Problemy w pracy. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Problemy w pracy.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Problemy w pracy.

Cześć wszystkim,
Piszę tu, bo mam naprawdę mega problem w pracy i nie wiem jak sobie z nim poradzić.
Pracuję w tzw. Shared Service Centrum na rynek zachodnioeuropejski. Jestem w nowej firmie od 1,5 roku. Od początku w zespole nie układało mi się najlepiej, szczególnie jeśli chodzi o relacje z koleżankami, po prostu od początku ze mną za bardzo nie gadały.
Jestem miłą, otwartą osobą. W poprzedniej firmie miałam koleżanki tu natomiast jest zupełnie inaczej. Zauważyłam, że moje bycie miłą jest wykorzystywane, a wręcz wyśmiewane. Dziewczyny zwołują się do kuchni i najnormalniej w świecie obgadują, spotykają się po pracy.
Jeszcze gorsze problemy pojawiły się w momencie kiedy pojawiły się wyjazdy zagraniczne do oddziałów firmy. Jako, że wcześniej pełniłam funkcję zarządzającą zespołem, tutaj w nowej firmie zostałam zatrudniona na wysokie stanowisko – jeśli chodzi o poziom specjalizacji.
W momencie wyjazdów zagranicznych zaczęły się problemy natury osobistej?  Tamtejsze kobiety (mała miejscowość w Holandii) komentowały moje ubrania (raczej elegancko, kobieco), polskie dziewczyny podłapały no i się zaczęło, że jeżdżę tam, że szukam męża itd. (jestem zaręczona i kocham swojego faceta i nigdy go nie zdradziłam, nie szukam nikogo, a już zwłaszcza w pracy).
Niestety, fakt, że spodobałam się tam komuś i ludzie zaczęli to głośno komentować już nie zależy ode mnie. Moja przełożona ma do mnie pretensje ponieważ oficjalną kolację panowie Holendrzy zorganizowali podczas mojego pobytu (a nie reszty zespołu, zmienialiśmy się co tydzień).
Wróciłam do Polski, i tutaj kolejne problemy. Mielismy kolejnego gościa z zagranicy i na spotkaniu zespołowym podobno zwrocil na mnie szczegolna uwagę co kolejny raz nie spodobalo się mojej szefowej i jeszcze jednej szefowej wyżej w hierarchii. Mialam 2 rozmowy "pouczające" ze musze być "less visible" w firmie, musze być mniej widoczna.
Najgorsze jest to, ze za to wszystko jestem obarczona wina, a ja nic takiego nie zrobiłam.

Na koniec chciałabym dodac, ze bardzo mocno, zawzięcie pracowałam przez caly ten czas i nalezal mi się awans, natomiast zostałam odeslana z kwitkiem ze chodza plotki, ze jestem zbyt wyniosla (gdzie dla każdego jestem mila).
Teraz nastapil bojkot mojej osoby i nikt się do mnie nie odzywa. Wszelkie moje pomysły na usprawnienia procesowe sa przemilczane przez moja szefowa, po prostu je "zlewa". Awans otrzymała kolezanka, która chyba najbardziej mnie nienawidzi, obgadala mnie do wszystkich kobiet z unitu (mowi po holendersku) a w ogole nie zajmowala się zadnymi usprawnieniami procesowymi. Wlozylam w to 1,5 roku cale moje serce, umysl , nie miałam czasu na nic i na nikogo a oni awansowali kogos kto miał w dupie wszystko, nie robil nic więcej i jeszcze mnie obgadywal do wszystkich.

Na koniec jeszcze wspomne, ze ta moja kolezanka, co awansowala zaduzyla sie w jednym facecie z unitu. Podejrzewam, ze za to mnie tak nie lubi, bo to on organizowal te kolacje.. 

Jestem załamana. Czuje niesprawiedliwosc na wlasnej skorze i nie wiem jak sobie z tym poradzic, bo nikt mi nie chce pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy w pracy.

Nikt nie lubi, kiedy mu się zabiera atencję, albo zaczyna stanowić realne zagrożenie w rozwoju kariery. Bycie atrakcyjną i otwartą (miłą, komunikatywną, charyzmatyczną) w wielu przypadkach pomaga, ale też stanowi źródło licznych niesnasek, jak zazdrość czy nawet zawiść. Możesz być pracowita, kompetentna, ale i tak może się znaleźć ktoś, kto Ci będzie chciał zaszkodzić, kiedy wejdziesz mu w drogę, nawet nieświadomie.
Kobiety to z natury plotkary, a Ty weszłaś w nowe dla Ciebie środowisko i zaczęłaś się wyróżniać.
Jeżeli w firmie nie masz nikogo, kto byłby po Twojej stronie, do tego zablokowano Ci awans, a atmosfera jest wręcz nie do zniesienia, to radziłabym jednak rozejrzenie się za inna pracą. Nawet jeśli sobie nie masz nic do zarzucenia, komuś innemu, kto ma wpływy stałaś się niewygodna... nic na to nie poradzisz.

Odp: Problemy w pracy.

Co to za praca że mogą sobie brać kogoś kto nic nie robi? To kto robi to co powinna ona? Co z szefem twojej szefowej? Ja bym dała wypowiedź, praca w firmie gdzie zamiast roboty są ploteczki jest bez sensu. Marnujesz tam potencjał.

4

Odp: Problemy w pracy.

Bylam u szefa swojej szefowej, to przytoczyla mi sytuacje sprzed Roku kiedy to zagraniczny gosc mial czelnosc mierzyc mnie swoim wzrokiem podczas jej wystapienia. Odrazu Wam mowie, ze bylam ubrana klasycznie, co prawda wysoki obcas no ale to chyba jeszcze nic zlego. Ja staram sie wygladac profesjonalnie. Spodnica midi i elegancka bluzka.

