netkobietyWszystkie działy
Psychologia

potrzebuje waszej opini i porady

37 odpowiedzi4 236 wyświetleńzałożony przez oOomadziaoOo, 08.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » potrzebuje waszej opini i porady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: potrzebuje waszej opini i porady

Hej wam ... tym razem to JA potrzebuje obiektywnych opinii .. rad ? też...

No wiec majac 18 lat zostalam zgwałcona urodziłam córke (3latka ma). potem byl ciezki czas dla mnie...policja sady rozprawy dziecko szkola praca SAMA z dzieckiem ...rok temu poznalam obecnego partnera wszystko sie zaczelo do kupy układać tworzyć rodzine tak spokojnie z miłościa...pomyśleliśmy o naszym dzidziusiu i...idało sie..w kwietniu do lipca bylam w ciazy...serduszko stanelo w 18tyg sad...i tu zaczyna sie mój problem..myślałam ok nie teraz to nastepnym razem sie uda ale widok kobiet w ciazy zdj usg kolezanek SZWAGIEERKI rozwalaja mnie emocjonalnie...glownie o ta szwagierke chodzi bo zaszlysmy w ciaze z roznkca dwoch tyg....ona teraz ma rodzic do tygodnia a jakby teraz dopiero przezywam strate swojego dziecka sad ja wiem to jest jej dziecko. inne dziecko NIE MOJE ale boje sie zobaczyc je po porodzie...beda swieta wyobrazam sobie mojego maluszka...A GO NIE MA...!!!!! moj facet ma byc chrzestnym do jej syna wczoraj sie dowiedzialam o tym...i posypalam sie !:( cala moc plakalam mam ochote wykrzyczec ze nie chce by byl on chrzestnym do jej dziecka!! ze to kompletne zlekcewazenie mojej malej zaloby przez nich ze zrobili mi swinstwo !!!  jezu ja sama sie dziwie na moja reakcje i niewiem co mam robic co myslec...jestem pelna sprzecznosci ...fajnie ze iza urodzivsynka a jednoczesnie mam zal do niewiem kogo ze ja poronilam niby bycie chrzestnym to nic zlego a ja poprostu mam ochote wyc krzyczec tupac i niewiem co jeszcze... mieszkamy blisko siebie czesto u nich jestesmy ( tzn w domu mieszkaja rodzice dziadkowie ta iza jej facet corka i jeszcze jedna siostra maz i dwojka dzieci to taki duuuuzy dom i kazdy ma swoja czesc ) i my tam raz dwa razy w tyg jestesmy....moja nadia ma sie z kim bawic jak ide do szkoly to tam ja zostawiam...i za kazdym razem ten ucisk na widok izy byl....pomozcie co ja mam zrobic czy to noemalne czy to depresja czy ja mam isc do psychologa czy to samo minie...jak nie rozplakac sie na widok malenstwa za pare dni jak sie cieszyc z chrzcin z swiat z tego ze oni sa szczesliwi...

moze dla was to banalne...niewiem ja czuje sie potracona jak nigdy jeszcze a niemalo przeszlam zawsze jakis plan cel mialam teraz moje uczucia wziely gore i niepotrafie sie ogarnac....co wy na to ?

2

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Myślę, że pomysł z pójściem do psychologa nie jest zły. Na pewno pokaże Ci sposoby na radzenie się z Twoimi uczuciami, z żałobą. Bo sama zdajesz sobie sprawę, że Twoje reakcje są nieracjonalne, że będą Ci przeszkadzać w dobrych relacjach z bliskimi. A samemu chyba bardzo trudno sobie z czymś takim poradzić. Bo rozum mówi co innego a uczucia i tak zazwyczaj wezmą górę.
Może w chwili szczerości powiedz też o swoich odczuciach szwagierce. Powinna zrozumieć. I nie mieć pretensji gdy np. coś Ci się wypsnie pod wpływem żalu i "zazdrości". Albo jak niespodziewanie się rozpłaczesz przy jej dziecku. Bo dla osoby która nie wie o co chodzi może to się wydać dziwne. Tym bardziej, ze skoro po samej stracie zapewniałaś, że wszystko jest ok, to otoczenie może dalej tak myśleć. I to nie ze złej woli.

