Witam i bardzo prosze Was o pomoc. jestem w 3 miesiacu ciąży i niedawno dowiedzialam sie od swego partnera że juz nie chce ze mną być. jak z nim rozmawialam na okres ciąży nie chce mi placic żadnych pieniedzy. nie pracuje. w zwiazku z tym zastanawiam sie nad wyjazdem do belgii i tam chcialabym urodzic dziecko. kwestia jest tego typu czy lepiej mi jest urodzic w polsce czy w belgii. czy dziecko bedzie mialo obywatelstwo belgijskie? czy bedac za granicą mogę ubiegać sie o alimenty od ojca dziecka? wyjazd za granice to moja jedyna szansa. poniewaz zostajac w polsce nie bede miala z nikad pomocy bo na rodzine ojca dziecka nie mam co liczyc. jestem cala sytuacja zrozpaczona. tez nie wiem czy jak bede chciala przyjechac do polski z dzieckiem np na swieta to przeciez musze miec paszport dla dziecka a do tego jest potrzebna zgoda obojga rodzicow. czy decydujac sie na porod w belgii nie zamkne sobie drogi powrotu do polski ? prosze o pomoc !!
Podobne tematy
Witam, przykro mi, że znalazłaś się w tak trudnej sytuacji. Ale zastanawia mnie czemu akurat chcesz wyjechać do Belgii? Masz tam jakąś rodzine, znajomych?
Jeśli nie to z całego serca odradzam Ci to państwo. Byłam tam jakieś pół roku z narzeczonym. To, co tam przeżyłam to istny koszmar. Nie mając dzieci nie mogłam znaleźć pracy ani mieszkania nikt nam nie chciał wynająć, chociaż narzeczony pracował w firmie belgijskiej. Tam Polaków traktują gorzej niż Turków czy Murzynów. Znając tylko angielski cięzko Ci bedzie znalezc prace, musisz znać niderlandzki bo jak nie to klapa. Wynajmując tam mieszkanie od znajomego Belga (innej mozliwości nie bylo, bo nikt Polakom nie wynajmie) żyliśmy na skraju nędzy. Muszę teraz iść, dokończe posta jak wróce.
W Belgii mam całą najbliższa mi rodzine, rodziców itp a w polsce praktycznie nikogo. Mam zamiar poo urodzeniu dziecka zalegalizowac prace bo w moim rodzinnym miescie o prace sa marne szanse. także pomoc bede mieć, a o problemach ze znalezieniem mieszkania pierwsze słysze. chce stanać o własnych nogach miec prace za godne pieniadze zeby moc utrzymac siebie i moje dziecie. a rodzina mi pomożę. zostajac w polsce bede liczyla tylko na siebie. wiec dopóki nie odchowam dziecka aby moglo pojsc do żłobka, nawet nie bede miala mozliwosci szukania pracy. a na opiekunke z wiadomych wzgledów nie bedzie mnie stać. poza tym chce aby ojciec dziecka po tym jak mnie potraktował nie miał możliwosci sterowaniem moim zyciem jak chce.
eydaje mi sie ze jak tam urodzisz dziecko to moze miec dwa odywatelstwa, wiec paszport bedziesz mogla mu tam wyrobic. Bedziesz sanotna matka wiec powinnas tam tez dostac jakas zapomoge na dziecko. Dokladnie sie na tym nie znam ale tak mi sie wydaje, poszukaj na necie nysle ze cos znajdziesz na ten temat.
eydaje mi sie ze jak tam urodzisz dziecko to moze miec dwa odywatelstwa, wiec paszport bedziesz mogla mu tam wyrobic. Bedziesz sanotna matka wiec powinnas tam tez dostac jakas zapomoge na dziecko. Dokladnie sie na tym nie znam ale tak mi sie wydaje, poszukaj na necie nysle ze cos znajdziesz na ten temat.
Co do paszportu to owszem znalazłam, że zgoda na wydnie musi być obojga rodziców chyba że pozbawie go praw rodzicielskich co nie jest napewnno takie proste. Napewno musze przejsc sie do prawnika żeby mi nakreslij jasniej moja sytuację. Pisze tu dlatego może jakaś kobieta znalazła się w podobnej sytuacji i mogłaby się ze mną podzielić swoimi doświadczeniami z tym zwiazanymi. jesli chodzi o obywatelstwo to nie wiem jakie prawa sa w belgii. Ale napewno zasięgne informacji na ten temat. Dzięluje Wam za odpowiedzi.
