netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

17 odpowiedzi2 853 wyświetleniazałożony przez gwiazdka25, 08.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Witajcie potrzebuje obiektywnych i szczerych opini otoz sprawa wyglada tak.Ja mam 27lat a moj mezczyzna 40 nie znamy sie zbyt dlugo bo zaledwie kilka miesiecy ale od razu cos poczulismy swietnie sie rozumielismy mimo roznic szybko sie pokochalismy on pierwszy wyznal mi milosc wszystko bylo naprawde cudownie do niedawna. od zeszlego miesiaca moj facet ma jakis powazny problem o ktorym na razie nie chce mi mowic ja to rozumiem dzis dowiedzialam sie ze problemow mu przybylo no i wlasnie od tego czasu cos miedzy nami nie do konca jest ok nuby mu zalezy na mnie ale cos jednak jest nie tak stal sie bardziej zamkniety w sobie nie okazuj mi juz tak uczuc jak to robil wczesniej ostatnio powiedzial mi ze dziekuje ze jestem ale od momentu problemow ani razu nie uslyszalam od niego ze mnie kocha troche mnie to niepokoi nigdy nie byl zbyt wylewny ale co jakis czas mowil mi to a teraz od momentu pojawienia sie problemow cisza ostatni raz powiedzial mi to ponad trzy tygodnie temu nie chodzi o to ze chce to slyszec nie wiadomo ile razy ale teraz jawnie czuje ze cos nie gra rzadziej mnie tuli caluje jest w swoim swiecie do ktorego ja nie mam dostepu z drugiej strony wiem ze nie jestem jedyma ma on syna ktorego bardzo kochal ale dzis mi przyznal ze ma tak powazne problemy ze nawt obecnosc syna nie daje juz mu zadnej satysfakcji co o tym sadzicie?znudzilam mu sie czy po prostu ma takie problemy ze na razie nie jestem dla niego az tak wazna?czy to normalne zachowanie doroslego mezczyzny?

2

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Nie chcę uprawiać czarnowidztwa, ale jak dla mnie to panu się odwidziało i powoli idziesz w odstawkę. Przyczyn "odwidzenia" może być trylion. Jakoś nie kupuję wersji o tajemniczym, enigmatycznym, zewnętrznym "problemie" w kilkumiesięcznym związku.

Co możesz robić w takiej sytuacji? Odsunąć się od niego, nie być cały czas dostępna. Odwołaj spotkanie, wyjdź na dyskotekę z kumpelkami bez niego etc, zresztą co ja będę kobietę takich rzeczy uczył. Jak "kocha", to pomimo tego tajemniczego "problemu" zaciśnie zwieracze i ruszy tyłek gonić uciekającego króliczka, a jak jednak "nie kocha" to sprawa rozwiąże się szybciej.

3

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

z tego co sie domyslilam to jego problemem jest utrata pracy ale to tylko moje domniemanie kolejna sprawa to wiem ze jesli nie chcialby byc ze mna to powiedzial by mi to wprost to inteligentny i przede wszystkim bardzo bezposredni facet no ale juz sama nie wiem dzieli nas 100km ostatnio bylam u niego przez tydzien i wygladal na zadowolonego z mojego przyjazdu na pozegnanie podziekowal mi ze ptzyjechalam nie wiem sama co do konca myslec kocham go bardzo...a jesli przyczyna naprawde jest problem?chce zeby wiedzial ze ma we mnie wsparcie nie wiem czy dobrze zrobie zostawiajac go samego z problemami dwa tygodnie temu ni stad ni z owad zapytal czy jestesmy jeszcze razem bo zalamal by sie gdybym jeszcze na domiar wszystkiego ja go zostawila takie byly jego slowa ale teraz gdy bylam u niego byl tez czuly ale o wiele rzadziej

4

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?
gwiazdka25 napisał/a:

a jesli przyczyna naprawde jest problem?

To niech ci powie co jest tym problemem. Niech wytłumaczy, dlaczego w kilkumiesięcznym związku nagle przestał okazywać ci uczucia. Dlaczego ty masz się domyślać?