3

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

otoczenie własnie zdalo mi sprawe jak sie zachowuje.....sama az tak tego nie zauwazalam...a czesto slysze nie mysl o tym jestes mloda jeszcze bd miec dziecko nie uzalaj sie nad soba.....a wtedy ja jeszcze bardziej w zlosc i w placz

4

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

No właśnie... dla otoczenia to jest nic. Dla Ciebie wszystko.
I nie mówię, że rodzina jest nieczuła. Po prostu jeżeli się czegoś samemu nie doświadczy, to wydaje się ze to nie istnieje. Że to fanaberia.
Że wystarczy nie myśleć a problem zniknie. Może rzeczywiście jak nie będziesz myślała, to się z tym pogodzisz. Tylko trzeba się nauczyć o tym nie myśleć. A to nie jest proste.

5

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

problem w tym ze o tym nie da sie nie myslec . przynajmniej w moim przypadku...gdzie widze ize non stop....no dobra a co z faktem bycia ojcem chrzesnym przez mojego faceta...czy mam prawo zasugerowac mu ze sie z tym niezgadzam bo mbie to boli ? czy odpuscic i samej sie meczyc ...zeby innym bylo dobrze

6

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Idz kobieto do psychologa i uporaj się ze swoimi myślami.
Jakoś nie zauwazasz faktu, ze twój facet TEŻ stracił dziecko. Nie rob z siebie pępka świata. Owszem, poroniłas, to jest tragedia, niemniej traggedia zdarzająca się dość często. Masz dziecko. Masz kochajacego cię faceta a marnujesz czas na rozdrapywanie jakiejś blizny. Trudno - stało się! Nie wystarczy ci tragedii? Czcesz jeszcze coś stracić?

A może po prostu lubisz grać taka nieszczęśliwa, bo ci się spodobało, ze wszyscy dookoła się z tobą jak z jajkiem obchodzą?

7

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

i to jest wlasnie to ....ja nie stracilalam ulubionej niewiem..zabawki czy czegos ! to bylo dziecko MOJE dziecko...ruszalo sie powoli juz serce bilo qidzialam je !! ( usg dla czepialskich ) to nie jest tak TRUDNO STALO SIE. choc wczesniej sama tak myslalam zanim bylam w takiej sytuacji a kolezanka poronila...tak moj partner tez stracil dzidziusia ale inaxzej to przyjol...nie okazuje uczuc w sobie to trzyma...to niejest tak ze 24/h wyje lamentuje itp poprostu to sa...hm jak to nazwac ..etapy ? rozne dni rozne pory sytuacje...czasem jest wszystko ok a czasem calkiem do dupy...

8

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

No więc właśnie dlatego idź do psychologa!
Jak długo masz zamiar czekać? Jak zaczniesz ubierać misie w dziecięce ubranka? Skoro otoczenie ci mówi, ze masz problem, skoro sama czujesz, ze masz problem to ROZUM ci powinien podpowiedzieć, ze pora coś z tym zrobić. Albo zbierzesz się do kupy sama, albo skorzystaj z pomocy.

Albo się zacznij starać o kolejne dziecko.

9

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Straciłaś dziecko. Przeżywasz żałobę. Mądra lekarka, Elizabeth Kubler-Ross, dokładnie opisała etapy żałoby, to: zaprzeczanie, gniew, targowanie się, depresja, akceptacja. Jesteś na początku tej drogi i targają Tobą silne uczucia.
Twój partner też stracił dziecko, też przeżywa żałobę. To, że nie manifestuje swych przeżyć, nie oznacza, że przeszedł nad tym traumatycznym wydarzeniem do porządku dziennego. Każde z was usiłuje sobie radzić z tą sytuacją. Każde na swój sposób. Żaden ze sposobów nie jest ani lepszym, ani gorszym.

Skąd u Ciebie chęć dyktowania partnerowi postępowania? Dlatego, że wasze dziecko umarło, chcesz zabronić mu bycia ojcem chrzestnym?

Zastanawiasz się nad spotkaniem z psychologiem. Nie zastanawiaj się, idź i spotkaj się, porozmawiaj.