To zmienia postać rzeczy skoro masz tam całą rodzinę. Ja właśnie tam nie mialam. No to mieszkaniem nie musisz się przejmować. A do jakiego miasta byś jechała? Ja mieszkałam w Gent i troche koło Eeklo. Z tego co mi się wydaje to jak pisała poprzedniczka dziecko będzie miało 2 obywatelstwa.
Wiem ze we Francji bym nie miala obywatelstwa. A jesli chodzi o Belgie to nie wiem. Ja bym mieszkała w Brukseli.
Enigma, jak rozumiem ojciec dziecka nie uznał jeszcze swojego ojcostwa. Dopóki więc to się nie stanie lub on nie uzyska prawomocnego orzeczenia sądu w przedmiocie ustalenia ojcostwa, to nie ma wobec Twojego dziecka żadnych praw i obowiązków.
Enigma nawet sie nie zastanawiają ,wyjeżdżaj do rodziny .Slubu z nim nie masz ,wszystkie formalności po urodzeniu dziecka załatwisz w Ambasadzie Polskiej ,nie ty pierwsza i nie ty ostatnia ,która urodzi dziecko po za nasza granica .Gdybym miała do ciebie numer telefonu to dokładniej bym Ci to wytłumaczyła ,bo mi sie nie chce pisać ,a mogłabym ci dużo wytłumaczyć w tym kierunku żeby cię uspokoić .
Enigma, jak rozumiem ojciec dziecka nie uznał jeszcze swojego ojcostwa. Dopóki więc to się nie stanie lub on nie uzyska prawomocnego orzeczenia sądu w przedmiocie ustalenia ojcostwa, to nie ma wobec Twojego dziecka żadnych praw i obowiązków.
Bingo. A czy mogę w takim razie nie zgodzić się na ustalenie ojcostwa nawet jeśli on bedzie sie o to ubiegał? nie wiem co mam zrobić, czy jak dziecko się urodzi czy nie lepiej mi wpisać że ojciec jest nieznany ? ale wtedy prawdopodobnie nie bede mogła sie ubiegać od niego alimentów, a tej przyjemności nie chce sobie odbierać. chodzi o to czy jak urodze dziecko w belgii czy bede mogła tam wyrobić paszport dla dziecka bez zgody ojca. Bo przeciez dziecko musi mieć jakis dokument. Teraz wyjechać mogę, ale czy jak juz urodzę i bede chciała przyjechać z dzieckiem do polski czy nie bedzie z tym żadnych problemów. Musze działać bo w polsce w tej sytuacji nie ma dla mnie żadnej przyszłości.
Enigma kjersti i Ja napisaliśmy juz cała informacje ile Ty masz lat .Nie martw sie wszystko załatwisz , a do Polski z dzieckiem jak tylko cię będzie stać to będziesz mogła w każdy weekend przyjeżdżać .
12 2013-11-15 00:33:58 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-11-15 00:36:39)
ja na Twoim miejscu zrezygnowałabym z alimentów (które i tak będa marne), a wpisałam w dokumentację ojciec nieznany, w ten sposób może pozbawisz się tych 300 zł (i tak by pewnie nie płacił), ale masz pewność, ze ten hujus nie będzie miał do dziecka żadnych praw. Tak zrobiła żona mojego kuzyna i dzięki temu, po ślubie z moim kuzynem, jej córka mogła zostać przysposobiona przez niego i nawet ma nazwisko mojego kuzyna.
Nirvanka być może i tak zrobie jak piszesz tylko jak narazie rządzi mną wielka frustracja i chciałabym dla gnoja uprzykrzyć życie. Tyle że jak wpisze ojciec nieznany to czy tam w belgii bede mogla sie ubiegać o jakikolwiek zasiłek na dziecko. Bożeeeee nie moge uwierzyć że coś takiego spotyka ludzi, za jakie grzechy !!!!! żeby tylko z powodu tych moich nerwów ten dzieciak nie był jedną wielką tykającą bombą !!!
Enigma przecież w Belgii urodzisz dziecko jako wolna to od niego nic potrzebujesz , rodzisz dziecko i w Ambasadzie Polskiej wyrabiasz paszport dla dziecka .
Daniela nie chce tu publicznie pisac ile mam lat bo obawiam się szpiegów ale jestem dość duża (mamografie piersi już powinnam robić) tylko jestem pełna obaw czy ten kutangen nie bedzie komplikował zycia bo dla mnie on jest nieobliczalny. Jeszcze "wczoraj" był dumnym tatusiem a "dzisiaj" już nie chce mnie znać i traktuje jak gówno.
