Mam już swoje lata i przyzwyczajenia, jestem w stałym związku i pełna obaw.
Nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie gdy zamieszkamy razem.
Boję się tego.
Czy będę musiała zrezygnować z obecnego życia, z codziennych małych rytuałów?
Podobne tematy
Dlaczego brakuje Ci spontaniczności? Dlaczego w ogóle się o to martwisz?
Dlaczego nie myślisz o tym, że oboje będziecie chodzić na kompromisy? Przecież to związek z wyboru, a nie przymusu.
Czy będę musiała zrezygnować z obecnego życia, z codziennych małych rytuałów?
O ile obydwoje będziecie wobec siebie w porządku i dacie sobie nutę wolności - nie będziesz musiała.
Ale czy czasem nie jest ciekawiej coś zmienić?