10

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Moim zdaniem nie masz prawa nakazywać facetowi co ma robić. Skoro tak boli Cię to że szwagierka będzie miała dziecko,czemu sama się o nie nie strasz tylko się nad sobą użalasz. Dźwignęłaś wielki ciężar(dziecko z gwałtu),osobiście ja bym tak nie mogła,z poronieniem sobie powinnaś tym bardziej poradzić.Nie ma co rozdrapywać ran,skoro pragniesz drugiego dziecko,bierz się do roboty wink Patrząc na to z boku wydaje mi się że trochę histeryzujesz.Jesteś w moim wieku,jesteś młoda masz jeszcze czas na kolejne dziecko,ja nawet o dziecku w tej chwili nie myślę,bo dzieci mieć nie chcę(gdyby okazało się że jestem w ciąży bez żadnych wyrzutów usunęłabym ciążę).

11

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

"bierz sie do roboty" tak jasne pewnie ze tylko jest tu male ale--nastapily klopoty zdrowotne i nie moge narazie miec dzieci....dopiero za ok rok mozemy ponownie probowac jesli wszystko bd dobrze . wg mojego ginekologa . zajscie teraz w ciaze moze skonczyc sie ponownym poronieniem i komplikacjami ze mna...

12 Ostatnio edytowany przez oOomadziaoOo (2013-11-08 20:47:37)

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Ja nawet nie chce nakazow zakazow dawac mojemu....poprostu mi z tym wszystkim ciezko partner pracuje 6/7 dni po 10-14 godz dziennie...nie mamy czasu dla siebie bo jak juz jest wolne to z znajomymi czesto spedzamy czas...bo on tak chce...prawie ze soba nie rozmawiamy sypiamy ale tez jakby juz z mniejsza ochota ..zadziej...chyb od forum oczekiwalam wiekszego wsparcia zrozumisnia moze od osob ktore przeszly podobne sytuacje .... psychologa odwiedze napewno choc...chpdzilam i dawalo to krotkotrwale efekty takie gadanie bla bla tu z wami mam to samo...czasem madrzej wyrazicie zdanie bardziej z sensem niz psycholog...chcialabym byc normalna dziewczyna cieszyc sie zyciem umiec odciac sie od przeszlosci a przynajnniej pogodzic sie z nia....tylko jak ? gubie sie coraz bardziej i zamykam w sobie ...bo nie znajduje tego wsparcia zrozumienia kopa w tylek ale z wiara ze bd dobrze....brak mi tego

13

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Napisałam wyżej, że różne są sposoby radzenia z traumatycznymi przeżyciami. Twój partner "uciekł" w pracę, dzięki której nie musi kontaktować się z własnymi przeżyciami. Tobie zaś brak jest czasu spędzonego tylko we dwoje. Może on nic nie wie o Twej potrzebie, może spodziewa się trudnych rozmów, Twych i swoich przeżyć i dlatego decyduje się na spędzanie czasu z Tobą i znajomymi.

Chcesz odcięcia się od przeszłości, marzysz o cieszeniu się życiem. Daj czasowi czas, sobie i swemu partnerowi też. Napisałam wyżej o etapach żałoby, niestety nie można ich przeskoczyć, a pogodzenie się jest z nich ostatnim. Zamykasz się w sobie, to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo powoduje to coraz większe pogrążanie się w tęsknocie, bólu, rozpaczy.

Nie znam osób z Twego towarzystwa, ale wątpię, by wymagali od Ciebie bycia radosną, świergoczącą. Nie uciekaj od nich, ale też nie udawaj czegoś, czego nie przeżywasz.

14

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

niewiem ....wrocil naprany i spi...oklamal mnie pow rano ze jedzie do pracy nprmalnie wyszedl....okazalo sie ze znakomi od 17 imprezke se zrobili dla "relaksu"...zamiast wrocic do domu jak skonczyl szybciej zostal z nimi...niedawno naj*****ny jak o ludzie 1 raz tak go widze 1 raz mnie tak perfidnie oklamal....wyrzucil mi tylko tyle ze on ma wszystkiego xosc i zasnol.....jakbym mogla to se cos zrobie ale niewarto...jest nadia....

niepoznaje go....tak jakbysmy sie rozdtawali sad

15

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Oboje macie dość.
Oboje macie kłopot ze swymi uczuciami.
Obojgu wam trudno jest przejść do porządku dziennego nad wydarzeniami, które was spotkały.

