Dzien dobry wszystkim Paniom, zakladam ten temat bo chyba nikt mi nie pomoze w zrozumieniu kobiety, ktora kocham. Tak wiec proszę o pomoc ![]()
Wszystko zaczelo sie od wyjazdu słuzbowego ok 2lata temu, pracowalismy w jednej firmie i poznalismy sie na jednej z konferencji. Problem byl taki, ze mieszkalismy bardzo daleko od siebie jednak nie przeszkadzalo nam to i postanowilismy ze bedziemy sie dalej poznawac. Po jakims czasie pojechalismy razem na weekend bylo nam super i nie chcielismy sie rozstawac. jakis czas pozniej ja odwiedzilem tez ja wszystko bylo wporzadku jednak po moim wyjezdzie cos sie zaczelo psuc ona coraz mniej sie odzywala az w koncu powiedziala ze nic z tego nie bedzie, wiec ja wtedy wsiadlem w auto i pojechalem przez cala Polske zeby powiedziala mi to w oczy. Kiedy do niej dojechalem, powiedzialem jej zeby spojrzala mi w oczy i powiedziala ze nic do mnie nie czuje, jednak ona mimo wszystko tego nie zrobila lecz to byl koniec przytulilem ja pocalowalem i ze zranionym sercem wrocilem do domu. Kilka miesiecy pozniej znowu zaczelismy ze soba rozmawiac znowu zaczelo byc miedzy nami dobrze, ona powiedziala ze mozemy sprobowac jeszcze raz tak wiec sie zgodzilem, przyjechala do mnie i spedzilismy super urlop. jednak gdy wyjechala wszystko znowu wrocilo do kiepskiego stanu, w koncu napisalem jej ze to nie ma sensu i nie chce kontunuowac tej znajomosci po moim smsie nie odzywala sie przez pol roku az do niedawana kiedy zadzwonila i wszystko zaczyna sie od poczatku, bardzo chciala zebym ja odwiedzil a ja nie potrafilem jej odmowic bo kocham ja nad zycie lecz znowu robi mi metlik w glowie. wlasnie wrocilem od niej znowu spedzilismy swietny weekend lecz myslalem ze to tylko kolezenskie odwiedziny po wszystkim co bylo, jednak ona juz pierwszej nocy wslizgnela sie do mojego lozka przytulila mnie i razem zasnelismy. i tak bylo przez caly weekend. przytulala mnie trzymala za reke , calowala. Super sie dogadujemy ale tak naprawde nie wiem na czym stoje bo caly weekend znowu zachowywalismy sie jak para lecz nie wiem co ona mysli a nie chce wypytywac zeby czegos nie zepsuc. Co jest z nia nie tak? Jak mam ja zrozumiec. Kocham ja ale ona rozwala mnie psychicznie. Drogie Panie o co w tym wszystkim chodzi dlaczego mnie tak zwodzi, skoro nie chce ze mna byc? Po co to wszystko robi? Jak mam z nia postepowac? Prosze pomozcie
;(
Podobne tematy
Obawiam się że tylko Ona może Ci na to odpowiedzieć.
Chyba wiele km Was dzieli skoro widujecie się tak rzadko.. i to może być problemem.. ale nie wiem, może nie jest gotowa albo ma kogoś jeszcze.
Są dwa wytłumaczenia:
1. spotyka się z innym, jak jej tam nie wychodzi, dzwoni do Ciebie, ma Cię po prostu w asekuracji ''na złe dni'',
2. nie jest gotowa na nic poważnego, ale coś ją do Ciebie ciągnie.
Musisz zapytać wprost co jest grane. Nie żyj w domysłach.
odleglosc dla mnie nie ma znaczenia bo jesli mielibysmy byc razem to bez zastanowienia przeniosl bym sie do niej. Ale po co to wszystko, po co co jakis czas daje o sobie znac i robi mi sieczke z mozgu. Ja od bardzo dawna jestem sam bo do nikogo nie potrafilem nic poczuc , lecz gdy ona sie pojawila to wszystko sie zmienilo, nie potrafie wyrzucic jej z mojego serca. Ona tez byla w bardzo dlugim zwiazku ale tez podobnie jak od dlugiego czasu jest sama. A wydaje mi sie ze ona czuje do mnie to samo. Nikt tak na mnie nigdy nie patrzyl jak ona. Nie wiem co robic jak sie zachowywac. Juz za nia tesknie. Poki co jest miedzy nami ok ale juz sie zamartwiam ze za chwile znowu wszystko sie spiepszy tym bardziej ze nie rozmawialismy o nas. Przed wyjazdem powiedzialem jej ze jakby ktos na nas popatrzal z boku to powiedzialby ze jestesmy porabani a ona mi na to zebym przestal wszystko analizowac... Nie wiem czy cierpliwie czekac na rozwoj sytuacji czy postawic sprawe jasno i ja meczyc zeby mi powiedziala co ma z nami byc ![]()
nie chce zyc w domyslach ale boje sie ze jak zaczne pytac to znowu sie wszystko popsuje.
