Witam, jak w tytule -samotność, która doskwiera....Jestem kobieta 52-letnią, po i w trakcie przejść, i nikogo dookoła...Mam dorosłe dzieci, ale niestety albo i dobrze, ze nie zastapia po prostu kolezanki, rówiesnej, która np zrozumie uderzenia goraca ,albo zdrade faceta....Tak tez zycie sie może ułozyć, że nagle okazuje się, że naprawdę nie ma nikogo, sama jak palec, na własne zyczenie albo dzieki zawirowaniom życiowym...
Jeśli w moich okolicach jest otwarta na nowe znajomości kobieta, i chcąca nowych znajomości, zapraszam ?Polecam się? Czekam na jakis kontakt...
Podobne tematy
Witam, niestety jestem z Wielkopolski a więc trochę daleko. Jeżeli odpowiada Ci kontakt mailowy to odezwij się. Pozdrawiam.
Witaj.Zawirowania w życiu są każdego z nas jednych dotyka mniej innych bardziej.Żyć trzeba dalej i chociaż już mając dorosłe dzieci,wnuki to wraca się do tego by z kimś innym porozmawiać pośmiać się,umówić się na spacer.Bierzmy życie jakie jest.
Jestem z ok. Częstochowy.Pozdrawiam.
Witaj,jestem z Czestochowy,mam46 lat,na imie mam Kasia,od 23 lat jestem mężatką,niestety bezdzietną.Przed laty poronilam,bardzo to przezylam.Mam rozne zainteresowania - lubie poznawac nowych ludzi.czytac poradniki i ksiazki psychologiczne,lubie jez.obce - podobno niezle mowie po francusku,lubie rozne rodzaje muzyki,np.pop,piosenki o milosci,romantyczne,muzyke instrumentalna, powazna rzadziej ale tez slucham,np.piękna jest Sonata Ksiezycowa Beethowena.Uwielbiam piosenki francuskie,wloskie tez ,ale mniej.Lubie tez pomagac innym i wyjezdzac w nowe miejsca.To tytulem wstepu,jesli sie odezwiesz,to popiszemy dluzej.Pozdrawiam.
Witaj ponownie,nie wiem co sie dzieje ze sie nie odzywasz.Ja ze swojej strony deklaruje co najmniej kolezenstwo.Nadal czekam.Pozdrawiam serdecznie.