Jak będziesz tam zameldowana to jako samotna matka dlaczego nie .
Daniela no dobrze rodzę dziecko a w papierach mam wpisywać kto jest ojcem ?
o meldunek zamierzam się napewno postarać, to jest pierwszorzędna sprawa. Gorzej z ubezpieczeniem. Bo przed urodzeniem dziecka napewo pracy żadnej nie podejmę. Może jak urodzę dziecko w brukseli to nfz pokryje z polskiego ubezpieczenia wieksza czesc kosztów porodu ? Rodzice maja tam meldunek i pracują. Czy mogę sie podlaczyć pod ich ubezpieczenie?
Rozumiem to może lepiej żeby nawet nie wiedział co planujesz .
ja nie zamierzam mu o tym mówić. Naiwną idiotką byłam się z nim wiążąc ale napewno się już mu spowiadać nie mam zamiaru.
Nie musisz wpisywać kto jest ojcem ,a to sie wiąże z tym ze o dziecku ty sama decydujesz do jego pełnoletności .Uwazam to za bardziej rozsądne. No chyba ze chcesz sie szarpać z nim o marne alimenty ,ale to bym ci doradzała.
Przepraszam błąd chciałam napisać ODRADZALA !
Co do ubezpieczenia to rodzice juz teraz mogą zapytać , czy mogą cię podłączyć do siebie , a jeżeli nie to ubezpiecza cię osobno , tylko musza powiedzieć ze jesteś w ciąży to dla ubezpiczenia jest ważne . Nie martw sie to nie są jakieś ogromne sumy.
no jak czytam to koszt porodu jest w granicach 1200-3200 euro wiec komu jak komu, ale dla mnie to suma na dzień dzisiejszy nieosiągalna. Każda rada jest dla mnie bardzo cenna i dziękuję Ci Daniela i każdemu z osobna. Dzieki wielkie Wam wszystkim za wsparcie i dobre słowo. Wiele to dla mnie znaczy. Wcześniej myslałam żeby ten człowiek sie przewrócił gdzieś idąc chodnikiem i uderzył się w głowe to możę by się obudził ale to nie realne. Tylko strzelić sobie w łeb.
Nie denerwuj sie ja pisałam o ubezpieczeniu , będziesz ubezpieczona to ubezpieczenie pokrywa koszty. Masz troche czasu to tez możesz zapytać w naszym PZU przedstawiasz cała sytuacje ,można spróbować .Pamietaj ty tez dużo nie zbędnych informacji przed wyjazdem możesz uzyskać W URZĘDZIE MIASTA W WYDZIALE SPRAW OBYWATELSKICH .To warto wiedzieć , nie denerwuj sie to są sprawy do załatwienia.
26 2013-11-15 08:29:40 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-15 08:41:48)
Chciałam tylko napisać, że w Belgii mówi się głównie po francusku.
Jako samotnej matce będą przysługiwać Ci pomoce socjalne.
W Belgii jest bardzo dobrze rozwinięty socjal, podobnie jak we Francji. Dostaniesz normalny zasiłek na dziecko.
Co do Twojego ex prosiaka, to bym doradzała olać alimenty, wpisać w urzędzie ''ojciec nieznany'' i nie wywoływać wilka z lasu. Co Ci da 300 złotych alimentów (jeśli nie mniej), po przeliczeniu na euro nawet na zakupy spożywcze Ci nie wystarczy.
P.S Poród w Belgii kosztuje 130 euro, jeśli jesteś ubezpieczona. Możesz dodatkowo wykupić ubezpieczenie szpitalne, wtedy nie płacisz nic.
Aha, trzeba sobie zarezerwować zawczasu miejsce w szpitalu, bo jak przyjedziesz bez zarezerwowania, to mogą Cię nie przyjąć. Musisz też od razu powiedzieć czy będzie to poród rodzinny, jaki wybierasz pokój i czy chcesz znieczulenie.
Piszesz, że będziesz w Brukseli, masz tu numer telefonu do polskiego ginekologa, w recepcji mówią po angielsku i francusku: dr. Janowski tel. 0227342990. Jeśli chodzi o sam poród, dobre opinie ma szpital Cavel, z tego, co wiem.
Dobrze robisz. Jedź wszystko na spokojnie załatwisz.
