Witam mam 36 lt szukam kolegi poprostu do pogadania ,jestem z okolic kwidzyna.
Czy nie ma tu zadnych facetow?
Poczytałem Twoje posty. Myślę, że mąż albo przechodzi jakiś kryzys 40-latka albo nigdy nie dorósł. Czas dla was... to wygląda na czas dla niego, czy 18-nastka go nie rzuci. Jej brat to chyba znalazł frajera, który go zatrudnia i stawia piwo. Nie sądzę, że wasz związek ma przyszłość, chyba nigdy nie łączyło was coś co bym nazwał kumplostwem podobny stosunek do ludzi i świata. Raczej jeśli wrócicie do siebie to jak zbite koty. On rozczarowany porzucony przez młodszą koleżankę, Ty zmęczona samotnością lub jakąś nieudaną przygodą, jeśli się na taką się zdecydujesz. Jak będzie, nie wiem. Nie jestem wróżką. A nieudane związki i obce praktycznie sobie osoby są razem przez wiele lat czasem i całe życie.
Z ta 18 to nie jest tak jak napisales....od marca tego roku faktycznie nie kontaktuje sie z nia (postawilam mu wtedy warunek,albo kolezanka albo ja),ale jak widac z maloletnich kolegow jakos nie zrezygnowal..pozdrawiam
To dobrze, bo myślałem, że totalnie robi Cię w trąbę. Ja bym go olał ale łatwo podejmować decyzjo o ludziach z którymi nas nic nie łączyło. To co pisałaś odebrałem jakbyś nie chciała tego dalej ciągnąc ale byś chciała żebyście wrócili do siebie ale już do nowej zdrowej sytuacji. Nie wiem czy jest to możliwe. Nie wiem czego Ci życzyć, czy powrotu, czy nie. Myślę tylko, że najgorsze to trwanie w tym nieokreśleniu. To dobrze, że oznaczyliście czas do zastanowienia.
Tak ,zgadzam sie ,z toba dla mnie te ycie w niepewnosci jest takie trudne ,to taka wegetacja,a ja niewiem juz czy ten zwiazek ma wogole jeszcze sens,bo czy czlowieka mozna zmienic?...chyba sam by musial tego chciec....