czesc
zainspirowana przezyciami i rozmowa z przyjaciolka zakladam taki oto watek. ja i moja naj naj naj - lepsza przyjaciolka mamy chyba tendencje do przyciagania tego samego typu facetow - oszustow i wprawdzie mialam niemal identyczna ''przygode'' ale gdy ona opowiedziala mi podobne przydarzenie w lozku to sie powaznie zastanowilam, my obie jestesmy jak takie gaski rzucane na pastwe cwanych facetow i nie wiemy jak uchronic sie w przyszlosci...chodzi o wyzwiska podczas seksu, ale takie bardzo specyficzne: nazywanie partnerki dziw***, uporczywe z calym zaangazowaniem i chcec zeby ona tak sie nazywala...lubiezne dopytywanie czy jest ta dziwk*** i o takim wydzwieku inne epitety. o ile ja jestem teraz sama, przyjaciolka nie wie co myslec...ale pytam ogolnie: czy wedlug was mezczyzna nazywajacy tak nowa partnerke (nie tz po dlugim zwiazku), w sposob wulgarny wypytujacy czy uprawia seks z kim popadnie podnieca sie tym, ze kobieta rzekomo jest dziw**, czy po prostu uwaza, ze jest latwa? moze podnieca go perpektywa gdyby byla dziw**, czyli nie jest zaangazowany emocjonalnie i ogolnie zle to o nim swiadczy, bo gdyby mu zalezalo nie znioslby rzekomej ''latwosci''? czy to po prostu niewinne urozmaicenie. a moze zazdrosc? dodam, ze w innych sytuacjach padaja wyznania cuzlosci i milosci, bo inaczej laska dawno by zwiala gdyby jeszcze mowil: jestes moja dziw...a tak...niemile. co tak zalezmy takiemu gosciowi na deklaracji o niemorlanym prowadzeniu sie?
co uwazacie?
Podobne tematy
Pewna dziewczyna lubiła kiedy do niej mówiłem w trakcie: suko i dziwko, ale ona wyraźnie mi o tym powiedziała. Lubiła też użycie znacznej siły przy "obsłudze" - do tego stopnia, ze zaczynałem się bać, że jej ślady zostaną. To też na wyraźną prośbę. Jednak obsługi każdej kobiety koniecznym jest uczyć się od nowa. Prznoszenie z automatu, że to co jedna lubi, inna też będzie, jest głupotą. Wybierajcie więc może nieco mniej umięśnionych, a więcej myślących.
acha, czyli Ty wnioskujesz, ze taki gosc uwaza, ze partnerka tego chce
Jego to podnieca i tyle. Przy czym śmiem twierdzić, że on się dobrem partnerki nie kieruje.
w sumie to są faceci których podnieca własnie uzywanie wulgaryzmów podczas sexu"tak jak i bywaja kaobiety które chcą aby partner sie tak własnie do nich zwracał podczas bararara..':) ale w gruncie rzeczy tochyba wpiwer z soba uzgadniają np czy by nie mieli nic przeciwko temu itd...ale od tak jezeli facet jedzie z grubej rury bez zastanowienia sie i uprzedzenia partnerki to to juz jest hamstwo"
Tacy faceci własnie zaciągaja kobiety do łózka nie z miłosci a dla własnego zadowolenia sie..
a może po prostu zanim pójdziesz do łóżka z facetem, jako ta niewinna gąska, najpierw go lepiej poznasz? i zbadasz, czy posiada mózg, serce i odpowiednio cię traktuję?
nie mówię, że masz czekać z seksem do ślubu, ale np 2-3 miesiące spotykania się z kimś dają już dobre wrażenie, czy warto iść do łóżka. oczywiście, jeśli zależy ci na dłuższej relacji. w przypadku seksu na jedną noc, to trudniej ocenić
...nie mówię, że masz czekać z seksem do ślubu...
Ja bym poczekał ![]()