Poza tym zdecydowanie za bardzo jesteś ufna. I zbyt kochliwa. Jesteś w kilkumiesięcznym związku na odległość - to za krótko, żeby być pewnym czegokolwiek.

A z facetem jest zdecydowanie coś nie tak, jakiś taki trochę niestabilny emocjonalnie jak dla mnie:

gwiazdka25 napisał/a:

dwa tygodnie temu ni stad ni z owad zapytal czy jestesmy jeszcze razem bo zalamal by sie gdybym jeszcze na domiar wszystkiego ja go zostawila

5

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

on nie chce mi mowic o tym problemie bo mowi ze nie chce wogole o nim myslec jak jest ze mna zeby nie psuc sobie humoru i twierdzi ze w tym problemie nie bede mu w stanie pomoc chocbym bardxo chciala. gdy bylam u niego teraz to bardzo sie staral zeby mi bylo jak najlepiej i powiedzial mi ze on jest szczesliwy tylko wtedy gdy wie ze ja jestem. widzialam ze staral sie ale jakby nie do konca mu to wychodzilo. to jest naprawde bardzo bezposredni facet on nie ma zachamowan jesli cos mu nie pasuje to mowi to bez ogrodek wiem to bo przekonalam sie. gdy bylam u niego to powiedzialam mu ze go kocham a on nie odpowiedzial do dzis jeszcze niedawno gdy mowilam mu ze go kocham to on mi tez to mowil tylko troszke pozniej bo on mowil ze nie bedzie mi tego mowic wtedy gdy ja chce tylko niespodziewanie bo wtedy to slowo najszvzerzej brzmi ale teraz on mi tego wogole nie powiedzial...

6

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Moim zdaniem wóz albo przewóz: ten jego problem, jeśli rzeczywiście istnieje rzutuje na Wasz związek, więc masz prawo wiedzie co się dzieje.

7

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Pewnie ma żonę tongue

8 Ostatnio edytowany przez Kolebka (2013-11-09 21:05:31)

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

dziewczyno nie wkręcaj sobie nic.

wiemy jak nasza kobieca wyobraźnia czasem lubi być bujna i jak nam się cos nie wyjaśni to mamy tysiące przemyśleń i  wyobrażeń " a co by było gdyby" nie ma co tak gdybać ...

Słuchaj , to nie jest taż że mu nie zależy że Cie nie kocha , tylko coś nie idzie  według jego myśli ma problem z którym chce sobie poradzić sam , cieszy sie że ma Ciebie i że czasem zapomina co go męczy tylko gdy jest z tobą .

Nie chce Ci narazie powiedzieć , to zrozum to usiądź koło niego i powiedz mu że cały czas jesteś przy nim i to sie nie zmieni chodź by nie wiadomo co sie działo , że może na Ciebie liczyć i na tym skończ wypytywanie niech wie że ma w tobie oparcie i w każdej chwili może sie do Ciebie zwrócić , Bez sensu jest ciągłe wypytywanie "..a Ty mi nic nie powiesz nie ufasz mi .. o Ty już mnie nie kochasz ?! " nie zachowuj sie tak niech wie że ma przy sobie prawdziwa kobiete, z czasem sam Ci powie co jest grane .

Gdy jest bardzo przybity , postaraj sie żeby zapomniał chociaż na chwilke o swoich zmartwieniach .

Nie każdy facet lubi paplać na prawo i lewo co go boli bo zaraz by było ale sie żali , nie udacznik nie umie sobie sam poradzić .. faceci tego sie boją , chce to załatwić sam to pozwól mu ale nie odtrącaj tylko bądz przy nim .
Zobaczysz wszystko sie ułoży bądź pozytywnie nastawiona i nie wmawiaj sobie sama swoich przemyśleń , bo ich pewna nie jesteś a może być całkiem inaczej niz ty to sobie wyobrażasz

mimo że Ci ciągle nie mówi że cie kocha to i tak cie kocha, nie jest skupiony na okazywaniu uczuć ale Ty o to możesz zadbać

9

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Bzdura, faceci tak samo się dzielą problemami jak kobiety, jesli nie chce ci nic mówić to jest szansa, że jest ku temu dobry powód. Może się czegoś wstydzi, może się boi Twojej reakcji na coś a może to jest po prostu ściema od początku do końca.

