kochani,mam prośbe,może ktoś mi w tym problemie pomoże,a więc.mam pożyczkę w prowident(nie polecam)pożyczki bło 5tyś,a do spłaty było prawie 10 tyś,ale z powodu problemów prowident wypowiedział mi umowę,spłacone jest prawie 8 tyś,a oni jeszcze gnębią i strasząi wzwają do całości spłaty,jeszcze 2 tyś,pożyczka była wzięta w 2008 rku,czytałam gdzieś o przedawnieniu,jak to wygląda w praktyce,bede wdzięczna za pomoc,pozdrawiam.
Podobne tematy
Nie od dziś wiadomo że w prowidencie spłacasz 100% tego co wziełaś. Wydaje mi sie że w takich sprawach nie ma przedawnień. Gnębią Panią ponieważ jeszcze brakuje do spłaty to nawet logicznie ajeszcze zapewne rosną odsetki. To tak samo jak mi po kilku latach wystawili rachunek za jazde bez biletu. O takich sprawach się pamieta.
enigma88-w większości plotki powielasz.
barbara1967-Skoro wypowiedzieli umowę to długo ich unikałaś:) Znam takich co 5 lat spłacali przedawnioną pożyczkę po 10 czy 50 zł i do windykacji nie doszło, ale płacili regularnie. W Providencie odsetki nie rosną. Rozumiem, że sprawa trafiła do wewnętrznej windykacji, czy to już inna firma? Jeśli wewnętrzna to wykaż się dobrą wolą i umów na jakieś raty. Po 10 zł to można było płacić jak jeszcze do windykacji nie trafiło, także teraz musi być coś konkretniej. Na przedawnienie to bym nie liczyła, (teraz tego pilnują), chociaż zależy, kiedy była wpłacona ostatnia rata, czy były przysyłane wezwania do zapłaty?
Po takim czasie wezwanie do zapłaty za pewne było nie jedno.
Dziwi mnie to że ludzie się tak oburzają na providenta,skoro świadomie podpisują umowę(wiedzą ile będą musieli spłacać).W ogóle istnieje coś takiego że w ciągu chyba 14dni można wypowiedzieć umowę,od dnia jej wypowiedzenia ma się miesiąc na wpłacenie na konto tyle ile dostało się do ręki.
Trzeba było myśleć przed braniem pożyczki,a nie teraz płakać nad rozlanym mlekiem.
Po takim czasie wezwanie do zapłaty za pewne było nie jedno.
Dziwi mnie to że ludzie się tak oburzają na providenta,skoro świadomie podpisują umowę(wiedzą ile będą musieli spłacać).W ogóle istnieje coś takiego że w ciągu chyba 14dni można wypowiedzieć umowę,od dnia jej wypowiedzenia ma się miesiąc na wpłacenie na konto tyle ile dostało się do ręki.
Trzeba było myśleć przed braniem pożyczki,a nie teraz płakać nad rozlanym mlekiem.
Pozyczam Kowalskiemu 3 tys zlotych, ale chce czegos w zamian - odsetek, dajmy na to 10%. Mowisz mi, ze jesli Kowalski nie placi umowionych rat, to moze mi oddac w ciagu 14 dni te 3 tys?
Przeciez przez pewien czas mial moje pieniadze ,mogl nimi dysponowac, ja natomiast swoje srodki zamrozilem i nic z tego mam nie miec? Chcialaby dusza do raju ![]()
Pani Autorka - roszczenia Providenta przedawniaja sie w ciagu 3 lat. Moglaby Pani wypisac nam wszystkie pisma od P, zeby sprawdzic czy przerwali bieg przedawnienia (np. Wezwaniem do proby ugodowej) ,ale skoro Pani placila, tym samym uznala Pani dlug i sama przerywala owy bieg.
Nie bez powodu o P, Skokach mowi sie per "pozyczki krotkoterminowe". Odsetki tam sa zabojcze ,wg mnie to omijanie prawa i zerowanie na ludziach, ale skoro nie jest zakazane ,to jest dozwolone.
Podpisala Pani umowe. Proponuje wywiazac sie z niej. Odsetki za zwloke i windykacja to przyjemnosci ,ktorych lepiej w zyciu omijac.
pomocnikgargamela - jeżeli pożyczasz Kowalskiemu jako firma, to Kowalski jako konsument może od umowy odstąpić w terminie 14 dni. Prawo konsumenta, Twoje też, jeśli cokolwiek kupujesz od firmy(pieniądze to też towar). Co do spraw cywilnych typu Kowalski-Nowak nie jestem pewna czy działa to tak samo, ale chyba nie.
Ale 14 dni od zawarcia umowy, a nie jej wypowiedzenia. Czemu wierzyciel ma ponosić kolejne negatywne konsekwencje tego, że ja nie płacę?
To sie gryzie choćby z logika. Gdyby było, jak piszesz to dłużnicy masowo nie płaciliby, a pozyczkodawcy dawno poupadaliby.
xYxAngelxYx napisał/a:Po takim czasie wezwanie do zapłaty za pewne było nie jedno.
Dziwi mnie to że ludzie się tak oburzają na providenta,skoro świadomie podpisują umowę(wiedzą ile będą musieli spłacać).W ogóle istnieje coś takiego że w ciągu chyba 14dni można wypowiedzieć umowę,od dnia jej wypowiedzenia ma się miesiąc na wpłacenie na konto tyle ile dostało się do ręki.
Trzeba było myśleć przed braniem pożyczki,a nie teraz płakać nad rozlanym mlekiem.Pozyczam Kowalskiemu 3 tys zlotych, ale chce czegos w zamian - odsetek, dajmy na to 10%. Mowisz mi, ze jesli Kowalski nie placi umowionych rat, to moze mi oddac w ciagu 14 dni te 3 tys?
Przeciez przez pewien czas mial moje pieniadze ,mogl nimi dysponowac, ja natomiast swoje srodki zamrozilem i nic z tego mam nie miec? Chcialaby dusza do rajuPani Autorka - roszczenia Providenta przedawniaja sie w ciagu 3 lat. Moglaby Pani wypisac nam wszystkie pisma od P, zeby sprawdzic czy przerwali bieg przedawnienia (np. Wezwaniem do proby ugodowej) ,ale skoro Pani placila, tym samym uznala Pani dlug i sama przerywala owy bieg.
Nie bez powodu o P, Skokach mowi sie per "pozyczki krotkoterminowe". Odsetki tam sa zabojcze ,wg mnie to omijanie prawa i zerowanie na ludziach, ale skoro nie jest zakazane ,to jest dozwolone.
Podpisala Pani umowe. Proponuje wywiazac sie z niej. Odsetki za zwloke i windykacja to przyjemnosci ,ktorych lepiej w zyciu omijac.
Zdolność czytania ze zrozumieniem się kłania.14 dni na ODSTĄPIENIE od umowy(od dnia jej zawarcia),30dni na zwrot pieniędzy,licząc od momentu ODSTĄPIENIA.Pieniądze które zwracamy to te które dostaliśmy NA RĘKĘ.Nikt nie czyta umowy(nie oszukujmy się)dlatego później są takie problemy.
Na umowie jest wszystko napisane,dlatego przed podpisaniem takiego dokumentu,należy się z nim ZAPOZNAĆ!
Masz rację, zwracam honor.
Ale nijak ma sie to do sprawy autorki, poza zwykłym pouczeniem mającym charakter stricte pedagogiczny na przyszłość
taki dług przedawnia się po 3 latach od ostatniej czynności prawnej, czyli np od ostatniej opłaconej raty, od ostatniego odebranego przez Panią pisma, od ostatniej rozprawy etc.