobec niego szczera wyjasnij mu to i owo " bo z tego co zauwazyłam to poprostu sie wypaliłas" przestałas kochac" i chcesz poczuc miłosc ale przy boku innego"
Nie ma sensu odwlekac czegos co i tak juz w gruncie rzeczy nie jest uniknione"
jest jeszcze opcja jego wyglądu i charakteru która ani Ci sie nie podoba ani nie odpowiada " więc nie widze sensu dalszej egzystencji trwania w tym związku"