10

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

macie wiele racji ale juz sama nie wiem staram sie go wspierac ale odnosze wrazenie ze nie specjalnie on to docenia dzis gdy rozmawialismy przez telefon zapytalam czy cos sie u niego zmienilo wzgledem mnie odpowiedzial ze nic mu o tym nie wiadomo a gdy powiedzialam mu ze domyslam sie jaki ma problem to odpowiedzial cytuje"no widzisz ale niewazne nie chce o tym gadac i sie nakrecac" powiedzialam mu tez ze niestety ale jego problemy odbijaja se na mnie i uwazam ze nie powinno tak byc a jego cala odpowiedz na to to"ok" ...jestem totalnie pogubiona

11

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

gwiazdko , ale faceci czasami nie odbierają tego tak jak my Kobiety , im to czasami nawet wbijanie młotkiem do głowy nie pomogło żeby zauważyli co nas gryzie..


NIE WIEM JAK TO PODKREŚLIĆ ŻEBY ZAUWAŻYLI CO NIEKTÓRZY : JA NIE " MÓWIE" O KAŻDYM FACECIE ŻE TAKI JEST CZY TAK REAGUJE BO SĄ RÓŻNE TYPY FACETÓW A JA PISZE TYLKO MOJĄ OPINIE  Z MOJEGO PUNKTU WIDZENIA

Hmm i domyślasz sie powodu ? a jesteś  pewna że to ten powód co masz na myśli?
Radze szczerej rozmowy ale nie teraz za pare dni najlepiej i sobie to wyjaśnic..

..bo z drugiej strony wy nie znacie sie za dobrze bo to są miesiące a nie lata , a człowieka i tak sie poznaje całe życie, teraz go znasz na tyle ile Ci pozwolił .

a nie chce być złośliwa że może ma kryzys "wieku średniego " z facetami jest różnie.
rozmawiałaś z nim napewno jesteś lekko zdenerwowana , ochłoń i za pare dni czy spotkaj sie z nim tak jak zawsze , bądź naturalna sama zauważysz odpowiednią chwile kiedy należy poruszyc ten temat i powiedziec twoje przypuszczenia wtedy sie dowiesz czy sie myliłaś czy nie 

może nie tylko praca jest przyczyna , może była żona , może o syna chodzi, może coś w rodzinie nie tak .. no sporo tego może być
szczera rozmowa co więcej tu poradzić

12

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

jestem niemal pewna ze stracil prace bo wszystko nawet na to wskazuje z reszta sam mi mowil ze problem nie dotyczy ani mnie ani jego syna ani nikogo innego tylko jego samego i ze od tego zalezy cala jego przyszlosc a problem istnieje napewno bo ciagle cos zalatwia i widze ze mu cos bardzo ciazy wczoraj bylo z nim tak zle ze powiedzial ze najlepiej by bylo gdyby sie rozbil gdzies samochodem i wtedy jego problemy by sie skonczyly jest napewno bardzo zle ale mimo wszystko uwazam ze nie powinien mnie tak traktowac dzis od rana wogole sie nie odezwal wiem ze jest teraz z synem ale zawsze sie odzywal a teraz od rana cisza napisalam do niego i zapytalam jak mija dzien ale bez odzewu nie bede juz sie do niego odzywac mam dosc ciaglego starania sie zeby bylo dobrze bo on i tak chyba tego nie docenia jestem zalamana chce mi sie ryczec bylo tak pieknie dopoki te jego przeklete problemy sie nie pojawily