a mysle ze nie ma nikogo innego bo nie stara sie mnie ukryc, poznaje jej rodzine, przyjaciol itd , ale dziwne jest to ze jest nam po prostu dobrze a ona co jakis czas sie odcina ![]()
No to zapytaj ją skąd te sprzeczne sygnały. Powiedz, że pytasz, bo traktujesz ją serio i na poważnie i chciałbyś wiedzieć na czym stoisz. Jeżeli nie będzie Ci umiała odpowiedzieć wprost i będzie mówiła ''przestań analizować', to masz znak, że nie jest w tym samym miejscu co Ty, nie ma tak silnych uczuć w stosunku do Ciebie jak Ty i nie jest gotowa na poważny związek.
Przestań obgryzać w kąciku paznokcie i do wiedz się na czym stoisz
. Inaczej taka huśtawka potrwa kilka miesięcy, lat
.
chyba masz racje ale moze poczekam jeszcze kilka dni i zobacze jak sytuacja bedzie sie rozwijala. Poki co sama pisze i dzwoni, mowi ze zaluje ze juz nie moze zasnac obok mnie itd. Nigdy na nikim mi tak nie zalezalo ale to co przez nia przezylem to jest jakis dramat ![]()
Witaj Adi
I tak jak radzą tutaj obecni,Szczera Rozmowa i koniec udręki.Albo rybka,albo akwarium.
Naprawdę dziwnie się zachowuje.... ale żyć w domysłach... Wiem że to nie takie proste
kiedy się kogoś kocha.... tylko ile jeszcze wytrzymasz.....
Pozdrawiam i życzę oby się wyjaśniło....... ![]()
tylko nie wien nawet w jaki sppsob z nia o tym porozmawiac. jak ja podejsc zeby spokojnie z niej wyciagnac co ona czuje
Mi się wydaje,że ona emocjonalnie jest związana z kimś innym. Może tkwi w jakiejś toksycznej relacji?
Mogę się mylić, ale ja zachowywałam się identycznie jak opisana przez Ciebie kobieta.
tylko nie wien nawet w jaki sppsob z nia o tym porozmawiac. jak ja podejsc zeby spokojnie z niej wyciagnac co ona czuje
Wydaje mi się że trzeba spróbować dwóch wariantów,o ile znowu będzie taka "akcja"
A może uda się za jednym razem..........oby tak było.
Mam na myśli ,to o czym pisałeś wcześniej.... kiedy bardzo chce abyś był koło niej....
wtedy napisz sms że ok...ale nie jedz,tylko przeciągaj czas............. z godziny na godzinę.
Choć to trudne,ale w końcu coś trzeba zrobić,skoro ona nie odkrywa się że tak powiem
i co jest naprawdę dziwne....że zagaduje Cię abyś się nie martwił Drobiazgami czy coś w tym stylu.
Co do drugiej opcji,to moment w którym .....jak byś już tam był.... i będziesz się zbierać....
do odjazdu.Wtedy właśnie zapytać stanowczo o co tak naprawdę chodzi i pewnym głosem
czy ona czasami ma Ciebie tylko dla zabawy..... dlaczego .... i tutaj powinieneś stanowczo
powiedzieć co Cię boli.... jeśli będzie ta sama śpiewka....wtedy zastrzec,że jeśli to samo się powtórzy to już Cię nie zobaczy.... musi zadziałać....
To jest niemożliwe żeby co rusz było to samo. Ona widzi i czuje że ją kochasz i ufasz....
i to wykorzystuje.... a dla jakich celów.......... to ona zapewne wie....
Pozdrawiam
Mi się wydaje,że ona emocjonalnie jest związana z kimś innym. Może tkwi w jakiejś toksycznej relacji?
Mogę się mylić, ale ja zachowywałam się identycznie jak opisana przez Ciebie kobieta.
jesli zachowywalas sie tak samo to czy jest sens zebym wogole do czegos dazyl? bo ja sie mecze takimi szarpanymi relacjami to juz trwa strasznie dlugo i nie wiem czy dalej walczyc czy odpuscic i starac ulozyc sobie zycie w inny sposob :-(
ktos mi tez powiedzial ze powinienem dac sobie troche na wstrzymanie rzadziej sie odzywac, nie dawac oznak ze mi tak zalezy itd tzn traktowac ja troche tak jak ona mnie ze tak powiem troszeczke podejsc do niej olewacko ale nie wiem czy to dobry pomysl i czy dalbym wogole rade...