Enigma, jak rozumiem ojciec dziecka nie uznał jeszcze swojego ojcostwa. Dopóki więc to się nie stanie lub on nie uzyska prawomocnego orzeczenia sądu w przedmiocie ustalenia ojcostwa, to nie ma wobec Twojego dziecka żadnych praw i obowiązków.
malusienki off-topic, z gory przepraszam.
Kjersti, cicha wodo, GRATULACJE!
A to co piszesz to prawda, tez urodzilam syna jako mama samotna i w akcie urodzenia w rubryce Ojciec wpisuje sie dziecku nazwisko panienskie matki oraz wymyslone przez nia (moze byc autentyczne) pierwsze imie "ojca". To jakas ustawa o ochronie praw dziecka itp. Troche sie pozniej natlumaczylam w Ambasadzie dlaczego ojciez w akcie urodzenia jest a w praktyce go nie ma:) Musialam pokazac tlumaczenie tej ustawy.
enigmo, własnie odbierajac mu jakiekolwiek prawa, ba podając ojca nn robisz mu największą krzywdę, a przede wszytki chronisz TWOJE dziecko. Dlaczego? Bo facet nie będzie miał żadnych obowiązków, ale też nie będzie miał praw do dziecko i np za 40 lat sie do niego nie będzie mógł zgłosić po alimenty. (dzieci mają obowiązek płacenia alimentów rodzicom)
Bardzo często już się zastanawiam czy własnie nie zrobić tak jak piszecie. Wiem że te 300 zł mnie nie uratują, chodziło mi tylko żeby nie uszło mu to na sucho. Ale tak jak piszecie, zrobię mu większą krzywdę jak uczynie go ojcem. A przede wszystkim dziecko bedzie bezpieczne bo ciągać się po sądach i zabierać mu prawa to też tyle nie potrzebnego zachodu i stresu dla wszystkich. Mam głęboką nadzieję że wszystko dobrze się skończy. Mam tylko pytanie bo nigdzie nie mogę tego znaleźć. Czy mogę się nie zgodzić na ustalenie ojcostwa jeśli w razie czego tatuś sobie przypomni i tego zażąda ?
Nie zgodzić się możesz, ale i tak to sąd podejmie decyzję na rozprawie o ustalenie ojcostwa.
znalazłam coś takiego
Orzeczenie sądowe ojcostwa poza związkiem małżeńskim
Dziecko urodzone poza związkiem małżeńskim może być uznane przez ojca dobrowolnie (nadaje mu wówczas swoje nazwisko) lub na podstawie orzeczenia sądowego. Niemniej jednak należy pamiętać że prawo składania wniosku o ustalenie ojcostwa przysługuje wyłącznie matce, samemu dziecku (jeśli jest pełnoletnie) i prokuratorowi. Zgodnie z artykułem 85 ustawy, ?domniemywa się że ojcem dziecka jest ten, kto obcował z matką dziecka nie dawniej niż w trzysetnym a nie później niż sto osiemdziesiątym pierwszym dniu przed urodzeniem dziecka?. Zatem powództwo o ustalenie ojcostwa wytaczane jest domniemanemu ojcu, gdzie jeden proces sądowy rozpatruje sprawę wyłącznie jednego domniemanego ojca, chociaż w dowolnym momencie po urodzeniu dziecka. Matka dziecka musi przedstawić fakty, które uprawdopodobniają ojcostwo wskazanego mężczyzny. W przypadku, gdyby domniemany ojciec nie uznawał dziecka, pozwany mężczyzna musi udowodnić, że ?nieprawdopodobieństwem jest, aby mógł być ojcem tego dziecka?. W takiej sytuacji, sąd zwykle przychyla się do prośby wykonania badań genetycznych
i do tego:
Czy badanie można wykonać bez wiedzy matki dziecka?
