Poznałam go 2 dni temu, a on już proponuje wyjazd 5 dniowy na sylwestra nad morze z jego znajomymi.
On po przejściach i ja. To jest normalne?
Podobne tematy
No a czemu by nie"
to ze znacie sie dopiero dwa dni nie musi oznaczac jednego" ze chce Cie wykorzystac"
do sylwestra jeszcze sporo czasu zostało " więc chłopak zaproponował Ci to juz abys nie snuła planów na spedzenie sylwestra w inny sposób"
Zgódz sie co Ci zalezy"?
do czasu sylwestra minie jeszcze miesiąc więc bedziesz go do tego czasu znac juz troche dłuzej"
3 2013-12-03 00:01:55 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-03 00:05:23)
Misiu, pytasz czy normalne. Powiem Ci tak...zależy dla kogo. Dla mnie to odrobinę dziwne, proponować po dwóch dniach wyjazd na sylwestra i to dość długi. Dla niego, to może być normalne.
Jednak ja nie wiem, czy zdecydowałabym się na wyjazd z nowo poznanym facetem.
Fakt faktem, do sylwestra zostało jeszcze trochę czasu, zobaczysz jak rozwinie się wasza znajomość.
Przecież jest jeszcze dużo czasu, żeby się poznać przed wyjazdem
Mógł zaproponować, bo nie chciał jechać sam. Przez ten miesiąc może się rozmyślić, więc najlepiej się skupić na poznawaniu się.
No i tak mu powiedziałam,że najpierw muszę go poznać zanim podejmę decyzję. W sumie fajna opcja,bo ja nigdy nie byłam nad morzem.
Tylko tak trochę się przestraszyłam
Dziękuję za odpowiedzi, zobaczymy co z tego wyjdzie.
No dobra, a skąd pewność, że po bliższym poznaniu ta dziewczyna będzie chciała dalej kontynuować tą znajomość ?
W życiu bym takiego czegoś nie zaproponował. Zawsze traktuje każde spotkanie jakby miało być ostatnie wiec jak
można proponować coś za miesiąc ?
7 2013-12-03 00:19:25 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-03 00:42:27)
Misiu, ja może za bardzo wszystko analizuje, dlatego mam takie podejście, a nie inne.
Osobiście, po miesiącu czasu nie zaufałabym jeszcze na tyle, aby udawać się w dalszą podróż z nowo poznanym facetem.
Wszystko ładnie pięknie, ale kwestia tego, czy po tym miesiącu będziesz już w stanie go poznać na tyle, aby być pewna jego zachowania. Chociażby tego, że nie zostawi Cię samej, w drodze powrotnej do domu, w środku nocy, na stacji pkp. Albo, czy pożyczy ci pieniądze, gdy Tobie zabraknie na bilet powrotny ![]()
No taki głupi przykład, ale wiesz o co mi chodzi.
aaaa...przyszło mi do głowy jeszcze jedno
Co byś zrobiła, gdybyś pojechała z nim na tego sylwestra, a tam okazało by się, że facet upił się z kolegami i Cię brzydko mówiąc "olał"? Byłabyś sama, w obcym towarzystwie.
Może ja jestem już stara, ale wolę wyjeżdżać na sylwestra w znanym i sprawdzonym towarzystwie. ![]()
No chyba, że przez ten miesiąc wszyscy się dobrze poznacie i stwierdzisz, że są godni zaufania.
To już Twój wybór.
Przemyśl to dobrze czy możesz mu zaufać, większość dziewczyn raczej nie zgodziła by się na wyjazd z dopiero poznanym chłopakiem. Nigdy nie wiadomo na kogo się trafiło.
Mnie to już chyba nic nie zaskoczy jeśli chodzi o sprawy damsko męskie
. Czy wyjedziesz, czy nie to już tylko i wyłacznie zalezy od Ciebie. Ja będąc na Twoim miejscu nie pchałbym się w takie coś. Nie znasz faceta, może być dziwny, jego znajomi mogą Tobie nie spasowac i co ? zmarnujesz sobie 5 dni. Poznaj faceta, pospotykaj się z nim trochę a sylwestra spędźcie osobno. Powiedz mu,że amsz już plany. Jeśli jest normalny to oczywiście zrozumie.
Margolinka masz rację. W ogóle to nie wiem czemu pomyślałam,że mogłabym z nim tam jechać.
Mam bałagan w głowie po rozstaniu,cierpię i nie wiem czy teraz lepiej zamknąć się w sobie i poukładać sobie wszystko czy już tak od razu zacząć poznawać nowych ludzi.
A Sylwestra wolę spędzić z koleżanką gdzieś na imprezie.
Sytuacja dziwna..można by się zastanawiać.Ja znałam swojego faceta miesiąc i pojechaliśmy na wakacje nad morzem na 2 tygodnie,tyle że tam byli już jego rodzice którzy mieli domek niedaleko nas,także byłam pewniejsza.W takiej sytuacji jak autorka,zastanawiałbym się nad tym i to grubo.Zawsze jest myśl,a co gdyby?
Zaskakujesz mnie dziewczyno
Nie dalej jak dwa tygodnie temu zerwałaś z chłopakiem, pisałaś tu na forum jak cierpisz a tu nagle jakiś koleś potrafi Ci w głowie zaszumieć a Ty jeszcze zastanawiasz się czy z nim spędzić sylwestra.
Wyluzuj
Najpierw otrząśnij się sama po tamtym rozstaniu i nie zapychaj sobie miejsca po tamtym chłopaku kolejnym.
w samej propozycji raczej nie doszukiwałabym sie niczego złego, ale tak jak dziewczyny wcześniej pisały po rozstaniu z chłopakiem z którym spędziło się kawał życia lepiej zrobic sobie przerwe poukładać wszystko od nowa w głowie i nie pchać się w kolejny związek od razu. Lepiej sobie troche odsapnąć owszem wychodzić i poznawać nowych ludzi ale nie szukać kogoś w zastępstwo bo nic z tego dobrego nie wyjdzie nie jest dobrze porównywać kogoś do swojego byłego w ten sposób możesz przenieść swoje problemy z poprzedniego związku w swój następny.
Poznałam go 2 dni temu, a on już proponuje wyjazd 5 dniowy na sylwestra nad morze z jego znajomymi.
On po przejściach i ja. To jest normalne?
Jak rozumiem nie pytasz nas czy jechać tylko czy to jest normalne. Normalne jest tylko czy przez Ciebie akceptowalne?
A może spytaj czy jest taka możliwość żeby dołączyła do tej grupy sylwestrowiczów jakaś Twoja koleżanka
Czułabyś się bezpieczniej.
Margolinka masz rację. W ogóle to nie wiem czemu pomyślałam,że mogłabym z nim tam jechać.
Mam bałagan w głowie po rozstaniu,cierpię i nie wiem czy teraz lepiej zamknąć się w sobie i poukładać sobie wszystko czy już tak od razu zacząć poznawać nowych ludzi.A Sylwestra wolę spędzić z koleżanką gdzieś na imprezie.
Ależ skąd, dlaczego miałabyś się "zamykać w sobie". Pewnie, że poznawaj nowych ludzi, tylko bez aż takich "spontanów"
Na spokojnie. Czasami warto posłuchać głosu rozsądku. Może to i "nudne", ale często można sobie zaoszczędzić niepotrzebnych nieprzyjemności. Masz zapewne znajomych, przyjaciół... to najlepszy plan na fajnego sylwestra. Tym bardziej, teraz, gdy chcesz sobie wszystko poukładać w głowie. No i oczywiście, na sylwestrze ze znajomymi, też można poznać nowych ludzi ![]()