Alkohol znieczula. Pozwala zapomnieć i nie przeżywać.

16

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Porozmawiaj z nim jak najszybciej,co cie boli,czego oczekujesz. Facet ewidentnie zaczął topić smutki w alkoholu,widocznie jemu też jest bardzo ciężko(o ile się nie opamięta,droga do alkoholizmu nie daleka sad ) Nawet nie miej takich myśli żeby sobie coś zrobić,to nic w Twoim życiu nie zmieni,a może odbić się na Twoim dziecku.Jeżeli gin tak mówił,to zacznijcie się starać za rok,a teraz nie ma co rozpaczać,bo tego nie wrócisz.Nigdy nie byłam w takiej sytuacji więc może ciężko zrozumieć w jakim stanie teraz jesteś.Niedawno moja siostra cioteczna poroniła jedną córeczkę(miała mieć bliźniaczki),ale po niej nie zauważyłam żeby ją to jakoś wzruszyło,nic nie mówiła,a jest dosyć wylewną babką.Widocznie każdy na swój specyficzny sposób przechodzi takie przeżycia.

17

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Twój problem nie jest banalny i sama wiem co czujesz, jestem w 10 tygodniu ciąży (w poniedziałek byłby 11), wczoraj usłyszałam że serce dziecka nie bije...


Problem może minąć sam z czasem, bo to on najlepiej leczy rany, ale możesz też iść do psychologa być może fachowa pomoc pozwoli Ci szybciej dojść do siebie.

Partner też przeżywa, widzę po moim, wściekły na cały świat... Dajcie sobie czas, jedni płaczą inni piją, jemu na pewno też jest ciężko wspierajcie się nawzajem.

18 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-11-09 19:37:37)

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Ja też nigdy nie poroniłam, ale moja dobra koleżanka przeżyła traumę - obumarcie płodu. Również nie wiedziałam jak pocieszyc, jak wesprzec. Te 20-lat temu nikt nie szedł do psychologa, a już z pewnością psychiatry, a szkoda. Ona też się męczyła poniekąd sama. My przyjaciółki, koleżanki mogłyśmy jedynie słuchac, jeszcze raz słuchac. Jej mąż nie tylko jej nie pomógł, ale pytał: długo jeszcze? Miał na myśli jej wynurzenia.

Teraz już wiem, że słowa: nie ty jedna, postarajcie się o następne - są okrutne i nie tylko sprawiają ból, powodują jeszcze większe rozżalenie.
Madziu nie czytaj tego, idź za radą Wielokropka. Musisz to przepracowac, przeżyc stratę po swojemu i jeśli masz możliwosc - przy pomocy fachowca. Mężowi powiedz szczerze co czujesz, może i on się otworzy przed Tobą. Przeżywanie razem, wzajemna życzliwosc, wejscie w cudze położenie,  pozwala  wyjsc z traumy bez większych ran czy wzajemnego obwiniania.

Niedawno zajrzałam na forum o poronieniach ( dotyczyło wątku jacka sparowa ). Byłam trochę zaskoczona, tyle lat mija od poronienia koleżanki, a reakcje mężczyzn nie ulegly znaczącej zmianie. Stało się, wyczyścili ( jak to określiła jedna forumka: wymietli miotłą, posprzątane), problemu już nie ma, wracamy do normalności zaraz, natychmiast.Kobiety polecają sobie terapeutów, wspólnymi siłami wychodzą z dołka. Niestety nie ma wielu takich jak mąż Małpy69 ( bardzo Ci współczuję). Mężczyznom trudno wyrażac uczucia ( tylko to działa na ich obronę).

19

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

xYxAngelxYx

Rozmawiałam....próbowałam ...problem w tym że mój partner należy do osób które emocje trzymają w sobie ....i trzeba"wyciągać" od niego wszelkie informacje ..więc łatwo nie było..ale jakoś się udało...tak przeżywa śmierć dziecka , też go "zakuło" na wieść o zostaniu chrzestnym ( co mnie akurat zdziwiło ) powiedział też że ucieka w prace bo Ja dużo rozmawiam o problemach ( jestem osobą wylewną) ... i doszliśmy do wniosku że oboje musimy się starć dojść do ładu...nawet na karteczkach napisaliśmy sobie czego od siebie nawzajem oczekujemy co chcemy w sobie zmienić...

chaber05

właśnie byłam/jestem w takiej sytuacji jak kiedyś twoja znajoma że mój mówił "długo jeszcze" "skończ już".... to bolało:( bardzo:((....

