Hej, piszę bo przyszłam właśnie z pracy i jestem trochę podłamana. Otóż sprawa wygląda tak, do tej pory mialam dorywcze prace( kino, gastronomia, market, teraz odzieżówa) i w żadnej nie umiem sie odnaleźć. W każdej sobie nie radze tak jak powinnam. Po pierwsze, jestem za wolna( na to najwięcej skarg) mimo że sie staram. Po drugie, jestem nieśmiała. Po trzecie, brak mi wyobraźni,kreatywności. Po czwarte, stres mnie paraliżuje. Po piąte, jestem roztrzepana, typowy nieogar
Każda z tych prac jest tego typu pracą w której trzeba być szybkim, zwinnym,obrotnym a ja właśnie jestem przeciwieństwem takiej osoby i w konsekwencji nie radze sobie. Nawet teraz w sklepie jestem za wolna i czuję to i widzę. A robie co moge. Mam też wewnetrzną blokade i czasem jak coś palne albo zrobie to wychodzę na totalną idiotke, ile to już razy szefostwo czy współpracownicy mieli do mnie pretensje albo sie ze mnie nabijali. Chyba potrzebuję pomocy, fachowej porady co jest ze mną nie tak i co mogłabym robić tak naprawde, pracować jakoś trzeba
nie wiem czy do czego kolwiek sie nadaje jak w pracach dorywczych nawet nie jestem dobrym pracownikiem..
Podobne tematy
A może tak zwyczajnie więcej wiary w siebie i swoje możliwości? ![]()
W tym problem że nie widzę swoich możliwości póki co. W pracy zrobie z siebie idiotke choć nie do końca tego chcę a potem wracając do domu albo w domu sobie to uświadamiam i jest mi strasznie głupio.
Jeśli miałaś do tej pory tylko prace dorywcze to chyba nie dziwne, że nie wszystko zdążyłaś załapać? Ja też jestem nieśmiała, ciężko mi różne rzeczy zapamiętać etc, ale mimo wszystko pracowałam jako kelnerka, gdzie na początku mi w ogóle nie szło, bo tam trzeba sobie system wyrobić, a to trochę trwa. Na dodatek stres, szefowa popędza, ludzie się denerwują, a ja się musiałam szczerzyć... Poczułam się naprawdę swobodnie w tej pracy po ponad pół roku. To wszystko trwa niestety, po prostu się nie stresuj na zapas, tylko staraj się wszystko zrobić dobrze, planuj sobie różne czynności. Zastanów się co możesz zrobić gdy masz wolną chwilę i nie ma klientów. Może coś poukładasz, żeby później nie mieć wszystkiego naraz na głowie? Planuj i organizuj swoją pracę, a pójdzie szybciej, sprawniej i bez stresu ![]()
Ogólnie w aktualnej pracy jest tak że równocześnie mam przymierzalnie pełną ciuchów do rozwieszenia( nieraz nie wiem też co gdzie leży) i równocześnie klienci przychodza by czegoś poszukać im. I nie wyrabiam sie ze wszystkim a przełożona na zmianie chyba jest zła że ciągle zawalona przymierzalnia. Nie wiem jak mogłabym to zorganizować zeby to było porozwieszane a jednoczesnie klienci dostali swój rozmiar/rezerwacje w innym sklepie
generalnie dzisiaj byłam na sklepie sama, w sensie na prztymierzalni i salonie w wiekszości czasu. Dobrze że szef Twój był wyrozumiały, że musisz sie dłuzej uczyć, generalnie w takich pracach masowych gdzie jest spory ruch i trzeba wszystko szybko i zwinnie to wymagają by odrazu wszystko umieć, w koncu po coś są te godziny/miesiąć próbne, odrazu wyłapują czy dasz sobie rade.
Ano właśnie,pracodawcy by chcieli wszystko na raz i już.
ńiby jest okres próbny,ale oni wymagają : młoda i z doświadczeniem.
Tylko kiedy i jak mają czy mogą zdobyć,skoro pracodawca ma zamówienie
i nie ma to tamto,trzeba gnać jak szalony,,, a potem marudzą że młodzi
są powolni.,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
pozdrawiam
cornflower wszystko przychodzi z czasem, także i Ty musisz mieć chwilę na to by w danej pracy się odnaleźć; zatem nie zrażaj się tak od razu, jak czegoś nie wiesz to pytaj śmiało i przede wszystkim pamiętaj żeby uśmiech nie znikał z Twojej twarzy. A co do pracodawców to niestety, ale nie ma reguły - jeden da czas na to by się odnaleźć na danym stanowisku a inny z kolei nie - takie już jest prawo rynku.