13

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?
gwiazdka25 napisał/a:

jestem niemal pewna ze stracil prace bo wszystko nawet na to wskazuje z reszta sam mi mowil ze problem nie dotyczy ani mnie ani jego syna ani nikogo innego tylko jego samego i ze od tego zalezy cala jego przyszlosc a problem istnieje napewno bo ciagle cos zalatwia i widze ze mu cos bardzo ciazy wczoraj bylo z nim tak zle ze powiedzial ze najlepiej by bylo gdyby sie rozbil gdzies samochodem i wtedy jego problemy by sie skonczyly jest napewno bardzo zle ale mimo wszystko uwazam ze nie powinien mnie tak traktowac dzis od rana wogole sie nie odezwal wiem ze jest teraz z synem ale zawsze sie odzywal a teraz od rana cisza napisalam do niego i zapytalam jak mija dzien ale bez odzewu nie bede juz sie do niego odzywac mam dosc ciaglego starania sie zeby bylo dobrze bo on i tak chyba tego nie docenia jestem zalamana chce mi sie ryczec bylo tak pieknie dopoki te jego przeklete problemy sie nie pojawily

wiem że Ci ciężko ale nie płacz ... <przytul>
to jak już robiłas wszystko co mogłas to daj mu  troche "samotności"
sam wszystko przemyśli i napisze
wyjaśni sie to zobaczysz , nie bądz zbyt nachalna  wścibska bo może to też sie odbić na waszym związku i kolejny problem będzie

14

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

jest naprawde zle rozmawialam przedwczoraj z nim wyjasnil mi swoje zachowanie zrozumial nawet przeprosil ale w poniedzialek wydarzylo sie u niego cos zlego nie wiem co ale powiedzial mi ze jest tak juz zle ze najchetniej rozbil by sie na jakims drzewie on naprawde ma jakis powazny problem mowil ze jest ten problem wazniejszy ode mnie no i cos sie stalo wczoraj rano gdy z nim rozmawialam powiedzial ze pozniej zadzwoni nie zadzwonil dzwonilam i nie odbieral. zawiozl wczoraj o 18 syna do matki. i od tego czasu nie mam z nim kontaktu telefony wylaczone a on od wczoraj rano milczy chyba cos sie stalo ja mam depresje jestem na czwartek umowiona w jego miescie do lekarza on mial isc ze mna jutro mialam do niego jechac nie poklocilismy sie ani nic nagle urwal sie kontakt nie wiem co myslec jestem zalamana wiem ze ma klopoty ze zdrowiem wiem ze lekarz podejrzewal u niego raka krtani. ale od wlasnie tamtego czasyu jest z nim cos nie tak obawiam sie ze on jednak jest chory i w tym tkwi problem a kiedys mi powiedzial ze jesli bedzie powaznie chory to nie powie mi bo wie ze zalamalabym sie calkowicie bo zalamalam sie jak mi powiedzial ze ma podejrzenie raka czuje ze cos sie stalo on by tak ze mna nie postapil tym bardziej ze wie ze jestem chora naprawde wariuje bo nie wiem co sie dzieje on mi powiedzial przedwczorsj ze jego uczucia do mnie sie nie zmienily i za wszelka cene nie chce mnie stracic on by tak po prostu nie zerwal ze mna kontaktu cos musialo sie stac jestem zrozpaczona

15

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Tja, nowotwór... Ja nawet wiem, co to za nowy twór - nowa dupa. Albo i stara - replay z matką dziecka też możliwy jest.

16

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

on nienawidzi swojej zony poza tym znam go juz na tyle zeby wiedziec ze jesli kogos ma to by mi wprost to powiedzial on jest bezposrednim facetem bez powodu by tak nie zrobil

17

Odp: cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?
gwiazdka25 napisał/a:

poza tym znam go juz na tyle...

...że dałabyś sobie rękę uciąć. Tak, wiem, każdy tak miał i jakby to nie była na szczęście tylko figura retoryczna to większość z nas jeździłaby samochodami z automatyczną skrzynią biegów...

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » cos jest nie tak czy ja sie niepotrzebnie wkrecam?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026