Małpa69

Bardzo mi przykro sad może nie na miejscu pytanie ..ale jak ty się czujesz hm?:( takie wieści są straszne .....

Mam nadzieje że się uda .... że poradzimy sobie z naszym kryzysem i cichymi dniami ....nie chce stracić tego związku .... a tak jakbyśmy się oddalali od siebie... ;/

20

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

szwagierka urodziła....choć widok malca mnie ucieszył .... to jednak i zasmucił....a chyba najbardziej to że mój partner mnie nie rozumnie nie poświęca czasu....wiecie ja tak sobie dużo ostatnio myślałam na ten temat....to że straciłam ciąże ok to boli bardzo boli...ale mnie chyba zdołowało to co się stało z moim związkiem...to chyba jest przyczyna /powodem mojego zachowania...ten brak rozmów przytulenia zrozumienia...czy użalania ? NIE...tego nie oczekuje po prostu słów " kochana bd dobrze" "nie martw się poradzimy sobie " itp ...TO sprawiło że nie potrafię się cieszyć dniami życiem ..żyje jak robot z dnia na dzień posprzątać ugotować pobawić się z córka spać....i ta monotonia...brak partnera w moim życiu.. czy ja go odepchnęłam czy on sam odszedł na bok? tego nie wiem ..chyba i to i to...No bo ile tak można...? ILE ?!
bo ja już mowie STOP ...tylko co po tym stop? co dalej .....tego nie wiem...i chyba dlatego potrzebuje was waszych opinii rad ..psycholog za 2tyg termin mam umówiony....

21

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Bardzo Ci współczuje tego, że musiałaś przeżyć coś takiego w swoim życiu. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego co czujesz. Dobrze, że idziesz do psychologa bo to tylko może Ci pomóc. Tak więc powinno zaświecić w Twoim sercu światełko nadziei- teraz będzie już tylko lepiej. Pisałaś, że masz już dziecko, musisz zatem myśleć o nim przede wszystkim- być dla niego silna bo bardzo Cię potrzebuje. Patrz na swoje dziecko- jak chodzi, mówi, bawi się. W tym odnajdziesz radość i siłę do walki bo walczyć musisz dla siebie, dziecka i swojego partnera. Chcę Ci przyznać jeszcze jedno: jesteś strasznie silną kobietą. Umiesz także pomagać innym, radzić mimo, że tak na prawdę sama też potrzebujesz pomocy i wsparcia. Ja raczej należę do osób słabych i załamujących się z byle powodu dlatego tak bardzo Cię podziwiam. Pozdrawiam serdecznie smile

22

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

silna ....?  wiesz ... tak naprawde jestem bardzo słaba...i terax to wszystko nagromadzone zaczyna pekać przerastać mnie ... nie mam siły już na nic ....

23

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Jesteś silna i to nawet nie wiesz jak bardzo. A to jest rzeczą chyba normalną, że kiedyś złe emocje, ból i smutek muszą wyjść na zewnątrz. Z tym, że to wcale nie jest oznaką słabości. To oznaka, że bardzo długo byłaś silna, może nawet zbyt silna.

24

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

a teraz ze swoja "siłą i ujściem emocji " jestem sama ... mojego faceta nie ma ... ii to jest oparcie ? no raczej nie ....prawda jest taka że zostałam sama z Nadia ... bez partnera bez znajomych bez rodziny.... bez nikogo ...tylko dziecko....