Szefowa mojej szefowej powiedziala mi tez ze to moja wina ze myslalam ze wszystko w porzadku a na rozmowie rocznej dowiedzialam sie ze jednak NIE, bo to ja nie pytalam o feedback (nikt u nas tego raczej nie robi).

Ja ze swoim problemem w pracy mam naprawde problem juz nawet pisze nieskladnie. Czuje sie tak niedoceniona i tak zaszczuta ze nie mam sily na nic kompletnie. Tydzien nie mylam wlosow. PRACA JEST DLA MNIE BARDZO WAZNA. Poszlam z tym nawet do wrozki to mi powiedziala, ze ktos tworzy zaklamany obraz na moj temat i donosi i dlatego juz mnie w nic nie angazuja. Jestem zalamana.

Odp: Problemy w pracy.
Essence8 napisał/a:

Bylam u szefa swojej szefowej, to przytoczyla mi sytuacje sprzed Roku kiedy to zagraniczny gosc mial czelnosc mierzyc mnie swoim wzrokiem podczas jej wystapienia. Odrazu Wam mowie, ze bylam ubrana klasycznie, co prawda wysoki obcas no ale to chyba jeszcze nic zlego. Ja staram sie wygladac profesjonalnie. Spodnica midi i elegancka bluzka.

Szefowa mojej szefowej powiedziala mi tez ze to moja wina ze myslalam ze wszystko w porzadku a na rozmowie rocznej dowiedzialam sie ze jednak NIE, bo to ja nie pytalam o feedback (nikt u nas tego raczej nie robi).

Ja ze swoim problemem w pracy mam naprawde problem juz nawet pisze nieskladnie. Czuje sie tak niedoceniona i tak zaszczuta ze nie mam sily na nic kompletnie. Tydzien nie mylam wlosow. PRACA JEST DLA MNIE BARDZO WAZNA. Poszlam z tym nawet do wrozki to mi powiedziala, ze ktos tworzy zaklamany obraz na moj temat i donosi i dlatego juz mnie w nic nie angazuja. Jestem zalamana.

1. ogarnij sie i nie rób dramatu, nie pierwsza i być może nie ostatnia nieudana praca w twoim życiu
2. Oddziel to co chcesz od tego co możesz. Głową muru nie przebijesz. Jeżeli nie jesteś w stanie wykazać swoich zasług i udowodnić że są większe niż koleżanek a twoi przełożeni nie chcą zobaczyć twojego wkładu w tą firmę to trzeba się zawinąć
3. Nie martw się, zawsze najbardziej doceniają jak człowiek odchodzi:D jak ktoś będzie musiał przejąć twoją robotę to zaraz zatęsknią.
4. Zostaw wróżki, to nie jest profesjonalne:D

Próbowałaś już szukać pracy? Wysłałaś jakieś CV?? Zamiast rozpaczać lepiej zacznij działać nie wiem po co marnujesz energię na pracę w której nikt jej nie chce.

Swoją drogą do dziwne żeby wszyscy byli aż tak walnięci, zawsze jakieś przypadki się znajdą ale żeby wszyscy??? Wybacz ale czy tam trzeba być kretynką żeby robotę dostać? Ja bym się zastanowiła nad sobą czemu personalista który skompletował armię kretynek wybrał do tej załogi również mnie :DDD

Odp: Problemy w pracy.

Te porady z posta powyzej są wg mnie jak najbardziej adekwatne do Twojej sytuacji.
Dodam jeszcze coś od siebie.
Wg mnie problem jest w tym: "Wlozylam w to 1,5 roku cale moje serce, umysl , nie miałam czasu na nic i na nikogo". - I to sie teraz na Tobie mści. Radziłabym to sobie przemyśleć i wyciągnąć wnioski. Ja uważam, że taka postawa nie jest do końca zdrowa. 100% wkładać w pracę. Może nie jestem akurat najlepszą osobą do moralizowania w takim temacie (na pewno dużo ludzi by mnie nazwało "leniwą", albo przynajmniej "niezaradną") jednak po prostu na logikę biorąc, w życiu najlepszy jest złoty środek, zwyczajny umiar i wyważenie. Jak sie 100% siebie wkłada w jakiś jeden obszar - czy to bedzie praca, czy facet, czy cokolwiek - to potem w razie problemów sie zostaje w czarnej du..ie. Po co grać na jedną kartę, skoro życie ma wiele odcieni, wiele jest spraw, w które warto sie zaangażować, wiele jest obszarów, gdzie ludzie sie mogą realizować i czerpać z tego radość i satysfakcję. A kiedy jedna z tych spraw sie akurat wali (cóż, życie) to chociaż te inne zostają dla pociechy.

7

Odp: Problemy w pracy.

Skończ z tą pracą. Bo wykończysz się.
Ta praca cie zniszczy. Szkoda twojego zdrowia.

8

Odp: Problemy w pracy.

Essence, chyba faktycznie nie ma sensu dalej męczyć się w tym miejscu. Ja też teraz dojrzałam do zmiany pracy i to też m. in. z powodu tego, że czuję się niedoceniana. Także powysyłaj CV i jeśli trafi się coś ciekawego to się nie zastanawiaj. Uwierz, że dalsze przebywanie z ludźmi i w miejscu, w którym jest Ci źle narobi dużo szkody w Twoim samopoczuciu.

9

Odp: Problemy w pracy.

Albo masz wyjatkowa paskudna prace albo widzisz siebie troche inaczej niz wszyscy inni.

10

Odp: Problemy w pracy.
Lukumara napisał/a:

Albo masz wyjatkowa paskudna prace albo widzisz siebie troche inaczej niz wszyscy inni.

To samo pomyslalam czytajac opis.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Problemy w pracy.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018