Aby określić ojcostwo laboratorium nie potrzebuje materiału biologicznego matki, choć bywa on pomocny. Zgodnie jednak z prawem w Polsce, na wykonanie badania ojcostwa muszą się zgodzić wszyscy prawni opiekunowie dziecka (zwykle matka i ojciec), chociaż w przypadku prowadzonego postępowania sądowego, sąd zwykle przychyla się do prośby wykonania takiego badania i wystawia zlecenie ustalenia ojcostwa. W Polsce istnieją przepisy ograniczające zbieranie danych osobowych, co nie dotyczy jednak bezpośrednio cech genetycznych, identyfikujących daną osobę [Bal J, 2001], takich jak profile DNA umożliwiające ustalenie stopnia pokrewieństwa między próbkami dostarczonego do badań materiału. Tak jak to opisano powyżej, w niektórych przypadkach, zwykle ze względów społecznych, zastrzeżeń rodziny lub skrępowania wstydem wykonywania takich badań, zainteresowane osoby decydują się na przeprowadzenia anonimowych badań ojcostwa. Procedury postępowania są podobne jak w przypadku innych ?wstydliwych? badań genetycznych, gdzie w formularzu zamówienia ? badania ojcostwa, można dowolnie opisać próbki, tak że laboratorium wykonujące takie badania, nie znając danych personalnych klienta, wykonuje naukową analizę porównawczą dwóch dostarczonych próbek śladów (nie porównuje osób z imienia i nazwiska ? tylko dostarczone próbki). Należy pamiętać jednak, że za dostarczony materiał i jego źródło odpowiada wówczas wyłącznie klient, stąd powinien zapoznać się z aktualnymi regulacjami prawnymi dotyczącymi pobierania materiału biologicznego. Pomimo, że takie badania nie mogą stanowić dowodu w sądzie z oczywistych względów (brak niezależnych świadków pobrania materiału), często wynik analizy i wiedza na temat istnienia lub braku pokrewieństwa rozładowują gromadzone przez lata negatywne emocje związane z niepewnością w kwestii ojcostwa. Z drugiej strony, otrzymywany wynik może stanowić również podstawę do wystąpienia na drogę sądową o przeprowadzenie już protokolarnego pobrania materiału biologicznego i wykonania badań ojcostwa dla celów sądowych.
Źródło: http://www.badanieojcostwa.pl/sporne-ojcostwo-porady-prawne.html (stan z dnia 15. 11. 2013)
Czyli wychodzi na to, ze musiałabyś się zgodzić na takie badania, ewentualnie on musiałby zgłosić sprawę do sądu i wtedy sąd chyba może Ci nakazać przyzwolenie na badania. Aczkolwiek ja sie na tym nie znam, dobrze by było jakby wypowiedział się ktoś związany z prawem.
33 2013-11-15 13:13:09 Ostatnio edytowany przez kjersti (2013-11-15 13:15:19)
Bardzo często już się zastanawiam czy własnie nie zrobić tak jak piszecie. Wiem że te 300 zł mnie nie uratują, chodziło mi tylko żeby nie uszło mu to na sucho. Ale tak jak piszecie, zrobię mu większą krzywdę jak uczynie go ojcem. A przede wszystkim dziecko bedzie bezpieczne bo ciągać się po sądach i zabierać mu prawa to też tyle nie potrzebnego zachodu i stresu dla wszystkich. Mam głęboką nadzieję że wszystko dobrze się skończy. Mam tylko pytanie bo nigdzie nie mogę tego znaleźć. Czy mogę się nie zgodzić na ustalenie ojcostwa jeśli w razie czego tatuś sobie przypomni i tego zażąda ?
Art. 84. kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (stan prawny na listopad 2013 r.):
§ 1. Sądowego ustalenia ojcostwa może żądać dziecko, jego matka oraz domniemany ojciec dziecka. Jednakże matka ani domniemany ojciec nie mogą wystąpić z takim żądaniem po śmierci dziecka lub po osiągnięciu przez nie pełnoletności.
Z powyższego wynika, że biologiczny ojciec może wytoczyć przeciwko Tobie powództwo o ustalenie swojego ojcostwa. Może się w takim postępowaniu powoływać na różne dowody, także złożyć wniosek o przeprowadzenie dowodu z badań DNA. Jeżeli jego ojcostwo zostanie ustalone prawomocnym wyrokiem, uzyska on prawo do kontaktów z dzieckiem, być może pełną lub ograniczoną władzę rodzicielską (o tym decyduje sąd) i obowiązek alimentacyjny. Dodatkowo jako stronę pozwaną, która w takim przypadku przegrałaby sprawę (takie postępowanie jest postępowaniem procesowym) sąd może Ciebie, na wniosek ojca, obarczyć kosztami rozprawy (łącznie z kosztami badań DNA). W trakcie takiego postępowania Twoja zgoda lub jej brak nie ma znaczenia.
Dlatego brak uznania ojcostwa nie zamyka ojcu biologicznemu drogi do dochodzenia swoich praw. Może on takie powództwo wytoczyć aż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. Wyjątkiem byłaby sytuacja, w której Twój ewentualny mąż zawnioskowałby o przysposobienie Twojego dziecka. Na skutek przysposobienia (adopcji) ojciec biologiczny utraciłby wszelkie prawa do dochodzenia swojego ojcostwa.
