Witam,
Może powiem krótko: on mnie zdradził, ja się o tym dowiedziałam on się przyznał.. Na początku jeszcze sprawiał wrażenie jakby chciał ze mną być a teraz to tylko obijamy się o siebie w mieszkaniu, nie chce rozmawiać o nas, ciągle unika tego tematu.. Niby żyjemy razem ale osobno. Łączą nas wspólne zobowiązania, małżeństwo i jedzenie w jednej lodówce... Śpimy osobno, nawet najmniejszym palcem się nie dotykamy... Męczy mnie to a on nie chce w ogóle rozmawiać "o nas" ... od razu nabiera wody w usta i koniec. Ciągle tylko zapatrzony jest w swój telefon, sms jeden za drugim... Co ja mam robić???
Proszę o poradę...
Tytuł zmieniłam na bardziej adekwatny do treści postu