25

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Nie bardzo rozumiem.. to znaczy rozstałaś się z partnerem ? czy po prostu nie masz od niego wsparcia? masz dziecko a to dla kobiety już jest bardzo dużo bo w gruncie rzeczy z góry wiadomo, że na panów liczyć nie można big_smile no i masz jeszcze nas smile

26

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

rozstaliśmy sie już dawno chyba...dziś zostało to powiedziane....nie ma go ... dziecko tak...ale nie zdajesz sobie sprawy jak ciężko jestwychowywać dziecko z gwŁtu.....choć mogłam oddać....ale jest to trudne...dla mnie nadal

27

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko jest wychowywać dziecko pochodzące z gwałtu. Ale Ty dajesz rade, nie załamałaś się i nie usunęłaś ciąży, nie oddałaś też dziecka. To wszystko właśnie sprawia, że jesteś bardzo silną osobą i dobrym człowiekiem, który zasługuje na wszystko co najlepsze w życiu smile

28

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

mh ... to czemu tak sie di cholery dzieje ... jak opisalam

29

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Nie umiem Ci odpowiedzieć na to pytanie.. ale wiem jedno, że jest to strasznie niesprawiedliwe jak na kogoś spada tyle trosk i smutków na raz.

30

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

eh koniec dołowania muszę sobie poradzić.....jakoś trzeba prawda ? mam nadzieje że tu chociaż znajdę to czego szukam ( dziewczyny które wesprą wymienia się swoimi doświadczeniami ) ... a ty jak?

31

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Jasne, że dasz radę smile. Skoro poradziłaś sobie z tym, co stało się w przeszłości i tym razem dasz radę bo wiem, że jest w Tobie bardzo dużo siły do walki z codziennością. Eh ja też na razie jakoś daję radę, chociaż przyznam, że wiele rzeczy, które przeczytałam pod swoim postem trochę mnie zdołowały, poczułam tak jakby to była moja wina i faktycznie ja musiała cierpieć ze to co on nawyprawiał i jeszcze miała niedorzeczne pretensje do świata, że chce być szczęśliwa. Ja nie jestem ( tak myślę big_smile ) podła i mściwa ale ciężko patrzeć na to jak on pięknie prezentuje światu swoją nową kobietę.. No ale cóż trzeba chyba się w końcu ogarnąć big_smile.

32

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

no trzeba smile. nic na to nie poradzisz już niunia .... a mnie jtr czeks wizyta u msleństwa hmm

33

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Nie bardzo rozumiem.. pisałaś, że rozstałaś się z facetem. Czemu więc tma idziesz?

34

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

eh...bo że tak powiem terapia szokowa ...nswrzeszczałam wywaliłam z domu na noc i wg odeszłam (tak mi sie wydawało) ... a on przyszedł przeprosił porozmswiał..1 raz jak długo jesteśmy razem rozmswialiśmy długo i szczerze prosił bym dała druga szanse...zaproponował nawet że RAZEM pójdziemy do psychologa...wiec ...tym mnie przekonał..kocham go mimo tego że mi go brak że jest ciężko.. może to naiwne z mojej strony ale chce to naprawić-oboje chcemy. a nie umiemy...dlatego psycholog powinien nam obojgu pomóc ....

35

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Moim zadaniem bardzo dobrze się stało, że wrócił. Jeśli ko kochasz to warto się starać o naprawienie relacji. No i myślę też, że łatwiej Ci będzie chociażby np. jak pójdziecie razem do tego psychologa. Będziesz mieć wsparcie smile

36

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

no i do niego może też wiecej trafii jak ktoś mu powie obiektywnie co robi nie tak ...bo moje argumenty czesto nie trafiały di niego . Mam nadzieje że bd już dobrze...napewno nie raz bd cieżko ...ale ze ON bd przy mnie ! a nie obok....a ty jak tam ?

37

Odp: potrzebuje waszej opini i porady

Myślę, że psycholog postara mu się wyjaśnić, że powinien bardziej Cię wspierać. Taka terapia może na prawdę zdziałać cuda ( chociaż osobistego doświadczenia nie mam w tym temacie ale wiem od swoich znajomych ). A mnie cóż brakuje tylko tego "kogoś" bo gdy przychodzą takie długie wieczory, samotne wieczory to na prawdę jest ciężko. A perspektywa kolejnych lat a samotności tylko jeszcze gorzej na mnie wpływa. Szkoda, że w moim przypadku jakoś opornie idzie szukanie tej drugiej połówki. Pozdrawiam Maja.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » potrzebuje waszej opini i porady

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026