Tak więc nie jest to decyzja łatwa - co w tej sytuacji zrobić. Jeżeli wyjedziesz i urodzisz dziecko za granicą, to dopóki nie uprawomocni się wyrok sądu w sprawie, którą ojciec dziecka ewentualnie wytoczy, będziesz mogła zupełnie samodzielnie decydować o dziecku. Nie ma też pewności, że on w ogóle będzie chciał ustalać swoje ojcostwo.
P.S. Mussu, ale że za co gratulacje? Za redaktorowanie? Ja sobie tak tutaj dziergam już od bardzo dawna
Faktycznie muszę być bardzo cichą wodą, jeśli dotąd nie zauważyłaś ![]()
tak też myślałam, że nie za bardzo mogę w tej sprawie cokolwiek zrobić. No pozostaje mi się tylko modlić aby znalazł sobie inny obiekt zainteresowań. Ale za ten czas jak być może bedzie sie starał o ustalenie ojcostwa, będę mogła wyrobić dziecku paszport bez jego zgody. Bo napewno zechce umilić mi zycie. Zastanawiam się tylko czy on sie na to zdecyduję jak to w końcu tchórz. Skoro teraz nic go nie interesuje to czemu ma interesować później. Chyba żeby tylko uprzykrzyć mi moją egzystencję. Dziękuję za pomoc. Już bardzo wiele się dowiedziałam i jakieś światło w tunelu widze że może nie bedzie tak źle jak mi się wydawało. Choć zakładam wszystkie opcje.
Enigma, jesli wyjedziesz i urodzisz dziecko za granica, to bedzie ono mialo Twoje nazwisko a w akcie urodzenia nie beda wpisane dane ojca, nawet jesli je podasz. Zeby mial on jakiekolwiek prawa do dziecka musialby to dziecko uznac (czyli osobiscie pojsc do urzedu i tam wraz z Toba podjac decyzje czyje nazwisko bedzie mialo dziecko). To nie jest tak, ze pojdziesz do urzedu i powiesz ze tatus to np Jan Kowalski a pani tak wpisze w dokumencie. Jezeli on nie chce dziecka, to go nie uzna- wiadomo.
Druga rzecz- skoro do urzedu poojdziesz sama, podasz tylko swoje dane, to nie musisz miec jego zgody na paszport. Nie ma go w dokumencie, wiec w swietle prawa nie jest on ojcem, dopuki sad nie stwierdzi inaczej.
Co do obywatelstwa to nie wiem niestety, ale wcale nie musi miec dwoch. Dla porownania- moje dziecko urodzilo sie w Wielkiej Brytanii, ja mieszkam tutaj od prawie 5 lat, mala ma obywatelstwo polskie.
A zasilki socjalne to temat rzeka... W wiekszosci krajow zeby sie o nie ubiegac trzeba miec rezydenture danego kraju. W uk rezydentem stajesz sie po 12 miesiacach legalnej pracy na terenie Wielkiej Brytanii. Inne kraje moga miec inne regulacje.
Natalia24 bardzo dziękuję za wypowiedź. Już jestem troszke spokojniejsza co do przyszłości mojego dziecka. Też już troche czytałam na temat paszportu. Mam tylko dylemat czy urodzić w polsce czy w belgii. Jak tam pojadę to nie bede miała ubezpieczenia ale... mogę iść do nfz i wyrobić europejska kartę ubezpieczenia Ekuz żeby nfz pokrył koszty porodu. Jednak wolałabym rodzić w polsce, wyrobić maluchowi paszport lub dowód i wyjechać wtedy. Chodzi tu głownie o barierę jezykową. Nie wiem co bedzie dla mnie lepsze...
37 2014-03-10 12:58:41 Ostatnio edytowany przez kinga1506 (2014-03-10 12:59:23)
witam
mam podobny problem,mieszkam już za granicą ale mój ex powiedział mi ze spotkamy się w sądzie po porodzie i nie wiem co mam robić a bardzo bym chciała przyjechać na urlop macieżyński do kraju a boję sie o maleństwo dodam że ojciec dziecka został w Pl
witam
mam podobny problem,mieszkam już za granicą ale mój ex powiedział mi ze spotkamy się w sądzie po porodzie i nie wiem co mam robić a bardzo bym chciała przyjechać na urlop macieżyński do kraju a boję sie o maleństwo dodam że ojciec dziecka został w Pl
Napisz czy , to Twój maź , czy partner ?